„Gazeta Wyborcza” donosi o możliwości (niestety już nieaktualnej)
farmakologicznego wywołania wczesnego poronienia. Jak utrzymuje,
skutkiem podania odpowiedniej kombinacji leków jest „obumarcie
noworodka”. Doceniamy umiarkowanie. Prawica powiedziałaby, że chodzi o
obumarcie dziecka.
- powiedziałaby nie "obumarcie dziecka", tylko "zabicie".
Marcin
- Byłoby to morderstwo wyjątkowo perfidne
|13.09.2004 16:29:24
- nie zapominajmy, że ów mały denat byłby nieochrzczony!!!
Żyd-katolik
- Lewicowe chamstwo
|13.09.2004 17:16:13
Okazuje sie, ze cos takiego tez istnieje. Nowa "niezalezna", "wolna" od obciazen Peerelu i buractwa Millera, inteligencka lewica, wlasnie daje tego popis. Brawo! Upajajcie sie swoimi blyskotliwymi uwagami tak dalej. Chcialem Wam tylko przypomniec, ze Wy rowniez kiedys byliscie embrionami. Smiejecie sie wiec z samych siebie, z kazdego czlowieka.
krzytom
- racja!
|13.09.2004 18:09:00
Marcin, masz rację! ;-) Ale zapewne nastepnym razem GW pisząc o takim przypadku na pewno nie zapomni wspomnieć o pewrfidnym pozbawieniu dziecka tak donioslego wydarzenia jak chrzest ;-)
Marcin
- Drogi Żydzie-katoliku
|13.09.2004 18:37:08
Nie musisz przypominać mi o tych wspaniałych chwilach, które spędziłem w wygodnej macicy mojej matki. Jednak mama nie została zgwałcona, nie przekreśliłem jej planów i nie pozbawiłem marzeń, nie musiała zastanwiać ię czy będzie stać ją na to, żeby dać mi jeść a stan jej zdrowie nie dawał szans na to, że rodząc mnie zostanie"katolicką święta" (to cytat z jak zwykle rewelacyjnej Kingi Dunin). Nietety nie wszystkie kobiety są w takiej sytuacji. Jeżeli dobro kilkuset komórek (jako student medycyny, jestem w pełni świadomy tego, że zaczynałem właśnie tak) stawiasz ponad życie, dobro i wolność ‘człowieka w pełni" to wybacz, ale nie skorzystam z Twojej rady i śmiać będę się z Ciebie
pe
- nienarodzony noworodek
|13.09.2004 19:19:56
Pomijając wszelkie ideologiczne kwestie w słowach z GW widać elementatny brak logiki. Noworodek to istota "nowo/dopiero co narodzona", jasne jest więc, że nie może "obumrzeć" w macicy nie doczekawszy chwili narodzin.
Zyd-katolik
- Drogi Marcinie
|14.09.2004 11:42:27
Skoro dla Ciebie embrion to tylko kilkaset komorek, a nie istota ludzka, to rzeczywiscie trudno o polemike. Tak samo jak trudno bylo polemizowac z nazistami, ktorzy - powolujac sie, a jakze, na osiagniecia nauki (Gobineau, Chamberlain i inni) - uwazali, ze Zydzi przynaleza do rasy nizszej niz aryjska. Istnieja prawa biologii. Kobieta w ciazy, niezaleznie od okolicznosci, ktore sprawily, ze sie w tym stanie znalazla, jest w trakcie pewnego procesu biologicznego. Naturalna konsekwencja tego procesu jest urodzenie dziecka. Obowiazkiem panstwa, spoleczenstwa, a przede wszystkim rodziny, jest tej kobiecie pomoc. Nie twierdze, ze to jest proste. I bardzo dobrze rozumiem, ze w przypadkach podanych przez Ciebie, pojawia sie mysl o aborcji. Ale tym bardziej nalezy oczekiwac w takim momencie pomocy od tych, ktorzy maja dystans do calej sytuacji (lekarze, psycholodzy, duchowni, instytucje pomocy spolecznej), ktorych zadaniem jest przeprowadzic kobiete przez ten trudny czas. I nie uwazam wcale, ze to jest smieszne. Jesli jestes lekarzem, to Twoja opinia potwierdza pewna moja obserwacje (jako psycholog pracowalem przez pare lat w sluzbie zdrowia), iz wielu lekarzy przez kontakt z chorobami, a nawet ze smiercia, popadaja w znieczulice i staja sie zwolennikami eutanazji, aborcji i podobnych "humanitarnych" rozwiazan".
Marcin
- Polemiki część dalsza
|14.09.2004 13:02:36
Nauka nazistów nie była nauką, a jedynie zbiorem bzdur podporządkowanych ideologii, podobnie jak i twierdzenie, że morula jest człowiekiem. Przed wykształceniem uk. nerwowego zarodek pozbawiony jest zdolności odczuwania cierpienia, właściwości bez której trudno nazywać go nie tylko człowiekiem, ale i istotą żyjącą. Właśnie takie są prawa biologii. Zresztą odradzałbym powoływanie się na naturę, bo to przecież ona każe niektórym zwierzętom porzucać, a nawet zabijać swe młode. Zgadzam się z Tobą, że obowiązkiem państwa, lekarzy, rodziny etc. jest pomoc, jednak niezbędnym warunkiem jest chęć jej przyjęcia przez samą zainteresowaną. Nie zabraniam ludziom wierzącym, aby posiadali określone, zgodne z zasadami ich religii poglądy na te kwestie. Jednak nie ma we mnie zgody, na to aby narzucali swój światopogląd innym, tym bardziej, że gwarantem swoich przekonań czynią "neutralne światopoglądowe" państwo. Wolę, aby modlili się za potępioną kobietę która dokonła aborcji w bezpiecznych, szpitalnych warunkach, niż powodowali, że musi ona szukać pomocy nie tylko wśród nieuczciwych lekarzy, ale i wśród różnej maści szarlatanów.
Zgadzam się też z Tobą, że wielu lekarzy cierpi na znieczulicę, na szczęście nie wszyscy. Spora część z nich to fantastyczni, pełni troski ludzie. Zadaniem lekarza jest jednak niesienie pomocy cierpiącym, zgodnie z zasadą "dobro chorego prawem najwyższym", a nie stanie na straży takiej czy innej ideologii. To kanon etyki tego zawodu. Warto też wspomnieć, że to pacjent, a nie lekarz czy państwo decyduje o tym co jest dla niego owym dobrem.
A co do eutanazji. Uważam, że człowiek ma prawo do godnej i spokojnej śmierci, jeżeli podejmuje decyzję, iż jego życie straciło dla niego wartość, to naszym obowiązkiem jest to uszanowąć, wesprzeć go i jego bliskich, i pomóc na miarę naszych możliwości. W oczach wielu ludzi na oddziałach onkologicznych, umęczonych kolejnymi terapiami, wymiotujących kałem, zabijanych przez ból, którego nie można uśmierzyć widziałem prośbę o śmierć.
Żyd-katolik
- Marcinie,
|14.09.2004 13:39:22
Na jakiej podstawie twierdzisz, ze nauka nazistow nie byla nauka? Moge domniemywac, ze jedynym czynnikiem, ktory to sprawia jest moralnosc, bo wlasnie ona powoduje, ze czyms moralnie nagannym jest dociekanie, czy jakas rasa stoi wyzej czy nizej. A wiec nauka nie moze byc "neutralna swiatopogladowo" tam, gdzie w gre wchodzi zycie i dobro czlowieka. Przeciez lansowana przez lewice idea praw czlowieka opiera sie na pewnym przeswiadczeniu moralnym. Naukowcy spieraja sie o to, czy embrion jest czlowiekiem czy nie. Tu nie ma jednego zdania. Tym (nie tylko lekarzom, ale rowniez ustawodawcom - obecna ustawe antyaborcyjna uwazam za niedoskonala, ale na dzis nie kruszylbym o nia kopii), ktorzy uwazaja, ze nie jest czlowiekiem, proponuje zaklad Pascala. Jesli nie wiemy, czy plod jest istota ludzka, to dokonujac aborcji ryzykujemy, ze jednak zabijamy czlowieka. Z moralnego punktu widzenia lepiej nie ryzykowac. Lepiej pomoc kobiecie. A jesli ona nie chce… Coz, najczesciej dlatego, ze popycha ja do tej decyzji otoczenie, najblizsze srodowisko, takze strach, no i przede wszystkim brak wsparcia. Bez tego wsparcia rzeczywiscie trudno pozbyc sie leku przed urodzeniem dziecka, jesli to jest ciaza "niechciana". Ale czy jesli czlowiek odmawia pomocy to zawsze pozostawiamy mu wolnosc? Przeciez niedoszlych samobojcow lekarze ratuja przed smiercia. Ludzie, ktorzy prosza o eutanazja sa wlasnie w sytuacji osob chcacych popelnic samobojstwo. Mialem okazje poznac opinie osob pracujacych w hospicjach. Takze w Holandii, gdzie eutanazja jest prawnie dopuszczalna. Z ich doswiadczenia wynika, ze prosba o eutanazje wynika z braku wsparcia, z braku poczucia bycia kochanym i potrzebnym w sytuacji, rzeczywiscie, straszliwego cierpienia (pomijam tu kwestie licznych naduzyc, ktore powinny byc przedmiotem dochodzenia prokuratury). To wszystko wiec nie jest takie proste. Proste jest tylko to, ze panstwo powinno chronic zycie ludzkie i nie ulatwiac chodzenia na skroty czyims kosztem.
krzytom
- do Żyda-katolika
|14.09.2004 16:22:03
Zabawne, że przywołujesz nazistów, bo w panstwach totalitarnych (choćby hitlerowskie Niemcy) aborcha jest zawsze zakazana!
A co do znieczulicy lekarzy to przykladem tej znieczulicy jest raczej odmawianie ludziom prawa o decydowaniu o wlasnej śmierci (eutanacja) czy własnym ciele i zyciu (aborcja).
Żyd-katolik
- Krzytom,
|14.09.2004 16:48:25
Proponowalbym nieco wiecej elementow merytorycznych. Co sie tyczy legalizacji aborcji w panstwach totalitarnych:
"Pierwsi przerywanie ciąży zalegalizowali w Rosji bolszewicy. Stało się to w 1920 roku, a inicjatorką nowej ustawy była działaczka komunistyczna Aleksandra Kołłontaj, znana jako radykalna feministka i głosicielka "nowej moralności" w sprawach seksualnych.
Aborcja została zdelegalizowana w 1936 roku. Ponownie stała się legalna w listopadzie 1955. Tak jak władze stalinowskie motywowały zakaz troską o zwiększenie przyrostu naturalnego, tak dopuszczająca aborcję ekipa czasów "odwilży" martwiła się o "zdolność do pracy" kobiet, które poddawały się nielegalnym zabiegom.
Pierwsze statystyki na temat usuwania ciąży pojawiły się jednak dopiero w czasach pierestrojki we wrześniu 1988 roku. Wykazały one, że w 287-milionowym Związku Radzieckim, co roku dokonywano od 6 do 7 milionów aborcji. W postradzieckiej Rosji, w której mieszka nieco ponad połowa ludności dawnego ZSRR, wskaźnik ten stopniowo zmniejsza się, jednak nadal zdecydowanie przewyższa wskaźniki urodzin." (http://www.ewm1.pl/tresc.php?id=98&baza=aktu&c=b& rodzaj=98)
Zas Niemcy pod rzadami Hitlera prowadzily polityke "czystosci rasy" w ramach ktorej sterylizowano osoby "genetycznie niepelnowartosciowe" (wzory zaczerpnieto z… USA, gdzie juz w latach 20-tych stosowano podobne praktyki). 9 marca 1943 r. okupant niemiecki wydal rozporzadzenie, zezwalajace Polkom na nieograniczone zadnymi sankcjami zabiegi aborcyjne, jednocześnie utrzymujac zakaz i podnoszac kare – do kary smierci wlacznie – za zabicie niemieckiego plodu.
Takie sa fakty. Moga sie podobac czy nie, ale trzymajmy sie ich.
Żyd-katolik
- Krzytom,
|14.09.2004 16:49:20
Proponowalbym nieco wiecej elementow merytorycznych. Co sie tyczy legalizacji aborcji w panstwach totalitarnych:
"Pierwsi przerywanie ciąży zalegalizowali w Rosji bolszewicy. Stało się to w 1920 roku, a inicjatorką nowej ustawy była działaczka komunistyczna Aleksandra Kołłontaj, znana jako radykalna feministka i głosicielka "nowej moralności" w sprawach seksualnych.
Aborcja została zdelegalizowana w 1936 roku. Ponownie stała się legalna w listopadzie 1955. Tak jak władze stalinowskie motywowały zakaz troską o zwiększenie przyrostu naturalnego, tak dopuszczająca aborcję ekipa czasów "odwilży" martwiła się o "zdolność do pracy" kobiet, które poddawały się nielegalnym zabiegom.
Pierwsze statystyki na temat usuwania ciąży pojawiły się jednak dopiero w czasach pierestrojki we wrześniu 1988 roku. Wykazały one, że w 287-milionowym Związku Radzieckim, co roku dokonywano od 6 do 7 milionów aborcji. W postradzieckiej Rosji, w której mieszka nieco ponad połowa ludności dawnego ZSRR, wskaźnik ten stopniowo zmniejsza się, jednak nadal zdecydowanie przewyższa wskaźniki urodzin." (http://www.ewm1.pl/tresc.php?id=98&baza=aktu&c=b& rodzaj=98)
Zas Niemcy pod rzadami Hitlera prowadzily polityke "czystosci rasy" w ramach ktorej sterylizowano osoby "genetycznie niepelnowartosciowe" (wzory zaczerpnieto z… USA, gdzie juz w latach 20-tych stosowano podobne praktyki). 9 marca 1943 r. okupant niemiecki wydal rozporzadzenie, zezwalajace Polkom na nieograniczone zadnymi sankcjami zabiegi aborcyjne, jednocześnie utrzymujac zakaz i podnoszac kare – do kary smierci wlacznie – za zabicie niemieckiego plodu.
Takie sa fakty. Moga sie podobac czy nie, ale trzymajmy sie ich.
krzytom
- do Żyda-katolika
|14.09.2004 17:12:32
Nie wiem po co te wywody i czemu mają one słuzyć?Co wg Ciebie z nich wynika?
Bo dla mnie wynika ciągle, ze w systemach totalitarnych aborcja była surowo zabroniona. Także w Polsce stalinowskiej aborcja była nielegalna, zalegalizowano ją dopiero na fali odwilży pod koniec lat 50-tych.
Nie wiem czy Ci się te fakty podobaja czy nie, ale w związku z powyższym porownywanie prawa do aborcji z prawem nazistowskim jest po prostu śmieszne o obnaża niewiedze.
Żyd-katolik
- Po prostu, Krzytom,
|14.09.2004 17:26:34
zbijam Twoj demagogiczny argument, ze za zakazem aborcji stoja zawsze Ci, ktorych nie lubisz (komunisci, nazisci, katolicy), a za jej dopuszczalnoscia Twoi faworyci. Czy Aleksandra Kollontaj nie byla komunistka? No przeciez jak wol jest napisane, ze legalizacja aborcji obowiazywala w ZSRS w latach 1920-36, a potem od 1955 roku. To, ze Stalin zrobil prawie 20-letnia przerwe nie bylo podyktowane troska o dzieci nienarodzone, ale o zwiekszenie przyrostu naturalnego. czy do 1936 roku i po 1955 panowaly w Rosji swobody obywatelskie?
W Polsce do okresu "odwilzy" wladze komunistyczne raczej nie podejmowaly walki z Kosciolem (Stalin byl realista, walczyl z polskim podziemiem niepodleglosciowym i z popierajacym je duchowienstwem, a nie z hierarchia koscielna i uczuciami religijnymi katolikow polskich, ktore traktowal instrumentalnie, podobnie jak prawoslawnych Rosjan w czasie Wielkiej Wojny Ojczyznianej). Prymas Wyszynski zostal uwieziony po smierci Stalina. Tak wiec dzieje naszego kraju sa duzo bardziej zlozone niz je przedstawiaja propagandysci z lewa i z praw.
A ja ponawiam pytanie:
Żyd-katolik
- Nie,
|14.09.2004 17:28:33
pytanie "czy do 1936 roku i po 1955 panowaly w Rosji swobody obywatelskie?" zadalem juz wczesniej.
krzytom
- do Żyda-katolika
|15.09.2004 12:32:08
Muszę cię zmartwić! Bo ja nigdy nie stawiałem tezy, że za zakazem aborcji stają zawsze ci, których nie lubię ;-)
Jeśli tobie nie daje do myslenia, że aborcja byla zabroniona w najbardziej totalitarnym okresie rzadów Stalina to faktycznie nie ma o czym mowić.
Dodam jeszcze, ze w Polsce miedzywojennej to nie komuniści wystapili z koncepcją zniesienia nielegalności aborcji (bo zazwyczaj lewa strona jest u nas tak smao pruderyjna i glupia jak prawa, patrz dzisiejszy sejm), ale Boy-Żeleński.
Żyd-katolik
- Mi chodzilo jedynie
|15.09.2004 12:50:16
o trzymanie sie faktow. Stwierdziles - cytat - "Zabawne, że przywołujesz nazistów, bo w panstwach totalitarnych (choćby hitlerowskie Niemcy) aborcha jest zawsze zakazana!" Zwracam uwage na slowo "zawsze". Jakie panstwo bylo totalitarne jako pierwsze na swiecie? Rosja Sowiecka. Jakie panstwo jako pierwsze zalegalizowalo aborcje? ZSRS. Ale rozumiem Cie, pewnie Aleksandra Kollontaj - inicjatorka legalizacji aborcji w ZSRS - to taka - w przeciwienstwie do "purytanina" Stalina - dobra komunistka, bo zwalczajaca "pieklo kobiet". A tak, serio. Chodzi o zwykly wstyd. Nowa "niezalezna" lewica wstydzi sie swoich ideowych koneksji z bolszewikami i nazistami, i udaje, ze jej "wolnosciowe" projekty nie maja nic wspolnego z totalitarnymi eksperymentami w ZSRS (pierwsze panstwo legalizujace aborcje) i Trzeciej Rzeszy (panstwo, ktore bedac okupantem zalegalizowalo po raz pierwszy w Polsce usmiercanie plodow).
Żyd-katolik
- A Boya
|15.09.2004 13:05:53
tez nie stawialbym na piedestale. Poza niewatpliwymi zaslugami na polu przekladow literatury francuskiej, osobnik ten skonczyl jako kolaborant z okupantem sowieckim we Lwowie. Czy to rowniez czesc chlubnego dziedzictwa milujacej wolnosc nowej lewicy.
bartosz
- Kinga Dunin
|15.09.2004 13:15:43
Do Marcina:
A coż takiego rewelacyjnego jest u tej Kingi Dunin?
krzytom
- do bartosza - Kinga D.
|15.09.2004 15:23:47
Poczytaj Dunin to zobaczysz!
Na polskiej scenie jej teksty to jak łyk świeżego powietrza :-)
Żyd-katolik
- Ale
|15.09.2004 15:30:58
nie odpowiedziales Bartoszowi na pytanie. Zreszta powinien to zrobic Marcin, bo do niego zostalo pytanie zaadresowane.
krzytom
- do poprzednika
|15.09.2004 15:53:34
A panu moderatorowi już dziękujemy ;-)
Poradze sobie bez moderacji :-)
Żyd-katolik
- Drogi Krzytom,
|15.09.2004 18:12:07
Niepotrzebnie duzo negatywnych emocji angazujesz w dyskusje toczone na tym forum. Odnosze wrazenie, ze emocje nie pozwalaja Tobie wczytywac sie w opinie adwersarzy, a co za tym idzie kazda polemike traktujesz jako akt agresji przed ktora trzeba sie bronic. Polemista urasta w Twojej wyobrazni do postaci mitycznego "faszysty", "homofoba", "klerykala", ktorego nalezy zbywac - oczywistymi dla Ciebie, ale nie dla niego - twierdzeniami o wolnosci i demokracji badz kazac sie odczepic.
krzytom
- Dzięki!
|15.09.2004 20:28:50
Naprawdę ,wielkie dzięki za analizę mojego nieskomplikowanego umysłu ;-)
Pozwalam ci myslec, ze trafiłeś w sedno, a ja w swym ideologicznym zacietrzewieniu traktuję wszystkich jak wrogów ;-)
Zaraz, zaraz, jaka to figura? Jak nic "wojująca feministka" :-)))))))
Marcin
- Ułatwię Ci analizę
|16.09.2004 15:52:26
Homofob, faszysta i klerykał nie są niestety w naszym Papalandzie postaciami mitycznymi. Może i niektórzy z nas (ja na 100%) są ideologicznie zacietrzewieni, ale sytuacja tego wymaga. I tyle, nie chce mi się już gadać…
Żyd-katolik
- Marcinie,
|16.09.2004 16:10:43
czyli szykujecie rewolucje. Moi przodkowie uciekali kiedys z Rosji po rewolucji pazdziernikowej. Przyjdzie mi teraz uciekac z Polski. Pewnie do Irlandii, Izraela albo USA. Tam gdzie jeszcze jest jakas normalnosc.
krzytom
- żydzie-katoliku
|16.09.2004 17:28:50
Nie martw sie! nie bedzie tak źle! he, he, ;-)
Poglądy masz odpowiednie, w sam raz dla partii, ktore szykują sie do przejęcia władzy!
Ponos troche teczke za odpowiednimi osobami i masz szanse nawet na Ministerstwo Zdrowia! A jak nie to LPR zapewne utoworzy urząd specjalisty od "syndromu poaborcyjnego" i choć tam się załapiesz! he, he ;-)
Żyd-katolik
- Do Marcina
|16.09.2004 18:12:58
Syndrom postaborcyjny, jakie to smieszne, Doktorze Mengele…
krzytom
- do Żyda-katolika
|16.09.2004 19:10:00
nie kompromituj sie takimi porównaniami!
Żyd-katolik
- do krzytoma
|16.09.2004 19:26:05
Wbrew teoriom "kobiet wyzwolonych", dla wielu ludzi na swiecie doswiadczenie aborcji jest przezywane jako nie mniejsza tragedia anizeli pobyt w Auschwitz badz utrata w nim swoich bliskich. Marcin moglby wiec wykazac troche szacunku wobec takiego doswiadczenia (ostatecznie swoich pogladow przez to nie traci), a nie sie nabijac.
krzytom
- trauma bolącego zeba
|16.09.2004 21:22:20
dla wielu ludzi obciecie włosów przez rodziców wbrew woli dziecka jest taką trauma, że naznacza cale zycie.
Wiec nie wyskakuj to z aborcją, która oczywiście może byc trauma, szczególnie gdy jest robiona wbrew woli kobiety. Jeszcze wieksza trauma moze być jednak urodzenie niechcianego dziecka.
I wiecej szacunku dla takich doświadczeń! ;-)
I moze wbijsze sobie do głowy, że dla większosc kobiet aborcja to ulga!
A najważniejsze, zeby to była autonomiczna decyzja kobiety, bez względu czy mowimy o aborcji czy urodzeniu dziecka. W przeciwnym wypadku jest duze prawdopodobieństwo, że skończy sie na traumie na cale życie.
Żyd-katolik
- Ulga
|17.09.2004 09:31:06
Wyobraz sobie, ze masz przed soba bardzo trudny egzamin. Bardzo trudny. Nie mozesz spac po nocach, drecza Cie koszmary. Przychodzi dzien egazaminu. Idziesz go zdawac. I co sie dzieje? I oblewasz go. I co czujesz? Ulge. Ze masz juz to ciezkie doswiadczenie za soba, ten stres zwiazany z oczekiwaniem na ostateczne rozstrzygniecie. Mozesz sie wyluzowac. Tak funkcjonuje nasza psychika. To, ze ten bardzo wazny egzamin oblales, byc moze z bardzo powaznymi konsekwencjami, schodzi tymczasowo na dalszy plan. Poki co dominuje ulga.
I tak samo jest z kobietami po aborcji. Negatywne skutki objawiaja sie po jakims czasie, choc przeciez ludzie potrafia zakladac maski, zwlaszcza kiedy rzecz dotyczy spraw bolesnych. P.S. Napisales: "Jeszcze wieksza trauma moze być jednak urodzenie niechcianego dziecka.
I wiecej szacunku dla takich doświadczeń!". Ale ja sie nie nabijam z takich doswiadczen, a Marcin z syndromu postaborcyjnego i owszem.
krzytom
- porownanie
|17.09.2004 09:47:11
Twoje porównanie do egzaminu - bez komentarza.
Rzomowa z tobą nie ma sensu, bo widze, ze masz swoje tezy do których naciągasz fakty. A jak fakty świadczą przeciwko to tym gorzej dla faktów. A jak kobieta nie czuje traumy? Zmaczy, ze udaje, he, he. Jakie proste ;-)
Żyd-katolik
- Insynuacja
|17.09.2004 10:12:36
Nie napisalem, ze udaje. A poza tym Twoje powtarzajace sie uwagi w rodzaju "bez komentarza" obnazaja Twoja bezradnosc. W przeciwnym razie prezentowalbys kontrargumenty. A tego nie robisz.
krzytom
- w kwestii formalnej
|17.09.2004 19:27:37
tym razem mam zle wieści ;-) Mój komentarz "bez komentarza" nie oznacza, że nie mam argumentów, tylko, ze na tym poziomie nie będe z toba rozmawiać.
Mozemy sobie oczywiście robić absurdalne porównania: ty aborcji do egzaminu, a ja do skakania na jedej nodze w czasie zabawy w klasy, ale na cos takiego szkoda mi czasu, bo i przyjemnośc niewielka ;-)
Co do udawania: też nie zamieram się spierać: faktycznie! kobiety potrafia udawać! jak wszyscy! ale sugestia, że te dla których aborcja nie byla traumatycznym zakładają maski - nie wymaga komentarza.
"Czekam, aż szambo-bomba (bomba w...
Pani Kingo, powiem Pani szczerą prawd...