Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ostolski: Prawdziwa tajemnica Lecha Wałęsy Drukuj
Adam Ostolski   
24.06.2008

Od jakiegoś czasu polska scena publiczna żyje „sprawą Lecha Wałęsy” wywołaną opublikowaniem przez IPN książki o byłym prezydencie. Podobnie jak kilka lat temu w sprawie Jedwabnego, tak i tym razem główna linia sporu przebiega między „obrońcami faktów” a „obrońcami honoru”. Tyle że role się odwróciły. Dziś to publicyści prawicy przybierają pozę bezstronnych badaczy przeszłości, zainteresowanych po prostu prawdą, bez względu na to, jaka by ona była. Liberałowie stali się zaś obrońcami honoru byłego prezydenta, oskarżając jego przeciwników o cyniczne manipulowanie historią w celach politycznych.

Sprawa w istocie jest polityczna - dla obu stron jest ona w gruncie rzeczy sporem o III RP. Przeciwnicy Wałęsy wpisują się w PiS-owski język krytyki polskiej transformacji. Twierdzą, że transformacja była przeprowadzona przez ludzi niegodziwych, skorumpowanych i uwikłanych we współpracę ze służbami poprzedniego reżimu. Ich oponenci odpowiadają zaś, że to wszystko nieprawda. Poza obszarem dyskusji pozostaje natomiast sama transformacja i jej społeczne koszty. Nie debatuje się o tym, jak podejmowano decyzje o kierunku modernizacji Polski i czy były one dobre, lecz tylko o tym, czy ludzie, którzy je podejmowali, mieli do tego moralny tytuł. Takie postawienie sprawy przekierowuje zrodzony na podłożu ekonomicznym gniew na kwestie moralne, faktycznie uniemożliwiając merytoryczną krytykę III RP.

Tropiciele przeszłości Wałęsy przypominają stróża z anegdoty Slavoja Žižka. Dozorca dzień po dniu przeszukiwał człowieka wychodzącego z taczką z fabryki, podejrzewając go o kradzież. Nic jednak nie znajdował. Dopiero po czasie okazało się, że człowiek ten faktycznie okradał fabrykę, wynosząc z niej… taczki. Podobnie jest z tajemnicą przeszłości Lecha Wałęsy. Bez względu na to, co znajduje się w archiwach UB, warto porozmawiać o tym, co wszyscy wiemy. Lech Wałęsa odpowiada za rozwiązanie Komitetów Obywatelskich, falandyzację prawa i inne działania ograniczające demokratyczną kontrolę nad przebiegiem transformacji. Powstrzymał również odrodzenie się po roku 1989 „Solidarności” jako ruchu masowego, pozbawiając tym samym pracowników najemnych ochrony związkowej w najtrudniejszym dla nich okresie. Wałęsa uczestniczył też w rozpinaniu „parasola nad reformami”, prowadzącymi Polskę w kierunku neoliberalnego modelu kapitalizmu. Uczestniczył więc - nie sam, lecz wraz z innymi architektami III RP - w budowaniu niesprawiedliwego systemu społecznego, w którym dziś żyjemy.

To na ten temat powinniśmy dziś rozmawiać. Rozgrywanie polityki w rejestrze moralności - „szukanie winnego”, wystawianie moralnych cenzurek czy „obrona honoru” - odsuwa dyskusję od rzeczywistych problemów, przed którymi dziś stoimy. W wyzwaniu, jakie stawia przed polską sferą publiczną „sprawa Wałęsy”, chodzi o skonfrontowanie aktorów transformacji (nie tylko byłego prezydenta!) ze skutkami i społecznymi kosztami politycznych decyzji, które podjęli. Tylko wtedy będziemy się mogli zastanowić nad tym, jak te decyzje naprawić.

  

Komentarze
Dodaj nowy
blackblock.blog.pl   |24.06.2008 05:14:12
A co jesli, po prostu, dyskusji na temat "rzeczywistych problemów" nie
ma komu prowadzic? Skoro Platforma i jej liberalne zaplecze jest z kierunku
transformacji raczej zadowolona, to pozostaje jej tylko Walese bronic, jako moze
niezbyt udolnego, ale jednak "swojego" prezydenta. Zaplecze PiSu,zas, to
wcale nie sa "ofiary transformacji", a podopieczni kosciola rzymskiego,
dla ktorych jezyk moralnosci jest jezykiem jak najbardziej rzeczywistym i
naturalnym. Panie i Panowie z redakcji Krytyki, czy probujac narzucic wlasne
kategorie w sporze, nie warto najpierw wybadac jakie jest strukturalne podloze
sporu?
critique   |26.06.2008 04:34:32
nie masz racji.nikt sie nie wscieka na drugiego tylko dlatego ze kupe lat temu
podpisal papierek.byloby to absurdalne (wyjatkiem sa ludzie osobiscie dotknieci
dzialaknoscia donosicieli, jak wildstein, ktory w wyniku znanej historii ma
teraz obsesje lustracyjna).sluchacze rm sa wykluczeni ekonomicznie, a ich gniew
jest przekierowywany na sprawy typu lustracja.
Rylew  - Sprawa Wałęsy  nie kalać pomnika,   |27.06.2008 04:04:12
to chyba jednak spór pomiędzy zwolennikami ochrony pomników i mitologii,
a
tymi którzy do pomników odnoszą się nieufnie, a nawet niegrzecznie.
Ostatnie
spotkanie na imieninach Lecha było właśnie spotkaniem zwolenników
ochrony
pomnika i mitologii Wałęsy.

Nie należę do tej grupy chociaż ataki na Wałęsę
pod hasłem Bolek
uważam za śmieszną walkę z cieniem. Wałęsę trzeba rozliczyć
nie za ew. epizod w jego życiu w latach 70-72, ale za jego działalność
późniejszą jak to przytomnie zauważył autor tekstu. Chociaż prawdę mówiąc nie
wiem do czego to rozliczenie miałoby zaprowadzić jak nie do obalenia pomnika,
wszak mleko się już wylało.
Jak to się stało - zastanawia się były pierwszy i
ostatni sekretarz PZPR Rakowski.
Właśnie, jak to się stało, że tak się stało
jak jest  nad tym warto się zastanowić,
ale jak znam życie nad tym IPN nie
będzie się zastanawiał.

Śmieszy trochę teza zwolenników pomnika Wałęsy i jego
samego, że to on rozwalił komunę.
Komuna padła bo nastąpiło zmęczenie
materiału jak napisał trafnie Gierek w swojej książce Przerwana dekada.
Należy to rozumieć jako swego rodzaju erozję mentalności lewicowej aparatu
partyjnego i aktywu na wysokich szczeblach władzy.
Mieli władzę, ale nie mogli
mieć bogactwa, które oferował kapitalizm.

Wałęsa, pamiętając o jego
charyzmie, był ogólnie pożyteczny przed transformacją, dlatego urósł do
wielkości pomnika, a nam potrzebna roztropność i umiar.
blackblock.blog.pl   |01.07.2008 20:22:35
Smieszy mnie troche to cale gadanie o przekierowywaniu gniewu ubogich na inne
sprawy (bardzo popularny i wygodny przesad na lewicy). Zeby sluchacze RM byli
wykluczeni ekonomicznie, badan jest malo (widzialem jedne), ale cos mnie lamie w
kosciach, ze nie musi tak byc. Polityka nie polega na tym, zeby gadajac i piszac
narzucic swoje wynurzenia (bo to se ne da), tylko na tym, zeby zbudowac
adekwatna reprezentacje dla istniejacych (zyskac poparcie.) I ja cos czuje, ze
lud w Polsce jest z tzw. kierunku przemian zadowolony (tak jak i Kosciol
Rzymski) i latwiej lyknie, ze cos tam nie wychodzi, bo kilku kapitalistow jest
nieuczciwych, albo prezydent kupiony (czy SBcki agent). Gdula i Sierakowski moga
sobie pisac ile chca, a do zmiany logiki z rynkowej na panstwowa ludzi nie
przekonaja. Bo komune to w Polsce, tak jak w Bulgarii, ZSRR, Chinach i na Kubie,
to nie Walesa, ani Jaruzelski obalil, tylko zrobil to kapitalizm. Tak po prostu.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.06.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.32834 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273