|
Prusak: Biskup nietuzinkowy |
|
|
Jacek Prusak, SJ
|
|
14.02.2011 |
|
Arcybiskup Józef Życiński był osobą nietuzinkową, ale i złożoną. Z tego powodu miał zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników. Niektórych porywał swoją inteligencją, innych drażnił ciętym dowcipem i zasadniczością w podchodzeniu do rozwiązywania problemów. Myślę, że dopiero teraz, kiedy nie ma go już między nami, będziemy mogli ocenić jaką rolę pełnił w polskim Kościele, i to docenić. Nie chcę stawiać go na piedestale, bo jak każdy człowiek, zwłaszcza bardzo uzdolniony, miał on swoje ludzkie przywary. Zanim go poznałem, byłem jego czytelnikiem, potem studentem; w końcu chciał, abym zasilił szeregi psychologów KUL. Zawsze ceniłem sobie jego opinie, nawet jeśli w niektórych sprawach nie do końca się z nim zgadzałem. Nigdy jednak nie przechodziłem wobec tego co mówił obojętnie. Cieszyło mnie to, że ludzie nauki i środowisk twórczych, niezwiązani z Kościołem, widzieli w nim człowieka dialogu. Wielokrotnie byłem tego świadkiem. W Kościele promował pluralizm, refleksyjność i zaangażowanie świeckich. Nie bał się podejmować trudnych decyzji i wyrażać niepopularne opinie. Umarł jako człowiek pełen pasji, i ciekawości świata. Takim go zapamiętałem. Szkoda, że go już nie ma między nami.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 14.02.2011 )
|
Jest nauka w sensie pracowitego latam...
Olek Radynski pisał tu chyba jakiś cz...