NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kropiwnicki: Jedna jedyna myśl Ranciere’a Drukuj
Maciej Kropiwnicki   
04.12.2008

Egzemplifikacje tego nietrudno odnaleźć w pismach Rancière’a. Na przykład zawarty w książce La nuit des prolétaires opis dziewiętnastowiecznego ruchu robotniczego jako ruchu estetycznego, w którym ludzie dokonali rekonfiguracji całego pola swojego doświadczenia, dostrzegając, iż możliwe jest wyjście poza podział czasu na czas pracy za dnia i czas snu w nocy. Podbój nocy, który się w ten sposób dokonał, pociągnął za sobą radykalną dezidentyfikację, nową relację do mowy, widzialności i zestawu życiowych możliwości[11]. W Dzieleniu postrzegalnego czytamy o dziełach Flauberta, które wkrótce po ich ukazaniu się określano pogardliwie mianem „demokracji w literaturze”, albowiem ich autor odmawiał przekazywania swoim pisarstwem komunikatu, sprowadzając literaturę do malowania obrazów wyobraźni. Uzyskana w ten sposób „równość w obojętności”, zrównanie wszystkich tematów i zaprzeczenie relacji konieczności między tematem i odpowiadającą mu formą literacką, sprawia, zdaniem Rancière’a, iż zapisana stronica książki staje się dostępna każdemu – równość taka „niszczy hierarchię rezprezentacji i powołuje tym samym do życia społeczność czytelników jako społeczność pozbawioną legitymizacji, społeczność zbudowaną wyłącznie przez przypadkową cyrkulację słowa pisanego”[12]. Z kolei w Nienawiści do demokracji Rancière omawiając proces demokratyczny, rozbijający ustalone schematy społeczne, odwołuje się do kontekstu praw człowieka i podaje przykład młodej czarnej kobiety, która pewnego grudniowego dnia 1955 roku w Montgomery w stanie Alabama nie opuściła miejsca w autobusie, które w myśl prawodawstwa tego stanu nie było jej – zdecydowała tym samym, że jako obywatelka Stanów Zjednoczonych Ameryki ma do niego prawo, mimo że odmawia jej tego prawo jej stanu[13]. Nagle ujrzała w ten sposób rzeczywistość w zgoła inny sposób, a tym samym wirtualnie dokonała już jej zmiany, przemianie bowiem uległo jej fundamentalne spojrzenie, które pozwalało jej dostrzegać teraz w tym samym świecie nowe możliwości.

Okazuje się zatem, że w Rancière’owskim projekcie, jeśli spoglądać na niego od strony jego refleksji estetycznej, chodzi nie tyle o estetykę polityki, ile politykę estetyki – praca dezidentyfikacji i dehierarchizacji, o której mówi np. w publikowanej niżej rozmowie, działa w podobny sposób w polu sztuki i jej praktyki, jak w polu polityki i jej emancypacyjnej siły. W obu dziedzinach ustalony porządek, podział na to, co widzialne i to, co niewidzialne, to, co prywatne i to, co publiczne, nazywalne i nienazywalne, jest każdorazowo czymś zastanym, wyznaczającym zestaw pewników pozwalających orientować się w świecie życia i świecie sztuki. To jedna ze stron owego zapewniającego hierarchiczny ład „dzielenia” (le partage), o którym mówi autor – strona, którą określa niekiedy, w nawiązaniu do terminologii Foucaulta, mianem policyjnej organizacji przestrzeni, jednostek, miejsc – krótko mówiąc, mianem „policji” (la police). Przeciwstawia jej to wszystko, co zawiera się w afirmatywnie rozumianej polityce (la politique), która – rozgrywając się czy to w muzeum, czy w czasie ulicznego pokazu, na manifestacji, bądź podczas strajku w fabryce – stanowi o aktywności owego „dzielenia” (le partage), wyznaczającego w nowy sposób to, co przez nas współdzielone w naszej dzielonej (wspólnej) zmysłowości: punkty przecięcia naszych działań, pokrewieństwo wrażliwości, spojrzenie, którym obdarowujemy bądź krzywdzimy się nawzajem, podział naszego czasu i naszych aktywności. Ów podział i dzielenie wyznaczają zatem, jeśli można tak rzec, warunki możliwości naszego doświadczenia, życia jednostkowego i zbiorowego, a jednocześnie zawierają w sobie istotowo wpisaną zmianę i nieuchronność rekonfiguracji, które stają się rzeczywistością w pewnych wyjątkowych momentach. Są to momenty niezgody, politycznego lub estetycznego dyssensu, który Rancière przeciwstawia złudnej i przykrywającej rzeczywiste problemy i wykluczającej głos radykalny zasadzie konsensu, organizującej współczesne społeczeństwa, nawet jeśli jeszcze nie jako rzeczywistość empiryczna, to z pewnością jako coraz powszechniej uznawany ideał.

W zakończeniu wspomnianego eseju Od polityki do estetyki? Rancière podsumowuje drogę rozwoju swojej myśli, pisząc: „Nigdy nie przeszedłem od polityki do estetyki. Zawsze próbowałem poszukiwać takiego sposobu dzielenia postrzegalnego, który pozwala utożsamić to coś, co nazywamy polityką, i to coś, co zwiemy estetyką”[14]. Tę jedną jedyną myśl autora Dzielenia postrzegalnego poświadczają także jego najnowsze książki, wśród nich wspomniana Nienawiść do demokracji, której argumentacja zostaje po części streszczona również w niniejszej rozmowie. Książka poświęcona jest wyłącznie, wydawałoby się, problematyce wynalazku demokracji, którego oddziaływanie autor śledzi od starożytności po społeczeństwo nowoczesne, pokazując go od strony jego negacji: w świetle prób stłumienia i wykluczenia mocy polityki demokratycznej, czyli ujawniającej raz po raz brak podstaw do rządzenia, które jakoby przysługują rządzącym z tytułu ich urodzenia, boskiego nadania bądź uczoności. Dostrzeżenie tego nieodłącznego od organizacji ludzkich zbiorowości w jakikolwiek ład („policję”) elementu potencjalnie rozrywającego ten porządek i zaburzającego ustaloną przez niego hierarchię i podział miejsc to w rzeczywistości właśnie uświadomienie sobie zawsze możliwej zmiany w dzieleniu postrzegalnego, gdy nagle widoczne zaczyna być to, czego doświadczenie wcześniej w ogóle nie było możliwe. To, co dane nam zarówno w spontanicznym codziennym doświadczeniu, jak w i salach wystawowych, opiera się, jak pisze Slavoj Žižek w posłowiu do wydanego po polsku zbioru esejów Rancière’a, na przejrzystej kategoryzacji. Chodzi w istocie o to, że żadna z takich kategoryzacji nie ma charakteru absolutnego, nie jest niczym innym niż utrwalonym złudzeniem. Dlatego też „zaburzenie takich porządków widzialności i zaproponowanie innych połączeń, niespodziewanych krótkich spięć, jest podstawową formą oporu”[15]. Przekształceniu i wzbogaceniu ulega w ten sposób nasza zmysłowość, formy, kategorie i jeszcze wczoraj oczywiste sądy, które organizowały dostępne nam doświadczenie. Trudno zatem nie dostrzegać „estetyczności” i „polityczności” tego momentu, w każdym bowiem radykalnie nowym doświadczeniu zasadniczym elementem zawierającym się w obu tych aspektach jest ta sama postawa: niezgoda.

Tekst ukazał się w miesięczniku „Odra” (nr 11/2008).


[1] Polskie wydanie książki opiera się na drugim, skróconym wydaniu francuskim i obejmuje jedynie referaty Althussera i Balibara (zob. Czytanie „Kapitału”, przeł. W. Dłuski, PIW, Warszawa 1975). Wkład Rancière’a w to przedsięwzięcie stanowi obszerne i szczegółowe studium pojęcia krytyki w tekstach Marksa od Rękopisów ekonomiczno-filozoficznych z 1844 r. po Kapitał.

[2] Por. J. Rancière, Od polityki do estetyki?, [w:] tegoż, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, przeł. M. Kropiwnicki, J. Sowa, Korporacja Ha!art, Kraków 2007.

[3] J. Rancière, Politics and Aesthetics: an interview (rozmowa z Peterem Hallwardem), przeł. F. Morlock, „Angelaki. Journal of the Theoretical Humanities”, vol. 8, no. 2, dec. 2003, s. 194.

[4] F. Schiller, Listy o estetycznym wychowaniu człowieka, przeł. J. Prokopiuk, [w:] Listy o estetycznym wychowaniu człowieka i inne rozprawy, Czytelnik, Warszawa 1972, s. 104.

[5] J. Rancière, Rewolucja estetyczna i jej skutki. Sploty autonomii i heteronomii, [w:] tegoż, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt., s. 116.

[6] J. Rancière, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt, s. 111.

[7] J. Rancière, The Ignorant Schoolmaster. Five Lessons in Intellectual Emancipation, przeł. K. Ross, Standford University Press, Stanford 1991, s. 73, cyt. za: M. Robson, Estetyczne wspólnoty Jacques’a Rancière’a, przeł. M. Kropiwnicki, [w:] J. Rancière, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt., s. 165.

[8] M. Horkheimer, Th. W. Adorno, Dialektyka oświecenia. Fragmenty filozoficzne, przeł. M. Łukasiewicz, Wydawnictwo IFiS PAN, Warszawa 1994, s. 38.

[9] J. Rancière, Introducing Disagreement, przeł. S. Corcoran, „Angelaki. Journal of the Theoretical Humanities”, vol. 9, no. 3, dec. 2004, s. 5.

[10] J. Rancière, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt., s. 67.

[11] Por. J. Rancière, Od polityki do estetyki?, wyd. cyt., s. 38-39.

[12] J. Rancière, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt., s. 72. Por. też argumentację na ten temat w poniższej rozmowie z Rancièrem.

[13] Por. J. Rancière, Nienawiść do demokracji, przeł. M. Kropiwnicki, Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, Warszawa 2008, rozdział 3.

[14] J. Rancière, Od polityki do estetyki?, wyd. cyt., s. 55.

[15] S. Žižek, Lekcja Rancière’a, [w:] J. Rancière, Estetyka jako polityka, przeł. J. Kutyła, P. Mościcki, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2007, s. 203.

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat



Aktualizacja    ( 04.12.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.16942 Seconds