NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kaszulanis: Przekonajmy rodziców do reformy Drukuj
Magdalena Kaszulanis*   
28.11.2011

 – Mamy trzy lata na poprawę opieki w szkołach, będą na to pieniądze z Unii – mówiła w marcu 2009 roku minister Katarzyna Hall, chwilę po przyjęciu przez Sejm reformy, zgodnie z którą do szkoły od 2012 roku miały pójść wszystkie sześciolatki. Resort jednak ostatecznie tych funduszy nie znalazł. Jeszcze na początku roku 2009 rząd – na pierwszej fali oszczędności kryzysowych – zabrał Ministerstwu Edukacji 300 milionów złotych na  wprowadzenie reformy. Na dostosowanie szkół pod względem wyposażenia i aranżacji przestrzeni do potrzeb najmłodszych uczniów i uczennic już na starcie nie było dodatkowych pieniędzy.

dziecisca_svenska_cellulosa_aktiebolaget.jpgAle zabrakło czegoś więcej: sprawnego wdrożenia zmian i przekonywania rodziców do wczesnego rozpoczynania edukacji – niemal w całej Europie do szkół idą sześciolatki, a nawet młodsze dzieci. Nikt już dzisiaj nie mówi o korzyściach z wczesnej edukacji, o wyrównywaniu szans, o zmniejszaniu różnic edukacyjnych, o jakości kształcenia. To jest największa porażka tej reformy. Jak do tego doszło?

Resort powinien monitorować gminy, sprawdzać ich możliwości, stan przygotowania szkół, wyposażenie klas i toalet. Miał na to czas – trzy lata okresu przejściowego, kiedy rodzice decydowali, czy do szkoły posłać swoje dziecko w wieku sześciu czy siedmiu lat. I zdecydowali: większość z nich wybrała przedszkole. Według danych MEN (z 30 września 2011 roku) we wrześniu naukę w klasach pierwszych szkół podstawowych rozpoczęło ok. 20% wszystkich dzieci sześcioletnich; wcześniej było jeszcze gorzej. Resort jednak nie reagował na te dane. Przez długi czas obawy sceptyków były ignorowane, aż część rodziców znalazła oparcie w akcji Ratuj Maluchy.

W sprawie ostatniej propozycji MEN, by obowiązek szkolny dla sześciolatków wszedł w życie o dwa lata później, kropkę nad „i” postawi Sejm. A tam co klub, to inny pomysł. Pytanie na dzisiaj nie brzmi jednak: kiedy polskie sześciolatki powinny pójść do pierwszej klasy, tylko: jak przygotować do tego szkoły, pomóc samorządom i jak rozwiać wątpliwości rodziców?

Co się bowiem zmieni w 2014 roku? Czy klasy będą lepiej przygotowane? Czy krytycznie nastawieni do reformy rodzice zmienią zdanie? Raczej nie, będą mieli tylko dodatkowy argument: skoro można było raz przesunąć wejście obowiązku szkolnego dla sześciolatków, to dlaczego nie zrobić tego po raz kolejny?

A pierwsi poszkodowani reformy, która miała wyrównywać szanse edukacyjne, już są. To pięcioletnie przedszkolaki. W 2012 r. miały pójść obowiązkowo do szkoły, ale jeśli ich rodzice się na to nie zdecydują, będą powtarzać roczne przygotowanie przedszkolne.

  

*Magdalena Kaszulanis - rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego

Komentarze
Dodaj nowy
Panmik   |28.11.2011 21:54:34
Jedna z niewielu reform Tuska, w którą uwierzyłem. I teraz okazuje się, że Ci co
zaufali rządowi wychodzą na frajerów. No nie pierwszy raz. Ale dla wielu -
ostatni. 20% rodziców w tym roku uwierzyło, że rząd poważnie traktuje to co mówi
i robi. Nie traktuje. Jest mi po prostu przykro.
mondovi   |29.11.2011 13:02:01
Jestem mamą dziecka z rocznika 2006, które miało pójść obowiązkowo we wrześniu
do szkoły w roku 2012, w kumulacji z rocznikiem 2005. Jedyne, co mogłam zrobić,
aby uchronić syna przed szkołą na trzy zmiany, to znaleźć i zarobić na szkołę
społeczną. Nie ukrywam, że prywatnie bardzo się cieszę, że mam możliwość
posłania syna w pojedynczym roczniku do szkoły. Współczuję rodzicom młodszych
dzieci, współczuję mamom, które miały wysłać trzyletnie dzieci do przedszkola we
wrześniu 2012, bo zapewne grupy dla nich nie zostaną utworzone. Dlaczego nie
można dzielić roczników na kwartały - półrocza przez okres przejściowy i w ten
sposób ominąć, to co miało spotkać mojego syna - pójście do pierwszej klasy ze
180% dzieci z dwóch roczników? Wiadomo, że szkoły nie są z gumy, tym bardziej,
że przez cały okres edukacji dwa roczniki walczyły by o miejsca i w gimnazjum, i
w liceum, i na studia. Reforma może i słuszna w założeniu, ale wdrażanie jej -
żenujące. Odwleczenie jej o dwa lata niczego nie zmieni.
RainDrop  - Przedszkola   |29.11.2011 15:13:16
A co z przedszkolami? U nas w placówce straszą potwornymi zwolnieniami …
połowa nauczycieli ma iśc do zwolnienia , panie woźne ( bo niby ma przychodzić
firma sprzatająca dwa razy w tygodniu) , kucharki ( bo katering) ?? Ludzie co
sie dzieje ??? Może niech gminy wezma sie za swoich nierobów a nie zwalniaja
nauczycieli ???
Stefan  - lamanie prawa przez wladze   |04.12.2011 12:28:46
wladze nie zapewnily odpowiednich meblii, dowozu do szkoly i zapewnienia opieki
w czasie powrotu ze szkoly, nie zapewnili odpowiedniego odzywiania (5 razy
dziennie owoce), nie zapewnily pomocy szkolnych.
Mozna tego dochodzic na drodze
sadowej odsdakodowanie za wady postawy, narazenie na niebezpiecvzenstwo i zle
odzywianie. cza sie zorganizowac.
jest 100 mlr zl na euro 2012 a nie ma 100 mln
na zapewnieniem 6 latkom godnych warunkow?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 28.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.93995 Seconds