NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ostolski: To rząd i my jesteśmy dłużnikami szpitali Drukuj
Adam Ostolski   
27.03.2011

pielgniarki.jpgW piątek Sejm zakończył uchwalanie pakietu ustaw zdrowotnych. W sumie – razem z przyjętą tydzień wcześniej ustawą o działalności leczniczej – jest ich pięć. Zmiany wprowadzane przez nie do polskiego systemu ochrony zdrowia nie są na pierwszy rzut oka jednoznaczne. Ale przy uważniejszej lekturze spoza szczegółowych rozwiązań wyłania się dość prosta w gruncie rzeczy idea. Nowe regulacje mogą być korzystne albo i niekorzystne z punktu widzenia pacjentów, lekarzy i pielęgniarek czy stanu zdrowia populacji – ale nie o to w nich chodzi. W centrum zainteresowania ustawodawcy nie jest bowiem zdrowie ludzi czy warunki ich pracy, lecz przede wszystkim finansowy aspekt ochrony zdrowia.

Jeśli szukać w tym pakiecie wyraźnie jasnego punktu, to jest nim ustawa refundacyjna. Wprowadza ona urzędowe ceny i urzędowe marże na leki refundowane. Ceny te będą negocjowane przez rząd z producentami. To krok w dobrym kierunku. Ustawa przewiduje, że na refundację przeznaczona będzie sztywna część budżetu NFZ, czyli 17%. Opinie na temat tego rozwiązania są niejednoznaczne, a jego skutki zapewne ujawnią się dopiero w przyszłości. Ustawa refundacyjna nie zmienia również poziomu współpłacenia przez pacjentów za leki, który jest u nas, jak na europejskie standardy, wysoki. Krytycy ustawy twierdzą, że doprowadzi ona do większego obciążenia pacjentów, gdyż apteki nie będą już mogły sprzedawać leków po promocyjnej cenie. Inni podkreślają, że dzięki sztywnym cenom małe prywatne apteki będą chronione przed dumpingiem ze strony aptek sieciowych.

Rozbieżne opinie budzi zmieniona ustawa o prawach pacjenta. Wprowadza ona możliwość dochodzenia przez pacjentów odszkodowań przed komisją odszkodowawczą, pod warunkiem zrzeczenia się możliwości wstąpienia na drogę sądową. Ci, którzy wybiorą tę ścieżkę dochodzenia swoich praw, będą mogli liczyć na dużo szybsze rozpatrzenie sprawy, ale ustalono górną granicę wysokości odszkodowania: 300 tys. zł dla krewnych zmarłego pacjenta lub 100 tys. zł (ewentualnie renta) dla samego pacjenta. Rozwiązanie to pozytywnie ocenia Rzecznik Praw Pacjenta, ale krytykują je przedstawiciele stowarzyszenia Primum Non Nocere. Wydaje się, że warto dać komisjom szansę. To, czy spełnią swoje zadanie, wyjdzie niejako w praniu. Wiele zależy od tego, czy pacjenci będą skłonni im zaufać, czy pozostaną przy powolniejszej, ale sprawdzonej drodze sądowej. Jeszcze więcej zależy od tego, czy komisje będą na takie zaufanie zasługiwać.

Ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia wprowadza e-recepty, e-skierowania i e-rejestracje. Ma to ułatwić pacjentowi zapisanie się do lekarza czy na badania i monitorowanie przez internet swojego miejsca w kolejce. Przede wszystkim chodzi jednak o zwiększenie nadzoru nad racjonalnością wydatków. To może mieć do pewnego stopnia sens, ale warto pamiętać, że kontrola nie jest panaceum na nieracjonalne wydatki, bo w dużym stopniu zachęca do nich sam system finansowania służby zdrowia. Czasem zaś wręcz wymusza on marnowanie pieniędzy, gdy np. NFZ wymaga od szpitali posiadania sprzętu, z którego nie korzystają – kosztowny sprzęt stoi potem w piwnicy i się kurzy. Zwiększenie kontroli może wyeliminuje część tych nadużyć, ale trzeba pamiętać, że wynikają one często z logiki systemu. Najbardziej kontrowersyjnym – i prawdopodobnie niekonstytucyjnym – aspektem tej ustawy jest sposób gromadzenia wrażliwych danych o pacjentach. O szczegółach ma decydować rozporządzenie ministra, nie zaś, jak przewiduje Konstytucja, ustawodawca. Z tego powodu ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia spotkała się z krytyką ze strony Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Krytycznie wypowiada się na jej temat również stowarzyszenie Panoptykon.

Wśród zmian wprowadzanych przez ustawę o zawodach lekarza i lekarza dentysty szczególnie rzuca się w oczy likwidacja stażu lekarskiego i zmiana programu nauczania medycyny: szósty rok studiów ma zastąpić staż. Celem takiego rozwiązania ma być podobno szybkie zwiększenie liczby lekarzy. Najprawdopodobniej jednak odbędzie się to kosztem jakości kształcenia i większej presji na (i tak bardzo obciążonych) studentów i studentki medycyny.

Najbardziej kontrowersyjna – i najbardziej szkodliwa – jest jednak ustawa o działalności leczniczej. Utrzymuje ona możliwość zatrudniania pielęgniarek w szpitalach na kontraktach, czyli sytuację, w której toleruje się naruszanie kodeksu pracy kosztem praw pracowniczych pielęgniarek oraz bezpieczeństwa i komfortu pacjentów. Ale przede wszystkim zobowiązuje ona samorządy do pokrywania długów szpitali lub ich komercjalizacji. Warto przypomnieć, że szpitale zadłużają się nie dlatego, że lubią, i zwykle również nie dlatego, że źle gospodarują pieniędzmi (choć i to się zdarza). Dzieje się to przede wszystkim dlatego, że usiłują mimo wszystko nas leczyć w warunkach permanentnego niedofinansowania. Tak naprawdę to nie szpitale się zadłużają, to rząd i my wszyscy jesteśmy dłużnikami szpitali. Aktualna próba przecięcia pętli zadłużenia może się powieść, ale może to oznaczać, że już za kilka lat niewiele pozostanie w Polsce szpitali o charakterze niekomercyjnym. Będzie potrzeba pracy kilku pokoleń, by to potem odbudować.

Krótko mówiąc, w pakiecie ustaw zdrowotnych chodzi przede wszystkim o szukanie oszczędności i zmniejszanie kosztów, przy jednoczesnym utrzymaniu publicznych nakładów na ochronę zdrowia na obecnym, dramatycznie niskim poziomie. Odbędzie się to najprawdopodobniej – w różnych proporcjach – kosztem budżetów samorządów, bezpieczeństwa i prywatności pacjentów, warunków pracy pielęgniarek, jakości kształcenia lekarzy, a także (czego akurat nie trzeba żałować) dochodów koncernów farmaceutycznych.

Pielęgniarki i położne, które towarzyszą człowiekowi w granicznych momentach narodzin i śmierci, tym razem asystowały z „białej galerii” agonii dotychczasowego systemu ochrony zdrowia i narodzinom nowego. Jaki będzie ten nowy system? Wiele z jego szczegółow poznamy w praktyce dopiero w przyszłości, a niektóre ze zmian będą nawet dla nas jako pacjentów przyjazne. Ale wyłaniający się z ustawowych rozwiązań obraz całości jest głęboko niepokojący. Świadczy bowiem o skuteczności rządu (w tym przypadku minister Ewy Kopacz) w prowadzeniu nieodpowiedzialnej polityki, która – choć krótkowzroczna – będzie miała dlugofalowe i trudne do naprawienia konsekwencje.

Czytaj też „Biały Kurier” wspierający protest pielęgniarek przeciwko zatrudnianiu ich w szpitalach na kontraktach.

 

Komentarze
Dodaj nowy
Mergiel   |27.03.2011 23:20:25
1. Co do leków: "Ceny te będą negocjowane przez rząd z producentami"
tzn. urzędnik kontra bogate koncerny, ciekawe będą efekty tych
negocjacji.
2."Wprowadza ona możliwość dochodzenia przez pacjentów
odszkodowań przed komisją odszkodowawczą, pod warunkiem zrzeczenia się
możliwości wstąpienia na drogę sądową" malutki krok w dobrym kierunku.
Trzeba sobie zdać sprawę, że lekarz, który stawia około 500 do 5000 diagnoz
rocznie i na ich podstawie podejmuje decyzje i działania, musi przynajmniej raz
rocznie pomylić się, czegoś nie dopilnować, nie zauważyć itd w efekcie czego
spowodować co najmniej uszczerbek na zdrowiu pacjenta. Większość tych błędów
uchodzi lekarzom na sucho. Gdyby było inaczej,przy obecnym ustawodawstwie, już w
tej chwili z licznego grona pozostałyby tylko pojedyncze niedobitki, nie
pozbawione prawa wykonywania zawodu. Skutkiem obecnego prawa i jego
interpretacji jest ukrywanie przez środowisko wszelkich błędów i niepowodzeń, a
nie ich omawianie i analiza, aby się nie powtórzyły w przyszłości. Jest
oczywiste, że wyrządzoną szkodę trzeba naprawić, oraz że należy wyciągać
konstruktywne wnioski z popełnionych błędów i temu celowi powinno być
podporządkowane stosowane prawo.
Przykład: Lublin, lekarz patolog, co najmniej
150000 diagnoz w karierze zawodowej i w wyniku jednej błędnej pozbawiona prawa
wykonywania zawodu i wyrok więzienia w zawieszeniu. Proszę mi pokazać naukową
metodę badawczą, która przy udziale subiektywnych metod oceny odznaczałaby się
taką statystyczną rzetelnością jak ów lekarz, nie ma takiej.
Pozdrowienia
Mergiel
Mergiel   |27.03.2011 23:37:13
cd.
3. Likwidacja stażu lekarskiego i LEPu to poważny błąd, powodowany doraźnymi
oszczędnościami. Brak LEPu uniemożliwia obiektywne porównanie wiedzy absolwentów
różnych uczelni medycznych, czy o to chodziło?
4. Zobowiązanie samorządów do
pokrywania długów szpitali lub ich komercjalizacji niewiele zmienia. Właściciel
musi odpowiadać za długi swojego przedsiębiorstwa. Nie zmienia to jednak
podstawowej rzeczy: system musi się bilansować na zero. Proszę sobie wyobrazić
ubezpieczyciela np. komunikacyjnego, który nam proponuje polisę,na prawie
wszystkie możliwe zdarzenia, ale nie podaje sposobu ani terminu zaspokojenia
roszczenia oraz wyznacza tylko nieliczne warsztaty do naprawy samochodu w
nieokreślonym terminie i w nieokreślony sposób.Kto kupi taką polisę?? Tak działa
nasz NFZ.
Pozdrowienia Mergiel
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.04.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.92195 Seconds