|
Szanowny Panie Ministrze,
reprezentuję firmę informatyczną zajmującą się systemami komputerowymi dla branży księgarskiej. Stąd z pełną świadomością mogę powiedzieć, że jestem u samego źródła wprowadzania książek „do dystrybucji”.
W Polsce jest kilka tysiący księgarń. Moja ocena poparta stanowiskiem wszystkich znanych mi księgarzy (niewidocznych może w mediach) jest taka:
Sposób wprowadzenia Rozporządzenia w sprawie zmiany stawki VAT na książki jest kompromitacją dla Ministerstwa Finansów i uwłaczający dla wszystkich księgarzy w Polsce.
Po wielomiesięcznych negocjacjach i jasnych komunikatach o okresie przejściowym dla księgarzy okazał się on fikcją.
Na dzień dzisiejszy żaden księgarz w Polsce nie ma 100% pewności:
1. Z jakim VAT-em ma sprzedawać książki, które otrzyma (otrzymał!) od dystrybutora w okresie 01 stycznia 2011 - 30 kwietnia 2010?
2. Z jakim VAT-em ma sprzedawać książki pobrane w konsygnację przed 01 stycznia 2011?
3. Z jakim VAT-em księgarz otrzyma na te książki (pobrane przez 01 stycznia 2011 w konsygnację) fakturę?
A takiej pewności nie ma, jak widać, nikt nawet w Ministerstwie.
Ponadto Pana Ministerstwo nie jest po opublikowaniu Ustawy i Rozporządzeń wyrocznią. Jeżeli ustawa jest niejasna, to interpretacji może być wiele.
Podatnik, mając wątpliwości (a ma je każdy księgarz w tym kraju), zwraca się z zapytaniem do właściwego urzędu skarbowego. Tyle, że kiedy uzyska odpowiedź skoro rozporządzenie ukazało się 27 grudnia 2010?
Kto księgarzowi zapłaci 5% obrotu ze sprzedaży książek pobranych przed 01 stycznia 2011 w konsygnację, kiedy przyjdzie odpowiedź z urzędu skarbowego z orzeczeniem, że ich sprzedaż powinna być obciążona 5% stawką VAT w okresie przejściowym? Może odpowiedzialni za rozporządzenie urzędnicy?
Księgarz, jak każdy podatnik w Polsce, to człowiek konkretny. Chce wiedzieć, jaka ma być stawka VAT, od kiedy i na co. Prawo powinno być jasne proste i zrozumiałe.
Jeśli okres przejściowy, to niezależnie, czy ma trwać jeden miesiąc, czy pół roku, powinien być równy dla wszystkich i określonego produktu.
Skoro wszyscy mają być równi wobec prawa, to dlaczego wydawca w okresie przejściowym w swojej księgarni internetowej może sprzedawać tę samą książkę z 0% VAT a księgarz z 5%?
Podsumowując:
1. W tej chwili na rynku dystrybucji książek trwa chaos interpretacyjny.
W normalnym kraju „lecą wtedy głowy” w Ministerstwie.
2. Na podstawie drobnej w skali Państwa ustawy księgarze wyrobili sobie opinię o sposobie uchwalania prawa w Polsce.
3. Jeżeli Ministerstwo chce zarabiać na opodatkowaniu sprzedaży książek, to powinien zrobić to z klasą, traktując poważnie ludzi, którzy płacą podatki w tym kraju. Szczególnie, jeśli są to mali i średni przedsiębiorcy - fundament rozwoju i przyszłość tego kraju. Niezależnie od zmieniających się rządów i ministrów.
4. Państwo, które przeszkadza w prowadzeniu działalności gospodarczej przedsiębiorcom, podcina gałąź, na której siedzi.
5. Ostatni głos na Platformę Obywatelską oddałem 4 lata temu.
Z poważaniem,
Dariusz Baran
Kadet Soft // oprogramowanie księgarskie i wydawnicze
—
Czytaj: Interpretacja Ministerstwa Finansów niezgodna z ustaleniami - list otwarty przedstawicieli środowiska książki w sprawie okresu przejściowego, uchylającego 5-proc. VAT na książki i czasopisma specjalistyczne, opublikowany na portalu Rynek-ksiazki.pl.
Zobacz też: Komunikat Polskiej Izby Książki.
Na podobny temat
|
Nie ze wszystkim się zgadzam, ale pój...
Teraz jest już trochę po ptokach, ale...