|
Olejniczak: Kaczyński chce wykurzyć Krytykę Polityczną. To nie przejdzie |
|
|
Wojciech Olejniczak
|
|
12.11.2011 |
Wczorajszy dzień był w Warszawie smutnym Świętem Niepodległości. Po pierwsze, mieliśmy największą od kilkunastu lat manifestację skrajnej prawicy. Rodzimi prawicowcy także ściągnęli posiłki z innych państw Europy. Po drugie, mieliśmy całkiem sporą zadymę. Po trzecie, władzę już zapowiedziały zmiany mogące prowadzić do ograniczenia swobód obywatelskich, chociaż zdaniem prawników obecne prawo o zgromadzeniach jest dobre. Zawodzi stosowanie prawa.
Powodów do zmartwień i refleksji jest sporo. Jarosław Kaczyński postanowił jednak swoim zwyczajem odwrócić kota ogonem i zamulić debatę polityczną logiką „Niemcy biją Polaków”.
Przy okazji postanowił upiec drugą pieczeń i zaatakować Krytykę Polityczną. Widać lider PiS-u nie może przeboleć, że w centrum Warszawy funkcjonuje prężne intelektualnie lewicowe środowisko. Dorobek Krytyki z ostatnich kilku lat budzi uznanie. Podobnie jak działania tego środowiska podczas obchodów Święta Niepodległości. Wiec „Kolorowa Niepodległa” okazał się sukcesem.
Co do zarzutów Kaczyńskiego, mam jedną uwagę: gdyby członkowie Antify uciekali przed policją od drugiej strony Nowego Światu, to zapewne schroniliby się w barze kawowym „Piotruś”, a nie w Nowym Wspaniałym Świecie. Czy wówczas Kaczyński też doszukiwałby się politycznych kontekstów i demaskował „zakamuflowaną opcję niemiecką”?
Prawica chciałaby, aby największym sukcesem marszu narodowców było wykurzenie „Krytyki” z Nowego Światu. To nie przejdzie.
Na podobny temat
|
Ciekawostka dla austriaka: w Austrii ...
Dzieciofobiczna postawa propagowana w...