|
Aleksander Smolar, Maciej Gdula, Piotr Kuczyński i Waldemar Kuczyński komentują exposé |
|
|
Redakcja KP
|
|
19.11.2011 |
|
Do kogo skierowane było exposé premiera? Czy zawiera zapowiedzi
konkretnych posunięć, czy raczej nierealne obietnice? Jakie mogą być konsekwencje tak zaplanowanej polityki rządu? Wystąpienie
Donalda Tuska komentują dla KP Aleksander Smolar, Maciej Gdula, Waldemar Kuczyński i Piotr Kuczyński.
Cztery lata temu w exposé Donalda Tuska „zaufanie” i
„wiarygodność” to były słowa-klucze. W obecnym o zaufaniu nie było już
mowy, dominował „kryzys” – mówi Aleksander Smolar w rozmowie z Michałem Sutowskim.
Premier wystąpił jak ktoś
od zarządzania, a nie wyznaczania kierunku. Można to odczytać jako
rodzaj szczerości: i tak rządzi sytuacja. Mierzymy się z
katastrofą, więc powinniśmy się zastanawiać wyłącznie nad tym, co
zrobić, żeby nie było dużo gorzej – pisze Maciej Gdula.
Moim zdaniem exposé będzie znakomicie przyjęte przez rynki finansowe i
to się odbije na pozycji złotego, a powinno również na polskiej
wiarygodności jako kredytobiorcy – chwali premiera Waldemar Kuczyński.
Exposé było […] było zdecydowanie eksportowe, wycelowane w zagraniczne rynki finansowe,
chociaż z tego, co widziałem, nie zareagowały one zbyt entuzjastycznie.
Można nawet powiedzieć, że nie zareagowały wcale – ripostuje Piotr Kuczyński.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 19.11.2011 )
|
Teraz jest już trochę po ptokach, ale...
Banał. Ludzie funkcjonują dobrze dopó...