|
LMN
|
|
09.10.2004 |
Wszyscy zapewne cieszymy się z Nobla dla Elfride Jelinek. Ta nagroda oburzyła - oczywiście - nie tylko prawicę. Zaczął się festiwal dyskredytowania twórczości Noblistki. Ponieważ intelektualne ubóstwo polskiej prawicy sprawia, że krytyka ta jest mało wysublimowana, a Jelinek zasługuje za coś więcej, proponuję prawicę wyręczyć. Poniżej proponuję wstępną listę zarzutów, prosząc o jej uzupełnienie. Spójność logiczna nie jest wymagana (to przecież będzie prezentowane w ramach dyskursu prawicowego).
1. Jelinek jest feministką; 2. do tego jest komunistką; 3. najpewniej jest lesbijką (dowód - patrz pkt. 1); 4. może i jej język jest dobry (choć - naturalnie - nie tak dobry, jak język encyklik Jana Pawła II), ale to tylko stanowi dodatkowy zarzut - w ładnym języku powinna pisać o ładnych rzeczach, a nie takich ohydztwach; 5. dostrzega tylko brudy życia, a przecież świat jest pełen dobrych ludzi; 6. pewnie dokonała aborcji (dowód - patrz pkt. 1; sprzeczność z pkt. 3 pozorna); 7. oskarża porządnych, schludnych Austriaków, którzy przecież nie głosowali na Hitlera (bo w 1933 nie byli w Rzeszy), a w czasie wojny każdy musi przecież zabić paru Żydów (w publikacjach proszę pisać: żydów); 8. jest brzydka; nie ma tej klasy, co żona Pendereckiego; 9. psuje młodzież; 10. zagłusza w sobie i czytelnikach głos Boga; 11. żyjemy w czasach wojny z islamskim terroryzmem, a jej pisarstwo podważa podstawy naszej chrześcijańskiej cywilizacji.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 21.10.2004 )
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...