|
Danecki: Egipt wytycza drogę |
|
|
Prof. Janusz Danecki*
|
|
12.02.2011 |
|
Arabskie reżimy są w większości autorytarne. Paradoksalnie jest to pokłosie przymusowej europeizacji Bliskiego Wschodu po upadku w 1918 roku imperium osmańskiego. Wtedy to państwa europejskie postanowiły nauczyć ludy Bliskiego Wschodu jak wygląda nowoczesna państwowość. I powstały państwa – królestwa i republiki, które szybko się do siebie upodobniły. W Egipcie królestwo zastąpiła w 1952 roku republika stworzona przez wojsko. Ale panowało nie wojsko, lecz cywilny aparat władzy, niewydolny i skorumpowany.
Ostatniemu, trzeciemu po Abd an-Nasirze i As-Sadacie, prezydentowi wydawało się, że ma władzę absolutną i jak monarcha może ją przekazać synowi. Wydawało mu się, że ma poparcie ludu. Gorzko się rozczarował, gdy się okazało, że poparcie ludu egipskiego było równie fasadowe jak jego władza.
Husni Mubarak nie chciał odejść, ale musiał. Nie zmusił go do odejścia
protestujący tłum, lecz armia. Armia więc nie zawiodła zaufania
Egipcjan.
Ale czy dalej będzie niezawodna? Rządząca Najwyższa Rada Sił Zbrojnych pod wodzą ministra At-Tantawiego została namaszczona przez Mubaraka. Czy nie spróbuje sięgnąć po władzę? Nie wiemy.
Jeśli jednak armia spełni obietnice dziś składane Egipcjanom, to stanie przed nią stoi wiele trudnych zadań.
Po pierwsze musi przeprowadzić Egipt do demokracji, przygotować niezbędne polityczne reformy ustrojowe.
Po drugie musi ustabilizować sytuację gospodarczą. A sytuacja jest trudna. Chodzi nie tylko o straty wywołane destabilizacją, ale o spełnienie oczekiwań społeczeństwa domagającego się wzrostu poziomu życia.
Po trzecie trzeba zbudować demokratyczne społeczeństwo obywatelskie i wykorzystać siły rozbudzone buntem młodych Egipcjan. Zwalczać korupcję i nepotyzm.
Sama armia tego nie dokona. Potrzebne są siły polityczne, które dopiero się kształtują. Droga Egiptu do demokracji jest długa i ciernista. Ale przemiany w Egipcie będą miały zasadnicze znaczenie dla przyszłych losów Bliskiego Wschodu: liberalizacji i demokratyzacji, dla izraelsko-arabskiego procesu pokojowego i stosunków świata arabskiego ze światem zachodnim.
Janusz Danecki* - profesor arabistyki na Uniwersytecie Warszawskim i Szkole Wyższej Psychologii Społecznej.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 12.02.2011 )
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...