|
Ostolski: Ochroniarze ochroniarzy |
|
 Adam Ostolski
|
|
20.07.2009 |
W sprawie Kupieckich Domów Towarowych i zamieszek towarzyszących ich eksmisji jest jeden wątek, który nie stał się tematem publicznej dyskusji, a który wydaje mi się zasadniczy. Chodzi o wzajemne relacje między policją a prywatną ochroną. Wiele osób wydaje się rozdzielać słuszne i legalne działania policji od brutalnej i zapewne bezprawnej akcji prywatnych ochroniarzy.
Problem w tym, że policja i prywatna ochrona są częścią tego samego systemu. Szerokie uprawnienia zostały prywatnym agencjom ochrony nadane (jeszcze przez SLD w latach 90.) właśnie po to, żeby policja działała legalnie, nie narażając się na skargi obywateli, a jednak możliwe było brutalne pacyfikowanie obywatelskich protestów.
To logika outsourcingu państwowego monopolu na przemoc. Policja pełni w tym systemie funkcję ochrony ochrony. Na Górze Świętej Anny, w Ożarowie, w Le Madame, a dziś w KDT kto inny przejął na siebie zadanie bycia brutalnym. Jednak - na co warto zwrócić uwagę - policja nie broni ofiar sprywatyzowanego ramienia przemocy, lecz broni właśnie prywatnych ochroniarzy przed ewentualną reakcją ich ofiar. Wprawdzie to ochroniarze biją ludzi (a mogą sobie pozwolić na więcej, bo trudniej ich rozliczać), ale obrona przed biciem przez nich łatwo może okazać się napaścią na policjanta. Wystarczy, że policjant stanie w obronie ochroniarza - a po to tam przecież jest.
Na podobny temat
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować artykuły. Zaloguj się lub zarejestruj. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.3 Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team |
|
Aktualizacja ( 22.07.2009 )
|