Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
KID: A lesbijki? Drukuj
KID   
30.11.2005
Watykan wydał długo - podobno - oczekiwaną instrukcję, która ogranicza dostęp gejów do święceń duchownych. Co prawda tylko tych, u których homoseksualizm jest „głęboko zakorzeniony”, ale nie wiadomo, jaką miarą głębkość ta będzie mierzona.
Jak się wydaje tym, czy ktoś akceptuje swoją tożsamość, czy też jej się wstydzi.
Nie nasz cyrk, nie nasi klerycy, jednak parę spraw nas zastanawia.
Po pierwsze. Skoro księży obowiązuje celibat, co to za różnica, czy ksiądz nie uprawia stosunków homo czy hetero?
Po drugie. Uzasadnienie. Podobno ksiądz homoseksualny nie będzie w stanie utrzymywać prawidłowych relacji z wiernymi – ani z kobietami, ani z mężczyznami. Jeśli orientacja seksualna jest tu aż tak ważna, to na czym, na Boga, polegają „prawidłowe stosunki z wiernymi”?
Po trzecie. Do święceń mają zostać dopuszczeni ci, którzy zachowali wstrzemięźliwość seksualną przez trzy lata. Rozumiemy, że od heterykówe nikt takich bohaterskich dowodów powołania nie oczekuje?
Po czwarte. Skoro powołanie jest sprawą Ducha Świętego, a dziś okazuje się, że homoseksualiści nie są powołani, czy wszyscy księża o odmiennej orientacji seksualnej, którzy byli i są, są nieważni????!!!! A udzielane przez nich sakramenty?
Po piate. A pedofil może? Pod warunkiem, że lubi dzieweczynki?
Po szóste. Co z zakonnikami, którzy nie są księżmi? Zakon wydaje się – na dłuższą metę – przyjemniejszym miejscem dla geja niż plebania z gospodynią. A zakonnice? Dlaczego zawsze pomija się lesbijki?!
Komentarze
Dodaj nowy
artur   |30.11.2005 17:24:38
Kwestia seksualności jest w dużym stopniu poza zasięgiem poznawczym dla obu
głownych stron sporu. Dokumenty Kościoła są niestey jakie są. A życie biegnie
swoją drogą. Kiedy usłyszałem, że jedyną miarą orientacji seksualnej kleryka ma
być szczera rozmowa z doświadczonym duchownym, bądź psychologiem i instancja
sumienia (no bo jak inaczej to sprawdzić - empirycznie?) to poczułem ciarki na
plecach. Chociaż wśród księży można znaleźć autentycznie dobrych ludzi, to nie
unikną oni (obecni klerycy) rozmaitych wpływów kulturowych. I tu dochcodzimy do
kwestii seminariów, których reforma jest nięzbędna. Mieszkałem w czasach
studenckich w klasztorze i Monachomachia przy tym, co widziałem to pikuś.
Choć
generalnie Obirek w wileu kwestiach najzwyczajniej się myli, to jednak w jednej
rzeczy ma rację - wchodzimy w las tego typu problemów.
nameste  - generalnie Obirek   |30.11.2005 18:09:11
myli się - a w których wielu kwestiach? To bardzo ciekawe.
artur   |30.11.2005 18:39:56
Zdaję sobię sprawę z tego, że Obirek jest - oprócz red. Makowskiego - etatowym
komentatorem spraw religijnych KP. Nie mam zamiaru krytykowac go w stylu red.
Milcarka w niedawnej Rzepie. Lekturze tej rozmowy towarzyszy jednak w miarę
upływu stron coraz większe uczucie rozczarowania. To moja osobista opinia. Otóż
Obirek (z którym miałem przyjemnośc poprzez wykłady na UJ oraz za posrednictwem
prasy i jego ksiązki - Co nas łączy? Dialog z niewierzącymi) pomimo trafnych
intucji i uwag krytycznych względem Koscioła i osoby JP II, w warstwie
uzasadnienia operuje urągającymi jego umysłowi stereotypami rodem z zachodu.Żeby
podać przykład, na stronie 23 pada pytanie o krytykę liberalnej demokracji przez
księży, po czym Obirek bez zająknięcia mówi: "nigdy nie rozumiałem tej
antydemokratycznej wolty…itd." Wcześniej też utożsamia Kościół z
środowiskiem "Naszego Dziennika". W penym momencie przywłuję postac
J.Gowina i w bradzo wątpliwy sposób wykazuje jego niekonsekwencję (casus Paetza)
- to naprawdę bardzo żałosna ekwilibrystyka. Uderzające jest też jak rozumie
dialog i wiarę. Tu odsyłam do cytatu w rozdziale II:"Jesli jestesmy
chrześcijanami….". Obirek zrobił wiele dobrego - tego nie kwestionuję -
ale poziom intelektualny jego wywodów w tej ksiązce pozostawia bardzo wiele do
życzenia.
Coś pozytywnego na koniec: zgadzam się z tezą Szostkiewicza wyrażoną
bodajże w Res Publice, że brak w Polsce dobrej krytyki nauczania papieskiego.
Jest papież potem długo, długo nic, a na końcu ci, którzy dokonują recepcji jego
mysli. To się musi skończyć. Ale - wierze w to głeboko - w dialogu, a nawet
sporze (byle merytorycznym) między np. środowiskami KP i Znaku, Więzi, Tertio
Millenio, itp.
artur   |30.11.2005 18:48:02
Zauważyłem, że nie rozwinąłem pewnych myśli:
1. Demokracja - krytyke jej
jednego - podkreślam - jednego modelu (liberalnego) Obirek uznał za wystąpienie
antydemokratyczne.
2. Kwestia wiary - moim skromnym zdaniem (ide tu za
filozofami dialogu i nie tylko) nie ma autentyczje wiary bez drugiego
człowieka. Dlaczego apostołowei poszli za Chrystusem? Bynajmniej nie dlatego, ze
pojeliw szytsko, o czym mówił. Po prostu był fascynujący jako człowiek. I
podobnie jest z osobą papieża. A dlaczego odbiór tego ostatniego jest tak
powierzchowny w Polsce? Bo nie ma elit lokalnych (i to zarówno kościelnych jak i
pozakościelnych), które mogłyby przekładać ten czasem bardzo zawiły i miejscami
wątpliwy intelektualnie język JPII.
nameste  - w szczegółach Obirek   |30.11.2005 21:15:14
jest powierzchowny, choć publicystyczny głównie wymiar "Przed Bogiem"
nie powinien dziwić. Jeśli dobrze rozumiem, "żałosna ekwilibrystyka"
jest nieco przeangażowanym emocjonalnie synonimem określenia: "wypowiada
sądy uproszczone, nie oddająca całości zagadnienia". Mnie to nie razi, bo
Obirek z pewnością nie pretenduje do tonu ex cathaedra, choć objął, już jako
eks, katedrę. Inaczej mówiąc, ma prawo, i korzysta z niego, do pewnej
nieakademickiej swobody. Rozmówcy zaś, zbyt łaskawi, nie dociskają.


Niemniej, Obirek pojawia się tu tylko na marginesie swoistej hipokryzji
Watykanu. Za wyjaśnienia dzięki.
artur   |03.12.2005 22:47:18
zbliża się rocznica zakończenia Soboru Watykańskiego II. Jak środowisko KP
ocenia Kościół posoborowy?
Jestem bardzo ciekawy opinii.
Rafał  - Dlaczego tylko nieheteroseksualni?   |07.12.2005 23:42:22
Dyskusja na temat tego, czy sakramenty udzielane przez niegodnego duchownego, na
przykład będącego w stanie grzechu sa ważne czy nie zajęła parę wieków (lub
raczej dłużej). O ile mi się wszystko nie pomieszało, to stanęło na tym, że są
ważne. Że święcenia same są sakramentem i jako takich pozbawić ich nie można,
skoro już zostały udzielone. Jeśli się nie mylę, to nie ma obaw o udzialane
przez nieheteroseksualnych księży małżeństwa i inne sakramenty ;-) Dość, że
pytanie warto by postawić osobom mogącym udzielić na nie kompetenej odpowiedzi,
bo nie jest wcale retoryczne.

Rabin Schuldrich pytany, dlaczego mężczyźni
modlą się w synagogach ortodoksyjnych osobno odpowiedział, że dlatego, by nic
nie rozpraszało ich uwagi. Bo modląc się obok kobiety mężczyzna mógłby myśleć o
niej miast o Bogu. Inny mężczyzna tego problemu nie sprawia. Jakoś szczęśliwie
nikt go nie zapytał o tych nieheteroseksualnych ;-)

Pytanie, co z członkami
zakonów, tak męskich, jak i żeńskich jest jak najbardziej zasadne. Ponoć w
Bizancjum rozwiązywano ten problem kastrując mnichów. Trzeba sprawdzić…

A
tak w ogóle, dlaczego ten smutny los ma być oszczędzony tylko
nieheteroseksualnym?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 04.10.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 17.02640 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273