Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Mościcki: Biografie kontra idee Drukuj
Paweł Mościcki   
07.04.2010
Cezary Michalski „dając świadectwo prawdzie” o swym kontakcie z papieżem za młodu, reprodukuje schemat zachwytu nad Wojtyłą-człowiekiem. Tak jakby zapomniał, że Wojtyła po wybraniu go na papieża, po namaszczeniu przez Polaków na nowego Chrystusa, człowiekiem przecież pozostał. Dlatego próba oddzielenia bałwochwalczego stosunku do JPII różnych Karłowiczów i Terlikowskich od zdrowego szacunku dla człowieka, którego spotkało się kiedyś w dawnych czasach, jest jałowa. Bo właśnie na takim schemacie opiera się polski kult Jana Pawła. Czym bowiem jest ta nieustanna ekscytacja jego kwiatkami, gestami, cudami, słowami, jeśli nie próbą oderwania ich od instytucjonalnego kontekstu? Próbą ukrycia faktu, że Wojtyła to nie był jakiś jurodiwy z polskiej prowincji tylko zwierzchnik jednej z najbardziej wpływowych organizacji na świecie? Która w dodatku głosi jakieś poglądy, i to czasami zupełnie niedorzeczne. Michalski chce uratować uczciwość swojego świadectwa, zapominając, że najczęściej właśnie w tych najbardziej szczerych momentach powtarzamy wyświechtane klisze i ideologiczne schematy. Każdy ma takiego swojego absolutnie prywatnego Wojtyłę, szkoda tylko, że najczęściej tworząc sobie jego portret, posiłkuje się tymi samymi albumami i filmami na DVD, co inni.

I tu dochodzimy do drugiej kwestii, która pokazuje dlaczego, jak stwierdza Michalski, prawica nawet najgłupsza jest w Polsce wciąż bardziej atrakcyjna niż mądra lewica. Dlaczego Wojtyła jako bożek voodoo ciągle elektryzuje miliony Polaków a Krytyka Polityczna nie? Myślę, że odpowiedź jest bardzo prosta. KP wygrała w konkursie lokal na rogu Nowego Światu i Świętokrzyskiej, uważając to (słusznie) za ogromny sukces. Ale nie ma jeszcze lokalu na każdym rogu ulicy, gdzie co niedziela karnie idą miliony owieczek, żeby słuchać wykładów o krytyce kapitalistycznej gospodarki. KP nie prowadzi w każdej szkole zajęć pod nazwą „myśl krytyczna w Polsce” i nie ściąga co roku takich pieniędzy na tacę (również z budżetu) jak miłościwie nam panujący. „Kościół jest silniejszy od KP, bo wciąż są przy nim ludzie”. Racja, dodajmy tylko, że są to ludzie wpływowi. I nie zmieni się to dopóki zamiast rzetelnego sporu na argumenty czołowi dziennikarze w tym kraju kochać się będą w potyczkach na miny, biografie, autorytety i bon moty.

Hasło „poglądy to są głupie małpy” też nie brzmi dla mnie jakoś szczególnie wywrotowo, podobnie jak postulat, żeby zamiast idei poszukiwać ich genealogii, źródeł w osobistym doświadczeniu. Dlaczego? Bo to jest ogólna zasada prowadzenia dziś sporów politycznych w mediach. Zamiast idei wymienia się swoje doświadczenia, dobre lub złe karty opozycyjne, rodzinne koneksje, żonę, dzieci, dwa miesiące w więzieniu albo kilka lat studiów za granicą. Politycy zamienili się już bez reszty we własne biografie i wizerunki, podobnie jak papież zmienił się w swoje urocze gesty wobec dzieci witających go kwiatami na lotnisku. Przypadłość ta dosięgła nawet co poniektórych profesorów, gotowych zająć się pisaniem własnych autobiografii zamiast prac naukowych. Im bardziej postępuje ten proces, tym trudniej mówić o ideach, tym bardziej są one nieważne. I publicyści, którzy domagają się nieustannie „więcej biografii” w polityce, dokładają do tej sytuacji swoje trzy grosze. Niech się potem nie dziwią, że w kraju panuje kult jednostki, a nie ożywiona dyskusja.

Genealogiczne podejście pozwala Michalskiemu po raz kolejny zachować pozycję kogoś zaangażowanego, ale bez przesady. Przesadą jest posiadanie jednych poglądów i nieposiadanie innych. Można objechać Karłowicza za kult JPII, ale dla równowagi, na drugą nóżkę, trzeba przypomnieć też o antyklerykalnym szaleństwie Senyszyn. Jeśli zajmujemy się tym, dlaczego ona nie lubi Kościoła, a on uwielbia, to oczywiście nie musimy odpowiadać na pytanie, jak oceniamy miejsce tej instytucji w życiu publicznym i jego wpływ na losy wielu ludzi. Jednym słowem: za czym się opowiadamy. Tylko dzięki temu biografie stają się naprawdę ciekawe.

Dlatego trudno mi uniknąć wrażenia, że fascynacja „seksualnym życiem idei” w gruncie rzeczy dotyka głównie tych, których same idee już nie uwodzą. Wolą spierać się z biografiami niż argumentami, opowiadać ciekawostki o własnym życiu, zamiast krytykować zastaną rzeczywistość. Ta antyintelektualna postawa jest dziś pierwszym przykazaniem zarówno w telewizji śniadaniowej, jak i w publicystyce politycznej. A przekonanie, że mówienie w pierwszej osobie jest uczciwe, szczere i bardziej świadome różnych uwikłań dyskursu jest tak samo naiwne, jak wiara w autentyzm hasła „bądź sobą, wybierz Pepsi”. Dodajmy gwoli ścisłości, że wywiedzione od mistrzów podejrzeń zainteresowanie genealogią występuje u Michalskiego w wersji pop. Niby ideami rządzą biografie i różne stłumione popędy, a Michalski mimo wszystko oczekuje, że ukrytą prawdę usłyszy od samych zainteresowanych. Otóż z definicji o genealogii poglądów Karłowicza na pewno nie dowiemy się od niego samego. Chyba że chodzi nam o taką genealogię, którą sprzeda nam każdy uczciwy obywatel, gdy tylko uda mu się zawiesić te wszystkie bezsensowne ideowe spory. Ale wtedy nie należy nawoływać do tworzenia biografii tylko profili na Facebooku.

Na przykład ja chętnie bym się wreszcie dowiedział nie o tym, co Michalski robił na ulicy w latach osiemdziesiątych, co na emigracji, jak go pałowało ZOMO, a potem Adam Michnik. Nie chcę już słuchać eposów o jego pokoleniu. Chciałbym, żeby Michalski powiedział, co myśli o różnych sprawach tu i teraz, i wziął za to odpowiedzialność. Stanął przez chwilę na jednej nóżce, ryzykując, że może się przewrócić. Bo w Polsce na dwóch nóżkach można dziś tylko stać w miejscu.

  

Komentarze
Dodaj nowy
wodnamałpa  - nareszcie   |08.04.2010 06:12:39
coś z sensem w odpowiedzi Michalskiemu.
Też poproszę przeMYŚLenia, a nie
biografie, i bez ściemniania, że "jako człowiek to Wojtyła był
sympatyczny".

Jego biografia uczyniła go księdzem, ale to bynajmniej nie
usprawiedliwia np. "Humanae vitae", w której odegrał czołową rolę.
uzid   |08.04.2010 06:13:12
Czy pan Sutowski uwiądł i idee już go nie pociągają?

"Przekonania
Beylina o zasadniczym podziale pomiędzy sferą publiczną i prywatną nie daje się
obronić na gruncie współczesnej humanistyki."
mrufcyn   |08.04.2010 07:20:59
Ej, sorks, ale mam wrażenie, że tu nikt nie mówi o tym, że babranie się w
biografiach jest bezwzględnie zajebiste, tylko o tym, że to Kapecja właśnie,
nikt inny, stoi na dwóch nóżkach, ponieważ ona od tej babrawczej czynności umywa
rączki. Kapecji można co najwyżej przykleić jakąś biografię zbiorową: że
pokończyli dobre studia, przeczytali dużo książek i lubią organizować neoobiady
czwartkowe. Jeśli chcecie mieć lokale na rogu każdej ulicy, to niestety musicie
się zmierzyć z panującymi trendami, nawet jeśli są one tak żenujące jak
wypowiedzi ministra Drzewieckiego, czy Rycha Peji, kiedy to łkają nad własnym
losem. Ja je kupuję bardziej niż Wasze przemilczenia, bo choć panowie Ci brzmią
w nich bardziej jak ferajna, to ta ferajna wydaje się bardziej podwórkowa,
czytaj: szczera.
Gdzie jest ten Sierakowski przewracający stoły?
Ciągle się o
niego pytam. Ciągle go nie widzę.
Weźcie se zatrudnijcie kogoś od
wizerunku.
Szczerze Wam to radzę. Możecie zacząć od fryzjerów z You Can Dance.
Oni są serio zajebiści. Bo póki co 3/4 z Was ma szare fotki w profilach na
stronie, co raczej świadczy o tym, że jesteście już martwi albo jakimiś rybami
śniętymi jesteście. Strona jest biała, a żaden szanujący się zjadacz popu
dzisiaj bieli nie łyknie, więc ożywcie trochę Wasze serduszka,
bo zdechniecie
na polityczną poprawność.
To tylko luźna propozycja.
Bo ja się na tym nie
znam.
Ja tylko blok, ulica, kaptur.
Papatki.
uzid   |08.04.2010 07:58:07
"tylko o tym, że to Kapecja właśnie, nikt inny, stoi na dwóch nóżkach,
ponieważ ona od tej babrawczej czynności umywa rączki."


To bardzo celne
panie Mrufcyn. Wyraźny brak przeżycia pokoleniowego, pokoleniowych bohaterów,
uniemożliwia przemeblowanie sceny politycznej. Popularnej opowieści bez dobrego
bohatera nie ma. Drętwe dyskursy o systemie i publika drzemie.

Choć z drugiej
strony można blefować, nie otwierając serc publicznie. Bo się jest nowym,
postępowym, a jakby się biografie otworzyło to a nóż echa i sentymenty po
przeszłości jeno.

Takie SLD jeszcze uzbiera na klub w sejmie przy ordynacji
jaka mamy, ale jak będę wybory w okręgach jednomandatowych na osobę to już jeno
Seneszyn się załapie, innych za sobą nie pociągnie.

Na nowości i młodości
jest lokal, ludzie się zbierają, a jak się spytać skąd wy jesteście to czar
prysnąć by mógł.
kot   |08.04.2010 08:33:28
Zgoda co do tego, że w polityce, która nie sprowadza się do gadaniny -nie można
tak: jest źle,ale….Tak była robiona przez lata polityka SLD. Jeżeli JPII ma
zalety dla piszącego biografię, to nie ma ich dla polityka.
Tekst Mościckiego
robi wrażenie. Poruszanie się, to za każdym krokiem utrata równowagi.
I nie
można inaczej!
Jednak nie nie doceniałbym tego co zrobił Michalski. Gdy inni z
jego strony zachwycają się nieistniejącymi szatami króla, wyłamanie się z tego
chóru: ,,król jest nagi,,, jest nie tylko narażające ale też ważne
poznawczo.
Dla mnie ciekawe, bo zawsze chciałem wiedzieć jak to się dzieje, że
inteligentni ludzie mogą być tak głupi.
Kłócą się tu porządki: poznawczy i
polityczny.
Lecz tu W Krytyce przynajmniej na razie ważniejszy jest ten
pierwszy.
Wyszło mi to niespójnie.
Tak jak Mościckiemu, który negując
politykę w sprowadzaną do biografii chce skłonić Michalskiego do wynurzeń o tym
co robił na ulicy, emigracji itp Te wynurzenia byłyby akurat najmniej ciekawe,
jak inne- kombatanckie.
uzid   |08.04.2010 12:55:52
Zgoda co do tego, że w polityce, która nie sprowadza się do gadaniny -nie można
tak: jest źle,ale&.Tak była robiona przez lata polityka SLD. Jeżeli JPII ma
zalety dla piszącego biografię, to nie ma ich dla polityka.



Tylko ze
politykę rozgrywa sie na ringu politycznym, na ktęrym inni politycy już walczą,
a nie postuluje rozgrywki na przez siebie wyznaczonym ringu na swoich własnych
zasadach. Idea ważniejsza od biografii postuluje się, chcecie walki na
argumenty. Na swoim terenie. Najlepiej na seminaryjnej sali. Wy piszecie o
wyższości racjonalnej debaty nad biografią, ale pan Michalski nie pisze o tym,
że biografia powinna być wyżej niż debata, tylko o tym, że jest wyżej i kopać
się z koniem jeno można to ignorując.

Tekst Mościckiego robi wrażenie.
Poruszanie się, to za każdym krokiem utrata równowagi.
I nie można inaczej!


Tylko, żeby był ruch i wytracenie z równowagi, musi być odpowiednia siła
przyłożona. Samo dzielne ustawienie się na pozycji Dawida w walce z Goliatem nie
musi gwarantować happy endu. Może na szczekaniu pekińczyka się skończyć,
karawana pójdzie dalej, tylko karawaniarze uszy zatkają.
kot   |08.04.2010 16:26:17
Że ring zajęty, że potrzebna siła. Pewnie,to oczywiste.
Słuchaj XYZ. To co
piszesz nie prowadzi do niczego.
Skoro Ci dałem do tego pretekst to znaczy,
ze mój wpis był do dupy.
Ale fakt, jego tekst robi wrażenie.
uzid   |08.04.2010 16:54:32
a do czego prowadzi ta argumentacja? jeden lokal kontra lokal na każdym rogu.
dajcie nam więcej lokali to będziemy silni! a kto ma dać? pytanie o biografię to
pytanie o elektorat. dlaczego po tamtej stronie tyle lokali a po tej jeden? brak
lewicy i dominacja popisu to właśnie lata 80te i biografie z nich wynikające.
Zamknąć na to oczy, skoro wszędzie kult jp2 to na stronie krytyki chociaż niech
o tym nic nie pisze, bo chcemy odetchnąć i jasno się opowiedzieć przeciw,
walczyć z tym degradującym kultem? to walczysz tylko z elektoratem. wolności od
kościoła od tego nie przybędzie.
kot   |09.04.2010 02:17:29
,,Zamknąć na to oczy, skoro wszędzie kult jp2 to na stronie krytyki chociaż
niech o tym nic nie pisze, bo chcemy odetchnąć i jasno się opowiedzieć przeciw,
walczyć z tym degradującym kultem? to walczysz tylko z elektoratem. wolności od
kościoła od tego nie przybędzie.,,
Uzi-d czy mógłbyś to nieco staranniej
przepisać, bo w tym co piszesz jest sens. Co jest dla mnie zaskoczeniem gdyż
przypuszczałem, że jesteś nasłany wraz z ,,Panem Mrufcynem,, aby tę witrynę
zalać spamem. I jeżeli nawet, to serce me raduje, że sens jest zdolny się
przebijać mimo wszystko.
kot   |09.04.2010 02:22:21
Zacznę od siebie.
Zamiast:,,że sens jest zdolny się przebijać mimo
wszystko,,.
Powinno być: że sens jest zdolny przebić się -mimo wszystko.
uzid   |09.04.2010 03:13:32
Chwilowo nie mogę, ze względów osobistych, ale naprawdę nie pisze mętnie celowo,
aczkolwiek jestem świadom, najbardziej po fakcie. A pan panie Kocie za bardzo
się uprzedzasz. Bo u pana Mrufcyna wyczuwa się większy sens. To nie faszystowski
spamer jak się go zwało, jego coś boli w tej krytyce, za duzo jej poświęca
energii. to musi być miłość, tylko niespełniona.
mrufcyn   |09.04.2010 03:18:58
Kocie, posiadasz jakąś śmieciarską fobię. Nie znam się na tym, ale daruj se
proszę spiskowe teorie o mnie nasyłaniu. Powiedziałem Ci: mam paszport polsatu
od samiutkiego Putina, więc nie szarp się już z tymi myślami o zostaniu
moderatorem, bo to i tak niczego nie zmieni. Nasłałem się sam - KP próbowało
mnie swego czasu zwerbować, ale powiedziałem, że za darmo nie pracuję, ponieważ
nie jest to wówczas praca, jest to wówczas żebractwo. Żebractwa nie uznaję za
zawód, chyba, że miałbym jakiegoś zwierzchnika pod postacią na przykład ruskiej
mafii. Działalnością non-profit jako członek tej tu oto organizacji nie zajmuję
się natomiast dopóki nie znajdę pracy. Tak powiedziałem wtedy, bo teraz w KP
bezwzględnie robić już nie chcę. Nie z tymi ludźmi, nie o tym nastawieniu.
Zakumałeś se to? Jak nie zakumałeś, to wyklikaj se na gojglach moje dane i
zapoznaj z biogieer, zamiast dorabiać mi jakąś swoją. Sory, ziom, ale robisz się
już wkurwiający. Bo mnie nie wkurwia, że ktoś bzdury pociska, wkurwia, że z
uporem maniaka je powtarza bez konfrontacji ze źródłem. Masz źródło ziom: stoję
przed Tobą. O co chcesz mnie zapytać? Co? Bo ja Ciebie na razie o nic.
uzid   |09.04.2010 03:54:24
Wyczuwasz większy sens u niego? W zachowaniu każdego frustrata, każdego kibola
jest ten większy sens, bo, są to ludzie.
Niezadowolenie ze swego
życia!Poszukiwanie winnego za to nieudanie.
Ta witryna jest miejscem
argumentowania opinii,
mogą być różne ale argumentowane. To nie jest zatem
miejsce dla wszystkich, tylko dla biegłych w tej sztuce, lub przynajmniej
próbujących.
Rzecz w tym, że tu, każdy przez pozostałych może i powinien
podlegać sprawdzeniu - na wartość argumentów. Ja to przynajmniej tak to pojmuję.
A może się mylę?
uzid   |09.04.2010 03:54:24
Sens był taki, że zamiast odpowiedzieć na bardzo celne tezy pana Cezarego, robi
się jakieś uniki, ucieczki do przodu. Wszędzie się wali tylko nie broni przed
głównym ciosem. Podejrzewam, że tak samo będzie w drugą stronę w racjonalnej
dyskusji z miłośnikiem kultu jp2. Choćby mu dać najcelniejsze argumenty, to ich
nie przyjmie, a może nie "choćby", tylko "im bardziej"

Takie
odniosłem wrażenie, że sprowadza się to tylko do tego, żeby zamknąć oczy na
przyczyny kultu, żeby samemu wolnym od zbrukania przyczynami tymi, celniej móc i
z większym zapałem krytykować. Krytyka chce krytykować Pape, a tu pan Cezary
mówi o tym ze ludzie mieli powody, staje w rozkroku, osłabia działanie. Ale tu
nie tylko o to chodzi, żeby się za czymś opowiedzieć. Tak stawiany problem, to
głos idealisty, który idealista zostaje bo w materii nie domaga. Tu chodzi o to
czy macie ten swój potencjalny proletariat. Bo strategia walenia w Pape, który
już nie żyje, który jest w serduszkach Polaków, opowiedzianych po drugiej
stronie obecnie, jest cokolwiek marna. Z korzeniami się w życiu problemów nie
wyrywa. Zwłaszcza jak korzenie po przeciwnej stronie.

A pytanie o KP
biografie tez nie od rzeczy. Lewica zawsze o upodmiotowieniu, więc może zacznie
od siebie. Wy jesteście swoim pierwszym własnym elektoratem, więc może coś
ciekawego poznawczo będzie w próbach odpowiedzi, żeby inny elektorat znależść.
uzid   |09.04.2010 04:04:32
To nie jest zatem miejsce dla wszystkich, tylko dla biegłych w tej sztuce, lub
przynajmniej próbujących.


A to błąd, zwłaszcza, że za dużo to tu ludu nie
ma, z tego co widzę ,od jakiegoś czasu zaglądając. Jeśli już na forum takie
obostrzenia, w miejscu gdzie ludzie nie koniecznie z doktoratami maja odpowiadać
na to co przeczytają, to sygnał jest tylko jeden : to intelektualna twierdza, a
prostaczkom wara. Nikt nie każe Mrufcyna promować ze zdjęciem, ale żeby na forum
tresować, bez przesady.
mrufcyn   |09.04.2010 04:17:12
Ej, może o mnie już dość, co?
No chyba, że chcecie: mam dyplom magistra z
Polonii Bytom oraz sztuki gejoskiej.
Interesują mnie żydy, hulsi oraz od
stosunkowo niedawna ikona Matki Boskiej Częstochowskiej, czyli Boga Matki
Czarnej.

A teraz wprost, uważam że KP:
-potrzebuje speców od
wizerunku,
-potrzebuje CHYBA zmiany sternika,
-potrzebuje zmian w
strukturach,
-potrzebuje sponsorów,
czyli reasumując, potrzebuje
zakumać-
cała ona-czyli każdy członek oraz
jej krewni/znajomi, że jest
Firmą.
Jest Firmą, a nie Stowarzyszeniem
Zdechłych Intelektualistów, które
to
Stow. buduje kolejne pokolenia
brelatych dupków w okularkach, którym
od
czasu do czasu przypomni się,
że oni to by się chcieli kumać z
proletariatem,
tylko nie bardzo wiedzą jak.
No bo skąd, kurwa, mają to
wiedzieć,
skoro całują się wyłącznie z celulozą?
Reprodukcja penerstwa
trwa.
A ja jestem kibol, frustrat, spamer i chuj wie co jeszcze jestem, bo
pewnie paru inwokacji do siebie samego jeszcze nie wydumałem, ale jedno wiem:
chcę mieć na Was wyjebane, ale nie potrafię. Przykro mi.
mrufcyn   |09.04.2010 04:18:36
nie no, brelate dupki w okularkach to mi wyszły.
Zrzucam na kark frustracji.
filipoi  - do autora komentarza nr 13   |09.04.2010 04:52:25
podejrzewam, ze autorem nie jest uzid, ale kot
wiec to pewnie do kota

skad u
ciebie taki kult czystosci?
to nie jest miejsce dla tych, co nie maja
argumentow?
yo
dla kogo jeszcze nie jest to miejsce - powiedz prosze
i kto ci
daje prawo decydowania o tym dla kogo ta strona jest przeznaczona?

ok, ale
niewazne
wazne jest to, ze fani argumentow nie zauwazaja jednej rzeczy
otoz
argumentowac mozna za kazdym pogladem
i dobry retor wygralby spor na argumenty
dowodzac nawet tego, ze hitler byl jednak spoko ziomkiem
argumenty to
gowno
wazne jaki jest swiat

no i spojrz czlowieku co robisz
piszesz o
mrufcynie rozne rzeczy, ale gdy on ci pisze - ej, ziom jak sie chcesz czegos
dowiedziec, to zapytaj
to ty nie pytasz
bo ty juz wiesz
bo ty masz
argumenty

piszesz, ze to miejsce dla bieglych w sztuce argumentowania, albo
przynajmniej dla tych, co probuja

wiec teraz mozesz mi powiedziec, kto ma
rozstrzygac, kto dobrze argumentuje?
i jeszcze
jak sprawdzic, czy ktos
probuje?
chyba nie po skutkach, bo probowanie w tym kontekscie oznacza probe
nieudana
a zatem chodzi o intencje, prawda?
no wiec pytam sie ciebie - jak dla
przykladu oceniasz intencje mrufcyna, skoro nie chcesz go nawet o nie
zapytac?

a zatem ustalmy: twoje marzenia o ‘miejscu argumntowania opinii’
[swoja droga - piekne okreslenie] sa zludne, no bo jak bedziesz rozstrzygal
jakie, kto ma intencje

i jeszcze
jezeli tak bardzo wierzysz w argumenty, to
czemu nie pokonasz w uczciwej walce na argumenty mrufcyna

pewnie powiesz, ze
on nie uzywa argumentow wiec taka walka jest niemozliwa
ale wlasnie o to chodzi

to pokazuje jak bardzo argumenty sa bez sensu
jezeli chcesz kogos przekonac
to one nie wystarcza
potrzebne sa sztuczki retoryczne i erystyczne etc
ale
jezeli nie zalezy ci na przekonywaniu, ale na prawdzie
to tez po chuj ci
argumenty
jesli masz dostep do rzeczywistosci nie musisz argumentowac

tyle,
ze mi sie zdaje, ze ty nie lubisz dostepu do swiata
swiat jest taki brudny i
nieuargumentowany
wolisz wypowiadac opinie o swiecie niz go znac
[racja, ktora
sklania mnie do takiego sadu: twoj stosunek do mrufcyna - wolisz gadac, niz go
zapytac]
ale moge sie mylic.
Spokojny   |09.04.2010 06:38:19
>>jeden lokal kontra lokal na każdym rogu. dajcie nam więcej lokali to będziemy
silni! a kto ma dać?

Mieszko pierwszy.
Spokojny   |09.04.2010 06:42:57
>>[racja, ktora sklania mnie do takiego sadu: twoj stosunek do mrufcyna - wolisz
gadac, niz go zapytac]
ale moge sie mylic.

stosunek do mrufcyna
niekoniecznie musi wynikać z tego, że on nie stosuje argumentów. Dla mnie akurat
jego styl jest zaletą. To co zdecydowało, że postanowiłem go ignorować, to
raczej jego stosunek do rozmówców. Wyczuwam go jako pogardliwie wyższościowy i
takie też pogardliwie wyższościowe odrzucenie jest mu w efekcie tu na forum
fundowane. Tak to widzę.
uzid   |09.04.2010 06:53:32
>Mieszko pierwszy.

Pan Adam czy pan Sławomir? tyle, ze Polska i bez lewicy
doskonale w unii sie odnajdzie

Wyczuwam go jako pogardliwie wyższościowy i
takie też pogardliwie wyższościowe odrzucenie jest mu w efekcie tu na forum
fundowane. Tak to widzę.

hehe, to by jajoglowi wogóle nie mogli ze sobą
gadac.
kot  - ależ filipoi.   |09.04.2010 06:58:28
Zgoda z wywodem dotyczącym argumentów.
-Kto mnie dał prawo? Mam takie samo
jak mrufcyn.
Stąd to przeciąganie, w jakim kierunku to forum się będzie
rozwijać lub zwijać. Niektórzy je polubili w kształcie przed-mrufcynowskim.
Zaistniały tu takie niecodzienne zjawiska jak Piątek, jak inny Michalski itd.

- Czemu nie pytam? Może Ty byś mi jakieś sensowne pytania podrzucił.
mrufcyn   |09.04.2010 07:17:12
ziom - do płota się zwracam - tu nie chodzi o prawo, tylko o sposób z niego
korzystania. Na mojej ośce i ja Cię tu broń boże nie straszę i ja Cię do siebie
nie zapraszam i wręcz życzę, żebyś się na niej nie pojawił, za te wszystkie
okrzyki, jęki, sręki o faszystach, o spameram miałbyś już ze trzy razy wpierdol
na twarz: nie, nie ode mnie, ja nietykany nie tykam. Byłem tu niemiły dla paru
osób, owszem, wśród nich najbardziej pokrzywdzony oczywiście Jureczek Chwytruski
czy inny chłystek. Ale kiedy mówię do Ciebie, leszczu, to mówię do Ciebie
leszczu. Kiedy przyklejasz mi etykietkę faszysty na czoło, leszczu, to jest to
moje czoło, leszczu. Więc teraz uważaj, bo ja Ci Twoją w tym momencie
przyklejam:
.
Skończyłem.
A Wy skończcie, proszę, budować wokół mnie
jakiś kurwa mit bo przed-mrufcynowskie coś to brzmi już prawie jak jakaś era, z
jakąś legendą może to mieć również związek. A ja jestem tu, przed Wami, do Was
slamuję i Wam po mojej wypo zwracam mikrofon.

Teraz do spokojniaczka: ja
Ciebie lubię, ziom (rozróżnij to proszę: ziom jest spoko, koleś jest niespoko),
i nie wiem od Ciebie ani więcej, ani lepiej. Tak mi się przynajmniej zdaje. Buzi
na zgódkę-jagódkę?
filipoi   |09.04.2010 07:29:08
rozumiem
szanuje
co prawda nie wiem jak tu bylo wczesniej
i mozliwe, ze by
mi sie to nie podobalo
ale to nie ma znaczenia
pzdr
kot   |09.04.2010 07:35:06
Rzecz nawet nie w argumentach, ale w tym, że mrufcyn jest nudny.
Prymitywizm
nadrabia wygłupami i rymami. Ale takich miejsc gdzie się wygłupia jest u nas
dostatek. Warto by było aby, były także inne miejsca, i warto o nie zawalczyć,
gdzie prócz wygłupów (sam lubię się wygłupiać) i wyrażania obrzydzenia: żydami,
arabami, komuchami, okularnikami itp. jest miejsce na jakieś szersze myślenie

Udało mu się rozpętać dyskusje o kupie! Sukces! Potrafi -zainteresować.


-Chwali się, że przeczytał trzy ksiązki i że czuje obrzydzenie do tych,
którzy przeczytali więcej. Twierdzi, że rozpoczął całkiem prywatną, nie
sponsorowaną przez PIS walkę z przesadnymi czytelnikami książek.

Nie
nudzić!
-Nie każdy argument jest interesujący, bywają argumentacje
badziewne.
Ciekawe są tylko argumenty nowe, nie zużyte.

Szansę miał w/w,
który w swoich wstępnych wpisach, na tym forum, afiliując sympatie do ruchu
narodowo socjalistycznego, stwierdził, że lubi wspólnotę jaką tworzy ruch
narodowo socjalistyczny ale -bez stosowania przemocy.

Byłby bardzo -nie
nudny, ( to moje pytanie, o zadanie którego także domagał się filipoi) gdyby
próbował wyjaśnić; byłby nawet ekstremalnie interesujący, gdyby wyjaśnił, jak
widzi możliwość afiliowania się do ruchu narodowo-socjalistycznego, który nie
będzie stosował przemocy.
mrufcyn   |09.04.2010 08:27:57
A znak zapytania znowu zjadł pies.
Ziom, ja jestem faszystą w Twojej
optyce,
więc nie pierdol mi, proszę, o narodowym socjalizm. Zaszyj dobrze
pierwszą łatkę drugą łatką i wtedy zadawaj pytania, bo inaczej uznam, że krawiec
z Ciebie żaden lub ewentualnie jebnięty. Sory za bluzgi i ostre słowa, ale Ty
się, . , minąłeś z powołaniem, Ty powinieneś być taką polityczną wróżką, co to
ludziom z papilarów wyciąga światopoglądy i przekonania. To jest wkurwiające,
kolego, czy Ty tego nie kumasz? Na chuj mam odpowiadać na łatki, które mi
przyszywasz? Jak mi się ubranie nie podoba, to je kurwa zdejmuję. Jak
spierdoliłeś fastrygę, to albo Ci nie zapłacę, albo dla spokoju sumienia jednak
tak, a za rogiem wyjebie spartolone spodnie do kosza i obojętne mi będzie, czy
to śmietnik czy PCK.
Ostatni raz się kurwa, Ciebie pytam: czy zadałeś mi
pytanie o polityczne poglądy? O konkretną polityczną frakcję? Ja uważam, że nie
zadałeś, ale czekam na Twoją na ten temat wypowiedź. Nie odpowiesz - szyj se
spodnie dla cwaniaków z kamienicy i szanuj czas mieszkańców betonowych brył. Ja
pierdolę.
A nudny jestem i chuj Ci do tego, spawaczu bielizny.
uzid   |09.04.2010 09:21:59
Rozpętała się dyskusja o argumenty, pod tekstem o argumentach kontra biografie.
i co siż okazało panie Kocie? że osoba pana Mrufcyna ciekawsza dla pana niż jego
argumenty. Czyżby te argumenty jak małpy z tego tekstu pana Cezarego?
viking   |09.04.2010 11:46:44
Mnie się styl mrufcyna podoba, nawet jeśli jego tutaj obecność jest
prowokacją.

Bo jest w Polsce coś takiego, że każdy kto przeczyta pare książek
przybiera zaraz pozę Cz. Miłosza- wielkiego, zamyślonego intelektualisty
znającego odpowiedź na wszystko. To jest jak jakaś subkultura. Przeczytałeś 20
książek możesz być jeszcze normalnym chłopakiem, ale jak już masz na koncie 40
musisz się wjebać w wełniany sweterek, ubrać wielkie bryle i stosować
intelektualny język- także do mało intelektualnych sytuacji.
I często nic za
tą formą nie stoi. To taki syndrom Wołka- ten koleś pierdoli co piątek to samo w
radiu TokFM (PiS podzielił Polskę, PO nie ma wad), ale ubiera te bzdury w piękny
język i myśli, że to jest mądre. To ja już wolę mrufcyna, który mówi o
Giddensie i Bourdieu tą swoją hiphopową nawijką;)
A że jest taki ziomal, to
pewnie po prostu traktuje swoje wypowiedzi jak ,,battle" i niszczy
freestylami tych, którzy nie znają się na żartach:) Nie wiem tylko czemu tak
,,dissuje" Jasia Kapelę w kółko;) Ale to nie mój problem…
filipoi   |09.04.2010 12:33:11
ja mam dosc podobnie
nie lubie tej powaznej pozy
a mrufcyn latwo niszczy ta
poze

[z drugiej strony rozumiem kota, gdy pisze, ze mu sie to nie podoba. w
sensie: jak sie cos komus nie podoba, to sie nie podoba i nie ma tu nic do
dodania]

nie trzeba o rzeczach powaznych rozmawiac arcypowaznie, bo to sie
staje czasem smieszne

ale mam pytanie do Macieja aka mrufcyna
co
oferujesz?
tzn. skoro tak duzo piszesz postow, to mi sie zdaje, ze o cos Ci
chodzi
i chyba nie tylko o to, zeby kp zauwazyla, ze ma powazne braki
wizerunkowe

i jeszcze, jakbys mogl powiedziec o co Ci chodzi z Janem Kapela
aka Jasiem Kapela
kot   |09.04.2010 13:53:00
Ktoś tu namawiał mnie na zadawanie pytań ulubionemu Vikinga.
Nie mogę doczekać
się podpowiedzi. Jedno pytanie zadałem o to, jaki jest jego stosunek do
faszyzmu do którego się odwoływał.
(Dodane przez mrufcyn, w dniu - 28.03.2010
00:38
,,…..Jest w faszyzmie wiele, co mnie kręci, ale jest też równie wiele
co mnie nie kręci……,, koniec cytatu)

Pytanie sensowne, bo faszyzm, to
nie takie byle co, które możną ot tak lekko potraktować. Gdzie indziej
pisałem,że faszyzm jest wieczny i tylko czeka na okazję do zaistnienia.
Usłyszałem zarzut, że gdy cytuje w/w to popełniam przestępstwo.
A odpowiedź
mogłaby być naprawdę interesująca i kształcąca.
Czy mam zatem pytać o wzrost,
kolor włosów. Poglądy. Wydaje mi się, że je przedstawił dostatecznie, ale niech
tam.
mrufcyn wywalaj swoje poglądy skoro są tacy, którzy jeszcze ich
nie znają i są ich ciekawi.
A tak w ogóle, to kogo interesują poglądy Xsa,
Ygreka, moje. Żeby czyjeś poglądy budziły zainteresowanie trzeba być Dodą lub
Eistejnem.

Natomiast każdy może zarówno ten kto przeczytał trzy, jak trzysta
książek powiedzieć coś, ciekawego albo w ciekawy sposób.
I każdy, kto ma do
powiedzenia coś ciekawego, lub w ciekawej formie powinien tu to
zrobić.

Natomiast Ty Viking rozględziłeś się i przestałem Cię czytać.
Masz
rację nie wystarczy być młodym, inteligentnym , wykształconym i dobrze
zapowiadającym się. To o jeden przymiotnik za mało.
mrufcyn   |09.04.2010 16:33:28
Ty mówisz: wywalaj poglądy,
ja mówię: spierdalaj.

Który z nas dostanie
bana?
Jak myślisz?
mrufcyn   |09.04.2010 16:37:16
Filipie:
ad.1
Miłość lub nie
wiem.
ad.2
patrz:
http://www.digart.pl/zoom/511 9093/r27.html

Pozdro.
kot   |09.04.2010 17:01:13
I oto mamy koronę poglądów.
Klasyka.
LoveUnderWill   |09.04.2010 17:42:57
Kocie - olej go i tyle.
A tutaj (pewnie dobrze wyskrobałem) mróweczki geniuszu
próbeczki: http://forum.strachynalachy.art.pl/read.php?3,2841 13,284113
viking   |09.04.2010 19:06:22
@kot

Wiesz co, strasznie mnie drażni ta Twoja maniera. Twoje wypowiedzi
dzielą się na dwie grupy. Pierwszą stanowią merytoryczne komentarze a drugą
komentarze do komentarzy innych użytkowników tego forum.
I ta druga grupa
mocno mnie wkurwia. Za kogo ty się uważasz właściwie? Co mają oznaczać te Twoje
recenzje?
Masz coś do powiedzenia to mów, nie masz- siedź cicho. Może ja się
rozględziłem, ale za to Twoje posty są ostatnio wyłącznie żałosnym błaganiem o
moderację forum i zbanowanie mrufcyna.

Nie czytasz już moich postów- spoko.
Co ja mam zrobić w związku z tym? Wylogować się na amen, bo jak dotychczas każde
moje słowo powstawało dla Ciebie?
Odgadywać przepełniony trwogą jakiego mi,
Twoim zdaniem, brakuje przymiotnika w Twoim zestawieniu tego co wystarczy a co
nie? Mam w dupie Twoje przymiotniki (i zestawienia)… .
mrufcyn   |10.04.2010 01:03:16
Kocie, źle mnie zakumałeś,
dlatego powtórzę:
Wywalaj spierdalaj.
Poglądy
spierdalaj.
Klasykę spierdalaj.
Kota spierdalaj.
Albo idź się całować z
lowenderszczyl,
który wyraźnie na Ciebie leci
(kocie to, kocie tamto).
A Ty
lowenderszczylu podlinkuj od razu do dwóch tysięcy moich postów z forum pidżamy.
Bo ja jestem z forum pidżamy. Strachy grają chujowo. Pozbieraj te moje posty,
zgłoś się do wydawnictwa i jak będą chcieli wydać, to odezwij się do mnie. Bo
linkować to potrafi każdy, nawet
ja:
http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/Moscic
ki-Biografie-kontra-idee/menu-id-197.html
I chuj?
LoveUnderWill   |10.04.2010 04:36:26
Nie tylko strachy grają chujowo, pidżama też.
Ale to jest mało ważne - mrufcyn
gra chujowo i tyle.
A kota całować nie będę, on ma syna chyba w moim wieku :D
mrufcyn   |10.04.2010 05:09:23
Pidżama już nie gra. Jakiś przeuczony jesteś.
Całuj płot.
kot   |10.04.2010 05:53:44
Viking skąd Ci się wzięło przekonanie o żałosnym błaganiu o moderację
(przekalkowałeś to z innego linku) i chęci wywalenia mrufcyna z forum.
Postulowałbym raczej o stworzenie mu specjalnych warunków kolumny
mrufcynowskiej witrynie, do której każdy kto by chciał, mógłby zajrzeć, lub ją
olać. Czy uważasz, że regulacje w obronie przed spamem nie są konieczne? Nie
mam nic przeciwko mrufcynowi byłbym ciekaw jego poglądów, gdyby je miał.
Zrobił tu już masę wpisów , w krótkim czasie i co? Jakie reprezentuje poglądy,
jakie ma argumentacje na ich poparcie? filipoi zadał mu konkretne pytania,
na które nie dostał odpowiedzi.
Zadziwia mnie brak u Ciebie wątpliwości, co
do tego, że w/w działa w złej wierze.
I drugorzędną sprawą pozostaje to,
czy realizuje zlecenie- czy z osobistych przyczyn.
uzid   |10.04.2010 06:34:58
Czy to forum ma być miejscem do deklaracji poglądów politycznych, czy dyskusja
na temat publikacji? jak jakiś pan zadeklarował swoje poglądy w wątku o Katyniu,
okazały się one niesłuszne, wręcz wulgarne, i zadeklarowano wylogowywanie do
czasu zniknięcia skoczków.

"Zadziwia mnie brak u Ciebie wątpliwości, co
do tego, że w/w działa w złej wierze.
I drugorzędną sprawą pozostaje to, czy
realizuje zlecenie- czy z osobistych przyczyn"

To już podpada pod Bractwo
Trumiennego Przydechu. Żeby nie powiedzieć sekciarstwo. A ktoś bardziej
upoglądowany jeszcze by powiedział faszyzm.
uzid   |10.04.2010 06:37:13
Przestań pan wreszcie chłostać rózgami panie Kocie po paluszkach klikaczy. Nie
podążaj ta drogą.
mrufcyn   |10.04.2010 07:01:38
Moje poglądy są wielkie, s-kin kocie,
a większe od nich są tylko ich
argumenty.
A Ty jakie masz?
kot  - Gdzie zawieszamy poprzeczkę   |10.04.2010 08:59:39
Gdzie zawieszamy poprzeczkę

Ta dyskusja ma tylko wtedy sens, gdy odpowiemy
sobie na pytanie czego tutaj oczekujemy.
Czy witryna KP ma być niczym nie
różniącą się od innych licznych,
Czy ma się czymś ważnym
różnić?

Zacznijmy od abecadła.
Jesteśmy na witrynie, która szczyci się tym,
że jest polityczna ale także krytyczna.

Nie bezkrytyczna! Więc mrufcyn,
uzi-d, Viking muszą się liczyć z tym, że będą tutaj poddawani krytyce. mrufcyn
dodatkowo zamula witrynę bełkotem ( nie kwestionuje, że może być wybitnym poetą,
że styl ciekawy. Zamulaniem byłoby zamieszczanie pod każdym tekstem sonetów
Mickiewicza, czy nie-sonetów Masłowskiej )

-Teksty pod, którymi są pisane
komentarze właśnie takie są: krytyczne i polityczne Sierakowskiego, Piątka,
Michalskiego i publicystów KP. Jakość tekstów zależy od KP.
Jakość komentarzy
zależy od nas komentujących.

- Jak wiadomo każdy poglądy polityczne ma, ale
nie u każdego trzymają się kupy. Postulat krytyczności, wmusza aby komentarze
były dobrze, umiejętnie i co najważniejsze w sposób różniący się od
powszechnie znanych- argumentowane. Każdy może, ale nie każdy potrafi. Forum
jest demokratyczne, ale każdy tu będzie poddany krytyce. I właśnie ta możliwość
interaktywnego Internetu- natychmiastowa krytyka każdego poglądu jest wartością
bezcenną.
I jak każda nowość, aby ją można wykorzystać powinna być poddana
regulacji. Druga sprawą jest kto ma tę regulacje robić. Bez regulacji nie da się
wykorzystać zalet Internetu i osiągnąć wysokiego poziomu dyskusji.

Viking
zarzuca mi, że robię komentarze do komentarzy. To jest właśnie zaleta
Internetu.
Jeżeli uwolnimy się od myślenia rodem z epoki gazet i telewizji
gdzie występował sztywny podział na piszących i czytających. To ten podział się
zaciera- liczy się myśl, która może pochodzić zarówno od autora tekstu jak od
autora komentarza i krytyce poddawana jest jedna i druga.
uzid   |10.04.2010 09:25:52
wykręca pan kota ogonem panie Kocie. i nie mieszajmy w to krytycznej krytyki
krytyków politycznych, bo nie ma co z gówna robić dynamitu. To pan tu cenzure
chce stosować, czy na tym ta krytyka krytyczna ma polegać, żeby krytyke blokować
cenzurą? Ktoś kiedyś o lewicowym faszyzmie pisał. Pasuje jak ulał. Ważna jest
wspolnota krytyczna, wspolnota usytuowana wyzej niz inni. sa tez spamerzy
ktorych trzeba wyeliminować, jako gatunek niższy, badz wrodzy skoczkowie z
desantu, możliwe ze dzialajacy na zlecenie.
viking   |10.04.2010 10:06:02
Krytyka to co innego niż recenzja. Czym innym jest krytykowanie moich poglądów i
wskazanie czemu a czym innym napisany z wyższością komentarz typu: ,,Viking ma
prawo mówić o (anty)komunizmie, ponieważ każdy może mówić głupoty" lub
,,ostatnio się rozględziłeś". Ta witryna szczyci się tym, że jest krytyczna,
ponieważ gdy np. krytykuje Tuska, to mówi czemu a nie, że ,,Tusk ostatnio się
rozględził".

Ale skoro lubisz recenzje- oto moja:

Twoje wypowiedzi są
typowym przykładem pseudointelektualnego bełkotu; najczęściej są zrozumiałe
wyłącznie dla Ciebie i wcale nie dlatego, że są tak mądre, tylko dlatego, że
pisane są z nudną manierą przypominającą nowomowę.
A siła Twojej argumentacji
jest np. taka, że komuś tu zarzucasz, że się wymądrza dając cytat z Naomi Klein
po angielsku, chociaż to akurat praktyka dość w dzisiejszych czasach powszechna
i nie będąca w stanie zrobić wrażenia na nikim poza Tobą. Jak na tym ma polegać
Twoja czujność w kwestii poziomu tego forum to ja powiem jak Joschka Fischer:
Excuse me but I’m not convinced… .
Może Twoje poglądy polityczne trzymają się
kupy, ale jak dla mnie to ta kupa strasznie śmierdzi… .
kot   |10.04.2010 10:24:25
Chyba coś pokręciłeś i z kim innym mnie pomyliłeś.
Chyba z areną.
Zawsze
marudziłem, że nikt mnie nie krytykuje, ale jak sam słusznie zauważyłeś
przyłożyć to nie to samo co krytykować. Zgada, że czasem pobrzmiewa u mnie głos
wyższości, ale jestem gotów odszczekać
a nie iść w zaparte wtedy gdy nie mam
racji.
Jeżeli nie rozumiesz np. z tego co merytorycznie napisałem wyżej
powyżej, to się odnieś do tego.
Powiedzenie, że to nowomowa nic nie
mówi.
Czyżby Cię naprawdę nie było na to stać?
uzid   |10.04.2010 10:52:45
jesli chodzi o merytorycznie. postulat krytycznosci w tradycji lewicowej,
odnosil sie do swiadomosci genezy swoich pogladow jako warunku koniecznego
teorii krytycznej.

zabawne ze pod tym tekstem osoby z KP jest powolywanie
sie na krytycznosc , a to oponent prawicowy pan Cezary powoluje sie na Marksa
czytanego genealogicznie.
viking   |10.04.2010 11:25:42
@kot

Nie pomyliłem Cię z nikim. Felieton ,,Ssaki ciernistych krzewów"
T.Piątka, wpis nr.28:

,,Z implantem (jak to się odmienia?) powyżej,
zwolennikiem terapii szokowej, nie warto polemizować, skoro nie potrafi
formułować myśli tylko chowa się za cytatami, dowartościowując się
angielskim."

Jest ,,merytorycznie" i jest o angielskim.

Co do
Twojego pytania o merytoryczną ocenę Twojego wpisu, trudno mi się odnieść do
tego. Jeśli pokłóciłeś się z mrufcynem i twierdzisz, że nie będzie porozumienia
między wami to ignoruj jego posty. Ja mam tak, że nie trawię areny, więc z nim
nie dyskutuję od pewnego czasu- chyba, że już całkiem nie wytrzymam.
kot   |10.04.2010 12:52:48
Ładnie mi odpowiedziałeś, i ładnie to ładnie bez protekcji. Ale mrufcynem się
nie pokłóciłem, bo mi ani brat, ani chwat. Ale wybacz trudno mi zrozumieć jak
możesz nie zrozumieć o co mi chodzi gdy wszystko dokładnie wyjaśniłem w poście
nr. 43
mrufcyn   |10.04.2010 13:33:25
srocie, poddawani krytyce? Chyba politycznej, elo. Poza tym jak poddawani? Ktoś
składał broń? Ja se nie przypominam. Mój niebiesko-przeźroczysty pistol na wodę
dzierże ciągle chwacko w dłoni. Wiesz, jak dobrze komuś jebniesz plastikiem
pełnym płynu, to też się wbrew pozorom może przewrócić lub przynajmniej
zachwiać.
Pluszaku na wełnę, jeszcze raz, bo do Ciebie dociera nic, mało lub
niewiele. Nazywanie mnie faszystą, moich poglądów faszystowskimi nie jest
argumentem. Jest aksjomatem. Możesz se do niego dorobić dowolne uzasadnienie i
nie zmieni to dla mnie faktu, że wyrażając się o mnie w ten sposób jesteś
jebnięty. Jebnięty w tym wypadku jest moim aksjomatem, którego nie zamierzam w
obrębie tej logiki modyfikować. Ja faszysta, Ty jebnięty. Zgadzasz się na
to?
Tylko błagam, nie pierdol mi znowu o narodowym socjalizmie. Okej? Ja wierzę
w ducha Lecha Kaczyńskiego póki co. Chciałem na niego głosować w przyszłych
wyborach prezydenckich, no i se pogłosowałem. Jak brat jego bliźniak postanowi
przejąć ten ciężar (o czym słabo mi się spekuluje, bo to nie ten czas, bo
powinienem odczekać), to bez mrugnięcia ćwiarą rzęsy oddam na niego swój głos,
bo tak. Bo nie mam na to zajebistych argumentów. Mama wiarę, nadzieję, miłość.
Mam Boga, Honor, Ojczyznę. Ale to w ogóle nie są argumenty i nie ma to na
szczęście żadniutkiego znaczenia, bo na karcie do głosowania nie będę musiał się
z mojej decyzji tłumaczyć.
Proste?
Proste.
A wszedłem se na stronę KP, żeby
zrobić rozpierdol. Spamersko-trolerski rozpierdol. Do tego też nie trzeba mieć
argumentów. Wystarczy mi wola i lamerscy moderatorzy, jak widzisz.
A Krytsię
staram się szanować.
Jak mi to wychodzi?
Widać.
kot   |10.04.2010 13:45:42
Doceniam szczerość zamiarów w/w.
Jak widzisz Viking nie kłótnie tu chodziło!
filipoi   |10.04.2010 14:03:15
e tam Maciek nie siejesz rozpierdolu
robisz inny klimat troche
i ozywiasz
dyskusje
nie wiem, czy przed Toba byly tu tak rozbudowane wymiany
komentarzy
chyba nie

ps. co do LK mam tak samo - glosowalem i bym glosowal
filipoi   |10.04.2010 14:05:15
choc trzeba dodac, ze wiekszosc z tych komentarzy sa na Twoj temat
filipoi   |10.04.2010 14:05:17
choc trzeba dodac, ze wiekszosc z tych komentarzy sa na Twoj temat
kot   |10.04.2010 14:24:42
Czy ktoś jeszcze się ujawni?
PIS oczywiście kocha Krytysie, tak jak ten dozorca
więzienia u Stendhala kochał kanarki.
kot   |10.04.2010 14:29:49
heh moglbym Ciebie ujawnic bo mi Twoj nick wyskoczyl
filip
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.04.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.08499 Seconds