Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Gdula: Nie przyzwyczajajmy się! Drukuj
Maciej Gdula   
01.04.2006
Kiedy w piątek rano z klubu Le Madame wynoszono jego obrońców, nie była to po prostu eksmisja jednego z warszawskich klubów. Komornik i wynajęci ochroniarze nie reprezentowali na Koźlej właściciela, który chce odzyskać kontrolę nad swą nieruchomością. Reprezentowali rządzącą partię, krok po kroku wprowadzającą neokonserwatywny porządek.

Powoli przyzwyczajamy się, że każdy kolejny tydzień przynosi informacje o działaniach wyznaczających nowe granice wolności. Dowiadujemy się, że według Ministra Edukacji organizacje opowiadające się przeciw wojnie i te wskazujące na konieczność ochrony przyrody nie powinny mieć wstępu do szkoły. Na Polsat KRRiT nakłada karę, ponieważ w jego programie ktoś nie potraktował poważnie wizji świata promowanej przez Radio Maryja. W liceach odwoływane są debaty, które ze względu na temat lub gości mogą wydawać się kontrowersyjne. Przypadek Le Madame jest kolejnym etapem wyznaczania granic.

Łatwo zignorować eksmisję Le Madame. Przecież co dzień eksmisje dotykają bezbronnych ludzi wyrzucanych ze swoich mieszkań, a Le Madame to klub przynoszący zyski. Ale czy równie łatwo zignorujemy inne informacje? Cóż z tego, że Minister zachęca do zamykania szkół przed organizacjami ekologicznymi i pacyfistycznymi, skoro wiele dzieci chodzi do szkoły głodnych? Dlaczego żałować Polsatu, przecież to stacja celująca w wytwarzaniu podłych programów rozrywkowych. Prawdziwym problemem jest słaba jakość telewizji publicznej. Zawsze znajdzie się jakieś większe zło. Nie powinno to jednak usprawiedliwiać zła mniejszego, zwłaszcza, gdy tak jak obecnie, walka toczy się o wyznaczenie reguł funkcjonowania nowego porządku.

W Le Madame nie bronimy po prostu miejsca rozrywki. Bronimy pewnego marzenia. Marzenia o otwartej przestrzeni publicznej. Przestrzeni, gdzie jest miejsce dla artystów i polityków (Le Madame to przecież oficjalna siedziba Zielonych 2004!), hetero- i homoseksualnych, dla lubiących zabawę i tych, którzy wolą dyskusję. Przy obronie Le Madame spotkali się ludzie połączeni sprzeciwem wobec wprowadzanych krok po kroku ograniczeń. Spotkali się ci, którzy nie chcą się przyzwyczaić. Życzmy sobie - nie przyzwyczajajmy się!
Komentarze
Dodaj nowy
incitatus  - Panie Macieju   |01.04.2006 08:37:34
Dżentelmeni płacą swoje rachunki-owszem jest to konserwatywny porzadek(nie
neokonserwatywny) Inaczej niepłacenie długów mogłoby stać się
"orientacją"

PS Dla człowieka lewicy-utrata miejsca rozrwki
"najbardziej wyszukanej z mozliwych" i utrata miejsca zamieszkania-to
powinny byc sytuacje niewspółmierne.Nawet tytułem pytania retorycznego nie warto
kłaść ich na jednej szali.
Ekologia, pacyfizm-powinny być postrzegane jako
pewna realność, nie szyld.Ja zdecydowany miłośnik wojskowości, ba może i
militarysta też mogę uznać sie za "pacyfistę" i zażadać prawa do
wygłaszania kazań w instytucjach publicznych.
Wojtek Kłosowski  - Incitatus instruuje dżentelmenów…   |01.04.2006 12:31:17
Dżentelmeni - w przerwach między płaceniem swoich rachunków - nie dyskutują o
faktach. Uznają, że fakty - choć czasami niewygodne dla nas - SĄ i już. Faktem
jest, że klub LeMadame podpisał w odpowiednim czasie umowę ze spółdzielnią
Eureka - podmiotem, który miał tytuł własności do lokalu Koźla 12. Klub płacił
regularnie temu podmiotowi czynsz. Następnie miasto Warszawa obaliło przed sądem
tytuł własności z powodu nieznanego podnajemcy błędu prawnego sprzed 22 lat.
Gdyby tytuł własności spółdzielni Eureka nie wyglądał solidnie, nie trzebaby go
obalać przed sądem w zawiłym procesie trwającym prawie rok. Czyli -przed tym
wyrokiem klub działał w dobrej wierze i PŁACIŁ czynsz.

Dalej dżentelmeni
konstatują co następuje: po wyroku sądu klub zwrócił się do nowego właściela z
pismem o zawarcie umowy najmu i ustalenie czynszu, lub - UWAGA - przynajmniej
wystawianie faktur na tymczasowy czynsz, jaki klub był gotowy płacić w czasie
wypracowywania ostatecznego rozwiązania. Jak oświadczył w prasie odpowiedni
urzędnik warszawski, ODMÓWIONO WYSTAWIANIA TAKICH FAKTUR z obawy, że to
zalegalizuje obecność Klubu LeMadame w lokalu Koźla 12. Jwszcze raz, dla
dżentelmenów wyjątkowo dżentelmeńskich, Klub PROPONOWAŁ wielokritnie, że chce
płacić czynsz, a Urząd M. S. Warszawy ODMÓWIŁ przyjęcia czynszu (ustalenia jego
wysokości i wystawienia faktur).

1. "Klub nie płacił, więc należało go
eksmitować".
2. "Chciano eksmitować Klub, wiec uniemożliwiono mu
płacenie"

Jedno z powyższych zdań jest prawdziwe, a drugie -
zmanipulowane. Które jest które? Wybór należy do każdego z nas.
incitatus  - Panie Wojciechu…   |01.04.2006 21:54:45
Dzentelmeni o faktach nie watpią-zatem nie watpię że Le Madame wykopano w sposób
mało elegancki.Niemniej nie było to zjawisko które wystąpiło "deus ex
machina"…tylko cokolwiek zbierały się przedtem chmury….Rozsądny człowiek
ma przygotowane scenariusze na wypadek gdy "nie chcą go w miejscu w ktorym
się zasiedział’ Byle biznes-chocby taki jak mój banalny wymaga takich planów w
zanadrzu….
Le Madame, Pan Legierski i inni widocznie albo wierzyli ze świat
jest juz socjalistyczny i składa sie z "zestawu polis na
szczęscie"…albo co wydaje mi się prawdopodobne ze wzgędu na bezczelne
ostatnio kokoszenie się środowisk "tęczowych"-uznali że są "nie do
ruszenia" bo sprawa się oprze choćby w Stasburgu-a tam czuli
są….
Tymczasem najprostszym wyjściem z sytuacji było poszukanie nowego
miejsca dzialalności- i start choćby bez "genius loci". Le Madame…Tak
w życiu bywa…można się obrażac tylko po co?

PS Ponieważ homoseksualizm
męski napawa mnie estetyczną odrazą-jestem jak najbardziej za
"clubbingiem" jako sposobem realizacji tego zjawiska.
Publius  - Neokonserwatyzm?   |03.04.2006 10:35:08
Możliwe że słowo "neokonserwatyzm" ma inny wydźwięk dla mego ucha, i
znaczy co innego w moim rozumieniu, i tym samym nie powinienem się czepiać bo
ogólnie zgadzam się z Panem Maciejem - ale pozwolę sobie być pedantyczny przez
moment.

(Zastrzegając że zgadzam się z treścią
felietonu)…

Neokonserwatyzm - w moim odczuciu - jest jak najdalszy od tego
co głosi środowisko Radio Maryji.

Co więcej, pamiętajmy "politykę
historyczną" która jest tak ważnym elementem dla PiS - a neokonserwatywną
ona nie jest.

Właściwie jedyny element neokonserwatyzmu którego mogę znaleźść
w programie PiS czy też w działaniach tego rządu to fakt obecności Pana Radka
Sikorskiego jako Ministra Obrony Narodowej, oraz jego powołania do Rady Obrony
Narodowej przy Prezydentcie RP.

Ale nawet tutaj powątpiewałbym o ile Pan
Minister Sikorski dał do zrozumienia że Polacy nie są w Iraku z przyczyn
ideowych (noszenie demokracji, wolności itp), tylko czekają na kontrakty i mogę
brać pod uwagę wycofania swoich wojsk w razie nie spełnienia ekonomicznych
oczekiwań.

O ile skłonny jestem zgodzić się i rozumieć umiarkowanie
prezentowany interes ekonomiczny państwa Polskiego, to w wydaniu polityki tego
rządu zdaje się panować li tylko ów interes i - gdy mowa jest o Iraku - pytanie
zdaje się być jedynie "gdzie nasze kontrakty?"

A to też nie jest
"neo-konserwatyzm" bowiem neokonserwatyzm widzi że, jak to pewień jego
prominentny przedstawiciel powiedział "interes narodowy a idealizm stały się
jednością" bowiem dobrze pomyślany interes narodowy jest
idealistyczny.

Powiedziałbym więcej - o ile neokonserwatyzm wiąże się z
jednaniem idealizmu i interesu ekonomicznego, czego nie widać w polityki
zagranicznej Polski, to śmiałbym powiedzieć że nawet zwyczajnego konserwatyzmu
też brakuje.

Otóż konserwatyzm zwyczajny nie jest ideologią; jest wręcz
stosunkiem czy cechą charakteru wobec, między innymi ideologii jako takiej -
cechą nawołującą do wstrzemiężliwości, spokoju i umiaru.

Tych cech
konserwatywnych nie widać w skrajnie ideologicznych działań rządu.

Na moje
oko - mamy doczynienie z klasycznym przejawem nacjonalizmu, ksenofobii i
fanatyzmu religijnego.

Nacjonalizm, gorąco zwalczany przez Konserwatystwó
Europejskich (np Metternich), nie ma nic wspólnego z konserwatyzmem bowiem siłą
rzeczy prowadzi do polaryzacji grup etnicznych i zaburza ład i harmonię
społeczną za pomocą demagogię rasową. Co więcej, doprowadza do sytuacji w której
antagonistycznie nastawione wobec siebie grupy narodowe przejmują suwerenność
polityczną i walczą o granice i punkty zapalne - niegdyś miasta kosmopolitańskie
które nagle stają się celem próby sił między zamieszkałymi przedstawicielami
różnych narodowości.

Konserwatyzm Europejski zwalczał nacjonalizm i przegrał
tę walkę - a skutek klęski był katastrofalny dla Europy i dopiero teraz, dzięki
Unii Europejskiej, zaczynamy wychodzić z owej klęski.

A neo-konserwatyzm? Cóź
- jego idealizm razi tradycyjny konserwatyzm i stwarza obawy że wiara w
uniwersalne prawa człowieka i obywatela przerodzić się mogą w rewolucyję burzącą
organiczny i powolny process przemiań społecznych.

Ale napewno
neo-konserwatyzm nie ma nic wspólnego z ksenofobią, fundamentalizmem religijnym
i nacjonalizmem - bowiem każda z tych zjawisk widzi człowieka przez pryzmat
bardzo wąsko pojętnej historii, narodowości, rasy, religii a nie przez pryzmat
jego człowieczeństwa.

Rząd którego mamy jest bardziej rządem
narodowo-Katolickim; wiążącym losy grupy etniczno-rasowej z upolitycznioną
religią katolicką.

Tym samym powiedziałbym że PiS ma mało wspólnego z
neokonserwatyzmem czy z konserwatyzmem.

….co nie zmienia faktu że autor ma
rację apropos Le Madame.

Publius
jacek   |03.04.2006 14:30:28
"Ponieważ homoseksualizm męski napawa mnie estetyczną odrazą-jestem jak
najbardziej za "clubbingiem" jako sposobem realizacji tego
zjawiska."

Mnie się zaś nie podoba Twoja paskudna morda, więc jestem za
tym, żebyś siedział w domu za zasuniętymi firankami.
incitatus  - …i bardzo dobrze ze Ci się nie   |03.04.2006 15:24:38
…podoba….Facetom nie powinny się podobać mordy innych facetów….To oznaka
Twojego zdrowia..co zważywszy na topic raduje mnie szczerze niezaleznie od
Twoich przekonań politycznych..
Gdyby jednak jakaś Pani na forum była
zaciekawiona jestem mocno w typie Yula Brynnera….takie komplementa pod mym
adresem damskie usteczka czasami wypowiają…wymaga to nieco zachodu-nie jest
łatwo ogolić czaszkę do lustra…jak nie masz wprawy nie próbuj….
incitatus  - gdyby Admin   |03.04.2006 15:39:37
. chciał .uznać powyższą wypowież za "homofobiczną" informuję że jestem
niewinny….W świetle eksperymentów i filozofii umysłu lansowanej przez
Benjamina Libeta….Jestem niewinny niczym gej…
jacek   |03.04.2006 16:30:01
homofobiczna była wypowiedź, którą cytuję wyżej, te masturbacyjne wynurzenia
były już tylko seksistowskie i głupie
incitatus  - estetyczna odraza, albo odraza   |03.04.2006 20:23:36
nie jest zawiniona jacku. Zauwazyłes to?..Dysponujecie tutaj jakimś rodzajem
terapii?….."antyhomofobicznej" likwidujacej odrazę?…Nie tyle byłbym
zainteresowany w jej powodzeniu ile w sprawdzeniu na ile szanuje moją
podmotowość(punkt pierwszy Dekalogu Rylewa…) tym samym moje prawa…. .
A
ten "seksizm" to gdzie? We wzajemnych komplementach kochanków? Które
brzmia banalnie i głupio dla postronnej osoby-ale dla zainteresowanych stanowia
czułość…Nie wiem na czym polega lewicowa ars amandi?…..Nie chce się nawet
domyślać…
jacek   |04.04.2006 09:45:46
widzisz, bo ty się szczycisz homofobią - jesteś z niej najwyraźniej dumny i
jakoś nie wierzę w chęć wyzbycia się jej. ale OK, założę po lewicowemu dobrą
wolę. czy jakaś terapia fachowa jest, nie wiem, radzę zwrócić się do którejś z
organizacji homo. tymczasem proponuję metody domowe:

1) zastanów się, czy
odrazę Twoją wzbudzają lesbijki - z tego co wiem, często tak nie jest wśród
homofobów. teraz dedukcja czy tam indukcja, czy jak się ten tok rozumowania
nazywa:

a) lesbijki nie są odrażające, więc nie ma powodu, by zakazywać im
publicznego okazywania sobie uczuć

b) obie płcie mają równe prawa

c) skoro
lesbijkom wolno, to i gejom powinno się pozwolić

i metoda na wypadek, gdyby
lesbijki też były dla Ciebie odrażające:

2)

a) czy jeśli ktoś jest
brzydki (z natury albo z choroby), to mogę mu zabronić publicznego pokazywania
się? oczywiście nie.

b) czy jeśli zobaczę całujących się albo trzymających
się za ręce facetów, to coś mi się stanie? raczej nie, na pewno nie więcej, niż
na skutek zobaczenia kogoś np. chorego na chorobę skóry twarzy. a jak pamiętamy,
takiemu komuś nie można zabronić pokazywania się.

c) tak więc geje mogą się
publicznie pokazywać, nawet jeśli komuś się to nie podoba.

To tylko pierwsze
kroki, ale zachęcam do wstąpienia na tę ścieżkę.

A co do seksizmu, to nie
był on jakoś szczególnie agresywny, chodzi o wynoszenie swojej męskiej
seksualnej, maczowskiej gotowości do wyrywania panienek na forum publiczne, bez
szczególnej okazji.
incitatus  - drogi jacku…   |04.04.2006 10:21:12
dziękuję za lewicowa empatię nad kierowaną na homofobiczny przypadej Roberta
Józefa K. Ze zrozumialych względów w swojej odpowiedzi mudze byc oszczedny-nie
chcę wystawiac na szwank cierpliwości Admina-na tutejszym forum zasadniczo
interesują mnie komentarze polityczne…chociaż seks to..wczuwając się w
Klasyka…takowoż polityka przecie…
Jacku.
Analogia z lesbijkami jest
chybiona.Oczywiście ze nie budzą mojej odrazy tylko podniecenie seksualne.Tak
zostałem zaprojektowany przez przyrodę.Nic na to nie poradzę-w każdym bąz razie
niewiele bez jakiegos dajmy na to zabiegu neurochirurgicznego…Niemniej
potrafię sobie wyobrazić kobietę dla której seks lesbijski jest tak odrażający
jak dla mnie seks gejów.Co więcej byłbym sklonny ja poprzec w jej żadaniu
wolności od takiego widoku.
Ludzie brzydcy…to tez chybione.Bo co to znaczy
być brzydkim.Przeciez "każda potwora znajduje swojego amatora" To rzecz
gustu-totalnie chaotyczna, licho wie czym zdeterminowana.Nie ma tutaj jak w
przypadku homoseksualizmu pewnej "estetycznej polaryzacji"…chyba to
dostrzegasz.
Moja "homofobia’ to po prostu żądanie wolności od widoku
homoseksualnej erotyki.Od jej doświadczania wokół mnie w przestrzeni
publiczej.Nie jest to tożsame przeciez z "niepokazywaniem się gjów" na
ulicy.Moja zasada to "nie pytam kim jesteś a Ty się nie chwalisz" i z
tym podchodze do bliżniego.Jeżeli ten bliżni nagle "wyciąga na zewnątrz
gejowskie insygnia"(he, he…)to uważam że w tym momencie mam prawo na
stanowczy protest-moja dezaprobatę.
Stąd moje poparciedla gejowskiego
"clubbingu"-jestem skłonny uznać że dom i własne wyrko to zbyt licha
przestrzeń.Nie jestem jednak sklonny dzielić się calą przestrzenia publiczną.Z
prostego powodu-ja tez mam swoje prawa…
Abym nie był gołosłowny.Jestem
naturystą-znajduję się zatem w sytuacji podobnej do geja.Wymagającej
wstrzemięzliwości w manifestacji, w sposobie wypoczynku jaki uznaję za
stosowny.Nie sądzę abym "mial prawo" plażować bez stroju na głównej
ploaży w Kolobrzegu.Rezygnuję z tej-nie szkodzącej przeciez nikomu-wolnosci
albowiem mam empatię dla innych.Nie zrezygnuję z niej w miejscach czy to
ustronnych czy do tego celu wyznaczonych.Mysle ze analogia jest o tyle
trafbna-że "naturystą kazdy człowiek tez sie rodzi" tyle ze nie każdy
sobie ów fakt uśwoiadamia(he, he).
Moja homofobia to wreszcie stanowcza odmowa
redefinicji instytucji malżeństwa.Dziala tutaj tak argument "rowni
pochylej"(już są żadania kulturowo motywowanej poligamii…) jak i jest to
holistyczna inżynieria spoleczna o nieprzewidywalnych skutkch.Jak socjalizm
marksowski wogóle…
Przemocy wobec gejów zasadniczo się wyrzekam-z jednym
wyjątkiem-nachalny podryw nakierowany na moja osobę konczy się żle.Po
ostrzegawczym dictum rzecz jasna..
Seksistą,"maczo" jestem w tym sensie
ze uważam że kobietami należy się opiekować,być wobec nich grzeczny i
szarmancki(drzwi, miejsce do siedzenia…)nienachalny etc, etc-co wynika ze
stargo ale aktualnego wciaż savoir vivru.Uważam ze mają takie same prawa, są w
sensie polityki rownoważne mężczyznom bowiem są obywatelkami.
Nie ma dla mnie
nic bardziej odrażającego niż przemoc, i zniewolenie kobiet-stąd
"milość" jaką deklaruję zawsze i wszędzie do lslamu… w świetle choćby
tego faktu jest dla mnie niezrozumiala atencja jaką lewica wykazuje wobec tego
ciemnego kultu…czy "wolnej Palestyny" w ktorej większośc zabójstw to
"zabójstwa honorowe" nieszczesnych kobiet.Oto moj seksizm.
peacemaker   |04.04.2006 12:21:59
Komentarz został usunięty za złamanie regulaminu (wypowiedź obraźliwa, a
wcześniej homofobiczna). Konto użytkownika peacemaker zostało zablokowane.
jacek   |04.04.2006 12:17:42
rozumiem, że argumentacja z groźbą pobicia jest rzetelna?
jacek   |04.04.2006 12:20:44
"Moja "homofobia’ to po prostu żądanie wolności od widoku homoseksualnej
erotyki" - czy homoseksualiści mają analogiczne prawo, by żądać wolności od
heteroerotyki, tak?

"uważam że kobietami należy się opiekować,być wobec
nich grzeczny i szarmancki(drzwi, miejsce do siedzenia…)nienachalny"

no
to wywody o swojej urodzie były dość nachalne. poza tym proponuję zmianę na
pogląd, że opiekować się należy każdym, kto tego potrzebuje - możesz sobie
nawet uważać, że kobiety potrzebują opieki bardziej niż mężczyźni, w każdym
razie będzie to już krok w dobrym kierunku
werner.pluskat  - Towarzysze, jakze to?   |14.04.2006 14:07:50
Coz tu widze: "Komentarz został usunięty za złamanie regulaminu (wypowiedź
obraźliwa, a wcześniej homofobiczna). Konto użytkownika peacemaker zostało
zablokowane" - czy tak postepuja bojownicy o Wolnosc i Prawa Czlowieka? Toz
to czysty kaczyzm. Chyba, ze Towarzysze uwazaja, ze jak my, to dobrze, ale jak
nas, to juz jakby nie bardzo…
werner.pluskat  - cd.   |14.04.2006 14:13:54
Co wiecej, pkt. 4 Waszego regulaminu nie dopuszcza wypowiedzi o charakterze
faszystowskim (a wiec jakby nie bylo, lewicowym), natomiast nigdzie nie widze
zakazu publikowania wypowiedzi o zabarwieniu komunistycznym. Wytlumaczcie,
Towarzysze, czemu jedna lewica ma byc dobra, a druga nie? Przeciez "Kazdy
inny, wszyscy rowni" - a zatem osoby o pogladach faszystowskich rowniez
powinny miec prawo wypowiedzi na lewicowym portalu. Szerzeniem podzialow na
lewicy niewiele sie zwojuje.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 29.03.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.96640 Seconds