Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Nawratek: Dotleniacz, czyli konflikt o przyszłość miasta Drukuj
Krzysztof Nawratek   
30.03.2008

Spróbujmy najpierw zdefiniować strony konfliktu. Z jednej strony mamy autorkę Dotleniacza oraz wspierających ją Zielonych, różne inne organizacje społeczne oraz część mieszkańców okolic Placu Grzybowskiego. Z drugiej strony mamy Tomasza Gamdzyka, warszawskiego naczelnika wydziału estetyki przestrzeni publicznej, który określając w mało elegancki sposób Dotleniacz jako „robienie wsi w centrum Warszawy”, optuje za placem wybrukowanym, z pomnikiem poświęconym Polakom pomagającym Żydom podczas okupacji. Z trzeciej wreszcie strony mamy „neutralnych specjalistów” - reprezentowanych przede wszystkim przez pana Grzegorza Buczka z Towarzystwa Urbanistów Polskich, który wzywa do uchwalania planów miejscowych by na ich podstawie wiadomo było, jak dany plac ma wyglądać.
Te trzy strony konfliktu o Dotleniacz wpisują się w szerszy kontekst polityczno-ideologicznych sporów, nieobcych bynajmniej miastom w innych częściach Europy.
Co znamienne każda z tych stron uzurpuje sobie prawo do reprezentowania jedynie słusznej Strony, udowadniając, że wszyscy pozostali nie przerobili jeszcze lekcji postpozytywistycznej rewolucji w planowaniu przestrzennym, z którą od lat zmagają się urbaniści Zachodu.
Pan Tomasz Gamdzyk twierdzi (słusznie!), że Plac Grzybowski należy do wszystkich mieszkańców Warszawy, a nie tylko do garstki obsiadającej ławeczki dookoła Dotleniacza. Jednocześnie przypisuje sobie całą wiedzę o tym, jaką przestrzeń chcieliby mieć w tym miejscu mieszkańcy Warszawy. Podobnie pani Joanna Rajkowska uważa (słusznie!) że pomysły Miasta jest to „…próba zniszczenia naturalnego związku, jaki mieszkańcy czują ze swoimi podwórkami, placami, skwerami. Jest arogancją urzędnika twierdzenie: «Mieszkańcy nie mogą, ot tak, przychodzić sobie na pl. Grzybowski i go zawłaszczać»”. Jednak Rajkowska uważa jednocześnie, że użytkownicy jej Dotleniacza to (wszyscy) Mieszkańcy. Również pan Grzegorz Buczek, (słusznie!) odwołując się do (nieistniejącego) Planu Miejscowego, słowem się nie zająknie, że praktyka uchwalania Planu bynajmniej nie jest tak demokratyczna, jak ją przedstawia. Decydujący głos mają „fachowcy” - autorzy planu, których decyzje są zwykle dość bezrefleksyjnie zatwierdzane przez Radę Miasta.
Ta niemal grecka tragedia z wyraźnie zarysowanymi aktorami nie dotyka moim zdaniem istoty problemu. Jest jednak wyśmienitym pretekstem, by rozpocząć w Warszawie (a może i Polsce) dyskusję dotyczącą fundamentalnych kwestii - czym jest miasto i komu/czemu służy? Jaka jest rola i znaczenie mieszkańców w mieście? Czy wszyscy mieszkańcy/użytkownicy miasta są tak samo ważni? Jaka jest relacja fragmentu miasta (na przykład dzielnicy) do całości?
To są kluczowe kwestie, kwestie - nie da się tego ukryć - polityczne.
Problemy dotyczące relacji fragmentu (partykularnych interesów lokalnych wspólnot) miasta do całości od lat 60. ubiegłego wieku są w centrum zainteresowania tzw. advocacy planning. To praktyka i teoria planistyczna, która widzi rozwój miasta jako proces stymulowany „od dołu”, przez uwzględnianie interesów lokalnych wspólnot. Kwestie wykluczenia jednych, a uprzywilejowania innych grup społecznych również od lat są tematem dyskusji specjalistów zajmujących się miastem na świecie. Definiowanie miasta, jego mechanizmów rozwoju i zagrożeń przed nim stojących jest jednym z gorętszych tematów zarówno na uniwersytetach, jak i wśród polityków.
No właśnie - polityków. W Polsce wciąż dyskusja polityczna ślizga się po naskórku problemów, a miasto - w przeciwieństwie do dość umownych i abstrakcyjnych bytów, jak naród czy państwo - jest konkretne. Miasto - w przeciwieństwie do Narodu - można dotknąć. Ta „kostka brukowa przeciw kaczuszkom” jest bardziej namacalnym polem sporu niż dyskusje o preambule do Statutu Warszawy. Niech będzie to początek poważnego politycznego sporu - sporu o to, dla kogo i jaka ma być Warszawa.
Wracając do Dotleniacza, w pełni podzielam zdziwienie Joanny Rajkowskiej arogancją Tomasza Gamdzyka, który z przerażającą łatwością godzi się na niszczenie czegoś, co istnieje i dobrze służy - choćby niektórym - mieszkańcom, w imię nie do końca sprecyzowanych planów na przyszłość. Ta niechęć urzędników do społecznej samoorganizacji i inicjatywy (nie pierwszy to przecież raz - by przypomnieć sprawę „pirackiego” parku na Ursynowie, gdzie mieszkańcy nie mogąc się doprosić u urzędników reakcji na swoje prośby i apele, sami zaczęli na miejskim gruncie sadzić drzewa - rzeczywiście nielegalnie) wydaje się zwykłą pogardą jaką Władza (wciąż?) odczuwa względem ludzi.
W Rydze - mieście, którego Strategie i Plany rozwoju miałem (nie)przyjemność opiniować - wysokiej rangi urzędnik w prywatnej rozmowie powiedział mi, że najlepsze dla miasta byłoby wyrzucenie z niego części mieszkańców (tych biednych). Niektórym urzędnikom w Warszawie też najwyraźniej łatwiej by się żyło w mieście bez ludzi.


Krzysztof Nawratek – architekt-urbanista, autor alternatywnego planu zagospodarowania przestrzennego Rygi, prezentowanego na wystawie podczas 6. Europejskiego Biennale Miast i Planistów Miejskich w Kopenhadze w 2005 roku. Od 2006 roku mieszka w Irlandii. Pracuje w Instytucie Analiz Przestrzennych i Regionalnych na Uniwersytecie w Maynooth.
Wkrótce ukaże się jego kolejna książka Miasto jako idea polityczna. Prowadzi bloga Przestrzenie i ciała.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 02.04.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.34572 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273