NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Piątek: Koniec widowiska pod tytułem Berlusconi Drukuj
Tomasz Piątek   
10.11.2011
berlusconi120.jpgTo prawdopodobnie koniec Berlusconiego. Berlusconi pokonał się sam. Gdyby nie to, mógłby jeszcze długo rządzić, nie przejmując się żadną opozycją. Komentarz Tomasza Piątka.

Silvio Berlusconi stracił większość parlamentarną i zapowiedział, że poda się do dymisji po tym, jak parlament uchwali „ustawę o stabilności finansowej”, zawierającą drastyczne cięcia w wydatkach socjalnych. Przeciwko takiemu rozwiązaniu, jak i całej ustawie, zaprotestował między innymi słynny były prokurator Antonio Di Pietro, bohater antykorupcyjnego śledztwa „Czyste ręce”, które obaliło skorumpowany chadecko-pseudosocjalistyczny reżim rządzący wcześniej we Włoszech.

 
Ruchy Berlusconiego nie są jasne. W jednej chwili próbuje zmusić prezydenta Giorgio Napolitano, aby ten nominował na premiera Angelino Alfano. Zaraz potem – domaga się od razu nowych wyborów. Prezydent Napolitano sugeruje powołanie (prawdopodobnie pod kierownictwem byłego komisarza europejskiego, Mario Montiego) wielopartyjnego rządu już nawet nie zgody narodowej, a „narodowego alarmu” (tak nazywają go Włosi). Ten alarm związany jest z zagrożeniem, które najbardziej teraz przeraża włoską elitę: chodzi o kryzys ekonomiczny na grecką miarę. Jeśli taki rząd narodowego alarmu nie zostanie powołany, wtedy rzeczywiście nie ma innego wyjścia, tylko przyspieszone nowe wybory i  jeszcze bardziej przyspieszona kampania wyborcza – mówi Napolitano.

  

A w kampaniach wyborczych Berlusconi jest mocny. Ma nadal swoje telewizje - i ogromne doświadczenie w nabijaniu Włochów w butelkę. Czy jest więc możliwe, że dzięki swoim reklamówkom i piosenkom wyborczym lider prawicy znowu wypłynie na powierzchnię?

  

Włoscy komentatorzy uważają, że nie. Berlusconi zrobił dużo, żeby zniechęcić do siebie ludzi. Przez wszystkie lata swoich rządów nie spełnił (bo i nie mógł) swoich neoliberalnych obietnic wyborczych. Skandale erotyczne, imprezy „bunga-bunga” dobiły go w oczach jego najwierniejszych wyborców: kobiet z klasy średniej. W 1994 roku wystartował pod hasłem: „Kraj, który kocham” (Włochy, oczywiście). W roku 2011 podsłuchano, jak mówił o Włoszech: „Kraj gówniany”.

  

Smutnym faktem jest jednak to, że Berlusconi pokonał się sam.Wysiłki lewicy, aby go zwyciężyć, przez długi czas nie dawały nic. Wyborcy Berlusconiego byli zapatrzeni w swojego lidera, głusi na lewicowe argumenty. Gdyby Berlusconi sam się nie pogrążył, mógłby jeszcze długo rządzić nie przejmując się żadną opozycją.

  

To prawdopodobnie koniec Berlusconiego. Ale zapewne nie koniec „ustawy o stabilności finansowej”. Kryzys, zagrożenie, „narodowy alarm” jest idealnym momentem na to, aby przepchnąć ustawę, którą Antonio Di Pietro nazwał „socjalną rzeźnią”.  

  

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Anonimowy   |10.11.2011 14:37:51
Dłuuugo Tomasz Piątek czekał na możliwość odnotowania tego faktu.
Ale co
dalej?????
Oby Włochom się udało, ale śledząc włoską scenę polityczna tylko
pobieżnie, możemy być pewni mocy atrakcji.
Sam Piątek zwraca uwagę na jedną
bardzo ważną rzecz. Mimo, że lewica od kilku lat urządzała w każdym swoim medium
seans nienawiści (nawet słuszny) wobec prawicowego premiera nie była w stanie mu
nic zrobić.
Przypomnijmy, że sam lider włoskiego bloku lewicowego
(centrolewicowego) czyli Romano Prodi ma ogromny problem.
A jest nim współpraca
z KGB.
To, że jest to prawda świadczy fakt, że wycofał się z realnej polityki.
Wie, że muszą być inne dowody skoro to zrobił (Litwinienko to trochę za mało,
żeby wywrócić polityka tej rangi (były szef KE)).
Wszyscy musimy kibicować
Włochom, żeby im się jednak udało. Bo efekt domina czeka.
Rylew  - Ciao Silvio!   |10.11.2011 20:34:40
Ciao Silvio, nie pojawiaj się nam więcej,
naród nie wierzy już, że masz czyste
ręce.
Wieść się niesie bałamutna
że bez ciebie będzie smutno.
Gdy twoja reforma
każdemu coś utnie
wtedy będzie jeszcze smutniej.
Choć objąłeś kiedyś kraj nasz
ukochany
teraz nam zostawiasz swój produkt gówniany.
Z bunga-bunga znany i
zabawny causeur,
W nadziejach mąż stanu, a faktycznie pozer.
vladi  - chiał odejść przed kryzysem   |10.11.2011 22:03:39
Berlusconi jak szczur ucieka z tonącego okrętu
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 10.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 25.36138 Seconds