NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sierakowski: Dziwy i diwy polskiej estrady Drukuj
Sławomir Sierakowski   
10.10.2011

Jeśli zgadzamy się, że wybory parlamentarne są najważniejszym wydarzeniem w demokracji liberalnej, to nie zapominajmy nawet tego dnia, że w dzisiejszym świecie mamy przynajmniej dwa życia polityczne. To oficjalne obserwujemy w mediach i czasami, choć z każdym rokiem coraz mniej, w parlamencie. To nieoficjalne toczy się na placach wielu państw ogarniętych globalnym kryzysem i wszędzie, dokąd idee, spory o wartości i rzeczywiste uczestnictwo uleciało z instytucji oficjalnych zdominowanych przez marketing polityczny i starcie produktów.

  

Złudzeniem byłoby uważać, że granice możliwości demokracji to ekran telewizora. Ale złudzeniem byłoby także lekceważyć to, co tam widzimy. Z punktu widzenia tego, czego moglibyśmy się spodziewać po wyniku wyborów parlamentarnych w Polsce, nie jest to wynik zły.

  

Po pierwsze, przegrało Prawo i Sprawiedliwość. Kolejna porażka i brak naturalnych koalicjantów, powinny ostatecznie odebrać prawicy nadzieje na sukces pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego i rozpocząć zmiany, które być może odsuną ją wreszcie od Ojca Rydzyka i Antoniego Macierewicza, a przybliżą nowoczesności. Z Jarosławem Kaczyńskim prawica jest jak konstrukcja spajana śrubą z wielokrotnie przekręconym gwintem. Można tak zostawić, ale jeśli ma to jeszcze do czegoś służyć, lepiej spoiwo wymienić, nawet jeśli trzeba będzie całość rozebrać i złożyć od nowa.

  

Po drugie, spodziewane zwycięstwo Platformy Obywatelskiej odbywa się po bezspośredniej konfrontacji z frustracjami zwykłych ludzi i wśród deklaracji bardziej nowoczesnego spojrzenia na kulturę i gospodarkę. W poprzednich wyborach wygrał kandydat mediów i biznesu, w obecnych – tylko mediów.

  

Po trzecie, przez mur okalający scenę polityczną udało się przeskoczyć nowej partii, choć wszyscy znają tylko tego, który do parlamentu wraca. I nie jest pewne, czy sam w ogóle wie, w jakim towarzystwie. Choć sukces partii Palikota jest raczej potwierdzeniem znaczenia medialnej rozpoznawalności i pieniędzy w polityce, a wynik symptomem zniechęcenia do establiszmentu, to dobre i to, tym bardziej, że Palikot używał częściej lewicowych niż prawicowych idei. Gdyby jeszcze okazało się, że mamy do czynienia nie z zaciągiem lokalnych biznesmenów, a partia zmieni nazwę i sposób działania z monarchicznej na demokratyczną, to może życie parlamentarne wzbogaci się o nową siłę, a nie jeszcze bardziej rozwodni.

  

Po czwarte, klęską poniósł SLD Grzegorza Napieralskiego, który uwierzył, że wynik wyborów prezydenckich zawdzięcza sobie, a nie okolicznościom starcia dwóch prawic. Nie powinno się kopać przegranego. Tym bardziej, że z list SLD próbowali dostać się do parlamentu tacy ludzie jak Marek Balicki czy Dorota Gardias. Ich brak w sejmie to strata nie tylko dla lewicy, ale w ogóle dla jakości życia parlamentarnego. Miejmy nadzieje, że nadrobią to Wanda Nowicka, Anna Grodzka i Robert Biedroń z Ruchu Palikota.

  

Po piąte, tradycję przedłużył PSL, co gwarantuje, że bezrobocie nie wzrośnie o licznych kolegów i koleżanki Waldemara Pawlaka, ale prawdopodobnie oznacza też całkiem sensowną ministrę Jolantę Fedak w ważnym resorcie pracy i polityki społecznej.

  

Po szóste, nie cudzołóż! Czyli przegrał Kościół zdradzający na potęgę swoje śluby ewangeliczne czystości, posłuszeństwa i ubóstwa. Nie tylko nie pomógł PiS-owi, ale wychował sobie mściciela, którego będzie teraz cztery lata oglądał we wszystkich telewizjach, za 20 lat nadawania radia Ojca Rydzyka.

  

[fot. Wojtek Ziemilski]

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
ramone.alcin   |10.10.2011 10:00:05
"Po trzecie, przez mur okalający scenę polityczną udało się przeskoczyć
nowej partii, choć wszyscy znają tylko tego, który do parlamentu wraca. I nie
jest pewne, czy sam w ogóle wie, w jakim towarzystwie. Choć sukces partii
Palikota jest raczej potwierdzeniem znaczenia medialnej rozpoznawalności i
pieniędzy w polityce, a wynik symptomem zniechęcenia do establiszmentu, to dobre
i to, tym bardziej, że Palikot używał częściej lewicowych niż prawicowych
idei."

Nieprawda - co najwyzej mozna powiedziec, ze byl 50% Wanda Nowicka,
50% Januszem Korwinem-Mikke. To nie jest zadna lewica, to jest typowy
amerykanski libertarianizm.
Jakub Serwa  - A Ania?   |10.10.2011 10:19:21
Wanda Nowicka i Robert Biedroń, oraz - proszę nie zapominać - Anna Grodzka!
:)
Pozdrawiam!
lukasz  - czekamy   |10.10.2011 10:30:52
No tak, tak wszystko prawda, ale ludzie o lewicowych poglądach byli w tych
wyborach chyba najbardziej zagubioną grupa wyborców, bo przecierz SLD jest juz
dawno niweiarygodne jako lewicową formacją a Ruch Palikota to tylko lewica
ideologiczna a w gospodarce to czysty neoliberalizm, bo przecierz ma w programi
podatki na poziomie 3x18% !!!. Więc cały czas czekamy i czekamy na …… (wiemy
kogo :-)
korekta   |10.10.2011 12:23:52
establiSZment - bardzo polski wygląd tego słowa
paba   |10.10.2011 12:29:33
@lukasz:
"Ruch Palikota to tylko lewica
ideologiczna a w gospodarce to
czysty neoliberalizm, bo przecierz ma w programi podatki na poziomie 3x18%"
to zależy jak definiujemy lewicowość - jeżeli jako rozwinięcie hasła: wolność,
równość braterstwo to równe podatki (jeśli chodzi o część dochodów)są lewicowe.
Tutaj są o wiele głębsze obszary do podrapania - kim jest dzisiejsza lewica?
fred  - Nowicka   |10.10.2011 13:09:17
zajmuje się tylko kwestiami światopoglądowymi,a Biedroń? To kompromitacja, warto
też pamiętać że RPP jest za podatkiem liniowym co zbytnio lewicowe nie jest
Heinrich  - Niektórzy uczepili się liniowego u Palikota   |10.10.2011 13:55:58
jak rzep psiego ogona. A jego postulat zwolnienia w ogóle najbiedniejszych, to
co? W TV widziałem, jak nawalał w Korwina z pozycji centrolewicowych. Idee
ekonomiczne Ruchu Palikota są jeszcze nieokreślone. Wydaje mi się, że on sam
oscyluje wokół "flexicurity" popularnej na skandynawskiej lewicy.
Zamiast zamykać sie w wieży z kości słoniowej KP lepiej by zrobiła, zbliżając
sie do Palikota i próbując popychać go ekonomicznie w lewo
ubik   |10.10.2011 21:37:34
Również protestuję przeciwko nazywaniu Palikota partią lewicową, bo to bardzo
chętnie robi tvn24, żeby sprawić wrażenie, że na polskiej scenie politycznej
jest pluralizm, lewica i prawica, otóż lewicy proszę państwa w Polsce nie ma,
więc system ma słabą legitymację!!! Jeżeli chodzi o SLD Napieralski padł i wróci
koncepcja centrolewicy, czyli właśnie czegoś w rodzaju Palikota i to będzie
koniec SLD w Polsce. SLD ma szanse tylko, wracając do twardego
socjaldemokratycznego programu, a nie romansując z BCC. Dlaczego SLD nie
krzyczało w kampanii o podniesieniu podatków dla bogatych, tylko wycofało się z
tego na samym wstępie?
ketman  - Stała rubryka dla p. Sierakowskiego   |10.10.2011 22:17:45
Panie Sierakowski czekałem na Pańskie słowo. Warto było…soczyste
review.
Chciałbym doczekać chwili, kiedy to będzie miał Pan stałą rubrykę np. raz w miesiącu na łamach Krytyki Politycznej. Wszak to przystoi ‘naczelnemu’ czasopisma.
bm  - zzz   |11.10.2011 01:50:59
Hej,
Nie rozumiem dlaczego podatek liniowy miałby być niesprawiedliwy
społecznie??- wytłumaczcie mi to proszę. Ludzie z mojego otoczenia, którzy są w
II grupie podatkowej to zwykli ludzie, wywodzący się z przeciętnych rodzin
(również o przeciętnych dochodach), którzy dobrze uczyli się w
podstawówce-gimnazjum-liceum dzięki czemu dostali się na dobre studia
(bezpłatne), nie byli bierni i dostali dobrą pracę. Ja kończę dobre studia,
pracuję (mając umowę "śmieciową") i najpewniej znajdę w podobnej
sytuacji. Nie rozumiem dlaczego państwo ma mnie "karać" za bycie
pracowitym, konsekwentnym i niekoniecznie przedsiębiorczym.
Szymon  - Na co czekamy? A PPP?   |11.10.2011 10:29:45
Pojawia się wiele głosów o zagubieniu lewicy podczas wyborów, niemożności
odnalezieniu odpowiedniej partii i kandydata. SLD skompromitowane, zdradziło
ideały lewicy, RPP to wyłącznie liberalizm światopoglądowy…itd. Dlaczego nikt
nie wspomina o Polskiej Partii Pracy? Czy ja się mylę, że to właśnie PPP
najlepiej reprezentuje postulaty lewicowe? Dlaczego dostała tylko 0,6 proc.
głosów. Na kogo głosowali w takim razie "prawdziwi lewicowcy"? Nie
poszli na wybory? Dlaczego tak dużo czytam na portalu KP o PiS, o PO, o SLD, a
tak mało o PPP? Nie jestem żadnym działaczem, ale przeciętnym wyborcom
szukającym partii wiernej lewicowym ideałom.
Teoś   |11.10.2011 13:57:52
Bo PPP jak i Nowa Prawica są partiami naprawdę antysystemowymi, które nie uznają
dogmatu o wspaniałości III RP. A takie ugrupowania nie mają łatwo w mediach i w
instytucjach państwowych typu PKW.
Szymon  - @Teoś   |11.10.2011 14:15:00
Teoś zgoda co do mediów publicznych, a zwłaszcza dużych, prywatnych (chyba nie
widziałem PPP w TVN 24 czy TVN - a z racji zawodu oglądam te stacje ponad osiem
godzin dziennie. W Polsacie raz, w publicznej kilka razy). Ale dlaczego ja o tej
partii nie mogę przeczytać na stronach Krytyki Politycznej? Może za rzadko
czytam? U felietonistów KP też się rzadko przewija ta partia. Szkoda.
lukasz  - podatek liniowy   |11.10.2011 14:54:56
Mam pomysł !
Wpisujcie państwa, w których jest podatek liniowy a w których
progresywny.
Następnie porównamy sobie,
- które są postrzegane jako opiekuńcze,
a które jako neoliberalne,
które bogatsze a które biedniejsze,
- w których jest
duże rozwarstwienie dochodowe a w których małe
ściepan   |11.10.2011 15:21:36
Co do liniowego z wysoką kwotą wolną od podatku, to dla mnie kwestie istotne są
dwie:
1. Cięcie wyższych progów progresji podatku, mogące mieć w niektórych
sytuacjach gospodarczych uzasadnienie, uniemożliwi skorzystanie z nich w razie
potrzeby - gdy zajdzie nagląca konieczność zasilenia budżetu, wzrosną podatki
pośrednie i/lub spadnie kwota od podatku wolna.
2. Wprowadzenie wysokiej kwoty
wolnej od podatku może się niekorzystnie (znowu!) odbić na dobrach publicznych -
nie składam się/za remonty nie płacę/po co więc szanować?

pozdr.
Spokojny  - Szymon i Teoś   |11.10.2011 15:44:35
PPP nie mogła otrzymać żadnych głosów. Stwierdzenie, że to partia antysystemowa
to część prawdy, ale całość jest dużo trudniejsza. PPP to przejaw braku
alternatywnych pomysłów. Żiżek w tekście umieszczonym tutaj obok wypowiedział to
bardzo jasno. Można wyobrazić sobie podróże w czasie, upadek asteroidy na
Ziemię, nieśmiertelność albo przesyłanie ludzi drogą radiową, ale nie sposób
wyobrazić sobie końca kapitalizmu. Przy czym nie chodzi tu o to, żeby sobie
wyobrazić koniec czegoś co jest. Bo wtedy wyobrażamy sobie właśnie to co jest,
tyle, że kończące się. Nie sposób wyobrazić sobie w sposób spójny czegokolwiek
innego. Z tego powodu wszystko cokolwiek pisze się tu na KP jest póki co
mieleniem w pustych młynach. Bo to jest ciągłe powtarzanie, że jest źle. Ciągła
krytyka polityczna. Jest źle. Ale nie ma żadnego konkretnego, dającego się
rzeczowo opisać i dobrze wyobrazić pomysłu jak mogłoby być jeśli nie tak jak
jest. Konkretnego projektu działającego, spełniającego ludzkie potrzeby,
uwzględniającego ludzkie pragnienia, w tym pragnienie sprawdzenia się, ryzyka i
rywalizacji, dającego wolność wyboru, szanującego indywidualność i różnicę a
jednak dającego poczucie bezpieczeństwa projektu działajacej realnie gospodarki.
Która w dodatku mogłaby być innowacyjna, ekologiczna i mogłaby działać nie tylko
wtedy kiedy ilość ludzi jest stała, ale także wtedy kiedy ta ilość maleje, kiedy
rośnie, kiedy jest powódź, zaraza albo trzęsienie ziemi.. I w dodatku żeby w tym
systemie można było wierzyć w co się chce lub w nic nie wierzyć, żeby można w
nim było będąc mężczyzną albo kobietą robić na co ma się w życiu ochotę.. Nie ma
takiego projektu. PPP także go nie ma. Dlatego im dalej posuwa się w krytyce co
jest teraz, tym mniej prawdopodobne, że otrzyma jakiekolwiek głosy. Dać władzę
PPP to tak jak dać władzę krytyce politycznej. To skok w zupełną pustkę. Ludzie
nie dlatego głosują na Palikota, że podoba im się pomysł likwidacji KRUSu i
prywatne studia. Głosują na niego, bo choć jego pomysły im się podobają
bardziej, mniej lub średnio to jednak są to jakiekolwiek pomysły. Pomysł
jakikolwiek bywa lepszy niż żaden. Szczególnie jak się stoi za sterem i coś
jednak trzeba zdecydować.
Więcej o Palikocie
tutaj:
http://spokojny-blog.blogspot.com/
bm  - zzz   |11.10.2011 17:28:43
Zgadzam się ze Spokojnym. Problem w tym, że "wymyślenie" jakiegoś
systemu społeczno-ekonomicznego, który działa jest ekstremalnie trudne.
Socjologia to nie fizyka, trudno stworzyć eksperyment, i sprawdzać kolejne
rozwiązania. Obawiam się, że w najbliższej przyszłości stworzenie systemu
społecznego maksymalizującego szczęście każdego jego członka jest niemożliwe
buritos   |11.10.2011 17:53:40
Chciałem głosować na PPP, ale przeczyatlem, ze chcieli wystawic Leppera w
wyborach. Słabo
stoff   |11.10.2011 18:19:29
Ja się najbardziej cieszę, że nie wygrał PIS. U mnie w pracy musiałam ukrywać,
że na nich nie głosuję, chociaż to publiczna instytucja. Dziecko koleżanki
oświadczyło jej, że wyjeżdża z kraju w związku z wynikami wyborów, bo
"wygrał nie ten co powinien".
christopher  - Palikot   |13.10.2011 16:16:31
Janusz Palikot ma jedną zaletę - skuteczność, którą udowodnił w swojej karierze
naukowej, biznesowej i politycznej. Jego dotychczasowe życie nie pozwala dać
dużej wiary używanym w trakcie kampanii wyborczej lewicowym hasłom. Powstanie
Ruchu Palikota można przypisywać dwóm możliwym scenariuszom:
1. Chęć poszerzenia
grupy wpływów PO na polskiej scenie politycznej poprzez "posiadanie"
swojej partii lewicowej. Działania tego typu były już stosowane nie tylko w
Polsce.
2. Konflikt osobisty pomiędzy czołowymi działaczami PO ( a zwłaszcza
Donaldem Tuskiem) , a Januszem Palikotem.
Prawdziwość jednego ze scenariuszy
wyjaśni się w trakcie trwania kadencji sejmu i rzeczywistych działań Janusza
Palikota zwłaszcza w trakcie najistotniejszych głosowań.

Wybór programu
politycznego był najprawdopodobniej wynikiem badań socjologicznych i chęci
"wstrzelenia się przez" chrześcijańskiego filozofa Palikota w niszę na
scenie politycznej, co w konsekwencji spowodowało sukces wyborczy i ograniczenie
wpływu SLD na polskiej scenie politycznej. Czy JP ;) jest prawicowy czy
lewicowy? Wydaje mi się , że jest cyniczny i swoje kadry traktuje
instrumentalnie tak jak wcześniej traktował swoich przyjaciół i promotora na
KULu.
kazik  - do gazety krytyka polityczna   |16.10.2011 20:33:39
proszę o wytłumaczenie mi dlaczego po zwrocie majatku kosciołowi nadal jest
wypłacany fundusz koscielny który przypominam powstał za komuny jako
rekompensata za zabrany majątek aktualnie mówi się że z budżetu paNstwa
będziemy płacic 1 procent podatku na rzecz koscioła -
dlaczego przecież oddano z naddatkiem kosciołowi co byłó jego i
dlatego fundusz już bez żadnych opłat powinien być zlikwidowany gdzyż nie
ma juz aby go wypłacać podstawy prawnej-przypominam majątki koscielne
zostały zwrócone.czy w nsaszym kraju nie może być normalnie
notenoid  - re: zzz   |31.10.2011 20:26:32
bm napisa?:
Hej,
Nie rozumiem dlaczego podatek liniowy miałby być niesprawiedliwy
społecznie??- wytłumaczcie mi to proszę. Ludzie z mojego otoczenia, którzy
są w II grupie podatkowej to zwykli ludzie, wywodzący się z
przeciętnych rodzin (również o przeciętnych dochodach), którzy dobrze
uczyli się w podstawówce-gimnazjum-liceum dzięki czemu dostali się na
dobre studia (bezpłatne), nie byli bierni i dostali dobrą pracę. Ja kończę
dobre studia, pracuję (mając umowę "śmieciową") i najpewniej
znajdę w podobnej sytuacji. Nie rozumiem dlaczego państwo ma mnie
"karać" za bycie pracowitym, konsekwentnym i
niekoniecznie przedsiębiorczym.

To nie kara, tylko dobrowolne podzielenie się nadmiarem dochodów
niewielkiej (3%) grupy, dla których wymienione cechy zwykłych ludzi
z przeciętnych rodzin były być może konieczne ;) , ale na pewno nie
wystarczające.
Obyś się o tym nie przekonał, drogi bm, do końca życia
pracując na "śmieciowej" (koniecznie
niekoniecznie przedsiębiorczym)
austriak  - re: notenoid   |01.11.2011 04:59:34
O, podatek dochodowy jest dobrowolny? Serio 32% z każdej złotówki ponad 85 528
zł rocznie jest nadmiarem? A jak to zmierzono?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 10.10.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.07070 Seconds