|
Najpierw dowiedzieliśmy
się, że do Afganistanu pojedzie 700 żołnierzy, którzy będą tylko ochraniać bazy
i nie będą brali udziału w walkach. Potem poinformowano, że może pojawić się
konieczność użycia polskich oddziałów w wyjątkowych sytuacjach. Następnie
ogłoszono, że polski kontyngent liczyć będzie 1000 żołnierzy. Dopiero po takim
umiejętnym dozowaniu informacji minister Sikorski mógł już spokojnie powiedzieć
całą prawdę, która jeszcze kilka miesięcy temu byłaby piorunująca: „Misja w
Afganistanie będzie prawdopodobnie najbardziej wymagającym zadaniem dla
polskiej armii od czasów szturmu Berlina w 1945 r.”.
Zazwyczaj, gdy
demokratyczny kraj wysyła żołnierzy na wojnę, toczy się ożywiona debata wokół
celowości takiego posunięcia i istnienia alternatyw dla użycia siły. Inaczej
jest w Polsce. W Polsce decyzja o wysłaniu wojska na wojnę nie wymaga dyskusji.
Trzeba o niej tylko odpowiednio poinformować. Do tego zadania rząd wyznaczył
ministra Sikorskiego, który sączył informacje zgodnie ze starą metodą „od
rzemyczka do koziczka”.
Udział polskich żołnierzy
w wojnie w Afganistanie to jednak tylko część szerszego procesu wzrostu
znaczenia sektora militarnego w Polsce. Zaczęło się oczywiście od decyzji o
wysłaniu polskich wojsk do Iraku. Obecnie nie rozmawia się już nawet o terminie
ich powrotu. Wojsko jest intensywnie wykorzystywane przez polityków do
nazywania tego, czym jest polska tożsamość i używane jako podstawa budowania
pozycji międzynarodowej Polski.
Polityka ta znajduje
swoje odbicie w pogłębiającej się militaryzacji budżetu. Budżet MON na 2006 rok
wzrósł o 5,4%, jest to zatem większy wzrost niż przewidywany wzrost PKB (4,3%).
Wzrost nakładów na wojsko jest przede wszystkim związany ze zbrojeniami, które
przeprowadzają kolejne polskie rządy. W roku 2007 budżet MON będzie rekordowo
wysoki - prawie 2 miliardy wyższy niż w tym roku. „Wiadomość wywołała w resorcie
euforię” - donosi „Rzeczpospolita” (26.10.2006). - „Nikt nie spodziewał się
takiego deszczu pieniędzy”. Przewidywane są wielkie zakupy broni i sprzętu wojskowego.
Badania od lat wykazują, że udział polskich żołnierzy w operacjach
militarnych USA nie cieszy się poparciem polskiego społeczeństwa. Zarazem
partie polityczne wykazują rosnącą jednomyślność w tej sprawie. Ideał „Polski
militarnej” wydaje się jednoczyć tych, którzy rok temu spierali się o to, czy
Polska ma być „solidarna” czy „liberalna”. Realizowana przez PiS militaryzacja
budżetu nie napotyka w parlamencie opozycji. Spektrum wyborów, przed jakimi
stoją polscy obywatele, jest coraz dramatyczniej zawężone.
Na podobny temat
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...