NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Lipski: Marzy mi się Polska piękna Drukuj
Jan Józef Lipski   
13.09.2011

Wędrujemy - każdy z nas od urodzin do śmierci. Ponosimy własne, osobiste klęski - a czasami zwycięstwa. Dojrzewamy do pełni ludzkości - a czasem degradujemy się przez swą małość i słabość.

ice_birdy (cc) flickr.comAle wędrujemy nie sami - ale też obok innych, a może i wraz z innymi. Wędrujemy z narodem czy też w narodzie. Też przez klęski i rzadkie zwycięstwa.

Przeżywamy dziś moment, który rzadko w dziejach się zdarza. Tak naprawdę po raz pierwszy od 1918. Co zbudujemy - albo co zmarnujemy - to dla wielu pokoleń.

Bywa, że walką tą jesteśmy już znużeni albo że tracimy jej sens sprzed oczu. Dla mnie to trwa od 16. roku życia, od Szarych Szeregów. Naród walczył i z bronią [w] ręce, i przez bierny opór, zawsze dlatego, że wierzył w to, iż Polska może być szczęśliwa, piękna i dobra.

Dziś świta nadzieja, że piękne sny Stefana Żeromskiego, Edwarda Abramowskiego, dziesiątków, setek, tysięcy Polaków zrealizują się. A marzyła się im i nam Polska wolna i moralnie piękna, a przy tym samorządna i niepodległa jako całość i w każdym fragmencie.

Niebezpieczny spadek mamy za sobą - i spadek demoralizacji tych lat, i spadek naszych marzeń. Obydwa są niebezpieczne. Marzenia też. Idealizują obraz tego, co jest możliwe.

Major Pyć z powieści „Generał Barcz” Kadena-Bandrowskiego mówi na progu gorzkiej niepodległości: „Mamy teraz swój własny śmietnik” [w powieści brzmi to: „radość z odzyskanego śmietnika”; słowa te wypowiada inna osoba].

Takie jest życie normalnego narodu, też i własny śmietnik. Samorząd to instytucja, która będzie musiała myśleć i o kulturze, i o wywózce śmieci, a to brudna robota - by było czysto. Marzyć trzeba - ale nie załamywać się, gdy marzenia się nie spełniają. Tu, w tej naszej wędrówce, możemy dążyć do ideału - ale przecież w pełni go nie osiągniemy.

Tekst napisany prawdopodobnie w 1990 lub 1991 r., być może przed wyborami samorządowymi w maju 1990. Jego rękopis został znaleziony w archiwum domowym Jana Józefa Lipskiego (od lat pod opieką jego żony Marii Lipskiej). Tekst znajdzie się w wyborze pism politycznych Lipskiego, który ukaże się w listopadzie br. nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej, w opracowaniu Łukasza Garbala. Opublikowany w „Gazecie Wyborczej” w 20. rocznicę śmierci autora.

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.87642 Seconds