> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Drobnomieszczański raj? Drukuj
KID   
19.09.2004
Czasami nadziewamy się na idee proste jak cep, ale wobec diagnoz społecznych Waldemara Kuczyńskiego cep przypomina szwajcarski zegarek. A oto corpus delicti.
Za komuny ludzie byli nieszczęśliwi, stawali się więc idealistami i buntownikami. Za kapitalizmu są zadwoleni, więc myślą tylko o zarabianiu pieniędzy i to bardzo dobrze.
Gdyby ktoś pytał gdzie, to w Polsce.
Pozostawmy na boku komplikacje związane z idealizmem czasów PRL-u. Poubolewajmy raczej nad tym, co stoi na przeszkodzie realizacji utopii Kuczyńskiego, w której 99% Polaków marzy tylko o wrastającym dobrobycie, a każdy w pojedynkę jest w stanie ten cel osiągnąć. Jakoś nie pasują do tego miliony idealistów w kościołach. Politycy licytujący się, kto lepiej obsłuży narodowy interes. Górnicy, pielęgniarki, rolnicy na ulicach i szosach. Geje i feministki. Ekolodzy. Alterglobaliści. Ale kiedy wszystkie te fatamorgany, których w swojej „Pochwale czasów praktycznych” (GW z 17 września 2004) Kuczyński nie dostrzega, wreszcie znikną, z pewnością wyłoni się zza nich szczęśliwe społeczeństwo sytych lub pełnych nadziei na sytość burżujów.
Chyba żeby okazało się, że jednak jedni są syci, a inni wciąż głodni i nie mają żadnej nadziei. Może też być tak, że sytym się przeje. Jedno jest pewne - idee, którymi będą się kierować, nie będą ograniczały się do myślenia o nieszczęsnej Polsce i lektury książek o AK. A to, poza papieżem, wszystko, co kojarzy się Kuczyńskiemu z wartościami.
Bóg (naród) albo rynek - nic więcej nie może nam się zdarzyć. A może jednak? 
Komentarze
Dodaj nowy
indris  - Nihil novi…   |21.09.2004 15:04:54
…sub sole. Ideologię Kuczyńskiego lansował już we Francji król Ludwik Filip,
w latach 1830-1848. Ujmował to krócej, w dewizie "enrichissez-vous !"
(bogaćcie się). Ale jak wiadomo z historii, nie wszystkich przekonał
Kuba   |21.09.2004 22:40:22
No tak. Ludwik Filip też nie był odkrywcą, bo wszyscy pamiętamy jaką dietę
zalecała tzw. Pompadura. Tyle, że Kuczyński ciastek nie proponuje, bo jak
wiadomo wszyscy się nimi tutaj żywimy.
indris  - Sprostowanie historyczne   |22.09.2004 09:20:09
Dietę ciastkową miała proponować (nie wiadomo czy to prawda) Maria Antonina.
Pani de Pompadour była faworytą Ludwika XV, a za jego czasów rozruchów ludowych
nie było, przynajmniej w Paryżu i okolicach.
Kuba  - wszystko prawda..   |22.09.2004 23:19:13
…sama prawda i tylko prawda. Kulę się ze wstydu, żegnam i idę na ciastko (nie
od Pompadury, tylko od Marii Antoniny, zresztą wszystko jedno, to i tak złe
kobiety były).
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.90519 Seconds