> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Ju¿ jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie mo¿emy tworzyæ idei, które bêd± ³±czyæ ludzi, je¶li stracimy kontakt z tym, jakie jest ich ¿ycie. Je¶li nie wiemy, jak uznaæ sposób, w jaki ludzie obserwuj± ¶wiat, odczuwaj± go i do¶wiadczaj±, nigdy nie bêdziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie ¶wiata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Ksi±¿ek KP

Ksi±¿ki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Bauman: O stronach tytu³owych i tych pozosta³ych Drukuj
Zygmunt Bauman   
04.03.2011

Nag³ówki pierwszych stron gazet w ubieg³e Bo¿e Narodzenie by³y w USA, w zgodzie ze ¶wi±tecznym nastrojem, radosne. Og³asza³y nadej¶cie koñca kryzysu: Stany Zjednoczone zbli¿a³y siê ku owemu migotliwemu ¶wiat³u u koñcu tunelu, zwanemu „powrotem do normalno¶ci”. Zakupowicze powrócili t³umnie do shopping malls (czyli na handlowe deptaki), jakby ¿a³uj±c chwilowej utraty zakupowej werwy i postanawiaj±c odrobiæ stracony czas. Znów – jak za dobrych, nie tak dawnych czasów – ich d³onie nie dr¿a³y, kiedy siêga³y po karty kredytowe. Popyt na bi¿uteriê i dobra luksusowe ponownie by³ spory, a optymizm zalewaj±cy luksusowe butiki nie móg³ nie skapn±æ na pospolite sklepy i stragany rynkowe. W efekcie dochody sprzedawców upominków wzros³y powy¿ej poziomu sprzed depresji. Znaczyæ to mog³o tylko jedno: Gospodarka, nasz pan i anio³ stró¿, znowu ruszy³a z kopyta.


Tego mo¿na siê by³o dowiedzieæ z gazet o stanie kraju, je¶li siê z gazetowych ok³adek przesz³o wprost do czê¶ci rozrywkowej. Sprawy wygl±da³y jednak inaczej, je¿eli przytrafi³o nam siê byæ jednym z tych wielu, którzy nie byli w stanie przysporzyæ dochodów sklepom, których wiêc w  statystykach towarowego obrotu pominiêto; albo te¿ jednym z owych 15 milionów Amerykanów uznanych oficjalnie za bezrobotnych. Jak zauwa¿a Bob Herbert we wstêpniaku „New York Timesa” z 27 grudnia: „W prawdziwym ¶wiecie, gdzie rodziny musz± siê wy¿ywiæ i op³aciæ rachunki, jest ca³e mnóstwo Amerykanów porzuconych w tyle i zapomnianych”.


W Centrum ds. Rozwoju Si³y Roboczej im. Johna J. Heldricha przy Uniwersytecie Rutgers profesorowie Carl Van Horn i Cliff Zukin prowadz± od lata 2009 badania panelowe rejestruj±ce koleje losu i aktualn± sytuacjê tej samej próby statystycznej robotników. Swój najnowszy raport, opublikowany równocze¶nie ze wspomnianymi optymistycznymi nag³ówkami, opatrzyli niepokoj±cym tytu³em: „Zdruzgotany amerykañski sen. Bezrobotni w wieku produkcyjnym trac± grunt pod nogami, nadziejê i wiarê w przysz³o¶æ”. Raport ods³ania (co inni musieli zauwa¿yæ, lecz przez nieuwagê lub z umys³u przemilczeli) postêpuj±c± degradacjê spo³eczn± ludzi pozbawionych pracy.


Trzy czwarte próby pozosta³o bezrobotnymi podczas ca³ego badania. Dwie trzecie nie mia³o dochodów z pracy przez ponad rok, a jedna trzecia przez ponad dwa lata. Oszczêdno¶ci ju¿ wydali co do grosza, sprzedali wszystko, co siê sprzedaæ da³o, i ¿yj± z pieniêdzy po¿yczanych od krewnych i przyjació³. Starsi spo¶ród bezrobotnych stworzyli now± klasê „emerytów nie z wyboru”. Wiêkszo¶æ tych, którzy przekroczyli 50 rok ¿ycia, nie wierzy, ¿e kiedykolwiek bêd± jeszcze pracowaæ na pe³nej posadzie. Co siê tyczy owych 25% szczê¶liwców, którym uda³o siê znale¼æ ponownie zatrudnienie – podjêli oni prace gorzej p³atne i mniejszymi ¶wiadczeniami socjalnymi opatrzone (lub ca³kiem ich pozbawione). W¶ród 50 tysiêcy nowych ofert pracy dodanych do statystyk zatrudnienia w listopadzie (miesi±cu rozpoczêcia „powrotu zakupowiczów”, opiewanego przez nag³ówki z pierwszych stron gazet) – 80% stanowi³y prace tymczasowe. Za najbardziej charakterystyczn± cechê nastroju panuj±cego dzi¶ w¶ród badanych Van Horn uznaje utratê wiary w to, ¿e „je¶li zaci¶niesz zêby i we¼miesz siê do roboty, pójdziesz naprzód”. Poni¿eni i upokorzeni, nie wierz± ju¿ d³u¿ej w nadej¶cie lepszych czasów. Jak zauwa¿a Bob Herbert, „bezrobotni nie kupuj± zbyt wielu telewizorów plazmowych” – i, aby jeszcze sol± ich rany posypaæ, politowania godna warstwa nie znajduje sympatii w oczach tej czê¶ci spo³eczeñstwa, która powraca na handlowe deptaki. Bezrobotni s± ju¿ dzi¶ nie tyle konsumentami z usterk±, ile zdyskwalifikowanymi i wybrakowanymi. Nie do³±cz± do t³umu zwiastuj±cego/promuj±cego „siln± poprawê”, jakiej dopatrzyli siê uk³adacze gazetowych nag³ówków.


Mo¿emy siê w nied³ugim czasie spodziewaæ statystyk mówi±cych, ¿e najtrwalszym i najbardziej korozyjnym skutkiem dwuletniego za³amania kredytowego i sposobu reagowania nañ przez w³adze, by³o dalsze pog³êbienie siê spo³ecznych nierówno¶ci, które ju¿ toczy³y amerykañskie spo³eczeñstwo od ¶rodka. Jak zauwa¿y³ Tony Judt w ksi±¿ce Ill Fares the Land, w ostatniej z licznych przestróg adresowanych przezeñ do narodu amerykañskiego:


Nierówno¶æ […] jest nie tylko nieatrakcyjna sama z siebie; wi±¿e siê ¶ci¶le z patologiami spo³ecznymi, na które nie mo¿emy poradziæ je¶li nie uwzglêdnimy wywo³uj±cych je czynników. S± przyczyny po temu, by ¶miertelno¶æ noworodków, skracanie przewidywalnej d³ugo¶ci ¿ycia, przestêpczo¶æ, populacja wiêzieñ, choroby psychiczne, bezrobocie, oty³o¶æ, niedo¿ywienie, ilo¶æ ci±¿ w¶ród nastolatek, narkomania, brak ekonomicznego bezpieczeñstwa, zad³u¿enie i zatroskanie by³y o wiele bardziej wyra¼ne w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii ni¿ w Europie kontynentalnej. […] Nierówno¶æ rozk³ada. Powoduje gnicie spo³eczeñstw od ¶rodka. Wp³yw zró¿nicowania materialnego ujawnia siê stopniowo: z biegiem czasu ro¶nie rywalizacja o status i dobra materialne, potêguje siê w ludziach poczucie wy¿szo¶ci (lub ni¿szo¶ci) dyktowane ich stanem posiadania, pog³êbiaj± siê uprzedzenia wobec tych na ni¿szym poziomie drabiny spo³ecznej. Ro¶nie przestêpczo¶æ, a patologie nizin spo³ecznych jaskrawiej±. Dziedzictwo nieregulowanego wytwarzania bogactwa jest doprawdy gorzkie.


Kiedy pojawi± siê w koñcu statystyki potwierdzaj±ce mroczne przepowiednie Judta,  na której stronie gazet bêd± drukowane?

  


prze³. Emilia Oksentowicz, Konrad Major

Tekst ukaza³ siê pierwotnie w „Social Europe Journal”.

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Mergiel   |04.03.2011 15:53:00
Nierówno¶æ pomiêdzy lud¼mi zawsze by³a, jest i bêdzie. Nierówno¶æ materialna
jest stymulatorem wzrostu gospodarczego. Jako¶ ¼le wspominam czasy gdy
wszystkich równano na si³ê. Nie znaczy to oczywi¶cie, ¿e nie nale¿y walczyæ, ze
zjawiskami kiedy ci najlepiej sytuowani wykorzystuj± swoj± pozycjê, aby zamkn±æ
przej¶cia pomiêdzy poszczególnymi stopniami drabiny spo³ecznej. To jak uczy
historia jest zawsze pocz±tkiem koñca rozwoju ka¿dej cywilizacji. Nie s± równie¿
do zaakceptowania olbrzymie dochody np. prezesów globalnych spó³ek wielokrotnie
przewy¿szaj±ce zyski jakie osi±gali XIX wieczni kapitali¶ci, podczas gdy mo¿na
matematycznie udowodniæ, ¿e ich realny wp³yw na stan ca³ego przedsiêwziêcia w
niewielkim stopniu przekracza szczê¶liwe zdarzenie losowe.Nie zgadzam siê
równie¿, ¿e "Dziedzictwo nieregulowanego wytwarzania bogactwa jest doprawdy
gorzkie." problem w tym, ¿e wytwarzanie bogactwa jest obecnie tak regulowane
jak nie by³o nigdy w historii, tylko ¿e owe regulacje pochodz± od tych co tego
bogactwa wytwarzaj± najwiêcej, co bardzo ogranicza wolny rynek i blokuje
wspinanie siê po drabinie spo³ecznej mniej szczê¶liwie urodzonym. Niestety nie
wymy¶lono jeszcze lepszego sposobu rz±dzenia pañstwem jak demokracja i lepszego
sposobu zarz±dzania gospodark± jak wolny rynek, choæ obydwie instytucje maj±
wiele wad.
Pozdrowienia Mergiel
kot   |04.03.2011 19:55:26
Mergiel myl± Ci siê porz±dki.
-"Nierówno¶æ pomiêdzy lud¼mi zawsze by³a, jest
i bêdzie."
-Czym siê ma ró¿niæ demokracja od nie demokracji je¶li w obu
wypadkach bêdziemy mieli nierówno¶ci, o których mówisz,¿e s±
konieczne.
-Nierówno¶ci nie s± równe nierówno¶ciom.
-Gdy zawodnicy staj± na
starcie biegu na sto metrów, to przekrocz± liniê mety nierówno. Mamy
nierówno¶ci!
I to jest O.K.
Lecz je¶li w blokach startowych mamy zawodników o
nieporównywalnym przygotowaniu do startu, to ci nieprzygotowanie s± z góry
skazani na przegran±. Wtedy nie jest O.K.
Czy umiesz wyci±gaæ wnioski?
Anonimowy   |05.03.2011 01:25:41
W blokach startowych zawsze mamy zawodników o ró¿nym przygotowaniu do startu, bo
ka¿dy rodzi siê inny, w innych okoliczno¶ciach, zwykle ma innych rodziców, w
innym miejscu itd. To s± prawa przyrody. Nie wiem czy nierówno¶ci s± konieczne
czy nie, bo nie znam ¶wiata bez nich. Demokracja ³agodzi nierówno¶ci bo
dostosowuje siê do wiêkszo¶ci, nie mniej zawsze pozostaj± jakie¶ mniejszo¶ci,
powy¿ej i poni¿ej ¶redniej.
kot   |05.03.2011 14:07:23
-Mamy? (Wyja¶niam z blogiem).
Bo nie o to chodzi,¿e ka¿dy jest inny.Zostaw te
bana³y.
Wiesz jak to robi± Francuzi. Trzy letnia
Zosia idzie obowi±zkowo do
pañstwowego przedszkola i tam jest poddawana bardzo zaawansowanemu procesowi
kszta³cenia- nie przebywa ale uczy siê! Jak dawniej tylko w Japonii. Ona by siê
pewnie mog³a bez tego obej¶æ bo…Ale dla dzieci najubo¿szych to szansa.
Itd.itp.
Mergiel   |05.03.2011 18:26:04
W³a¶nie z tego, ¿e ka¿dy jest inny wynika, ¿e inaczej skorzysta na tej
unifikacji wychowawczej, tylko linia podzia³u bêdzie inna. Nie jestem
przekonany, ¿e to jest dobre. mam z³e do¶wiadczenia: odbieranie dzieci rodzicom
bo zbyt biedni lub chorzy, to siê ju¿ dzieje.
Spokojny   |06.03.2011 12:16:56
Z wiekiem coraz bardziej sceptyczny siê robiê w stosunku do wszystkiego. Polska
Partia Socjalizmu w Granicach Tiramisu te¿ mnie ju¿ nie krêci tak jak kiedy¶.
Myslê, ¿e problem jest zawsze ten sam. Dzi¶ mnóstwo ludzi narzeka na to, ¿e nie
maja sta³ej pracy, nie maj± ¶wiadczeñ socjalnych, przedszkoli, ¿³obków, dostêpu
do edukacji, gwarancji, ksi±¿eczek mieszkaniowych itd. Ale przecie¿ ju¿ to
mieli. By³ taki czas, kiedy w zak³adach pracy by³a praca, by³y wypoczynkowe
o¶rodki pracownicze, by³y gwarancje zatrudnienia, normy maksymalnego czasu
pracy, ksi±zeczki mieszkaniowe, zak³adowy lekarz i masa innych rzeczy. Efekt by³
tylko taki, ¿e ka¿dy z dzisiejszych malkonentów podpieprza³ co móg³ z tego
zak³adu pracy ¿eby wybudowaæ sobie daczê, zeby nie je¼dzic maluszkiem tylko
chocia¿ Zastav±, ¿eby nie pojechaæ do Borek tylko do Jugos³awii na wczasy i ¿eby
mieæ Grundiga zamiast Kasprzaka. Siadali przy stole i dniem i noc± gadali o tym,
jak to inni ci z zachodu maj± wiêcej. Zawsze s± te trzy s³owa - tamci maj±
wiêcej. No to teraz maj± co chcieli i znów jest ten sam problem - ¿e inni maj±
wiêcej. Czy ludzie zas³uguj± na pañstwowe zak³ady pracy? Czy s± do¶æ duchowo
dojrzali, by ich znowu nie okradaæ tak jak to robili wczesniej? £atwo na to
pytanie odpowiedzieæ. Wystarczy wpisaæ w google "filmy on line". To s±
ca³e serwisy w których kazdy film mo¿na sobie obejrzeæ za sms. Rozumiem
skopiowanie kilku plików, ale siadanie codziennie przed kompem i ogl±danie po
dwu, trzech filmów z takiego serwisu to jest dok³adnie to samo, co 20 lat temu
odlewanie ropy z zak³adowej ciê¿arówki do taksówki kolegi, ¿eby on móg³
zaoszczêdziæ parê groszy na litrze. Ludzie chc± gwarancji takich samych, jakie
mieli za czasów socjalizmu i to jest zrozumia³e,bo fajnie jest mieæ takie
gwarancje. Ale kiedy je dostan±,to je roztrwoni±. Zwyciê¿y chciwo¶æ, bo
socjalizm odnosi sie do potrzeb, ale nie pojmuje, ¿e oprócz potrzeb sa jeszcze
pragnienia. Te zawsze od potrzeb s± wieksze.
kot   |07.03.2011 10:52:53
-Mergiel nie odbiorê Ci dzieci. Bez obaw.
-Spokojny nie b±d¼ taka
Jaworowicz:
"¼le jest nic siê nie da zrobiæ"!
Mergiel   |07.03.2011 18:18:26
Ad. Spokojny
S³uszne uwagi, socjalizm ma piêkne has³a ale niestety brak pomys³u
na to jak to zrobiæ aby nie zabiæ przedsiêbiorczo¶ci i nie zgin±æ w d³ugach.
Centralnie sterowaæ siê tym nie da, za du¿o informacji do przerobienia, nawet
najszybsze komputery nie dadz± rady.
Spokojny   |10.03.2011 01:44:10
To nie jest kwestia trudno¶ci z centralnym sterowaniem tylko egoizmu. Socjalizm
móg³ zaistnieæ,gdyby zwyk³y zjadacz chleba zamiast zawi¶ciæ s±siadowi i dawaæ
siê uwodziæ ksiêdzu zaanga¿owa³ siê w tworzenie wspólnego dobra. Niestety szybko
zosta³o to uznane za frajerstwo przez ka¿dego. Ka¿dy t³umaczy³ sie, ¿e uznaje to
za frajerstwo poniewa¿ inni wcze¶niej uznali to za frajerstwo, ale prawda jest
taka, ze ka¿dy robi³ to niezale¿nie. Jak w FSO produkowano samochody, to
odpada³y od nich ko³a. I nie by³a to wina partii tylko kolesi którzy te ko³a
dokrêcali. Tych samych którzy teraz gard³uj±, ¿e sa ¼le traktowani w TESCO.
Przecie¿ mieli FSO i je rozkradli. To mo¿e nie zas³uguj± na nic lepszego ni¿
TESCO? Jak któremu¶ upad³a zapinka, to siê ju¿ po ni± nie schyla³, tylko kopa³ w
kana³ pod samochodem i tak zakrêca³. Bo niby czemu nie? A pó¼niej narzeka³ na
"komunê" po czym szed³ do ko¶cio³a. A pó¼niej robi³ dziecko i narzeka³
na ksiêdza ¿e mu go nie chce ochrzciæ z powodu braku ¶lubu. A pó¼niej narzeka³
na komunê. I szed³ do FSO i gubi³ kolejn± zapinkê. A jak w filmie Barei widzia³
rozpadaj±cy siê od trza¶niêcia drzwiami samochód to siê ¶mia³ do rozpuku, ¿e
komuna takie badziewie robi. A dzi¶ opowiada jak to "walczy³ z komun±" i
jak go za to przerobiono w bambus i teraz ksi±dz ju¿ nie chce go przyjmowaæ u
siebie tylko od razu wysy³a do Caritasu. Mo¿e mu siê nale¿y za to ko³o? Mo¿e nie
zas³uguje na nic wiêcej? Polska partia socjalizmu w granicach tiramisu za³o¿y³a
tutaj portal gdzie siê zwyk³y cz³owiek (taki który na Nowym ¦wiecie tylko na
dole pije, na górê do sali dla VIPów nie wchodzi) mo¿e wypowiedzieæ czasem. ¿e
sie da co¶ zrobiæ. Ale ja na przyk³ad nie mogê wiele tu zrobiæ bo dwie trzecie
moich postów wycina tutejsza cenzura nawet ze mn± nie dyskutuj±c. Po prostu siê
nie pokazuj±. Czyli PPSwGT nie ma nawet tyle zaufania do pisaczy, ¿eby im
pozwoliæ napisaæ bez cenzury na swoim portalu co my¶l±. A jednocze¶nie rzekomo
dzia³acze PPSwGT byliby gotowi wsi±¶æ do samochodu w którym ko³a dokrêcali ci
ludzie co oni ich teraz tutaj cenzuruj±. Ja w to mam uwierzyæ? Nawet po czterech
smirnoffach z redbullem (wypitych na dole oczywi¶cie) nie jestem w stanie.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.03.2011 )
 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »
Powered By PageCache
Generated in 0.44086 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273