NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Graff: NOP na legalu - i śmieszno, i straszno Drukuj
Agnieszka Graff   
23.11.2011

Zatwierdzenie przez polski sąd „zakazu pedałowania” i krzyża celtyckiego jako legalnych symboli Narodowego Odrodzenia Polski oraz zapowiedź NOP-u, że będą ścigać prawnie próby ich znieważenia, to sytuacja farsowa. Twórcy Monty Pythona nie wymyśliliby tego lepiej. Wyobraźmy sobie mini-serial, który zaczyna się od legalizacji symboli NOP-u. W następnym odcinku Ku Klux Klan rejestruje płonący krzyż i zapowiada, że wytoczy proces każdemu, kto znieważy ten symbol, nazywając go rasistowskim. Potem antysemici legalizują gwiazdę Dawida na szubienicy, a protestujący Żydzi idą do ciupy za znieważenie symbolu. W kolejnych odcinkach: Bractwo ultra-Muzułmańskie wyrabia patent na wizerunek ściętej głowy Salmana Rushdiego, Partia Włamywaczy zaklepuje sobie Święty Łom jako znak sprzeciwu przeciw prawu własności, itp. itd. 

Ten wyrok to jednak coś poważniejszego niż farsa. Coś groźniejszego niż kompromitacja polskiego sądownictwa. Bo tu nie chodzi o rasistów-hobbystów, ale o rosnący w siłę, świadomy swoich celów i myślący strategicznie ruch polityczny. Jak słusznie zauważył w wypowiedzi dla TVN ogolony na łyso pan z NOP-u, jego środowisko doczekało się właśnie prawnej legitymacji: dotychczas spotykało się, jak to ładnie ujął, z „przestrzenią niezagospodarowaną”, podczas gdy obecnie w pełni zalegalizowano jego symbole, a zatem także poglądy i działalność. Neofaszyści odnieśli wielki sukces: dotychczas marginalizowani, uzyskali status jednej z wielu opcji dopuszczalnych w ramach liberalnej przestrzeni publicznej. Są już jedynie „kontrowersyjni”. Jest to sytuacja o tyle kuriozalna, że z idei pluralizmu korzysta ruch, którego celem jest pluralizm zniszczyć. Warto jednak pamiętać, że zadomowienie się w demokratycznej sferze publicznej jest z perspektywy NOP-u jedynie krokiem ku świetlanej przyszłości, gdy po zwycięskiej „narodowej rewolucji” sfera ta zostanie zlikwidowana.

Biegłym krzyż celtycki kojarzy się z Celtami i Stonehenge. Wedle tej logiki należałoby zalegalizować swastykę, jako zakorzenioną w kulturze starożytnych Indii. Uznali też, że „nie można przypisać w sposób jednoznaczny treści o charakterze totalitarnym, nazistowskim, faszystowskim, rasistowskim i nienawiści narodowej”. Jako lekarstwo na wieloznaczność proponowałabym biegłym lekturę programu NOP-u, gdzie pod osłoną paru eufemizmów głosi się m.in. Konieczność wprowadzenia segregacji rasowej, a już zupełnie otwarcie zapowiada wyzwolenie od „relatywistycznych filozofii” oraz „kampanię przeciwko lichwiarskiemu systemowi bankowemu”. Cel tej kampanii? „Zaprowadzić porządek w miejscu chaosu”. Biegli twierdzą, że to nie jest nazizm. Szanuję ich pogląd w ramach tak cenionego przez NOP pluralizmu. W ramach tegoż pluralizmu ogłaszam, że jestem pingwinem i wytoczę proces każdemu, kto temu zaprzeczy.

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Spokojny   |23.11.2011 02:12:56
Istnieje niebezpieczny mit, że dobrym sposobem na radzenie sobie z pewnymi
konceptami jest zakazać ich wyrażania. Tymczasem przez to, że ludzie nie mogą
wyrażać tego co myślą oni wcale tego myśleć nie przestają. Przeciwnie -
stłumienie wyrażania sprawia, że posiadanie myśli do wyrażania zakazanych staje
się symbolem umysłowej niezależności, oryginalności i odwagi. Ja myślę, że pewna
część ludzi może mieć prawo do tego, żeby mówić o swoim obrzydzeniu czy niechęci
do homoseksualizmu, ponieważ niezależnie od tego czy się im na to pozwoli by oni
to mówili czy nie, oni tę niechęć i obrzydzenie i tak odczuwają. To się przez
zakaz nie zmieni. W promocję takich poglądów wierzę tak samo jak w promocję
homoseksualizmu. A krzyż celtycki.. Ileż to symboli kolejnych trzeba by
zakazywać. Toż jeśli ktoś chce wyrazić pewien pogląd i wyraża go celtyckim
krzyżem, a my tego krzyża zakazujemy on zaczyna wyrażać go innym znakiem.
Zakazujemy i tego i pojawia się symbol następny. Tak się można bawić całe wieki
i to do niczego nie prowadzi.
hebius   |23.11.2011 03:50:10
Ale z jakiego paragrafu można odpowiadać za takie znieważenie? Bo tego nie
chwytam. Coca-cola to też znak zastrzeżony, a nikt mnie chyba nie wsadzi za
podeptanie butelki po napoju?
eurypides77   |23.11.2011 09:33:21
Każdy kto studiował na WPiA Uniwersytetu Warszawskiego, wie, jak wielu
wykładowców nie ukrywa tam skrajnie prawicowych, czy wręcz faszyzujących
poglądów (z "zamawianiem pięciu piw" włącznie).

Biorąc pod uwagę, że z
uwagi na warunki płacowe i (do niedawna przynajmniej) znacznie większą łatwość
dostania się na aplikację sędziowską, niż adwokacką i radcowską (co sprzyja
selekcji negatywnej do zawodu sędziego), nie dziwi zbytnio fakt, że wielu
sędziów jest, delikatnie mówiąc, poniżej przeciętnej, zarówno pod względem
intelektualnym jak i etycznym. Tak więc wyroki sądów warszawskich już dawno
przestały mnie dziwić.
Stanisia   |23.11.2011 09:54:35
Jest dokładnie tak jak pisze Graff. I nie chodzi o to, że to jakaś ekstrema,
kuriozum w naszym kraju, ale że takie poglądy są zatwierdzane powagą urzędu i
podzielane przez wielu tzw. porządnych obywateli. Rzeczywiście można czuć się
pingwinem. Albo raczej inaczej kojarzonym, ale równie egzotycznym ptakiem.
Krytyk   |23.11.2011 10:47:09
Artykuł pani Graff jest niestety oderwany od rzeczywistości. NOP wcale nie jest
prężnie rozwijającą się organizacją czy jak to określiła: "rosnącym w siłę,
świadomym swoich celów i myślącym strategicznie ruchem politycznym".
Wystarczy zadać sobie 15 minut trudu przeglądania internetu by stwierdzić, że
jest zupełnie inaczej… Jest to ruch olany kompletnie przez "prezia",
ruch nie posiadający środków na wydawanie swojego czasopisma(które jeszcze kilka
lat temu ukazywało się regularnie) czy na prowadzenie własnego forum, ruch w
którym większość jednostek terytorialnych uległa samorozwiązaniu.
viking   |23.11.2011 11:32:05
@ Spokojny

Ale tutaj problemem nie jest obrzydzenie, tylko wynikająca z
niego nienawiść.
Myślę, że prawie każdego heteroseksualnego mężczyznę, ze mną
włącznie, w jakiejś mierze obrzydza homoseksualny seks, podobnie, jak wielu
gejów obrzydza myśl o seksie z kobietą.
Seksualność jest ogólnie taką sferą, w
której pewne bariery; pewne obszary tabu są łamane, ale inne działają tym
mocniej.
W takich sprawach jak ta, państwo nie ma oczywiście możliwości
uczynienia członków NOP sojusznikami Roberta Biedronia. Ma natomiast możliwość
pokazania społeczeństwu, jak się do nienawiści tej skrajnej organizacji odnosi.

I może takiemu przeciętnemu, łagodnemu "obrzydzonemu" pokazać, że jego
obrzydzenie taką lub inną formą seksualności, w żadnej mierze nie powinno się
przekładać na stosunek do innego człowieka albo dać mu do zrozumienia, że to
jego obrzydzenie jest nie tylko obrzydzeniem, ale uprawnioną podstawą do
wyciągania wniosków na temat praw obywatelskich czy podmiotowości drugiego
człowieka.
To jest dokładnie tak, jak z Marszem Niepodległości. Fakt, że jakiś
ONR gdzieś sobie przemaszeruje nie jest sam w sobie wielkim problemem, bo
rzeczywiście, jego członkowie będą i bez maszerowania myśleć to samo. Ale fakt,
że ten marsz legitymizuje mainstreamowa prasa prawicowa, największa partia
opozycyjna, niektórzy pracownicy UW oraz parę powszechnie znanych osób, jest już
bardzo poważnym problemem.
Mało tego, tu nie chodzi nawet o to, że sąd czegoś
nie zdelegalizował, tylko, że coś zalegalizował. To też jest pewna różnica.
wlochaty   |23.11.2011 11:32:52
Artykuł pani Graff nie jest oderwany od rzeczywistości. To prawda NOP jest na
uboczu skrajnej prawicy, ale wyobrażam sobie (nie jestem prawnikiem, jeżeli się
mylę proszę mnie poprawić), że w momencie nadania tym symbolom (krzyż celtycki
to jest symbol faszystowski, tak jak i rózgi liguryjskie) ochrony prawnej, każdy
kto powie, że są to symbole faszystowskie, może być pozwany przez NOP z
powództwa cywilnego.
@Spokojny
Nie chodzi o zakazywanie symboli (choć moim
zdaniem krzyż celtycki powinien być zakazany), a o absurdalną sytuację, ochrony
prawnej symboliki o takiej treści.
Spokojny  - eurypides   |23.11.2011 11:42:44
Sędziowie są od wielu lat w Polsce dobrymi chłopcami do bicia. Za długi okres
oczekiwania na koniec sprawy, albo i na jej rozpoczęcie, za to, że nie zawsze
uznają bez żadnych wątpliwości wersję kobiety w sprawach o przemoc domową czy
molestowanie (tu mają przechlapane u pań) albo za to, że uznają (to u panów), za
to, że dają opiekę kobiecie (u panów), że dają za niskie alimenty (u pań) i za
wiele innych rzeczy. Generalnie osoby które uzyskały niekorzystny dla siebie
wyrok raczej nie zmieniają opinii o sprawie. Po prostu uznają, że sędzia był
niekompetentny. Ci którzy dostali co chcieli raczej sędziów chwalą. To jednak
nie znaczy, że sądownictwo nie ma kłopotu. Ma i to poważny. Kłopot sądownictwa
nie jest jednak kłopotem z sędziami jako osobami. To kłopot systemu któremu
pewnie przydałaby się reforma, ale nie prowadzona przez prawników, tylko przez
specjalistów od logistyki i racjonalizacji procesu obsługi klienta. Sędziowie
zmuszeni są do wykonywania tysięcy czynności które wcale nie są merytoryczne, za
to skutecznie paraliżują ich pracę, zmuszeni są do prowadzenia równolegle
powyżej setki spraw, a przede wszystkim są sparaliżowani przez idiotyczną w
prawie zasadę legalizmu. Trzeba zajmować się na równi kradzieżą telewizora ze
świetlicy w roku 91 jak zorganizowaną kradzieżą samochodów. Niczego nie można po
prostu anulować ze względu na małą istotność. Wszystkie takie bzdety trzeba
obrabiać z pełną procedurą co skutecznie sądy blokuje. Jeśli chodzi o łatwość
dostania się na aplikację jest to nieprawda. Na sędziowskie ilość miejsc jest
ograniczona, tymczasem na adwokackie i racowskie w tym roku odwalono tylko 10%
chętnych. Jedno z czym się zgadzam, to że płace sędziów są nieproporcjonalnie
niskie w porównaniu z tym co zarabiają inni prawnicy.
Jeszcze co do znaku
zakazu. Zamiast domagać się zakazywania go, czy frustrować tym, że go
zarejstrowano można stworzyć własny. Na przykład Nakaz pedałowania na niebieskim
tle i wystąpić o rejestrację. Nie da się załatwić sprawy osób myślących inaczej
przez zaprzeczenie ich istnienia.
Psychobloger   |23.11.2011 12:05:52
Takie są konsekwencje politycznej poprawności. Skoro np. geje mogą się czuć
urażeni wyrażaniem czyichś poglądów i skarżyć o to do sądu, to nic dziwnego że
narodowcy też w końcu się do tego odwołali. Teraz z każdym urażeniem będziemy
lecieć do sądu. Sąsiad dzisiaj puścił bąka na klatce schodowej, więc kończę, bo
lecę do sądu.
Spokojny  - @ Viking, Włochaty   |23.11.2011 12:35:54
Zgoda co do tego, że obrzydzenie nie musi się równać nienawiści. Rzecz jednak w
tym, że ci chłopcy nie tylko się brzydzą samego aktu, ale i nienawidzą tego
wszystkiego co ten akt dla nich w symbolicznej sferze wyraża. Wyznają kult
męskości rozumianej jako siła i nie tolerują sytuacji, w której mężczyzna
dobrowolnie przyjmuje formę w jakiś sposób kojarzącą się z formą kobiecą. To
może wzburzać wiele osób że tak jest ale tak jest i to się nie zmieni przez
zakaz eksponowania graficznego symbolu. Zresztą w ogóle nie widzę powodu, by to
miało się zmieniać. Jest to stanowisko jak każde inne i może być dyskutowane jak
każde inne.

Włochaty - słówko "faszystowskie" odpowiada i mojemu
rozumieniu tego co prezentują ci chłopcy. Rzecz w tym, że żadnych argumentów nie
da się obalić przez samo to, że się je nazwie faszystowskimi, albo
rasistowskimi. W innym miejscu tego portalu ktoś próbował obalić mój punkt
widzenia nazywając go esencjalistycznym. To tak nie zadziała. Jeśli ktoś
twierdzi, że istnieją ludzkie rasy i są między nimi różnice jest to rasizm. Ale
przez to, że nazwiesz to rasizmem nie zakończysz sprawy. Zakażesz jedynie
dalszego mówienia w obiegu, w którym rasizm uznaje się za coś złego. Taka treść
nie przestaje istnieć, tylko krąży w obiegu nieoficjalnym. Jeśli myśl się
pojawiła i została wyrażona, nie wystarczy ją zaszufladkować. Trzeba się do niej
odnieść merytorycznie. Tak to działa. Jest tylko jeden możliwy wynik tego, że
zablokujesz możliwość wyrażania pewnych treści. Tym wynikiem jest wprowadzenie
ich w tę warstwę społecznego obiegu informacji, która na poziomie indywidualnym
ma swój odpowiednik w najgłębszych warstwach podświadomości. W życiu jednostek
takie zakazane myśli wyrażają się przez sny i pomyłki. W życiu społeczeństw
wyraża je Breivik.
Janusz John Sztyyber  - Niebezpieczna zabawa w brak zrozumienia demokracji   |23.11.2011 13:33:30
Nie wiem po co tutaj rozmawia się o zakazywaniu? Nikt przecież wcześniej
nie zakazał NOP prezentowania swoich symboli. Nikt nie wniósł aby ich
zakazano. Chodzi jedynie o to, że sąd w Polsce, swoim orzeczeniem, uświęcił
niejako owe symbole. Dał im legitymację i możliwość bycia uznanymi za
przedmioty nietykalne. A to już jest wysoce niebezpieczne.
adam  - NOP to Naziści!!!   |23.11.2011 14:01:01
Bez dwóch zdań! To co Oni nazwali przy rejestracji u Sędziów-Kretynów
"krzyżem celtyckim", jest używane przez nieformalną międzynarodówkę
faszystowską jako symbol rasistowski:
http://en.wikipedia.org/wiki/White_p ride
viking   |23.11.2011 14:31:20
@ Spokojny

Ale ty cały czas podajesz argument na coś innego niż to, o czym
mówię.
Ja wiem, że poglądów ekstremistów nie zmieni ten czy inny zakaz. Mało
tego, w przeciwieństwie do niektórych tutejszych publicystów, wątpię czy je
zmieni lepszy socjal.
Tylko, że jak pisałem, nie chodzi mi o zmianę poglądów
ekstremistów, tylko o to, że jest czymś absolutnie niedopuszczalnym, żeby
poglądy te były legitymizowane przez państwo i jego instytucje.
Oczywiście, że
tu istnieje pewien konflikt dwóch podstawowych wartości demokracji: z jednej
strony ochrony jednostki przed nienawiścią i przemocą, z drugiej wolności słowa.

Tylko przypominam jeszcze raz, że to co się stało wczoraj, to coś zupełnie
innego; coś co z tym dylematem ma niewiele wspólnego.
Tu nie chodzi o to, że sąd
nie delegalizuje pewnych symboli; że pozwala im istnieć w pewnej politycznej
przestrzeni, w której są używane; ale o to, że sąd je zalegalizował, czyli
zapewnił im m.in. ochronę prawną.
Jest to prosta kontynuacja znanej nam od
11.listopada logiki. Prawo bitego czarnoskórego jest równe czyjemuś prawu, by go
bić. A prawo homoseksualisty do uznania jego ludzkiej godności, równe jest prawu
kogoś, kto mu tę godność zamierza odebrać, do tego by mu ją odbierał.
Spokojny   |23.11.2011 15:12:25
Nie wydaje mi się, żeby państwo legitymizowało poglądy NOPu przez to, że
zarejstrowało ich symbole jako ich symbole. To są ich symbole. Mają poglądy
jakie mają i wyrażają je tymi symbolami którymi je wyrażają. I teraz można z tym
walczyć za pomocą formuł magicznych. Na przykład takich: nie możesz tak mówić bo
ten pogląd to jest pogląd faszystowski. Albo : nie możesz używać tego znaku, bo
ten znak to jest znak poglądu faszystowskiego. Tyle, że na tym poziomie się nic
nie załatwi. To nie symbol jest problemem tylko treść. Do niej się trzeba
odnosić a odnosić się to coś innego niż klasyfikować to co zostało wypowiedziane
jako tamto czy owamto. Fakt - odnoszenie się do czegoś z czym się silnie nie
zgadzamy wymaga mocniejszych nerwów niż domaganie się, by tego z czym się nie
zgadzamy nie można było wyrażać.
Viking - też się nie zgadzam, że to może
zmienić lepszy socjal kompletnie, ale pewne przełożenie socjalu jest. Eksplozja
faszyzmu w Niemczech przed wojną nie była spowodowana tym, że ktoś nie zakazał
swastyki. Była spowodowana tym, że lichwiarski system bankowy spowodował
bankructwo ekonomiczne zbyt wielu prywatnych osób i podano diagnozę etniczną
zamiast systemowej, bo etniczna była prostsza do zrozumienia i pozwalała lepiej
zagospodarować wściekłość. W tym momencie lichwiarski system może zrobić rzecz
podobną i diagnoza nie będzie etniczna, ale ofiarą będzie szeroko pojęty
kosmopolityzm który w tej diagnozie stanowi ekwiwalent globalizmu. Tego się
ściganiem duchów swastykowych nie załatwi. Zamiast biegać za nastolatkami
przebranymi za hitler jugend warto popracować nad spójną koncepcją konstrukcji
pieniądza. Bez tego za kilka lat żadne blokady smakoszy ciabatek nie zatrzymają
tego co nieuniknione.
Prometeusz  - Ja boję się nienawiści!   |23.11.2011 17:22:45
[color=red]Nie zgadzam się z tymi komentarzami, które umniejszają
niebezpieczeństwo związane z swobodnym funkcjonowaniem podobnych organizacji w
naszym kraju. Fakt, że nie dysponuje się jeszcze środkami finansowymi, które
mogłyby posłużyć dynamicznemu rozwojowi i organizacji nie świadczy o zaniechaniu
innych form rozwoju. Co jakiś czas spotykam łysych chłopaków w glanach z
charakterystycznymi białymi sznurówkami w tzw."beczułkę". Jest ich
znacznie więcej niż parę lat temu. Ponadto umożliwienie wypowiadania poglądów i
rejestracji podobnych znaków powinno odbywać się pod ścisłą kontrolą
specjalistów z zakresu antropologii, historii i semiotyki. Nie zakazywać?
Swastykę zdelegalizowaliśmy pomimo jej pierwotnej idei. Oczywiście, przypominamy
sobie przypowieść więźnia z Dziadów cz. III. Diabeł chcąc ukryć ziarno przed
człowiekiem nie spowodowały tym samym jego zniknięcia. Tłumiona wolność wzrasta
w siłę i staje się jeszcze bardziej wolna. Ale uważam, że pewną ,,wolność"
mamy prawo tłumić! Wolność, która przekracza granicę czyjegoś przysłowiowego
nosa! Wolność do agresji, nienawiści i krzywdzenia innych istot, co promują
ludzie skrajnej prawicy. Gdybym zaczął nagle nienawidzić ludzi jedzących ponad
miarę w McDonaldsie, bo są paskudnie otyli i utworzył znak pt. "Zakaz
obżerania się"? Niech się obżerają! Nie moja sprawa. Mają do tego absolutne
prawo. Styl życia jest czymś prywatnym, tak jak ludzkie ciało. Ktoś powie, że
będzie leczył zatory żylne za moje pieniądze. Niech leczy. Ma do tego pełne
prawo. On też płaci- własnym cierpieniem. Za dużo wątków do poruszenia bym mógł
zgrabnie się wypowiedzieć. Na koniec powiem tylko tyle: niech każdy z nas ma
oczy i uszy szeroko otwarte. Bądźmy czujni i nie pozwólmy na to, aby zło(Tak,
nazywam to po imieniu.) przeciskało się przez dziurawe sito prawa naszej Polski.
Pokój ludziom.
viking   |23.11.2011 17:59:40
@Spokojny

Mylisz się. Państwo legitymizuje ten symbol, ponieważ obejmuje go
ochroną prawną.
Legitymizowanie ekstremizmu nie odbywa się w ten sposób, że
państwo Zakaz Pedałowania umieści sobie pod orzełkiem lub na fladze, lecz
właśnie tak, że pewne antydemokratyczne znaki/symbole/zachowania włączone
zostają w obręb demokracji i jej reguł.
Tak się stało 11. listopada, kiedy
przedstawiciele organizacji państwowych i publicznych (a więc podstawowych dla
demokracji) wzięli udział w Marszu wspólnie z ONR. Tak się też stało wczoraj,
gdy sąd zadecydował o tym, że polska demokracja będzie prawnie chroniła symbole
wymierzone w nią oraz w część społeczeństwa, którego interesu i bezpieczeństwa
ten sąd ma teoretycznie bronić.
Tylko o to tu chodzi. Nie o Hitlera, w sumie
nawet nie o faszyzm, tylko o absurdalność tego postanowienia i związanych z nim
konsekwencji prawnych.

Swoją drogą to ciekawe, że jeszcze niedawno (bardzo
słusznie) twierdziłeś, że lewica i feministki traktują islam jak kostium a dziś
piszesz o "nastolatkach w przebraniu Hitler Jugend". Fetyszystyczna i
kostiumowa skrajna prawica była na początku lat 90. Dziś ubiera garnitury i bez
żenady zaprasza na swoje marsze przedstawicieli drugiej gazety w tym kraju.
Nie
ironizowałbym też tak bardzo na temat naiwności zwolenników delegalizacji
symboli faszystowskich. W Niemczech dyskusja na temat delegalizacji NPD trwa od
lat a zdania są podzielone, ponieważ nie da się jednoznacznie stwierdzić, na ile
takie organizacje schodzą do podziemia a na ile publiczny ban pozwala np.
ograniczyć ich próby werbowania młodzieży do swojej organizacji.
eurypides77   |23.11.2011 18:54:59
Nie zgadzam się ze Spokojnym i innymi którzy mowią, że to nie symbole są
problemem tylko treść. Niektóre symbole niosą ze sobą groźbę i to bardziej niż
wyartykułowane poglądy.

Jeśli NOP chce głosić, że nie zgadza się na związki
partnerskie albo że rodzina heteroseksualna to jedyna normalna, to ich prawo -
poglądy są głupie, można się z nimi nie zgadzać, ale nie można ich
zakazać.

Co innego symbole. Bo co oznacza symbol "zakaz pedałowania"?
Może być rozumiany rozmaicie, w tym jako groźba. Czy on znaczy, że
homoseksualiści nie mają prawa istnieć w przestrzeni publicznej? Albo istnieć w
ogóle? Co stanie się jeśli ja, gej, złamię ten "zakaz"? Np. będę szedł
ulicą za rękę z moim partnerem?
Rozważania o wolności i ateizm  - www.slowikozofia.pl   |23.11.2011 23:57:24
Rozumiem zarejestrowanie symbolu Falangi. Zdziwiłbym się gdyby była inna
decyzja. To tak jakby zabronić używania czerwono-czarnej flagi, bo 100 lat temu
anarchiści podłożyli gdzieś bombę. Niemniej jednak rejestracja symbolu
"Zakaz pedałowania" jest dla mnie jawnym naruszeniem konstytucji. Symbol
ten w oczywisty sposób dyskryminuje, a co więcej, zakazuje obecności w życiu
społeczeństwa, osobom odmiennej orientacji. Co dalej? Swastyka, jako symbol
kultury staroindyjskiej i tybetańskiej?
austriak   |24.11.2011 02:01:23
Zakazywanie jakichkolwiek poglądów czy symboli, co sugerują niektórzy
komentatorzy pod tekstem, jest moim zdaniem błędne. Po pierwsze wolność słowa to
wolność słowa, i dopóki słowo nie jest połączone z agresją bądź agresja nie
wynika ze słowa wypowiedzianego, nie powinno być mowy o kneblowaniu komukolwiek
ust. To samo tyczy się symboli. Z tego powodu jestem przeciwny istnieniu art.
256 KK, gdyż każdy obywatel powinien móc propagować swoje poglądy, nawet jeżeli
zawierają w sobie treści nazistowskie czy komunistyczne. Mało tego, uważam, że
ktoś, kto popiera taki zakaz sam dokonuje aktu agresji, bo zgadza się na użycie
siły wobec osoby jedynie wypowiadającej się. Po drugie, jak pisał wyżej
Spokojny, jeżeli zakazuje się komuś rozpowszechniania swoich poglądów, to
poczucie prześladowania u takiej osoby powoduje, że staje się ona jeszcze
bardziej zatwardziała i okopuje się na swoim stanowisku - jest wtedy
"męczennikiem" wyznawanej przez siebie ideologii. Z kolei zapowiedź
NOP-u, że będą ścigać każdego, kto znieważy ich symbole też jest absurdalna. Bo
jak niby można w ogóle znieważyć symbol? Nawet narodowe symbole powinny podlegać
krytyce - jeżeli mam ochotę w ramach protestu spalić sobie flagę Polski albo
wrzucić orła białego do pieca, to proszę mi powiedzieć, komu wtedy dzieje się
krzywda? I do Prometeusza - zakazywać agresji i krzywdzenia - jak najbardziej,
ale czemu nienawiści? Czy naprawdę życzymy sobie takiej kontroli, żeby państwo
zakazywało uczuć oraz nawoływania do nich? Czy Krytyka Polityczna nie nawołuje
czasem do nienawiści wobec narodowców nazywając ich faszystami? Natomiast gdy
ktoś kogoś jawnie obraża, to od rozstrzygania takich kwestii powinno być tylko
postępowanie cywilne.
Spokojny  - @ Prometeusz   |24.11.2011 08:16:00
Prometeuszu, w pełni zgadzam sie z tym, że "niech sobie kto chce jada w
maku" itd. niemniej jednak nie zgadzam się z tym, że można zakazać
nienawiści. Nie można zakazać nienawiści tak jak nie można nakazać miłości.
Pewne osoby nienawidzą innych osób z powodów które dla ciebie czy dla mnie mogą
być absurdalne. Ale przez to, że uzasadnisz te absurdalność nie uzasadnisz
zakazu wyrażania tej nienawiści czy odczuwania jej. Nienawiść zakazana do
wyrażania nie przekształca się w milość, tylko w czynną przemoc.
Spokojny   |24.11.2011 08:45:55
Państwo rejestrując ten symbol niczego nie chroni. Uznaje po prostu stan
faktyczny - te symbole są symbolami NOPu. Póki NOP jest legalny, jego symbole
także. Czy sensownie jest uczynić symbol nielegalnym? Gdybyśmy uznali, że to coś
pomoże to pewnie tak. Ale to tak nie działa.

>Swoją drogą to ciekawe, że
jeszcze niedawno (bardzo
słusznie) twierdziłeś, że lewica i feministki traktują
islam jak kostium a dziś
piszesz o "nastolatkach w przebraniu Hitler
Jugend".

ano właśnie. Te nastolatki przebierają się za Hitler Jugend nie
dlatego, że należą do oryginalnej organizacji, ale dlatego, że istotowo są
faszystami. Podobnie jak muzułmanie nie dlatego każą nosić swoim kobietom
zasłony na twarzach, że to jest bal maskowy i będzie fajnie, tylko dlatego, że
istotowo popierają opresyjną wobec kobiet kulturę. Można by naiwnie wierzyć, że
zabraniając zasłaniać twarze takim kobietom coś zmienisz, tak samo jak można
naiwnie wierzyć, że zmienisz coś zakazując noszenia glanów. Rzecz w tym, że to
nie kostium tylko pogląd. Jeśli nie nawiążesz dialogu z poglądem, możesz się tak
ganiać bez końca. Te poglądy - faszyzm i patriarchalny monoteizm akurat w
islamskiej wersji ale nie tylko - już są obecne czy nam się to podoba czy nie.
Zakaz chodzenia ubranym tak lub siak może działać do momentu kiedy masz
miażdżącą przewagę siły, ale w odniesieniu do żadnej z tych opcji
światopoglądowych ta przewaga siłowa nie będzie wieczna. Liberalne społeczeństwo
ma spore problemy.
- nie wykazało, że potrafi funkcjonować bez spirali
kredytowej
- nie wykazało, że potrafi samodzielnie zapewnić zastępowalność
pokoleniową
- nie wykazało, że potrafi kontrolować agresję młodzieży
- nie
wykazało, że potrafi obyć się bez leków psychotropowych sprzedawanych
masowo
Reasumując - nie wykazało dotychczas, że ma projekt który jest trwały.
To jest pozycja w której nie ma podstawy do zakazu z pozycji siły, bo takiego
zakazu nie utrzymasz. To jest jedynie pozycja do dialogu jak równy z równym.

Dialog bardzo różni się od nadania etykiety. Ja bym tutaj piszącym
zaproponował małe ćwiczenie intelektualne. Spróbujcie sobie narzucić taką
dyscyplinę, że będziecie argumentować ale absolutnie nie wolno wam użyć takiego
pseudoargumentu:
- to co mówisz jest faszyzmem
- to co mówisz jest rasizmem
-
to co mówisz jest esencjalistyczne
- to co mówisz jest obrzydliwe
- chce mi
się rzygać
- to obraża godność człowieka
itd.
Spróbujcie rozmawiać bez
argumentu o bezbożności na przykład z tym, co wygaduje David Duke, zaproszony
ostatnio przez NOP do Polski były szef KuKlux Klanu. Oczywiście można sie
domagać, by po prostu zakazać mu mówienia. Rzecz jednak w tym, że żyjemy w tym
punkcie w którym żyjemy i tego sie nie da po prostu wziąć i zakazać. Ludzkość
jest póki co w takim punkcie mentalnego rozwoju, w którym tego typu treść
wymaga, by się do niej odnieść, bo jej absurdalność nie jest oczywista.
Myśli
nie znikają przez to, że się je nazwie niedopuszczalnymi.
Spokojny   |24.11.2011 08:53:58
> Co innego symbole. Bo co oznacza symbol "zakaz pedałowania"?

myslę,
że oni chcą przez to wyrazić zakaz bycia gejem. Że nie wolno nim być.

> Może
być rozumiany rozmaicie, w tym jako groźba. Czy on znaczy, że
homoseksualiści
nie mają prawa istnieć w przestrzeni publicznej? Albo istnieć
w
ogóle?

myślę, że oni jak najbardziej są tego zdania, że homoseksualiści
nie mają prawa istnieć w ogóle

> Co stanie się jeśli ja, gej, złamię ten
"zakaz"? Np. będę szedł
ulicą za rękę z moim partnerem?

no oni będą
jak najbardziej przeciwni temu. Będą odczuwali wobec was nienawiść i pogardę
oraz obrzydzenie i będą mieli ochotę wam zrobić krzywdę jakąś. Mają taką ochotę
cały czas. Co z tym mozesz zrobic? No w sumie niewiele. Możesz korzystać z
ochrony policji albo własnej ochrony. Ale jest duża grupa takich facetów, którzy
cie jako geja nienawidzą. Im bardziej beznadziejni czują się jako ludzie, tym
więcej inwestują w to, by się czuć kimś jako maczo mężczyźni, wiec automatycznie
tym wiecej w to, by się odróżnić od gejów. Jeśli zakaże się im wyrażania tej
różnicy, oni nie poczują się kimś więcej jako ludzie. Poczują się maczo
mężczyznami prześladowanymi i ich nienawiść jeszcze wzrośnie. Jak sprawić, by
mogli się poczuć kimś jako ludzie? No to już jest dużo trudniejsza kwestia.
kot  - Świat się wali   |24.11.2011 11:20:27
Zauważyłem,że po otwarciu okna Krytyki
gdy mam wybór serwowanych propozycji
- szukam Michalskiego lub Spokojnego.Spokojny wygrywa z Michalskim.
Rzadko
zdążają się piszący, którzy widzą rzeczywistość bez nawarstwionych zakłóceń.
viking   |24.11.2011 11:24:07
@ Spokojny

W bardzo wielu wypowiedziach odwołujesz się do pewnych
antropologicznych prawd ogólnych. I najczęściej masz rację.
Problem w tym, że
poza tymi prawdami są też inne prawdy, dotyczące często bardzo konkretnych
sytuacji.
Mamy np. małe miasteczko na wschodzie Niemiec. Panuje tam powszechne
poczucie podrzędności wobec zachodu kraju, brakuje pracy, jest za mało kobiet w
stosunku do mężczyzn (a więc jest problem z założeniem rodziny) a ci mężczyźni
są dodatkowo najczęściej potomkami robotniczej klasy NRD i dziś nie ma dla nich
pracy. I w tej przestrzeni działa sobie NPD. Co z tym zrobić?
Owszem, jeżeli
zabroni się ich istnienia, to ich twardy, faszystowski elektorat będzie rósł w
siłę za pomocą np. internetu.
Tylko z drugiej strony ci, którzy na nich głosują
to nie tylko osoby o typowo skrajnie-prawicowej mentalności.
To także ludzie,
którzy z powodu frustracji głosują "na przekór" elitom; młodzież, która
jest werbowana przez tę partię na różne obozy czy imprezy sportowe itd.
I w ten
oto sposób NPD trafia do Landstagów wcale nie przez tych, którzy mają jakieś
niezmienne poglądy/uczucia/obrzydzenia, tylko głosami ludzi, którzy najczęściej
nie mają żadnych poglądów, ale dali się złapać na marketing polityczny, który ta
partia prowadzi.
I tu jest bardzo konkretny dylemat: zakaz NPD, niemal na
pewno, zradykalizuje radykałów i pozbawi państwo możliwości ich kontrolowania.
Brak tego zakazu pozwala im natomiast docierać do tzw. zwykłych ludzi- może
nieszczególnie rozgarniętych politycznie, ale jednak nie faszystów i wchodzić za
ich pomocą do władz regionalnych.
Obawiam się, że tego problemu nie jest w
stanie rozwiązać ani obsesja "austriaka" na punkcie państwa, które
czegoś zabrania, ani ogólne antropologiczne prawdy.

"Państwo rejestrując
ten symbol niczego nie chroni. Uznaje po prostu stan
faktyczny - te symbole są
symbolami NOPu."

Chroni, ponieważ umożliwia wytoczenie procesu komuś kto je
"znieważa".
Daje także możliwość publicznego korzystania z tych
symboli, np. w trakcie meczu piłkarskiego. Umożliwia więc sytuację, w której
czarnoskóry piłkarz będzie oglądał krzyż celtycki na trybunach i sytuacja taka
nie będzie już formą dyskryminacji, tylko legalną demonstracją czyjegoś, jak to
się ostatnio w tym kraju nazywa, "poglądu".
kot  - Świat eis wali   |24.11.2011 11:50:11
-Częściej zgadzam się z vikingiem.
Zestawiając to co obaj wyżej napisali
trzeba
kolejny raz powtórzyć;
"Nie ma łatwo" , nie ma prostych łatwych
rozwiązań, które rzaz na zawsze reprezentują rację i załatwiają sprawę.
To je
zycie (jak to może brzmieć po Czesku?).
viking   |24.11.2011 12:25:47
c.d.

"Im bardziej beznadziejni czują się jako ludzie, tym
więcej inwestują
w to, by się czuć kimś jako maczo mężczyźni"

Ja bym powiedział, że oni się
też czują beznadziejni jako mężczyźni. To bardzo istotne socjologiczne
zjawisko.
Społeczeństwo XIX i początku XX wieku, dawało dwie podstawowe formy
męskiej tożsamości. W klasach wyższych zapewniał ją sukces zawodowy, awans
społeczny. W klasach niższych siła fizyczna i wykonywana dzięki niej praca.
W
społeczeństwie postindustrialnym, w którym siła ludzkich mięśni zastępowana
jest techniką, mężczyźni klasy robotniczej oraz mężczyźni ze wsi, zostali
niejako pozbawieni męskiej tożsamości, która dodatkowo, jeszcze silniej niż
kiedyś, wiązana jest z zawodowym sukcesem, co ich jeszcze bardziej umieszcza
"w dupie" społeczeństwa.
To jest niestety coś, czego nie może zrozumieć
lewica, rozkochana w postmodernistycznym projekcie dekonstrukcji wszelkich
tożsamości.
Spokojny  - @ Viking   |24.11.2011 13:57:44
Na przykładzie tego miasteczka w byłej NRD dobrze się czuję, bo swego czasu
właśnie w epoce NRD trochę pracowałem w takim miasteczku, więc jeśli oni teraz
tam nie mają pracy to wiem ile stracili i jak bardzo się muszą czuć oszukani, bo
pamiętam jak byli w ten RFN zapatrzeni zupełnie nie widząc ile mają a mieli w
sumie niemało. Ot zawiść. Nieważne ile się ma, tylko ile się ma względem innych.
To podstawowa prawda która czyni socjalizm utopią. Co z nimi teraz zrobić?
Sprawić, by przestali być zależni od lichwy. Jeśli młodzi zdrowi faceci nie mogą
pracować, przyczyna nie tkwi w materii. Nie brakuje ziemi, nie brakuje maszyn i
nie brakuje rąk do pracy ani surowców. Brakuje pieniądza, ponieważ łapę na
pieniądzu położyli magowie od rozmnażania i tworzenia czegoś z niczego. Dopóki
tego nie zmienisz ci faceci będą coraz mocniej sfrustrowani i podatni na
kretyńskie teorie, bo nie mają się czym wykazać przed swoimi kobietami ani nawet
przed swoimi rodzicami lub dziećmi i to ich doprowadza w długim okresie do
szaleństwa. Wiedzą, że ich ktoś oszukał, czują to, ale nie potrafią tego nazwać
bo w języku który znają nie ma odpowiednich słów i pojęć do opisania tego co
zrobiono z ekonomią i jak, że oni chcąc pracować, chcąc sie dobrowolnie
wymieniać między sobą nie są w stanie tego zrobić.
Ideologia którą przyjmują
niczym się nie różni od tej, którą w takich razach przyjmowali ludzie od tysięcy
lat. Idźmy i obetnijmy komuś łeb i tym się wykażemy a także przywieziemy mnóstwo
łupów które są gdzieś tam. W czasach Assurbanipala tacy faceci byliby uważani za
dziwaków. Zastanawiano by się, po kiego diabła oni wymyślają jakieś
uzasadnienia. PRzecież wystarczy napaść i policzyć łupy, na co to jeszcze
wymyślać że przeciwnik był taki albo śmaki kogo to obchodzi? Od czasów
rozpowszechnienia się idei chrześcijańskich tego rodzaju wyprawy wymagają jednak
uzasadnień, dlatego ci faceci są połączeniem starej i nowej szkoły. Chcą iść
komuś dowalić, ale muszą najpierw wymyśleć powód. Na przykład, że ktoś jest
obrzydliwy albo cokolwiek. Kiedy ludzie przestają robić takie wyprawy na
drugich? No wtedy, kiedy mogą sobie dobrze urządzać życie bez tego. Wówczas ich
instynkt wystarczająco rozładowuje się w meczach koszykówki albo boksu. To co
piszesz o tożsamości to prawda. Taki facet nie ma na czym jej oprzeć. Gdyby był
70 letnią samotną babcią poszedłby do jedynego miejsca gdzie ktokolwiek jeszcze
chce z nim rozmawiać i które jest za darmo czyli do kościoła. Ale że jest
zdrowym dwudziestolatkiem tryskający testosteronem to idzie na mecz a z meczu
idzie bić brudasów. Nie wystarczy zatkać kran palcem jak cieknie. Trzeba trochę
popatrzeć jak tam panie ta woda którędy.. Coś trzeba takim chłopakom
zaproponować.
Spokojny   |24.11.2011 14:29:23
Nawiasem mówiąc NOPowi udała się sztuka której chyba nawet nie planowali. Od
czasu Templariuszy są pierwszą organizacją, której oficjalnym zarejstrowanym
symbolem jest dwóch facetów jeden za drugim. Nie wiem czy tego chcieli, ale to
mają.
indywidualismus   |24.11.2011 22:36:58
Nie będę @spokojny cytował prawie całego twojego posta (poprzedniego), choć
właściwie warto. Strasznie mi się spodobała bardzo, uważam celna ocena i opis
mechanizmu psychologicznego, rządzącego tymi, nie mającymi co ze sobą zrobić,
chłopcami. Dobiegającymi nieraz do 40-tki, ale jednak chłopcami. Może to trochę
straszne, ale uważam ten mechanizm za naturalny dla mężczyzny i całkiem
powszechny. Nie działa u wszystkich dlatego, że jednak większość facetów ma
jakieś mniej lub bardziej pożyteczne zajęcie. Obawa jest jednak taka, że tych
zajęć, konkretniej pracy będzie z czasem coraz MNIEJ a nie więcej. Fabryki się
automatyzują, robotyzują, nawet sklepy mamy automatyczne a przynajmniej
samoobsługowe, usługi są mniej popularne a i tak wszystko wyprodukują
Chińczycy.
Dla wszystkich pracy już nie będzie. Nigdy. Ani teraz ani za 500 lat.
I takich, coraz groźniejszych oszołomów będzie przybywać.
paw  - NOP,ze swym znakiem to zasługa Palikota. Oraz praw   |24.11.2011 22:42:05
Haniebny znak ,który dziś jest emblematem skrajnie prawicowo -faszystowskich
grup jak NOP, wprowadził do polityki Janusz Palikot.
Przypomnij sobie ,że to
wytworzony przez Palikota, tygodni ultraprawicowy "Ozon" wypuścił ten
znak.
Przypomnieć należy , iż w tygodniku Palikota"Ozon" gdzie pisano
artykuły "jak rozpoznać gaye w pracy".
Janusz Palikot, tyko przez
moment udała lewicowca, dziś już zgłosił akces przystąpienia do frakcji
Europejskich Liberałów. Palikot jest już po rozmowach z Verhofstadtem,szefem tej
frakcji w parlamencie UE.
2010.11.14 w programie radia ZET w audycji "7
dzień tygodnia" rzecznik rządu Donalda Tuska, minister Graś bronił
haniebnych zachowań ONR,NOP i Młodzieży Wszechpolskiej z awantury 2010
11.11.
Pan Minister Graś z PO, stwierdził,że ONR,NOP,MW mają prawo do
demonstracji "HASŁA , KTÓRE ONI MÓWIĄ TO TYLKO TAKA GADANINA".
PiS z
ich posłem Górski, który obrażał prezydenta USA tylko dla tego ,że jest
czarnoskóry.
ciotka  - Krzyz celtycki nie jest symbolem NOP   |24.11.2011 23:06:10
Spokojny napisa?:
A krzyż celtycki.. Ileż to symboli kolejnych trzeba by zakazywać. Toż
jeśli ktoś chce wyrazić pewien pogląd i wyraża go celtyckim krzyżem, a
my tego krzyża zakazujemy on zaczyna wyrażać go innym znakiem.
Zakazujemy i tego i pojawia się symbol następny. Tak się można bawić całe
wieki i to do niczego nie prowadzi.

Czy Polacy to idioci, czy tylko jezykow obcych nie znaja, stad ciemni jak
tabaka w rogu?
Krzyz celtycki to symbol miedzynarodowki
faszystowskiej pod wodza wloskiego prawicowego terrorysty Fiore, do
ktorej NOP od paru lat nalezy. Nazywa sie to European National Front i
proponuje tzw. Trzecia Droge - ni kapitalizm, ni komunizm, a wiec
faszyzm (vide: ekspertyzy badaczy z Oxfordu).
Znak ten jest takze
uzywany przez rozne amerykanskie White Power.
Ani to krzyz, ani celtycki -
juz w koncu lat 1970-tych znany bojownik Provisional IRA, Bobby Sands,
protestowal przeciwko nazywaniu slonecznego kregu neo-nazistow
‘krzyzem celtyckim’. A ze Sands wraz z 10 innymi bojownikami IRA i
NILA zaglodzil sie na smierc w bloku H, to te jego slowa sa znane w
calej zachodniej Europie i dla kazdego tutaj ow niby ‘krzyz celtycki’
to wylacznie symbol wiekszych i mniejszych pogrobowcow Adolfa Hitlera.
Dla
kazdego ‘starego’ Europejczyka, ale nie dla Nowej Europy, ktorej
uscisk reki nawet takiej szmaty jak pan Fiore, czy takiego starego pedala
jak Anglik Webster bardzo rajcuje:)
Tzw. krzyz celtycki jest takze
zakazany w Niemczech na rowni ze swastyka (buhahaha! Czekaja nas wiec
skandale miedzynarodowe, gdy niemiecka policja wizytujacych chlopcow z
NOP za ‘krzyz celtycki’ zwinie). I to z prostego powodu: byl umieszczany na
kolnierzach francuskich SS-manow z 33 Dywizji Waffen SS Charlemagne
zamiast tradycyjnych blyskawic. Fakt, nowe mundury na Front Wschodni nie
dotarly (tam glownie walczyla 33, utworzona dopiero w lutym 1945), ale
Amerykanie zwineli w Monachium caly korpus artylerii przeciwlotniczej tej
dywizji juz w mundurklach z ‘krzyzami celtyckimi’.
Ten
‘krzyz celtycki’ ma okreslone i utarte konotacje i denotacje, o
semantyce znaku decyduje usus, a wiec od lat to jednoznaczny SYMBOL
FASZYSTOWSKI.
Dla kazdego, ale nie dla polskiego ‘eksperta’,
‘az’ magistra, co o teorii znaku, historii, ekstremalnych ruchach
politycznych etc. bladego pojecia nie ma.
Nb. Ja bym tu zadala proste,
acz istotne pytanie: dlaczego Sad Okregowy w Warszawie, majac pod reka
stare uczelnie pelne uznanych w swiecie semiotykow z
profesorskimi tytulami, sciagnal sobie niekompetentnego ‘eksperta’ z
podlublinskiej szkoly? Czyzby NOP go sadowi wskazal?
austriak   |25.11.2011 01:08:08
@indywidualismus

"Dla wszystkich pracy już nie będzie. Nigdy. Ani teraz
ani za 500 lat."

Tak samo mówili luddyści gdy mechanizowano przemysł tkacki
i pracownicy fabryk gdy Ford wprowadzał produkcję taśmową. Praca będzie dopóki
będą istniały niezaspokojone czyjeś potrzeby. A wygląda na to, że potrzeby
człowieka są nieograniczone, stąd praca będzie zawsze.

@ciotka

W
kontekście tego co pisał Spokojny to mało interesujące jest co symbolizuje krzyż
celtycki, przez kogo jest i był używany oraz co mają do powiedzenia
"eksperci". Po prostu zakazywanie symboli, cokolwiek by one znaczyły,
jest bez sensu. Było to już w komentarzach wyjaśniane.
Pośrodku  - jedni i drudzy sobie równi   |12.12.2011 13:40:51
Nie zgodzę się z wieloma wpisami pod tym artykułem i z samym artykułem. Nie
jestem ani faszystą ani lewakiem. Jestem zwykłym szarym człowiekiem, który
patrzy na to co się dzieje i po jednej po drugiej stronie i wyciągam wnioski.
Zastanawia mnie dlaczego homoseksualiści mogą propagować poprzez swoje marsze
swoją seksualność a heteroseksualiści nie mają prawa się z tym nie zgadzać i są
pełni nienawiści bez tolerancji itd. w waszym odczuciu. Leczy gdy przychodzi
Marsz Niepodległości to lewica razi nienawiścią i brakiem tolerancji, więc obie
grupy są mentalnie takie same. z tym że jedni to postępowcy a drudzy to
tradycjonaliści. Powiem szczerze że nie spotkałem się ze strony swingersów,
BDSMowców czy innych parafilów by propagowali swoje poglądy seksualne.
Zauważyłem i czytałem na niejednej prawicowej stronie że oni nie żywią
nienawiści do homoseksualistów samych w sobie lecz do propagandystów takiej
miłości. I tutaj muszę się z nimi zgodzić bo to co w łóżku to powinno tam
zostać. Tak samo jak facet, który uprawia seks z wieloma kobietami nie krzyczy
ze wierność to przeżytek że można się kochać i żenić w wieloma kobietami jedna
po drugiej i potem uprawiać z nimi seks. Tutaj chodzi także o wartości
przekazywane małym dzieciom. Dodam że czytałem także wiele o tym rozdmychanym
rasizmie a zobaczyłem zdjęcie czarnoskórego niepełnosprawnego z Marszu..
zaciekawiłem się i wgłębiłem w sprawę. Okazuje się że nie mają nic przeciwko
czarnoskórym, chińczykom, arabom i żydom, którzy szanują tradycje polskie i nie
chcą wprowadzać na siłę swoich tradycji do życia publicznego i nie mają zamiaru
zajmować się polityką kraju. I nie dostrzegłem w tym żadnego podłoża rasowego
gdyż ona ukazuję się w nienawiści do koloru skóry a im chodzi o tradycyjność.
dowiedziałem się także różnice między faszyzmem, nazizmem, i nacjonalizmem
polskim. a odmian nacjonalizmu jest naprawdę wiele i mimo tego że z wieloma się
nie zgadzam to nie uważam ich za zło które trzeba niszczyć. Tak samo z waszej
strony jest kilka pozytywnych punktów ale także z wieloma się nie zgadzam. Lecz
w zwykły człowiek w tej walce z waszej strony zobaczy tylko słowa, hasła ..lecz
niestety bez pokrycia. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 23.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.05172 Seconds