> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Domosławski: Vivat Vargas Llosa! |
|
|
Artur Domosławski*
|
|
08.10.2010 |
W świecie literatury i sztuki sprawiedliwości często nie ma. W dniu przyznania literackiej Nagrody Nobla Mariowi Vargasowi Llosie sprawiedliwości stało się zadość. Nagrodę dostał jeden z największych gigantów powieści XX wieku, nie tylko w Ameryce Łacińskiej i nie tylko w kręgu języka hiszpańskiego. Miał chyba najdłuższy staż jako tzw. murowany kandydat.
Opisał w swoich powieściach niemal wszystkie choroby, jakie trawią latynoamerykańskie społeczeństwa – przemoc, kulturę machismo, wpływ wojska w życiu politycznym i społecznym, „umundurowane” życie tradycyjnej represyjnej rodziny, rasizm konkwistadorów i współczesnych, władzę mężczyzn nad kobietami i uprzywilejowanych nad wykluczonymi.
Opisał wiarę w politycznych szalbierców, szamanów i proroków, który prowadzili społeczeństwa w otchłań klęsk albo na manowce.
Opowiadał o życiu jednostek spętanych tradycją, bądź uwikłanych w świat korupcji i władzy. O idealistycznych marzeniach, szlachetnych porywach, szukaniu zbawienia „przez społeczeństwo” i przez samospełnienie. I o goryczy porażek.
W swoich książkach potrafi nie tylko przykładać szkiełko, diagnozować, analizować i demaskować, lecz także rozśmieszać i ironizować, drwić i chwytać za serce, bawić się kiczem i z kiczu się wyśmiewać.
W obrazach społeczeństwa Peru, które odmalowywał na kartach powieści mogą się przeglądać inne społeczeństwa, trawione przez plagi podobne, jak i zupełnie inne od plag peruwiańskich.
Jednak Vargas Llosa - przenikliwy pisarz bywa kontrowersyjnym i niekiedy jednowymiarowym publicystą. Przeszedł polityczną ewolucję od młodego komunisty, zapalczywego zwolennika Fidela Castro i krytyka amerykańskiego imperializmu do konserwatywnego liberała, krytyka rewolucji wszelkich oraz dzisiejszych zmian w duchu lewicowo-egalitarnym w Ameryce Łacińskiej, które symbolizują nazwiska Chaveza, Moralesa, Correi i Luli. Tego ostatniego pisarz darzy szacunkiem, zaś w tym pierwszym upatruje politycznego szamana – jednego z tych, jakich opisywał w „Wojnie końca świata” i „Zielonym domu”.
Vargas Llosa-publicysta domaga się głębokiej, szczegółowej i uczciwej polemiki, ale przecież dzień przyznania mu tak zasłużonego Nobla, jest przede wszystkim świętem wszystkich fanów „Rozmowy w Katedrze”, „Ciotki Julii i skryby”, „Święta kozła”. Zresztą konserwatywny liberalizm czy liberalny konserwatyzm Vargasa Llosy nie wyczerpują jego publicznych zachowań, wypowiedzi i ocen.
Kilka lat temu w debacie na łamach meksykańskiego miesięcznika „Letras Libres”, mówiąc o bierności państwa w obliczu dramatu nędzy i wykluczenia, wypowiedział się o źródłach braku poszanowania prawa w wielu krajach Ameryki Łacińskiej, bez którego nie ma skutecznej demokracji. „Nie chodzi o to, że Latynoamerykanie mają zakodowaną w genach anarchię. Raczej zawsze wyczuwali, iż prawa nie są po to, aby zagwarantować im sprawiedliwość, ale by chronić interesy mniejszości. W ich rozumieniu prawo to zasłona dymna, za którą przeprowadzane są różne ciemne interesy, aby klasy rządzące lub uprzywilejowane mogły się wzbogacić. To powoduje pogardliwy stosunek do prawa”.
Fajnie by było, gdyby każdego konserwatystę i liberała stać było na takie spojrzenie.
*Artur Domosławski - reporter, publicysta, pracuje w „Gazecie Wyborczej”, opublikował m.in. książki Gorączka latynoamerykańska, Ameryka zbuntowana. Siedemnaście dialogów o ciemnych stronach imperium wolności., a ostatnio głośną biografię słynnego reportera Kapuściński. Non fiction.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 08.10.2010 )
|
|
Najnowsze teksty i opinie
|
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...