Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Rajkowska: Dzięki Dotleniaczowi zobaczyliśmy, że w Warszawie mieszkają starsi ludzie Drukuj
Joanna Rajkowska   
28.03.2008

Nie zabieram głosu w sprawie odbudowy stawu Dotleniacza, zabieram głos w sprawie sposobu, w jaki urząd miasta Warszawy, w tym momencie reprezentowany przez Pana, traktuje przestrzeń publiczną naszego miasta. Według mnie ten sposób myślenia to absolutna klęska demokratycznego sposobu decydowania o tym, jak ta przestrzeń ma wyglądać, jakie ma spełniać funkcje, komu służyć. Jest to również próba zniszczenia naturalnego związku, jaki mieszkańcy czują ze swoimi podwórkami, placami, skwerami. Jest arogancją urzędnika twierdzenie: „Mieszkańcy nie mogą, ot tak, przychodzić sobie na pl. Grzybowski i go zawłaszczać”. Otóż mają pełne prawo.

Pańskie wypowiedzi przedstawiają wizję miasta fasadowego, planowanego bez żadnego rozeznania rzeczywistych potrzeb, marzeń i wizji mieszkańców. To myślenie wydaje się znajome. Znamy efekty centralnego planowania, wskazywania palcem funkcji danego skweru, rozdawania niechcianych prezentów w postaci kolejnych pomników służących jedynie uprawianiu polityki historycznej. Tego rodzaju polityka prowadzi do powstawania miejsc, w których nikt nie chce przebywać, ponieważ do nikogo nie należą, nikomu nie służą i w efekcie są pozbawione tożsamości.

Rozumiem, że chciałby Pan widzieć pracowników okolicznych banków z teczkami w rękach, którzy świetnie ubrani przemierzają plac z granitowej kostki, a nie chce Pan widzieć setek starszych osób, którzy chętnie posiedzieliby nad wodą, bo ich emerytura nie wystarcza na wyjazd nad jezioro. Ani na opiekunkę, która doprowadzi ich do Ogrodu Saskiego, jak to Pan poleca. Dotleniacz uczynił ich jednak widzialnymi i słyszalnymi, czego już nie da się cofnąć.

  

Komunikat warszawskiego koła Zielonych

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 30.03.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.72374 Seconds