Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ostolski: Dmowski i polityka lewicy Drukuj
Adam Ostolski   
20.10.2006

Za kilka tygodni ma być w Warszawie odsłonięty pomnik Romana Dmowskiego. Kilka miesięcy temu na Podhalu stanął pomnik innej kontrowersyjnej postaci - Józefa Kurasia „Ognia”. Jednocześnie demontowane są pomniki przechowujące pamięć walki uciskanych grup społecznych o swoje prawa - w Warszawie przede wszystkim Pomnik Czynu Chłopskiego i pomnik Ludwika Waryńskiego.

O ile upamiętnianie Dmowskiego i Kurasia - emblematów polskiego szowinizmu i ksenofobii - jest wynikiem świadomie prowadzonej przez nacjonalistyczną prawicę polityki historycznej, usuwanie śladów dawnych konfliktów klasowych wydaje się być tylko ubocznym skutkiem prywatyzacji terenów, na których te pomniki stały. Te dwie tendencje wiążą się jednak ze sobą. Pamięć o klasowych walkach ma z przestrzeni publicznej zniknąć właśnie w tym momencie, gdy realne podziały w społeczeństwie stają się coraz wyraźniejsze. Jednocześnie nacjonalizm dostarcza form zbiorowej identyfikacji utrudniających nazwanie tego zjawiska, zachęcając do organizowania społecznych emocji wokół innych tematów.

W obu przypadkach mamy do czynienia z długofalowymi efektami zjawiska, które jako takie odeszło już do przeszłości, a które z braku lepszego określenia proponuję nazwać „polityką historyczną III RP”.

U zarania III RP w polityce historycznej zarysowały się dwa wyraźne stanowiska. Pierwsze z nich - polityka „posierpniowa”, z czasem przybierająca coraz bardziej prawicowy charakter - polegało na dążeniu do oczyszczenia przestrzeni miejskiej ze śladów po PRL i zależności od Związku Radzieckiego. Towarzyszyło temu przywracanie publicznej pamięci zdarzeń i postaci, które były w PRL niecenzuralne oraz upamiętnianie bohaterów antyreżimowej opozycji. Efektem tego było ustalenie podziału postkomunistycznego - różnicy między „spadkobiercami” PRL a „spadkobiercami” pierwszej Solidarności - jako zasadniczego podziału w polskiej polityce.

Drugie stanowisko - „postkomunistyczne”, od początku konsekwentnie centrowe - polegało na cierpliwym znoszeniu polityki „posierpniowej” przy jednoczesnym łagodzeniu jej efektów. SdRP, a potem SLD, wspierane od pewnego momentu przez Adama Michnika, opowiadało się za „wariantem hiszpańskim” - otwarciem przestrzeni publicznej pamięci na postacie reprezentujące różne strony historycznych konfliktów („i Jaruzelski, i Wałęsa”). Zasadność podziału postkomunistycznego była kwestionowana z pozycji technokratycznych. Przeszłość miała być rzekomo zastąpiona przyszłością. Jednocześnie SLD dyskretnie apelował w swoich kampaniach wyborczych do nostalgii za technokratyczną epoką Gierka.

W układzie tym prawicowa polityka historyczna miała charakter ofensywny, podczas gdy centrum było zawsze w defensywie. Prawica czuła stały nacisk ze strony skrajnej prawicy, domagającej się bardziej radykalnego zerwania z dawnym ustrojem i „rozliczenia” go. Brakowało autentycznie lewicowej polityki historycznej - odwołującej się do tradycji dawnych walk, do własnej tożsamości, wskazującej, które postacie należy do pamięci publicznej wprowadzić, które zaś z niej usunąć. Reprezentanci lewicowej tradycji, tacy jak Józef Pinior czy zespół kwartalnika „Lewą nogą”, nie stali się częścią politycznego establiszmentu III RP.

Dziś zbieramy owoce tak wyznaczonego podziału. Niezdolność establiszmentowego centrum do prowadzenia aktywnej polityki historycznej spowodowała niemal zupełne przejęcie tego terenu przez prawicę. Historii Polski nie przepisano ani w perspektywie europejskiej, wychodzącej poza narodowe ramy, ani z punktu widzenia nowych ruchów społecznych (kobiet, mniejszości narodowych i religijnych, gejów i lesbijek). Konflikty klasowe uznano nie tyle za przestarzałe - to by bowiem znaczyło uznanie ich roli w zbiorowej przeszłości - co za pozbawione znaczenia. Jedynym „naturalnym” językiem mówienia o przeszłości pozostał nacjonalizm.

Ale w nowym politycznym krajobrazie znów powstaje szansa na wyartykułowanie lewicowej polityki historycznej. Kiedy w latach 90. warszawski samorząd próbował pozbawić ulicy Stefana Okrzeję, bohatera Rewolucji 1905 roku, udało się temu zapobiec dzięki publicznej dyskusji. W ten sposób zdefiniowano granicę: kogo wolno, a kogo nie wolno pozbawiać miejsca w publicznej pamięci. Dziś, przy okazji stawiania pomników ludziom pokroju Dmowskiego, mamy szansę zdefiniować, komu wolno, a komu nie wolno stawiać pomników.

Wbrew pozorom nie chodzi tu o jakieś dawno przebrzmiałe konflikty. Bez własnego rozpoznawalnego stanowiska wobec przeszłości lewica nie ma co liczyć na poważne miejsce w polu politycznym. A spór o pomnik Dmowskiego jest także sporem o przyszłość, o to, jaką wizję Polski uważamy za godną utrwalenia. Walka przeciw Dmowskiemu jest walką o Polskę wolną od nacjonalistycznych fobii i urazów, zwróconą na Zachód, otwartą na różnorodność.

List otwarty Aliny Całej, Marka Edelmana, Marii Janion, Adama Ostolskiego i Bożeny Umińskiej przeciwko stawianiu pomnika Romanowi Dmowskiemu

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 21.10.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.33590 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273