NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
KID: Wesołego Święta Niepodległości Drukuj
KID   
11.11.2004
Dwa koncerty, jeden w Sali Kongresowej, drugi, jeśli nas wzrok nie mylił, w Teatrze Wielkim. Oba z okazji. Jeden nazywał się szumnie: koncert religijno-patriotyczny, drugi, żeby nie zniechęcić widzów patosem: „Śpiewnik Polaka”. Na pierwszym pod wodzą uśmiechniętego ojca Rydzyka widzowie trzymali się za ręce, falowali, śpiewali chórem. Pani na scenie głosem artystki ze spalonego teatru czytała wyimki z niezapomnianej twórczości kardynała Wyszyńskiego, siostra elżbietanka uśmiechała się zalotnie do ojca R., grupy „Strzelca” z całej Polski i harcerze prężyli się i śpiewali po strzelecku i harcersku. Czerwone Gitary i Gang Marcela udzielały się  z rozkoszą. Wszystko to oczywiście w naszej ulubionej telewizji Trwam.
W telewizji publicznej zimna, wypracowana pompa udająca brak pompy. Maryla Rodowicz ze Stanem Borysem śpiewa spontanicznie. Marian Opania w roli dziadka odpowiada pretensjonalnym bachorom na pytanie: Dziadku, czy każda piosenka może być hymnem?  - Tak, kochane dzieci. W czasie komunistycznej nocy nasz wielki artysta napisał piosenkę, która popraowadziła do boju Solidarność i cały naród. Witamy na scenie Pietrzaka Jana. Brak oklasków. I „Żeby Polska była Polską”! (Nie pedalska, nie kreolska, tylko nasza, nasza polska.)
W tym wyścigu patriotycznych rytuałow jesteśmy po stronie ojca Rydzyka. Ze względu na autentyzm wykonania. A mając do wyboru dwie patriotyczne formy: żywy nacjonalizm i pusty rytualizm czujemy się jak Kandyd, którego pytano, czy woli być powieszony, czy zasieczony rózgami. (Jak pisał Wolter – a on, chociaż miał wolną wolę, nie chciał ani tego, ani tego.)
Kid policzył zaś spontanicznie wywieszone w oknach flagi - od Rakowca do Centrum. Było ich pięć. Możemy zatem z całą pewnością stwierdzić obecność w Warszawie przynajmniej pięciu spontanicznych patriotów i pozdrawiamy ich serdecznie z okazji Świeta Niepodlegości.
Komentarze
Dodaj nowy
krzytom  - cudo!   |12.11.2004 16:49:32
nie pedalska, nie kreolska, tylko nasza, nasza polska :-))))
Anonimowy   |12.11.2004 23:14:38
Chętnie bym policzył spontanicznych "nowolewicowców" - spontanicznych,
tzn. takich, którzy z np. obrony gejów i żądania aborcji na życzenie nie
uczynili swego zawodu, strategii politycznej, środka autopromocji etc. Obawiam
sie jednak, że nie miałbym kogo liczyć…
Andrzej  - Martwię się   |14.11.2004 19:37:32
W artykule oraz w dyskusji tak wiele arogancji,agresji,pozwólmy mieć własne
poglądy,nie obrażajmy innych.Uważam że prześmiewczym komentarzem nie zyskamy
zwolenników. BądŻmy bardziej ETYCZNI.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 08.10.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.77342 Seconds