NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Krytyka Polityczna: Dlaczego blokujemy marsz Drukuj
Zespół KP   
07.11.2010

Tradycje nacjonalizmu, narodowego radykalizmu i faszyzmu należą do tych najbardziej hańbiących w historii Polski – historii idei, ruchów społecznych i formacji politycznych. W roku 1905 środowiska prawicowe aktywnie zwalczały ruch na rzecz emancypacji narodowej i społecznej szerokich mas, znany jako rewolucja roku 1905. Ideolodzy narodowej demokracji głosili idee narodowego egoizmu i etnicznej formuły narodu, wykluczającej ze wspólnoty mieszkających wśród Polaków Ukraińców, Białorusinów, Litwinów a zwłaszcza mniejszość żydowską. Tuż po odzyskaniu niepodległości w roku 1918, wytworzona przez środowiska endeckie atmosfera ksenofobii, etnonacjonalizmu i wrogości wobec mniejszości narodowych doprowadziła do zamordowania pierwszego prezydenta II RP rękami prawicowego fanatyka. Przez cały okres międzywojenny dochodziło w Polsce do wielu aktów brutalnej przemocy, w tym zabójstw, na tle rasowym i etnicznym, inspirowanych i dokonywanych przez członków i sympatyków takich organizacji jak Stronnictwo Narodowe, Obóz Wielkiej Polski, Młodzież Wszechpolska, Obóz Narodowo-Radykalny „ABC” czy Ruch Narodowo-Radykalny (tzw. „Falanga”). Obok bezpośrednich ataków i nagonki prasowej, w drugiej połowie lat 30. wprowadzono formalne i nieformalne ograniczenia dla osób pochodzenia żydowskiego w urzędach, państwowych instytucjach, ze szkolnictwem wyższym i armią na czele – w wielu sytuacjach analogiczne do rozwiązań stosowanych w nazistowskich Niemczech, faszystowskich Włoszech czy innych reżimach autorytarnych. Polskie środowiska narodowe, z Romanem Dmowskim na czele, nie kryły fascynacji Włochami Mussoliniego, a nawet praktykami antyżydowskimi III Rzeszy, co jeden z ideologów ONR „ABC” podsumował formułą: „walczymy z Niemcami, nie walczymy z hitleryzmem”. Okres II wojny światowej, obok licznych aktów heroicznej obrony ludności żydowskiej przed Zagładą, przyniósł też grabieże, pogromy, zbiorowe zabójstwa, a nawet zorganizowaną współpracę z okupantem. Ważną przyczyną tych zjawisk była ideologia wykluczająca osoby innego wyznania czy pochodzenia etnicznego z polskiej wspólnoty narodowej a w skrajnych przypadkach traktująca je jako zagrożenie dla polskiego bytu narodowego. Obok działań spontanicznych, miały również miejsce planowane akcje antyżydowskie prowadzone przez jednostki podziemia nacjonalistycznego (zwłaszcza tzw. Narodowych Sił Zbrojnych) w okresie okupacji hitlerowskiej oraz po roku 1945.

Ideologia nacjonalizmu, choć znacznie straciła na znaczeniu po roku 1945, dawała o sobie znać w kryzysowych momentach historii, a nawet stawała się częścią ideologii państwowej PRL, Czesław Miłosz pisał, że „jest spadkobiercą ONR-u partia”. Charyzmatyczny lider przedwojennych faszystów, Bolesław Piasecki nawiązał bliską współpracę z reżimem stalinowskim, w okresie przemian październikowych roku 1956 stając po stronie tzw. betonu partyjnego. Do ideologii nacjonalistycznej i antysemickiej odwoływali się członkowie frakcji „partyzantów” pod przywództwem generała Moczara oraz inni aktywni uczestnicy antyżydowskiej nagonki prasowej i represji z okresu Marca 1968. Antysemityzm i zwulgaryzowany wariant ideologii narodowej wystąpił – choć w skali marginalnej – nawet w trakcie I Zjazdu NSZZ „Solidarność” w lecie roku 1981, kiedy to frakcja tzw. prawdziwych Polaków dezawuowała zasługi Komitetu Obrony Robotników dla opozycji demokratycznej w Polsce, zarzucając członkom KOR „niepolskie” pochodzenie i służebność obcym narodowi interesom. Mimo niewątpliwych zasług części członków i stronników obozu nacjonalistycznego dla odzyskania niepodległości Polski, wkładu pracy dla kraju w okresie międzywojennym, ofiar poniesionych w czasie wojny a także uczestnictwa w różnych odłamach opozycji demokratycznej i ruchu „Solidarności” w okresie PRL – bilans dorobku narodowej demokracji, polskich nacjonalistów i faszystów traktujemy jako jednoznacznie ujemny. W III Rzeczpospolitej dokonał się duży postęp, jeśli chodzi o wyparcie dyskursu antysemickiego, ksenofobicznego i nacjonalistycznego z przestrzeni publicznej. Było to zasługą aktywności wielu środowisk, stowarzyszeń i organizacji antyfaszystowskich, antyrasistowskich (np. Nigdy Więcej), anarchistycznych, lewicowych i liberalnych, środowisk intelektualnych, akademickich i medialnych wielu opcji politycznych, od skrajnej lewicy po centroprawicę. W głównym nurcie debaty w Polsce nie akceptuje się już argumentów antysemickich, choć wciąż niestety dopuszczalne są wypowiedzi i działania dyskryminujące innego rodzaju grupy, w szczególności mniejszości seksualne, a także kobiety. Argumentacja nacjonalistyczna i ksenofobiczna, wsparta ideologią fundamentalistycznego katolicyzmu, znalazła niestety drogę do instytucji publicznych i mediów w okresie rządów koalicji PiS-LPR-Samoobrony, której symbolicznym reprezentantem był skrajnie prawicowy minister edukacji, Roman Giertych. Ruchy faszystowskie, neopogańskie czy nacjonalistyczne w najbardziej skrajnym wydaniu zostały wyparte z oficjalnego życia publicznego i traktowane w kategoriach „folkloru” – symbolem tej sytuacji była sporadyczna obecność w mediach takich postaci tragikomicznych jak Leszek Bubel, Janusz Bryczkowski czy Bolesław (właśc. Bernard) Tejkowski. Grupy skinheadów, na pograniczu działalności politycznej i kryminalnej, dokonywały jednak licznych napaści, głównie na tle rasistowskim, ofiarą padali również członkowie organizacji antyfaszystowskich. Działania te spotykały się nieraz z niewystarczającą reakcją organów ścigania i sądów powszechnych. Obecność skrajnej prawicy nieraz przesuwa granice tego, co dopuszczalne w głównym nurcie polityki. Argumenty ksenofobiczne, w przefiltrowanej, „ucywilizowanej” formie, znajdują dzięki niej drogę na polityczne salony. Wszystkie te czynniki, a także fakt narastania w ostatnich latach nastrojów ksenofobicznych i rasistowskich w całej Europie, w wariancie najbardziej skrajnym w Rosji, na Węgrzech, Słowacji, ale także w Niemczech i Szwecji, każą z wielkim niepokojem spoglądać na kolejną już zorganizowaną manifestację środowisk radykalnej prawicy. Organizacje takie, jak NOP, ONR czy Młodzież Wszechpolska, grupy fundamentalistycznych katolików i neopogan, piewcy białej rasy i wspólnoty słowiańskiej – wprost odwołują się do tradycji i ideologii odpowiedzialnych za rasizm i antysemityzm, ksenofobię i szerzenie nienawiści do wszystkich, którzy nie odpowiadają ich wąskiej definicji „polskości”. Nawet jeśli niektóre z nich oficjalnie odcinają się od treści niezgodnych z polskim prawem, to liczne wypadki dowodzą, że takie postępowanie ma charakter wyłącznie taktyczny. Przemarsze środowisk nacjonalistycznych, z których niektóre podzielają również założenia ideologii faszystowskich, stanowią nie tylko problem prawny – choć doświadczenia z poprzednich lat i podobnych demonstracji dają wyraźne przesłanki do stwierdzenia, że będzie w ich trakcie łamane prawo. Dużo ważniejszy jest problem obywatelski. Jak istotna – niezależnie od podjętych decyzji administracyjnych – jest wola polityczna i obywatelska aktywność społeczeństwa, pokazały nie tak dawne wydarzenia w Niemczech.

Zapowiedziane na 1 Maja marsze skrajnej prawicy odbyły się w kilku miastach, ale poniosły wyraźną porażkę. W Schweinfurcie i Würzburgu przeciwko kilkuset neonazistom protestowało kilkanaście tysięcy kontrdemonstrantów, w Hoyerswerda zablokowano linię kolejową tak, że część członków NPD w ogóle nie wjechała do miasta, w Erfurcie i Rostocku neonaziści musieli skrócić przemarsz z powodu blokad. Spontanicznie zawiązane stowarzyszenia i akcje (1. Mai  –  Nazifrei! - Pierwszy Maja bez nazistów), żywe łańcuchy i siedzące protesty na trasie manifestacji NPD skutecznie pokrzyżowały jej plany. Najgłośniejszy protest odbył się w Berlinie  –  w siedzącej blokadzie wzięli udział m.in. liderzy najważniejszych partii lewicowych, z wiceprzewodniczącym Bundestagu, Wolfgangiem Thierse na czele. Ponad dwustu „brunatnych” aresztowano po tym, jak próbowali uruchomić spontaniczną demonstrację w innym niż zaplanowane miejscu  –  siedzący protest lewicy okazał się nad wyraz skuteczny. Choć prowadzony był na granicy prawa, zmusił NPD do jego otwartego naruszenia. Skinheadów na szczęście aresztowano sprawnie  –  kontrdemonstrantów policja usuwała z ulic niezbyt gorliwie. Podobnie – kilka miesięcy wcześniej w Dreźnie. Około pięciu tysięcy faszystów nie zdołało w rocznicę alianckich nalotów dywanowych przedrzeć się do centrum miasta. Na rynku głównym mieszkańcy miasta utworzyli żywy łańcuch blokujący do niego dostęp, a liczne grupy kontrdemonstrantów, pokojowo blokujących drogi wokół dworca Neustadt, praktycznie uniemożliwiły przemarsz. Policja  –  po raz pierwszy od bardzo dawna  –  stanęła po stronie protestującej lewicy: blokując demonstrację, argumentowała, że „nie może zagwarantować jej bezpieczeństwa”, w związku z czym przemarsz musi zamienić się w… pikietę pod dworcem. Skinheadzi wznosili wrogie policji okrzyki, oskarżając władze miasta o… faszyzm, i domagając się „wolnej przestrzeni dla niemieckiej młodzieży”. Późnym popołudniem większość z nich rozjechała się z powrotem do domów. Przykłady z Niemiec wskazują na wartość społecznej mobilizacji przy prawnej bezsilności państwa.

Ideologii nienawiści, wykluczenia, segregacji i grupowego egoizmu należy powiedzieć NIE! Temu NIE! winny sprzyjać władze, administracja, policja – jeśli nie potrafią własnymi środkami powstrzymać zwyrodniałych tendencji politycznych. Powstrzymanie faszystowskiego marszu to wyzwanie dla obywateli – nie tylko z lewicy, ale dla tych wszystkich, którzy pragną debaty publicznej bez dogodnych wrogów, pozornych konfliktów i zastępczych emocji. Głos skrajnej prawicy nie wnosi argumentów do debaty – wnosi chory resentyment i napięcia, które odwracają uwagę od realnych problemów i ich źródeł. Ten głos nie przejdzie! Podobnie jak ten marsz. W interesie nas wszystkich.

 — 

Koalicja 11 listopada” zaprasza na dyskusje, koncerty, pokazy filmów. Tydzień Antyfaszyzmu zakończy demonstracja i blokada marszu narodowców z ONR-u i Młodzieży Wszechpolskiej.


4-11
listopada, Tydzień Antyfaszyzmu. Zobacz: szczegółowy program

  

Informacja o miejscu blokady pojawi się rano 11 listopada na tej stronie: www.11listopada.org

  

Zapraszamy też na spektakl Leo Kantora Tam, gdzie rosną porzeczki, m.in. o marcu ‘68.  W 2008 roku Leo Kantor otrzymał główną nagrodę Federacji Artystów Szwedzkich za obronę praw człowieka i działania antyfaszystowskie. 

  

12 listopada, godz. 19.30, Nowy Wspaniały Świat, Nowy Świat 63, Warszawa

  



  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Apfelbaum  - I tak…   |08.11.2010 20:21:24
…jest to hipokryzja. Duża część ludzi nie chce "Parady Równości" i
"Manify", ale nikt wam nie przeszkadza, ze względu na prawo do
demonstrowania i manifestowania, które ponoć jest strasznie ważne w demokracji.
Tymczasem gdy chcą sobie pomaszerować ludzie, którzy wcale nie chcę palić Żydów
w Auschwitz wraz z Cyganami i innowiercami nagle Święte Prawo Do Manifestacji
traci swoją aktualność.
Michał S.  - re: I tak…   |08.11.2010 20:43:01
Prawo do manifestacji nie jest "święte" - w demokratycznych krajach
europejskich nie dopuszcza się do publicznego manifestowania nienawiści do
jakichś grup ze względu na ich pochodzenie etniczne, religię, płeć czy
orientację seksualną. A jeśli jakieś organizacje bądź grupy ludzi głoszą takie
poglądy nie wprost, lecz tylko aluzjami - jak w wypadku tegorocznych
manifestacji NPD w Niemczech - wówczas obywatele dają im do zrozumienia, że ich
głos nie znajdzie miejsca w publicznej debacie. A cywilizowane władze tym
obywatelom sprzyjają - jak choćby prawicowa (CDU) burmistrz Drezna w lutym
br.
Nie ma symetrii pomiędzy domaganiem się równouprawnienia dla jakiejś grupy a
domaganiem się wysłania tej samej (lub innej) grupy do gazu. A takie właśnie
wezwania pojawiały się na zeszłorocznych manifestacjach organizowanych przez
środowiska NOP, ONR czy Młodzież Wszechpolską. A nawet gdyby się nie pojawiały,
to wszystkie te organizacje powołują się na ciągłość z ich odpowiednikami z
okresu międzywojennego, które w swych programach politycznych domagały się m.in.
odesłania Żydów na Madagaskar, chwaliły ustawy norymberskie i politykę
"odrodzenia narodu" w III Rzeszy a w praktyce stosowały brutalną przemoc
na tle rasowym.
Swoją drogą, gratuluję przydomka mojemu przedmówcy. Wydawało mi
się, że robienie sobie jaj z pochodzenia (vide nicki typu: "Aaron
Szechter") zarezerwowane jest dla antysemickiej hołoty z forum Gazety
Wyborczej. Ale widać myliłem się.
Apfelbaum  - We wszystkim można…   |08.11.2010 21:50:49
…doszukać się nienawiści do jakiejś grupy. Marsze Świeckości pełne są
nienawiści do duchownych, podobnie jest jak się słucha osób z Marszu Równości.
Manify są pełne nienawiści do nienarodzonych dzieci, którym uczestniczki marszu
nawet odbierają człowieczeństwo.

Ja nie powiedziałem, że uczestnicy marszu
chcą zabijać Żydów, a mój nick to moje nazwisko. Nie znam żadnego Aarona
Szechtera z forum Gazety Wyborczej, bo i nic na wielkich portalach nie piszę.
Anonimowy   |09.11.2010 01:51:37
Swoją drogą, gratuluję przydomka mojemu przedmówcy. Wydawało mi
się, że
robienie sobie jaj z pochodzenia (vide nicki
typu: "Aaron
Szechter") zarezerwowane jest dla antysemickiej
hołoty z forum Gazety
Wyborczej. Ale widać myliłem się.


Wow, to już nawet nie można nazywać się ‘Jabłoń’ bo to antysemityzm?
Niezła jazda.
Rupert38  - Nacjonalizm   |09.11.2010 02:32:31
Autor przyjął bardzo wąską, propagandową wykładnię "nacjonalizmu". A
przecież nacjonalistą był m.in. Mahatma Gandhi, czy ważny także dla polskiej
lewicy Stanisław Brzozowski.
Michał S.  - re: We wszystkim można…   |09.11.2010 11:11:14
Jeśli Apfelbaum to po prostu nazwisko - przepraszam. Po prostu nicki tego
typu masowo wykorzystywane są przez antysemitów na forach (Icek
Korblum, etc.).
a w kwestii:
Ja nie powiedziałem, że uczestnicy marszu
chcą zabijać Żydów

Nie twierdzę, że Apfelbaum tak powiedział - twierdzę, że uczestnicy
marszów tego typu pochodzą z organizacji, które kiedyś nawoływały do
czystek antysemickich (w różnych formach) a do tego niektórzy
manifestanci wprost do nich wzywają.
vibhisana  - Endecy uprawiają dyskusję zastępczą.   |09.11.2010 12:09:39
Apfelbaum jest dowodem dyskusji zastępczej. Ze swoim rzadkim
"nazwiskiem"(dziwnie, aluzyjnie podobnym do nazwiska Żony Radka
Sikorskiego - Żydówki) pozuje na znawcę myśli politycznej. Jak pytać Narodowców
o konkrety ich programu, to zaraz narzekają na brak demokracji. Niestety ich
postulaty polityczne od zawsze są antydemokratyczne dlatego zasługują na
"szczególną troskę"(jak te dzieci, które nie mogą żyć samodzielnie).
opolensisman  - Dlaczego tak się dzieje…?   |09.11.2010 12:10:35
Jeżeli politycy nam fundują taką rzeczywistość, w której rodzi się
frustracja, to stąd krótka droga do różnego rodzaju nacjonalizmów. Chyba
że potrafimy ją odreagować robiąc rysunki satyryczne jak te na
stronie:
http://cezarymarek.freehost.pl

http://b12.grono.net/38/127/gallery-102182149-5…
smutny   |09.11.2010 12:54:51
Szanowna redakcjo.
Doceniam zapał, który pozwolił wam stworzyć powyższy tekst.
Moja lektura skończyła się w połowie drugiego akapitu. Najmocniej przepraszam za
to, że nie przeczytałem zakończenia. Być w nim dowiedziałbym się, że to tylko
żart.

1. Nacjonalizm sam w sobie nie jest niczym złym i niczym hanbiącym, o ile
nie przybiera postaci faszyzmu, szownizmu, ksenofobii.

2. [i]Obok
bezpośrednich ataków i nagonki prasowej, w drugiej połowie lat 30. wprowadzono
formalne i nieformalne ograniczenia dla osób pochodzenia żydowskiego w urzędach,
państwowych instytucjach, ze szkolnictwem wyższym i armią na czele
Kuba  - Opinia   |09.11.2010 13:48:28
Polacy, jeśli uważają się za prawdziwych Polaków (cokolwiek może to znaczyć)
absolutnie nie powinni "heil-ować"! Naziści wycieliby w pień tą całą
brunatną watachę!
Uważam, ze nacjonaliści mają prawo maszerować, a Ci, którym
się to nie podoba mają prawo przeciw temu protestować. Problem polega na tym, że
przedostaje się do nas (jako kraju) najgorsza zaraza XXI wieku - poprawność
polityczna. Zgodnie z hasłem "moja wolność kończy się tu, gdzie zaczyna sie
Twoja" ludzie mają prawo nie lubić gejów, nacjonalistów, ksieży czy
cyklistów, nie moga tylko wzywać do ich fizycznej eksterminacji. Co z tego, że
ktoś nie lubi żydów? Nie mam z tym problemu, póki nie mówi mi, że trzeba ich
zabić.
To tyle w temacie

Kuba
viking   |10.11.2010 10:45:51
@ Michał S.

Kończysz swój poprzedni post zdaniem: ,,Ale widać myliłem
się."
To jest dobre motto. Ja myślę, że niestety wszyscy się pomyliliśmy.
Wszyscy, którzy wierzyliśmy, że jeżeli w Niemczech czy wielu innych krajach
Zachodu faszyzm/nazizm/nacjonalizm uważane są za ideologie nie mające miejsca w
debacie publicznej i bardziej szkodliwe niż wszystkie inne, to tym bardziej
powinny być za takie uważane tutaj. W kraju, który odczuł ich skutki mocniej niż
wiele innych.

Niestety tak nie jest. Blokada stanie się prawdopodobnie
wyłącznie demonstracją ,,skrajnych" środowisk a nie ruchem obywatelskim.

Żyjemy w kraju, w którym dzieci uczą się nacjonalizmu od małego. Siedmiolatki
recytują na j. polskim i na jakichś upiornych występach, wiersze o umieraniu za
ojczyznę a na muzyce zamiast piosenek o słoneczku i kwiatkach, śpiewają o
ułanach, ,,przelanej krwi", wojnie.
Owszem, nacjonaliści reprezentują dla
przeciętnego Polaka pewne ,,przegięcie", ale posługują się dobrze znanym
językiem: flagą, dumą narodową, patosem.
Antynacjonaliści natomiast, mówią o
demokracji, tolerancji, równości itd. Dla większości ludzi to czysta abstrakcja.
Do czego mają to odnieść, jeżeli uczy się ich, że cała moralność sprowadza się
do wiary katolickiej oraz wierności Ojczyźnie ?
Tu nie ma Egalite, Fraternite,
Liberte. Jest Bóg, Honor i Ojczyzna.
Twoja wolność  - Pozwólmy im przejść.   |10.11.2010 14:56:30
Na początku zaznaczam, ze faszystów nie lubię i to bardzo!
Czemu nie
akceptujecie jednak ludzi o innych poglądach? W USA byłoby nie do pomyślenia,
żeby komuś zabraniać takich przemarszów. Tam zdarza się że nazywają dzieci
hitler i noszą sfastyki na koszulkach i nikt nie robi z tego powodu halo.
Jednym
nie podobają się parady ludzi, którzy wykonują obsceniczne gesty na ulicach
miast, a innym przemarsze faszystów. W jednym i drugim wypadku należy pozwolić
tym ludziom przemaszerować. Pokażcie, że jesteście tolerancyjni, także dla ludzi
nietolerancyjnych. Inaczej sami wykażecie się nietolerancją.
Przy okazji
przypominam, że faszyzm to przede wszystkim kult państwa i maksymalny etatyzm.
Faszyzm to nie narodowy socjalizm.
Widzicie zło w wywyższaniu Polski, ale nie
widzicie nic złego w gloryfikowaniu Unii Europejskiej.
Poza tym na przemarszu
będą nie tylko faszyści! Pozwólmy zatem im przejść! Nikt dotychczas nie zauważał
tych przemarszów, ale od kiedy socjaliści zaczęli protestować przeciwko tym
przemarszom od razu zrobiło się o nich głośno. I po co nam to wszystko? Po co?
Michał Nie S.  - Obłuda!   |10.11.2010 15:06:04
Jak flaga Polski i hymn w szkole to źle tak? Ale jak flaga Unii i Oda do radości
to dobrze, tak? Jak przemarsz Polaków 11 listopada to źle tak? Ale jak przemarsz
"Europejczyków" w dniu Unii Europejskiej to dobrze tak? Flagi Unii przy
każdym wybudowanym rondzie i każdym skrzyżowaniu to dobrze tak? Jak na słupie
flaga Poslki to źle, ale jak flaga Unii to dobrze? To ja wam powiem: obłuda,
obłuda, obłuda! Jesteście siebie warci!
Michał S.  - re: Obłuda!   |10.11.2010 15:16:33
Szanowny Przedmówco,
w powyższym tekście nie ma ani słowa o fladze ani hymnie
Polski. Jest mowa o szerzeniu nienawiści i etnicznych formułach narodu, które
doprowadziły m.in. do takich historii jak Auschwitz a wersji nam bliższej -
Jedwabne. A jeśli koniecznie chce Pan znać moje zdanie w kwestii flagi narodowej
w szkole - jestem jak najbardziej za, podobnie jak za godłem a nawet hymnem.
Może być obok flagi Unii. Zwracam tylko uwagę, że hymn w szkole wykonuje się
dużo rzadziej niż odmawia modlitwę. A krzyży jest więcej niż godeł. Szkoła jest
państwowa, więc symbole państwowe mogą i powinny się w niej znajdować. Nie
powinny się tam znajdować symbole religijne. Orzeł w szkole, krzyż w kościele -
proszę bardzo. Byle nie odwrotnie.
Pierwszy Maja  - Nie pozwalajmy przechodzić   |10.11.2010 15:49:32
@ Twoja wolność

Póki co, marsze "patriotyczne" zawsze nawiązywały
symboliką w pewnym stopniu do marszy nazistowskich. Mówienie o rzymskich
salutach to kpina i powtarzanie takich bredni jest cynizmem lub naiwnością.
Wiadomo, że chodzi o heilowanie. Pochodnie, mundury, opaski na rękach… O
hasłach w stylu "pedały do gazu". Faszyzm nie jest narodowym
socjalizmem, ale na marszach patriotów hasła i symbole rasistowskie się
pojawiają. W USA wolno wiele, co nie znaczy, że należy ze Stanów Brać przykład.
Mówiąc wprost: nie chcę tu "drugiej Ameryki".

"Pokażcie, że
jesteście tolerancyjni, także dla ludzi
nietolerancyjnych. Inaczej sami
wykażecie się nietolerancją." Nazywaj to, jak chcesz, ale obywatelski
sprzeciw wobec marszu skrajnej prawicy nie jest żadną nietolerancją (naprawdę
marny szantaż moralny). "Polscy patrioci" spod znaku szczerbca i
swastyki nie walczą o żadną tolerancję. Niech faszystów broni prawica. Ja ich
nie lubię i zamierzam im to pokazać. Prywatnie niech wierzą sobie w wyższość
rasy aryjskiej, czystość krwi narodu polskiego, wróżki, Światowida, czy
cokolwiek innego. Natomiast, gdy publicznie zaczynają głosić swoje
nacjonalistyczne i faszystowskie brednie, to nie zamierzam udawać, że możemy żyć
obok siebie, gdy takich jak ja, oni najchętniej wysłaliby do gazu lub
Madagaskar, albo - w wersji bardziej współczesnej - potraktowali nożem (vide
usiłowanie zabójstwa działacza antyfaszystowskiego, sugestie na stronie
redwatch).

I przyznam szczerze, że szlag mnie trafia, gdy maszerującą 11
listopada skrajną prawicę nazywa się patriotami, "wywyższającymi Polskę"
itd. To, że wśród tych faszystowskich symboli zapodziała im się polska flaga
jest raczej powodem do postawienia im zarzutu bezczeszczenia symboli narodowych
niż brania za dobrą monetę ich wyznań patriotycznych i niepodległościowych.
Zresztą, prawica przekonała się do niepodległości dość późno, bo przed 1914
rokiem to socjaliści byli za niepodległością. Więc, sorry Twoja wolność, 11
listopada to święto lewicy. Za komuny to Jan Józef Lipski był w opozycji, nie
Maciej Giertych.

Gloryfikowanie Unii? Jakie gloryfikowanie Unii? To, że lepiej
być w centrum procesów gospodarczo-politycznych jest chyba oczywiste. Natomiast
o ile mi wiadomo, KP zawsze miała do UE dość zdrowy stosunek: nie cel sam w
sobie a narzędzie do walki o bardziej demokratyczne i egalitarne społeczeństwo
na poziomie europejskim.
Anonimowy   |10.11.2010 17:44:44
@ Twoja wolność

Tak, tak. Są Żydzi i są antysemici. Są mężczyźni, którzy
wolą żyć ze sobą nawzajem niż z kobietą i są tacy, którzy chcieliby ich za to
puścić z dymem. Są czarnoskórzy i są ci, którzy chcieli by im wpieprzyć w imię
,,obrony białej rasy".
A my mamy uznać, że to są równorzędne zjawiska i na
równi je tolerować.

To trochę tak jakbyś miał dziecko w przedszkolu i jakieś
inne dziecko by się na nie uwzięło (groziło mu, wyzywało go). A ty uznawałbyś,
że -owszem- Twoje dziecko ma prawo do spokoju i szacunku, ale tamto dziecko ma
prawo do tego, by Twojego dziecka nie znosić i mówić o tym otwarcie. Nikt tak
nie robi, gdy coś go bezpośrednio dotyczy.

Gdybyśmy żyli w normalnym państwie
to przeciwko temu marszowi nie protestowałaby tylko lewica, ale również
liberałowie i rozsądna chadecja (jak ta drezdeńska burmistrz z CDU).
Nie chodzi
o to, żeby nikt nie wiedział o faszystach i ,,byle nasza wieś spokojna"… .
Chodzi o to aby o nich wiedziano i rozumiano dlaczego stanowią zagrożenie.
viking   |10.11.2010 17:57:06
Anonim = viking

Zapomniałem się podpisać;)
Spokojny   |10.11.2010 21:18:20
Wolność wypowiedzi jest luksusem, na który jak największej ilości ludzi powinno
się pozwalać. Jest to jednak luksus (jak to luksus) kosztowny. Myslę, że powinno
się pozwalać innym na tyle wolności wypowiedzi, na ile ci inni pozwalaliby nam,
gdyby to zależało wyłącznie od ich decyzji i gdyby mieli pełnię władzy. Gdyby
faszyści mieli pełnię władzy, skończyłbym w rowie przysypany wapnem. Gdyby
pełnię władzy mieli muzułmanie skończyłbym z łbem odciętym za bluźnierstwo, tak
jak ta chrzescijanka z pakistanu która wlaśnie dostała wyrok. Gdybym jeszcze
przez przypadek był gejem, mając pełnię władzy tak jak ją mają w Iranie mogliby
mi zacementować odbyt bo tak tam robią z gejami. Dlatego uważam, że takie
frakcje nie zasługują na luksus wolności wypowiedzi. Nie zarobili na to swoją
tolerancją. Przy czym jako osoba życzliwa ludziom nie jestem za całkowitą
symetrią. Nie postuluję wysyłania faszystów do gazu, nie postuluję cementowania
muzułmanom odbytów, ani obcinania im głów. Postuluję jedynie, by nie mieli
wolności wypowiedzi. Nie zasługują na nią.
Jan Lete   |10.11.2010 21:31:24
Po pierwsze podziękowania należą się tym, którzy w końcu postanowili
zaprotestować przeciw tego typu "rzymskim" marszom.
Po drugie wierzyć
mi się nie chce jakie niektózy wypisują bzdury próbując udowodnić, że demokracja
powinna tolerować nawoływanie do nienawiści.
Łatwiej mi wytłumaczyc znajomym z
zagranicy pomnik Chrystusa Króla (bo tu przynajmniej można się pochwalić
efektywnością w zarządzaniu projektem), niż częste oznaki zaściankowej pogardy.
Narodowość wyrażana buńczucznie, pysznie i wręcz arogancko jest miałka.
Narodowość nie jest zasługą człowieka, ale powinna być jego świadomością.
trupolew   |11.11.2010 18:00:17
ciekawy wpis na blogu, pozwala trochę odetchnąć od tej cięzkiej
atmosfery:
http://przeklutebalony.blog.onet.pl
Liberał  - Cieszę się…   |11.11.2010 18:11:38
@Spokojny
Cieszę się, że lewica zaczyna oficjalnie mówić o tym, że jest
przeciwko wolności słowa :)
Ja jako liberał jestem za tym, żeby każdy mógł
bredzić co tam mu się żywnie podoba, ale to dobrze, że zaczyna mówić wprost a
nie owija w bawełnę jak kiedyś, że wolność słowa tak, ale jeżeli się mówi takie,
a takie poglądy to nie.
Nie powiem kogo przypominacie negując wolność słowa jako
prawo każdego człowieka. Zgadnijcie!
Liberał  - Gratuluję!   |11.11.2010 20:37:25
Gratuluję porażki. Zamiast zaszkodzić wypromowaliście. LOL W telewizji było
widać prawie same środowiska lewicowe. Porażka :D
Cypher   |11.11.2010 22:59:19
Popieram KP, należałem w swoim mieście do Waszego klubu ("cholera, w końcu
lewica bez naleciałości i inteligentni, mający wizję, ludzie!"), ale
kompletnie nie rozumiem tego marszu, tej agresji, radykalizacji KP, która
narasta z miesiąca na miesiąc. Zamiast budować wizerunek poważnego ruchu, który
ma coś do przekazania (bo ma!), po dzisiejszym marszu poszedł do społeczeństwa
jasny komunikat: oto kolejna grupa oszołomów. Przykro mi z powodu tego samobója,
odcinam się i najwyraźniej dalej muszę szukać normalnej lewicy w tym kraju?
Pierwszy Maja  - @ Liberał   |11.11.2010 23:28:38
Wybacz Liberale, ale czy dobrze zrozumiałem, że dla ciebie taką samą wolnością
słowa jest wymachiwanie flagą z krzyżem celtyckim (zaraz zacznie się, że to
żaden rasistowski symbol, tylko jakaś tam mitologia…) i hasła wzywające
stworzenia do kulturowo i etnicznie homogenicznej wspólnoty politycznej, co
"precz z faszyzmem"? myślałem, że liberalizm polega na tym, że wierzy
się w oddolne, obywatelskie gesty sprzeciwu a nie państwowe zakazy przemarszu
(czymże innym, jak nie obywatelskim sprzeciwem była blokada marszu faszystów?
cenzurą państwową?)

cóż, jedną z największych porażek polskiej transformacji
jest to, że ludziom udało się wmówić, że wystarczy wytrzeć sobie gębę wolnością
słowa i już robi się za liberała (najlepiej dodać do tego jeszcze jakiś
antyetatystyczny slogan). tym samym za liberalizm uchodzi pinochetyzm wyznawany
przez upr-opodobnych. swoją drogą, dziś flaga upr-u powiewała obok celtyka…
drugą jest przekonanie, że obywatelskie mobilizacje przeciw antydemokratycznym
ideologiom to szczyt zaangażowania obywatelskiego w ochronę wolności słowa. To
jest porażka…
Pierwszy Maja  - autokorekta   |11.11.2010 23:33:11
drugą jest przekonanie, że obywatelskie mobilizacje przeciw
antydemokratycznym
ideologiom to szczyt zaangażowania obywatelskiego w
ochronę wolności słowa.drugą jest przekonanie, że obywatelskie
mobilizacje przeciw antydemokratycznym
ideologiom to
szczyt zaangażowania obywatelskiego w ochronę wolności słowa.


oczywiście miało być: drugą jest przekonanie, że krytyka obywatelskiej mobilizacji przeciw antydemokratycznym
ideologiom to szczyt zaangażowania
obywatelskiego w ochronę wolności słowa.
walar  - demokracja!   |11.11.2010 23:48:47
ale czy demokrata moze byc przeciwny spoleczenstwu obywatelskiemu?
przeciez
posiadanie swojego zdania, wartosci i chec ich gloszenia to wlasnie demokracja.
viking   |12.11.2010 00:04:31
@ Liberał

Dyskusję na temat granic wolności słowa (lub jej braku) oraz
wielu innych kwestii, które można przy okazji tej sytuacji poruszyć, uznałbym za
bardzo ciekawą, gdyby w Polsce istnieli prawdziwi liberałowie.

Niestety nie
wiem gdzie ich szukać … .
Bo dla mnie liberalizm to przede wszystkim wiara w
rozum, rozsądek i autonomię człowieka. To mi się jakoś nie bardzo zgadza z tym
co widzę w Polsce. W naszym kraju jedyny liberalizm jaki mamy to ten
rynkowy.
Poza tym jest tylko, jak słusznie zauważa przedmówca, ,,wycieranie
sobie gęby wolnością" połączone z szukaniem prawdy o świecie w kościele i
jego dogmatach. Bo to jest to co łączy liberałów z UPR z tymi z PO i do pewnego
stopnia z tymi z Gazety Wyborczej (choć w tym ostatnim środowisku zaczyna
zachodzić zmiana, którą obserwuję z wielkim zainteresowaniem).
Co się dzieje ??  - gdzie ja żyję ?   |12.11.2010 00:15:28
Straszne czasy nastały. W państwie prawa arbitrem nie jest sąd …….tylko
Gazeta Wyborcza. Ona osądza jaka partia czy organizacja ma prawo do przemarszu a
jaka nie.
Spokojny   |12.11.2010 00:18:21
Problem w tym, że w każdym z nas drzemie szympans, który marzy o zadymie. Chcemy
wziąć udział w jakiejś bitwie jednej grupy przeciw drugiej. Marzymy o tym,
ponieważ jesteśmy nie tylko intelektualistami, ale i byłymi szympansami.
Faszystów jest ośmiu, może jedenastu wliczając młodszego brata jednego z tych
ośmiu i dziewczynę drugiego i jeszcze pana Henia. Ale mamy marzenie, ze przyjdą
i że będzie trzeba walczyć i bronić. Chcemy tego, ponieważ oprócz tego, że
jesteśmy pacyfistami i chodzimy na lacanowską psychoanalizę, to kochamy wojnę.
Jeśli nie będzie faszystów, stworzymy ich, by ich zwalczać.
Cypher   |12.11.2010 00:22:26
Panowie liberałowie, już Platon, Arystoteles czy Kartezjusz mówili jednoznacznie
- wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się naruszanie wolności innego
człowieka. Zostawiam Wam logiczne połączenie tego z cechami faszyzmu.

Po
drugie, wiele mądrych (mądrzejszych od nas tutaj dyskutujących) głów pracowało
nad polską konstytucją gdzie jest jasno zawarty stosunek prawny do faszyzmu.


Konstytucja, Art. 13.

Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych
organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i
praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program
lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową,
stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo
przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

Walczenie szabelką
"wolność" jest dosyć ryzykowne, bo łatwo popaść w śmieszność i wszystko
bezrefleksyjnie uzasadniać jednym słowem.
Liberał  - Sory panowie, ale…   |12.11.2010 01:19:28
Spójrzcie http://www.youtube.com/watch?v=CbCFlz6F5X0 Czy to naprawdę wygląda jak grupa młodych skinheadów, czy nazistów?
Zapewne są tam i tacy, ale na pierwszy rzut oka widać, że nie są
to ludzie zbyt agresywni. Widać, że są zarówno koliby z WiPu, jacyś
starsi ludzie (możliwe że powiązani z jakaś partią z poparciem około 20%
;P), trochę młodych, i trochę dresów. Jakoś nie słychać tam słów
"sława" czy "Wielka Polska". Jak się ich porówna do
dzisiejszych anarchistów to są normalnie owieczki. Nazywanie ich
wszystkich "faszystami" jest nie na miejscu to tak jakby ludzi
z KP nazywać komunistami.
Oby w wyniku waszego podlewania (chodzi o
publicystów) nie dojrzał nam żaden radykalny ruch. Czy
to anarchistyczny, czy faszystowski. Oby był spokój i każdy zajął się
własnym życiem.
Tak naprawdę jestem libertarianinem, ale piszę liberał,
bo lepiej jest rozumiane.
Nienawiść rodzi nienawiść i wy (chyba także
część onych) o tym zapomnieliście.
viking   |12.11.2010 11:14:06
@ Liberał

Tak przypuszczałem, że albo jesteś libertarianinem albo
,,liberałem" z UPR, któremu bliżej do ONR niż do prawdziwych liberałów.

Ja
jestem trochę lewicowy, trochę liberalny. To zależy od tego w jakiej sprawie.
Pamiętam, że niemieckie FDP wzywało do blokady w Dreźnie na swoich portalach
lokalnych i chociaż były w kręgu tej partii odosobnione głosy, podobne do
Twojego zdania w tym temacie, to wielu moich niemieckich znajomych, którzy
stanowią elektorat tej partii postanowiło zatrzymać nazistów.

Czy Ci ludzie z
wczorajszego marszu byli bardzo groźni ? Nie wiem. Wiem, że przedstawiciele tych
organizacji wołali przy innych okazjach ,,pedały do gazu" lub ,,zrobimy z
wami co Hitler z Żydami". To są hasła, które nawołują do agresji i ci,
którzy je skandują muszą się liczyć z tym, że to do czego nawołują może do nich
,,wrócić". A to, że przy ,,fallicznym blasku" faszystów zawsze chce się
ogrzać trochę dziadków, wszechpolsko-wszechsłowiańskich dziewoj i dupowatych
studencików mających kompleks braku męskości (i chcących go w ten sposób
kompensować) to jest akurat znana sprawa. Dlatego nie dziwi mnie, że można
pokazać film z takimi z pozoru ,,grzecznymi" ONRowcami i Wszechpolakami.
wtret  - z odrobine innej beczki   |15.11.2010 17:58:29
KP chyba od Zizka przejela poglad, ze faszyzujace ideologie zeruja na
nierozpoznanych konfliktach klasowych. I jak sie rozwiaze lub zalagodzi te
konflikty, znikna resentymenty. Ciekawi mnie zatem stosunek zalogi KP do
zjawiska nacjonalizmu w Szwecji, stawianej czesto przez Was za wzor. To chyba
nie takie proste, ze wiecej lewicy to mniej skrajnej prawicy?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.11.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.25744 Seconds