NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Marecki: Filisterstwo Kultury Drukuj
Piotr Marecki   
20.02.2008

Cezary Michalski w „Europie” (29 grudnia 2007) poprosił Ministra Kultury o wymienienie wydarzeń artystycznych, książek, nazwisk z ostatnich kilkunastu lat, bez których ten „nie mógłby sobie dać rady”. Usłyszał nazwiska Wajdy, Kieślowskiego, Lutosławskiego, Kilara, Jarockiego, Mitoraja. Gdzieś na końcu wyliczanki znaleźli się Klata i Sasnal. Trochę stoi to w sprzeczności z zapowiedziami, że resort kultury nie będzie wspierał murów, mumii ani muzeów, ale artystów żywych, sztukę eksperymentalną, a w szkole kładł nacisk na kształcenie w zakresie m.in. grafiki komputerowej. Minister Zdrojewski tymi deklaracjami idealnie wpisuje się w zarysowaną przez Jarosława Gowina strategię rządów PO, polegającą na osiąganiu kompromisu we wszystkich dziedzinach i unikaniu konfliktu. Chciałbym oczywiście, żeby jego deklaracje nie były tylko deklaracjami, ale nie spodziewam się gestów radykalnych i zmian. Z mojej literackiej działki chciałbym zobaczyć listę przyznanych grantów na czasopisma kulturalne, gdzie tytuły żywe, aktualnie komentujące nową kulturę wygrywają albo przynajmniej są traktowane na równi z mumiami wydawanymi z żelaznej listy przez nikogo nieczytanymi, kierowanymi od lat do kilkuset bibliotek. Życzyłbym sobie, żeby np. periodyki internetowe odwiedzane miesięcznie przez tysiące internautów ktoś z urzędników zaakceptował w ogóle jako czasopisma. Chciałbym, żeby wspierane były niewielkie stowarzyszenia i fundacje, bo to dzięki nim od 1989 roku najwięcej wydarzyło się w zakresie promocji nowej kultury i one wykreowały całą czołówkę młodych pisarzy (pokolenie brulionu, roczniki 70. i 80). Chciałbym, żeby na liście stypendystów w dziedzinie literatury królowały nazwiska pisarek i pisarzy, którzy rzeczywiście współtworzą obraz nowej literatury, a nie słabo rozpoznawalny aparat zasiadający w odgórnie sponsorowanych związkach literackich. Chciałbym, żeby resort, próbując uzdrowić czytelnictwo promował nowe media dla książek, np. przeprowadził kampanię upowszechniającą audiobooki, której efektem byłoby, że Polacy - jak większość Europejczyków - literatury mogliby słuchać w samochodach podczas długich podróży czy w zakorkowanych miastach. Chciałbym, żeby wspierać nowe inicjatywy, jak hiperteksty literackie, gry komputerowe będące adaptacjami klasyki literackiej. Itd., itp., etc.
Chciałbym mieć argumenty, żeby Ministerstwa Kultury nie nazywać Filisterstwem Kultury. Zdaję sobie jednak sprawę, że jeśli wypośrodkujemy (a o to chodzi Platformie) między zupełnie martwymi mumiami a wymienionymi przeze mnie hipertekstami, grami komputerowymi, audiobookami, czasopismami internetowymi, Masłowską, Witkowski, Shutym, to akuratnie wyjdą nam żyjący mistrzowie, roczniki Kolumbów, które Zdrojewski wymienił w wywiadzie w „Europie” jako nazwiska artystów, bez których „nie mógłby sobie dać rady”.
Tekst ukazał się w „Tygodniku Powszechnym” z 24 lutego 2008.

  

Komentarze
Dodaj nowy
thomas   |21.02.2008 12:11:58
Jakoś mało mnie dziwi, że pan urzędnik zna tylko nazwiska z pierwszych stron
gazet. No bo i skąd ma znać. Dobrze, że niektórzy żyją - przecież mógłby wybrać
zmarłych co najmniej 14 lat temu, jak Lutosławski ;)
thomas   |21.02.2008 12:17:27
Zajrzałem i zmieniam zdanie - pan Marecki jawnie przeinacza: Zdrojewski
odpowiada sobie na inne pytanie, na to, kto jest za granicą ceniony. I ma
całkiem poprawne odpowiedzi o Grotowskim czy Kantorze (mądrzejsze niż to, co
mówi Cezary Michalkiewicz):

http://tnij.org/as42

Tylko że takie kryterium
powinno też wskazać Zaniewskiego z jego "Szczurem" (popularniejszym
ongi od równoczesnego pokolenia brulionu w Niemczech). Cóż, Zaniewski i Klata to
podobnie głębokie osobowości, na tę samą listę :P
harper lee   |21.02.2008 13:26:45
Nie masz racji Thomas. Zdrojewski odpowiada właśnie na takie pytanie. Tyle że
zaraz sam sobie zadaje inne. Mówi, że to, bez czego nie może żyć, to właśnie
rzeczy, które zdobyły uznanie w świecie.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 20.02.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.95002 Seconds