NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kagarlicki: Pierwsza ważna data XXI wieku Drukuj
Borys Kagarlicki*   
04.01.2012

Moim zdaniem 2011 rok wejdzie do historii jako jedna z najważniejszych dat XXI wieku. Być może będzie to pierwsza data XXI wieku, o której dzieci będą uczyć się w szkołach – że kryzys ekonomiczny lat 2008 – 2012 (lub 2013) dał początek zmianom politycznym, które zaczęły się właśnie w tym roku. W tym znaczeniu rok 2011 był rokiem wielkim.


Wszyscy chyba byliśmy zaskoczeni tym, co się wydarzyło. Rok zaczął się od trzęsienia ziemi związanego z arabskimi rewolucjami, których nikt się nie spodziewał. Nie spodziewali się ich w gruncie rzeczy nawet sami Arabowie, którzy po prostu napisali na nowo nie tylko polityczną, ale i kulturową mapę Bliskiego Wschodu. Wywołali zjawiska i procesy, które do tej pory były tam nieznane. Bliski Wschód przeżywa obecnie to, co Europa przeszła w XVIII i XIX wieku. Opóźnienie wyniosło 200 lat, ale za to możemy obserwować wielką intensywność tych wydarzeń.


Następnie nasza uwaga przeniosła się na Zachód. Dzięki ruchowi Occupy Wall Street Ameryka stała się znów epicentrum protestów społecznych, przy czym są to protesty na skalę masową. Rzecz nie tylko w tym, że Occupy Wall Street stworzyło ruch, który rozprzestrzenił się na inne stany i duże miasta, ale w tym, że po raz pierwszy większość Amerykanów wspierała protestujących. Demonstracje podczas wojny w Wietnamie były o wiele bardziej masowe, uczestniczyło w nich do miliona ludzi, organizowano ogromne marsze na Waszyngton… Ale nawet wtedy większość Amerykanów nie solidaryzowała się z protestującymi. Obecnie Amerykanie sympatyzują z nimi i to właśnie należy uznać za jedno z najważniejszych wydarzeń mijającego roku.


Trzeba też oczywiście wspomnieć o tym, co zaczęło dziać się w Rosji. Myślę, że to tylko pierwsze wydarzenie cyklu bardzo ważnych przemian o rewolucyjnym charakterze. Najważniejsze nie jest to, co mówi opozycja, nie to, co mówi się na wiecach i nawet nie to, co dzieje się na prowincji. Mamy do czynienia z sytuacją rewolucyjną, która polega na tym, że w Rosji pojawił się z jednej strony kryzys władzy, a z drugiej strony obserwujemy, że ludzie nie chcą już dłużej tak żyć. Nie oznacza to oczywiście, że automatycznie przechodzimy do czegoś, co wstrząśnie Rosją, czegoś wielkiego. To jednak fakt, że aparat władzy nie był w stanie zorganizować wyborów tak, jak sobie zaplanował. To znak, że system nie działa i mogą nas czekać wielkie zmiany. Na początku 2011 roku powiedziałem, że pod koniec grudnia nie poznamy siebie i rzeczywiście ludzie, którzy teraz przychodzą na wiece, patrzą na siebie i rozumieją, że stali się inni. To samo dotyczy władzy – urzędnicy i policja również nie są już tacy sami.


Uważam, że rok 2012 będzie nie mniej interesujący i dramatyczny. Należy mieć nadzieję, że przeżyjemy go godnie, bo nie będzie lekki, łatwy, a możliwe, że nie będzie również przyjemny.

  

przełożył Przemysław Hirniak

  

*Borys Kagarlicki  – dyrektor Instytutu Badań nad Globalizacją i Ruchami Społecznymi

Komentarze
Dodaj nowy
wtret   |04.01.2012 16:24:58
To nieprawda, że Amerykanie popierają Occupy Wall Street. Poparcie dla ruchu
wciąż spada i w tej chwili wynosi zdaje się 25-30%. Amerykanie sympatyzują z
niektórymi hasłami ruchu, ale nie przepadają za protestującymi. Czy robi to
różnicę??
mateusz piotrowski   |04.01.2012 21:54:24
@wtret: Skąd masz te dane?
wtret  - re:   |05.01.2012 01:24:08
mateusz piotrowski napisa?:
@wtret: Skąd masz te dane?


wygoogluj np. Occupy Wall Street Gallup, znajdziesz wyniki różnych
sondaży
Szymon  - A co z Europą?   |05.01.2012 10:01:58
Zgadzam się z tym, że bieżące wydarzenia mają charakter niemal rewolucyjny.
Jednak nie należy zapominać także o wielkich ruchach społecznych w Europie:
-
narastanie nacjonalizmów (i nie mówię tylko o Węgrach, ale o Belgach,
Brytyjczykach, Francuzach…).
- protesty w krajach dotkniętych kryzysem
(zaufania): Grecja, Hiszpania, Portugalia.
- wielki znak zapytania wiszący nad
Euro; nie chodzi tylko o kondycję gospodarczą państw Eurolandu, ale także o
przyszłość jednej z najważniejszych walut rozliczeniowych na świecie…

Zgadzam
się w pełni, że przełom pierwszej i drugiej dekady XXI w. będzie w przyszłości
traktowane jako ważna cezura.

Zapraszam na
http://www.slowikozofia.pl/
Slowikozofia.pl - Rozważania o wolności i ateizmie.
dybbuk   |05.01.2012 16:02:07
Cóż, jednak 911 też raczej przejdzie do tzw, historii
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 04.01.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 20.82532 Seconds