|
Andrzej Lepper był postacią tragiczną, zanim popełnił samobójstwo. Był niespełnionym farmerem, który nie znalazł dla siebie miejsca w rzeczywistości transformacji. Niespełniona kapitalistyczna obietnica pchnęła go do krytyki systemu i stworzenia „Samoobrony” – jedynej skutecznej, w sensie zbudowania parlamentarnej reprezentacji, ludowej reakcji na procesy transformacji w Polsce. Wydawało się, że może być głosem protestu wyrażającym interesy chłopów i robotników, ale okazał się też niespełnionym ludowym trybunem. Szybko zaczął wpisywać się w logikę działania systemu politycznego, w którym gracze starają się przede wszystkim podobać i błyszczeć. Jeśli kiedyś wywoływał strach, to od czasu gdy założył drogie garnitury i zafundował sobie opaleniznę, powodował tylko śmiech.
Kaczyńscy mają cały legion obrońców swojego dobrego imienia i dawania odporu prześmiewczym komentarzom i szyderstwom. Na Lepperze można było używać sobie bezkarnie, śmiejąc się z jego buractwa, wieśniactwa i przaśności. Może dlatego właśnie Kaczyńscy mogli wytrwać i obronić swój wizerunek reprezentantów ludu. Lepper nie będzie miał swoich wyznawców, bo przegrał w rywalizacji o społeczną godność tak samo, jak wieś przegrywa z miastem.
Lepper z pewnością nie dorósł do tego, kim mógłby się stać, choć miał do tego kilka okazji. Na przykład wtedy, gdy dotarła do niego informacja o tajnych bazach CIA (kto wie, być może przekazał mu ją jakiś oficer tknięty wyrzutami sumienia). Lepper nie miał ani siły, ani umiejętności, żeby zrobić z tego sprawę publiczną, która poruszyłaby sumienia. Na pewno winne były jego osobiste cechy – trudno zignorować złaszcza seksizm i mizoginię – a także klasowe ograniczenia. Ale nie bez znaczenia jest też to, że otaczał go kulturowo usankcjonowany ostracyzm. Lepper był samotny tak samo, jak samotni de facto byli po ‘89 robotnicy i chłopi.
Być może poznamy jakieś szczegóły, które rzucą nowe światło na śmierć Andrzeja Leppera, ale jego samobójcza śmierć wydaje się prawdopodobna jako realna konsekwencja politycznej porażki. W tej samej mierze była to osobista klęska Leppera, co efekt działania systemu społecznej segregacji, który klasy ludowe skazał na samotność.
Na podobny temat
|
Teraz jest już trochę po ptokach, ale...
Banał. Ludzie funkcjonują dobrze dopó...