NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kulka: Noworoczna bajka z morałem, czyli piłkarskie podsumowanie 2011 roku Drukuj
Pat Kulka   
03.01.2012

Z góry uprzedzam: to nie będzie obiektywne podsumowanie roku 2011 w sporcie. To będą bardzo subiektywne wspomnienia minionych 12 miesięcy z perspektywy kibica. To będzie bajka o tym, że dobro zwycięża, chciwość nie popłaca, a łapczywy smok zostaje pokonany. Taka bajka z morałem, na Nowy Rok.


pilkanozna120.jpgOd paru dekad jestem wierną kibicką mojej drużyny; od lat jestem na stadionie na każdym meczu „u siebie”, a wszystkie mecze wyjazdowe oglądam wraz z innymi kibicami w przystadionowym klubowym pubie; mam karnet i swoje prywatne krzesełko na pięknie odbudowanym stadionie, na którym moimi sąsiadami jest dwadzieścia tysięcy osób, które tak samo jak ja regularnie pojawiają się tam w jednym celu – żeby kibicować zawodnikom klubu, który jest bliski naszym sercom.


Ani razu w mojej kibicowskiej karierze nie złamałam prawa, nigdy w życiu nie rzuciłam racą ani petardą, kibicując zawsze skupiam się na dopingowaniu moich zawodników, a nie na obrażaniu drużyny przeciwnej, nigdy nie próbowałam przemycić na stadion noży, kastetów czy innej broni. Pomimo tego wiosną 2011 premier mojego kraju nazwał mnie przestępcą; wojewoda, w reakcji na niedociągnięcia w ochronie obiektu sportowego na drugim końcu Polski za karę zamknął mój stadion na kolejne spotkanie, a w prasie rozpętała się zmasowana nagonka przeciwko kibicom (czyli także przeciwko mnie), bo oto nagle ustalono odgórnie, że każdy kto chodzi na mecze jest kibolem (co przypomina mi nieco logikę rodem z Misia: „Złodziej! I pijak! Bo każdy pijak to złodziej!”).


Nagonka medialna sięgała granic absurdu – nagle każdy, kto potrafił utrzymać ołówek w dłoni, stał się ekspertem od sportu i trapiącej nasze społeczeństwo plagi zwolenników sportu! Całymi tygodniami w opiniotwórczych dziennikach dzień w dzień ukazywały się cięte, acz niedorzeczne teksty dziennikarzy wszelkich możliwych specjalizacji (od ekonomistów po pogodynki) udowadniające, jak to zło świata całego ma jedną jedyną przyczynę, a jest nią tzw. kibolstwo.

  

Ale ten medialny szum był jedynie wierzchołkiem góry lodowej, jaką były przedwyborcze przepychanki polityczne i przekomiczna zabawa w złego policjanta (straszącego społeczeństwo wizją żądnych krwi zbrojnych hord stadionowych bandytów ruszających na ulicę, by pod pretekstem umiłowania do barw klubowych, grabić i rabować, pogłębiając przy okazji kryzys gospodarczy), któremu dzielnie stawia czoło wujek-samo-dobro (którego anielskie serduszko wie, że stadiony pełne są li tylko i wyłącznie patriotów gotowych odwdzięczyć się za to wujowskie wsparcie głosami w wyborach). 


Niestety bezinteresowna dobroć przesłoniła nieco wujowskie racjonalne myślenie i nie dostrzegł, że protestowanie przeciw jednej partii nie ma nijakiego przełożenia na popieranie jej przeciwników. Brutalnie przejechała się na tym nie tylko cała partia, przegrywając z kretesem w wyborach, ale i indywidualnie ci, którzy poręczali za zupełnie im nieznanego człowieka (już niezależnie od jego domniemanej winy czy niewinności), robiąc z niego patriotycznego męczennika XXI wieku. Swoją drogą ciekawa jestem, jakie to uczucie poświęcić 22 lata nieprzerwanego zasiadania w Senacie w zamian za ulotną nadzieję na wyborczy sukces.


I tak oto, zapewne zupełnie niezamierzenie, politycy zafundowali mi prezent, o jakim marzyłam od lat – kibicowskie zjednoczenie ponad podziałami. Pozostałe z moich marzeń dotyczących polskiej piłki spełniają się już od dawna, niezależnie od politycznych gierek: stadiony, na które zamiast kilku tysięcy przychodzi po kilkadziesiąt tysięcy fanów (w tym rodziny z dziećmi, które dzięki prężnie rozwijającej się infrastrukturze stadionowej w całym kraju, mogą czuć się w pełni bezpiecznie); mecze, w oprawie których świece dymne czy petardy zdarzają się sporadycznie (a nie, jak jeszcze kilka lat temu, masowo i na niemal każdym spotkaniu); drużyny Ekstraklasy święcące triumfy w europejskich pucharach nie tylko w fazie grupowej, ale i w rundzie wiosennej.


A morał z tej bajki płynie taki, że cesarzowi co cesarskie, kibicom co piłkarskie, a politykom nic do tego. I właśnie tego chyba warto sobie życzyć na Nowy Rok: żeby piłkarskie emocje miały charakter czysto sportowy, niezależnie od noszonych barw klubowych czy narodowych, żeby tegoroczne rozgrywki Euro 2012 były okazją do radości, a nie wstydu, żeby stadionowa frekwencja szybowała jeszcze bardziej w górę i żeby polska piłka rosła w siłę. Oby nam się!

  

Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |03.01.2012 22:26:58
Autorko tego tekstu.
Ostra jesteś.
NO NO.
syfek  - Chciałbym zobaczyć kobietę-kibica.   |04.01.2012 13:07:26
Czemu nie ma twojego zdjęcia?


Najlepszego!
ja  - race złe?   |04.01.2012 14:15:50
A co złego powodują racę podczas opraw? Nie mówię tutaj o tym jak są rzucane, bo
to wiadome jest złe, ale samo odpalenie racy w czym jest złe? Dlaczego ktoś kto
ją odpala dostaję większą karę niż pedofil?
macko  - ???   |04.01.2012 17:27:41
A juz bardziej naiwnie nie mozna?
"dwadzieścia tysięcy osób, które tak samo
jak ja regularnie pojawiają się tam w jednym celu
kromera4  - No i super   |05.01.2012 09:17:52
Nie podoba mi się wrzucanie wszystkich do jednego worka, jak kibic to kibol, ale
niestety sami kibice sami zapracowali sobie na to uogólnienie. Interesuje się
sportem od zawsze, chodzę na stadiony i do hal, a niestety nigdy nie słyszałem
aby organizacje kibiców (nie kiboli) zrobiły cokolwiek aby wyeliminować bandytów
ze stadionów.
Maciek M.   |06.01.2012 13:56:23
Z tym pijakiem to nie jest cytat z "Misia", tylko bodajże z "Co mi
zrobisz jak mnie złapiesz"
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 02.04.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 8.39937 Seconds