|
Pawlak: Zasypani w teczkach |
|
|
Antoni Pawlak
|
|
05.04.2005 |
|
Strona 1 z 11 Są takie zdania, takie frazy, które raz usłyszane w młodości, stają się czymś w rodzaju busoli na całe życie. To może być jakieś zdanie zapamiętane z czasami mało istotnej rozmowy, jakiś wiersz, piosenka.
Ja zostałem naznaczony, kiedy w latach 70. usłyszałem na totalnie zajechanej taśmie magnetofonowej piosenkę Jacka Kleyffa „Przychodzą do mnie różni ludzie”. A szczególnie jeden jej fragment;
A na to paru kombatantów
wydarzeń wspólnie przeżywanych
patrzą, czy aby się nie zmieniam
w pieśni tak niezdecydowanej.
Czy jeszcze wiem, „co nasza sprawa”
i – „kto nie z nami, ten nas zdradza”?
Są w świecie tym rachunki krzywd,
lecz gdy tłum będzie gonił kogo,
w strzępach munduru ślepą drogą,
to póki co, uchylę drzwi.
Są w świecie tym rachunki krzywd,
lecz póki co, uchylę drzwi.
I tak mam do dziś. Taki wewnętrzny mechanizm, który powoduje, że ręka sama sięga po klamkę, by uchylić drzwi, kiedy tłuszcza kogoś goni „ślepą drogą”. I wiem, że „są w świecie tym rachunki krzywd” i wiem, że ten mój gest traktowany jest przez moich przyjaciół jako zdrada „wydarzeń wspólnie przeżywanych”. Ale nic nie mogę na to poradzić. Zostałem naznaczony tą piosenką Jacka Kleyffa. Zostałem przez nią ukształtowany. Chyba na całe życie.
|
|
Aktualizacja ( 26.11.2006 )
|
Viking napisał: >Czytelnictwo w Pols...
Oczywiście viking znów najlepiej wie ...