NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sierakowski: Przekrój Hajdarowicza Drukuj
Sławomir Sierakowski   
17.01.2012

Niedawno jeden ze współpracowników „Krytyki Politycznej”, zarazem znany publicysta i doświadczony dziennikarz Roman Kurkiewicz, objął funkcję redaktora naczelnego „Przekroju”. Zadeklarował chęć stworzenia interesującego tygodnika, który o polityce, kulturze, gospodarce i innych sprawach społecznych prezentował będzie opinie szeroko pojętej lewicy. W sytuacji, gdy brakuje w Polsce dobrych masowych pism lewicowych, wyzwanie, którego postanowił podjąć się Kurkiewicz, wzbudziło zrozumiałe nadzieje na możliwość pisania lub czytania opinii rzadziej dostępnych w innych mediach.

Wzbudziło też zrozumiałe obawy. Nie tylko dlatego, że pismo jest w złej sytuacji finansowej, a wszyscy wiemy, jaka jest kondycja prasy. Przed „Przekrojem” stoi zatem trudne zadanie. O ile jednak osoba Kurkiewicza jest gwarancją dla autorów i czytelników, że pismo będzie redagowane na poziomie, o tyle jego właściciel Grzegorz Hajdarowicz w swojej ofercie wydawniczej ma bardzo różne periodyki. Poza podziałem na poglądy lewicowe i prawicowe, istnieją także inne różnice, w tym na media tabloidowe i rzetelne. I podziału tego nie unieważnia okoliczność, że poważnym mediom masowym coraz trudniej utrzymać się na rynku. Można tygodnik, który lekceważy etos dziennikarski, poziom merytoryczny i zasady honoru, prezentować jako „wyrazisty” i „opiniotwórczy” z przekonaniem, ale nie z sensem. Można cieszyć się, że jako taki znajduje czytelników, ale nie można twierdzić, że priorytet nadawany czytelnictwu, oglądalności czy popularności sam w sobie sprzyja rozwojowi debaty publicznej w Polsce lub gdziekolwiek indziej. Najczęściej jest niestety przeciwnie.

Grzegorz Hajdarowicz przedstawił w najnowszym „Przekroju” swój biznesplan, wyrażając nadzieje, że „Przekrój” „pójdzie tą samą drogą, co Uważam, rze” i stanie się „wyraziście lewicowy”, co na dodatek sprzyjać będzie pluralizmowi mediów. Jeśli „Przekrój” będzie wyrazisty w ten sam sposób, co pismo „Uważam, Rze”, nigdy nie stanie się pismem lewicowym. Ani rzetelnym. Nie jestem pewien, czy prawicowość polega właśnie na tym, co reprezentuje sobą tygodnik Pawła Lisickiego, ale jestem pewien, że rywalizacja w ten sposób redagowanych tygodników niewiele wspólnego miałaby z podziałem ideowym, a także z jakkolwiek sensownie rozumianym pluralizmem mediów. Nawet gdyby prawie nikt już nie wierzył, że takie podziały są w ogóle jeszcze możliwe. Lub że los mediów czy polityki nie został już przesądzony w kieszeniach biznesmenów.

  

Komentarze
Dodaj nowy
edekzkrainykredek  - re:   |17.01.2012 14:33:01
lip@koester.pl napisa?:
ponad 20 lat temu upad?a w Krakowie Depesza - autorski projekt G.H. Poza
tym nie znam innych biznesów G.H. zrobionych w PL


i co z tego?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 17.01.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.87646 Seconds