Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Dymińska: Jak zarobić na śmierci psa |
|
|
Dominika Dymińska
|
|
20.06.2010 |
W ustawie o ochronie zwierząt z 1997 roku figuruje zapis: „Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione”. Według raportu sporządzonego przez Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji dla Zwierząt Argos gminy pozbywają się około stu tysięcy bezdomnych psów i kilkunastu tysięcy kotów rocznie. W niektórych schroniskach usypia się ponad połowę zwierząt. Zgodnie ze stanowiskiem państwa z publicznych pieniędzy można sfinansować jedynie eksterminację.
Prokuratura i sądy podzielają powszechne wśród urzędników przekonanie, że publiczne zadanie kończy się na usuwaniu bezdomnych psów i kotów w dowolny sposób. Postępowania karne o złe traktowanie zwierząt w finansowanych przez państwo schroniskach zwykle nie dochodzą do skutku. Prokuratura nigdy nie podejmuje się wyjaśniania, co się stało z tymi zwierzętami dostarczonymi do schronisk, które z nich w tajemniczych okolicznościach zniknęły.
Wraz z ustawą z 1997 roku powróciła instytucja hycla. Gminy płacą hyclom za przywożenie zwierząt do schronisk. 100-150 zł od sztuki. Nikt nie ma obowiązku finansowania opieki w przytuliskach ani nikt tej opieki nie nadzoruje. Nie ma też ustalonej metody ewidencjonowania działalności schronisk ani procedur gwarantujących wiarygodność danych. Zdarza się, że hycel wozi do schroniska jednego psa kilka razy. Dzieli się z właścicielem placówki pieniędzmi otrzymanymi z gminy, zabiera psa z powrotem i wypuszcza w innej gminie, by zainkasować kwotę po raz kolejny. W ten sposób może na jednym zwierzęciu zarobić kilkaset do kilku tysięcy złotych.
Wyłapywanie bezpańskich zwierząt stało się swoistą półlegalną branżą. Wynika to ze sprzeczności zachodzącej pomiędzy ustawą o ochronie zwierząt a ustawą o porządku i czystości w gminach. W tej drugiej znajduje się zapis, który mówi, że zadaniem gminy jest organizowanie ochrony przed bezdomnymi zwierzętami na zasadach określonych w odrębnych przepisach. Żadnych takich przepisów nie wydano, więc właśnie rozporządzenie o wyłapywaniu jest dla urzędników pretekstem do pokątnej eksterminacji. Koncesje na prowadzenie przytulisk wymieniane są łącznie z utylizacją śmieci, padliny i oczyszczaniem szamb. Kierownik jednego z białostockich schronisk mówi: „To my zbieramy cały złom z ulicy”. Ochrona zwierząt w praktyce oznacza utylizację w ramach gospodarki komunalnej gminy.
Powszechnym zjawiskiem stały się prywatne przytuliska, które specjalizują się w nielegalnej, ale szybkiej i zyskownej likwidacji zwierząt. Takie placówki przyjmują od gmin jednorazową opłatę za tzw. umieszczenie w schronisku. Zwykle jest to 200 zł od sztuki. Utylizacja psa to koszt ok. 80 zł. Biznes się kręci. Postępowania karne, których przedmiot stanowi taka działalność zwykle są umarzane. Gdy jednak dochodzi do stwierdzenia winy bezpośrednich wykonawców, najczęściej łagodzi ją okoliczność, że gminy nie zapewniają placówkom środków do prawidłowej opieki nad dostarczonymi zwierzętami. Chociaż bywa też odwrotnie. Marzenie Sobańskiej prowadzącej mordownię psów w Nowej Ligocie wręcz zarzucono zaniedbanie egzekwowania od gmin należności wynikających z umów-zleceń na przyjęcie zwierząt.
Źródło problemu bezdomności leży w swobodnym rozmnażaniu zwierząt - nie podlega ono żadnym państwowym regulacjom. Gdyby podaż zwierząt została uregulowania administracyjnie, a zadania publiczne w sferze opieki precyzyjnie sformułowane, można by z czasem doprowadzić do ustalenia między wszystkimi podmiotami pet-biznesu zależności bazującej na empatii i humanitarnym traktowaniu.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 21.06.2010 )
|
|
Najnowsze teksty i opinie
|
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...