NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Molęda-Zdziech: Ma Pan śliczny krawat, Panie Premierze Drukuj
Małgorzata Molęda-Zdziech*   
02.06.2011
bb7_opencall.jpgLubię – a może lubiłam – konferencje prasowe polityków. Tym ciekawiej zapowiadała się dla mnie ta na miesiąc przed prezydencją Polski w Radzie Unii Europejskiej, z udziałem premiera.

Donald Tusk, pytany przez dziennikarkę Polskiego Radia, czy wszystko jest już zapięte na ostatni guzik, odpowiedział: „Guziki wszystkie zapięte na pewno… Trochę taki jestem… Patrzę na letni strój pani redaktor i dlatego nie kojarzy mi się z tym… z dopięciem wszystkiego na ostatni guzik. To nie przygana, wręcz przeciwnie. Bardzo lubię… lato – dodał szef rządu (cytat za PAP). I zaczęło się.

Jako „skandaliczną i niedopuszczalną” określiła wypowiedź premiera Partia Kobiet. SLD dopuszcza złożenie wniosku do Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie Tuska. A sam premier dyplomatycznie „przeprasza, jeśli kogoś uraził”.

W komentarzach widać podział: jedni uważają tę wypowiedź za seksistowską, inni wręcz przeciwnie – dopatrują się w całym zdarzeniu braku poczucia humoru dziennikarzy, którzy sprawę nagłośnili. Niestosowność tej wypowiedzi nie wymaga uzasadniania. Czy podobny komentarz byłby możliwy w drugą stronę w zawodowej relacji kobieta – mężczyzna? Rozważmy to na przykładzie: ot codzienna, konferencyjna sytuacja, jakich wiele w życiu naukowym. Wyobraźmy sobie, że po zadanym mi przez doktora, profesora czy innego „męskiego” uczestnika konferencji merytorycznego pytania odpowiadam mu: „Dziękuję za pytanie, ale ten śliczny różowy krawat pana profesora, doktora etc. zupełnie mnie powalił… Nie mogę zebrać myśli… To nie przygana, wręcz przeciwnie. Bardzo lubię… ten kolor”. Zakładam co najmniej konsternację, a może nawet gwałtowny sprzeciw, bo zlekceważyłam pytanie. Albo jeśli go nie zlekceważyłam, to najzwyczajniej w świecie minął czas na odpowiedź merytoryczną. Co najwyżej zrobiło się miło, śmiesznie, lekko – podobnie jak na konferencji z panem premierem.

Wśród komentarzy, poza oskarżeniami o seksizm, nie zauważyłam żadnego, który zwracałby uwagę na strategię unieważniania pytań, problemów stawianych w przestrzeni publicznej przez kobiety. Konferencja z premierem była tego doskonałym przykładem. Ile czasu poświęcono w mediach na relacje z tego jej fragmentu? Wszystkie programy informacyjne wspomniały o tym, portale internetowe również. I tylko o tym. A czy ktoś pamięta, jak brzmiało pytanie? Zatem ad rem: jak wygląda stan naszych przygotowań do prezydencji, Panie Premierze?

Czytaj też
komentarz Małgorzaty Molędy-Zdziech w „Gazecie Wyborczej” z 5 czerwca: W obronie standardów, czyli dlaczego Panu Premierowi wypada mniej?

*dr Małgorzata Molęda-Zdziech – socjolożka, zajmuje się zagadnieniami lobbingu, wywierania wpływu oraz mediatyzacji życia publicznego. Pracuje w ISM SGH.
Komentarze
Dodaj nowy
Anonimowy   |02.06.2011 16:51:23
Cóż, Georgem Clooney nie jestem. Nie raz zdarzało mi się jednak słyszeć różne
komplementy od kobiet, także w bardziej "oficjalnych" sytuacjach (np.
egzamin).
Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby widzieć w tym problem czy żeby
się z tym źle czuć.
Dlatego zgadzam się z panią dr Molędą-Zdziech. Być może
lepszym rozwiązaniem równościowym, jest robienie komplementów niż domaganie się,
by nie robili ich inni.
kate   |02.06.2011 23:26:18
niestety, mam nieodparte wrazenie , ze autor poprzedniego komentarza jednak nie
dotrwal w lekturze do ostatniego zdania .. a to tam zazwyczaj czai sie tzw.
puenta.
aleks_p   |09.06.2011 23:22:40
Mysle, ze premier zbywa kazde niewygodne pytanie i płeć dziennikarza niewiele ma
tu do rzeczy (choć nawiasem mówiąc nie sadzę żeby pytanie o przygotowania do
prezydencji zadane na tak ogólnym poziomie było dla premiera szczególnie
kłopotliwe).
Problemem nie jest to, że Donald Tusk prawi komplementy, nawet o
erotycznym podtekście. Niechże sobie je prawi przy piwie wobec swoich kolezanek.
Problemem jest to że mówiąc te słowa występował roli premiera. Na dodatek
zrobił to podczas konferencji wobec obcej sobie osoby. Pomylily mu sie role
spoleczne i sytuacje. Bardziej niz sekizmem wykazał się protekcjonalizmem i
brakiem wychowania. Per analogiam jak mi kolezanka powie, ze mam ladna fryzure
albo ja stwierdze, ze w tej sukience ladnie wygladaja jej nogi to czy to
oznacza, ze redukujemy siebie do fizycznosci i nie mozemy dostrzec przymiotow
intelektualnych?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.06.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.77349 Seconds