Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Andrzejewski: Pistolety zamiast skutecznego prawa Drukuj
Łukasz Andrzejewski   
01.02.2009

Opinia publiczna ledwo zdążyła okrzepnąć po zaskakującej decyzji Donalda Tuska, a już powód tego zaskoczenia – Andrzej Czuma – przechodzi do ofensywy. Pomysły kolejnych ministrów sprawiedliwości, zaczynając od wojowniczego Zbigniewa Ziobry z jego fantazją ścigania za wszystko i karania wszystkich, przez cynicznego Zbigniewa Ćwiąkalskiego, aż po nowego szefa resortu z wyraźnie republikańskimi inklinacjami, mogą budzić emocje. Rzadko, niestety, prowadziły do konstruktywnych zmian.

Wszyscy ministrowie koncentrowali się na prostej, a medialnie efektownej relacji: przestępca – kara. Im ostrzej, tym lepiej. Mało który z nich na serio zastanawiał się nad przyczynami przestępstw, ewentualnymi projektami mającymi nie tyle karać, co przede wszystkim zapobiegać. Zamiast tego obserwowaliśmy zaklinanie rzeczywistości i sensacyjne konferencje prasowe z użyciem gadżetów high-tech. Nie inaczej, obawiam się, będzie i tym razem.

Pierwszy publiczny występ nowego ministra sprawiedliwości, nie licząc słów o wielkim honorze i równie wielkiej odpowiedzialności, dotyczył zwiększenia dostępu do broni. Wszystko to oparte jest na topornej logice: każdy bandyta ma broń, a wiedząc, że broń może mieć też jego ofiara, pięć razy się zastanowi, zanim na nią napadnie. Cóż, niektórzy nadal wierzą w słynny amerykański sen… Można, oczywiście, tę pierwszą deklarację ministra zlekceważyć, ale moim zdaniem jest ona ważna w perspektywie zmiany ideologicznej, którą Platformie Obywatelskiej coraz trudniej ukryć. Broń w każdym domu, bezwzględne bezpieczeństwo dla każdego, to mity republikańskiej skrajnej prawicy, której groteskową inkarnacją w Polsce jest Janusz Korwin-Mikke, notabene obecny w Pałacu Prezydenckim podczas wręczania nominacji Andrzejowi Czumie.

Partia Donalda Tuska już nie jest szeroką formacją umiarkowanego centrum. Najpierw chemiczna kastracja, potem  „dobra nowina” Jarosława Gowina, a teraz szerszy dostęp do broni.  Wszystko to pokazuje, jak łatwo przejść z „liberalnego centrum” pod prawą ścianę. Nawet z Januszem Palikotem w drużynie. Tak rzekomo nowocześni, postępowi i otwarci wobec społeczeństwa politycy PO proponują w istocie to, przed czym sami przestrzegali: PiS-owską obsesję penalizacji rzeczywistości.

Minister sprawiedliwości w swoim pierwszym wystąpieniu nie wspomniał ani słowem o tym, jak chce zapobiegać przestępstwom. Nie przedstawił żadnej refleksji na temat przyczyn niskiego poczucia bezpieczeństwa obywateli. Prościej jest przecież zafundować każdemu  urządzenie do strzelania ołowiem. Taka informacja na pewno prędko nie zniknie z paska w TVN24. Wskazuje to jednocześnie na podstawowy problem kolejnego już ministra sprawiedliwości: brak elementarnej umiejętności strukturalnego myślenia o swoim resorcie. Ziobro, Ćwiąkalski, a teraz pewnie i Andrzej Czuma wydają się być całkowicie „odporni” na szeroką współpracę z innymi ministerstwami. Tak jakby kwestie sprawiedliwości były oderwane od spraw społecznych, gospodarki czy edukacji. Poziom przestępstw jest bezpośrednio związany i zależny od ogólnego poziomu życia, liczby miejsc pracy, szans edukacyjnych czy szerzej – możliwości społecznego awansu. Jest to szczególnie ważne teraz, w momencie kryzysu ekonomicznego. Dziwnym trafem tam, gdzie mniej państwa, a więcej pistoletów, wcale nie zdarza się mniej przestępstw. Często jest odwrotnie. Złudne bezpieczeństwo związane z dostępem do broni nie zastąpi bezpieczeństwa ekonomicznego; taka polityka prędzej czy później się zemści.

Dlatego z wyraźnym rozczarowaniem wysłuchuję deklaracji kolejnych ministrów sprawiedliwości, którzy zamiast poważnej i twórczej refleksji nad społeczeństwem w kontekście prawa wolą zajmować się zwalczaniem lub popieraniem komisji śledczych. Jeśli państwo zamiast systemowych rozwiązań proponuje obywatelom pistolety, można zacząć się bać.

  

Komentarze
Dodaj nowy
kot   |03.02.2009 04:42:53
Brawo ,,Krytyka,, tak dalej (coraz lepsze teksty, coraz lepsi autorzy), a
staniecie się w ciągu dwóch lat
numerem jeden na polskim rynku intelektualnym.
Sopor   |04.02.2009 10:25:27
Autorowi radzę przyjrzeć się dwu mapom Polski. Jednej przedstawiającej poziom
zamożności i drugiej pokazującej poziom przestępczości. Tak sie składa, że
całkowicie przeczą one tezom artykułu. Kradnie sie tam gdzie jest co kraść, a
nie tam gdzie nie ma "bezpieczeństwa ekonomicznego i
perspektyw".


Socjaliści lubią przedstawiać siebie jako środowisko,
które w odróżnieniu od prawicy, liberałów, konserwatystów jest blisko ludzi i
ich problemów. Po lekturze takich tekstów ma się wrażenie, że ich autorzy nie za
często podnoszą głowy znad lektury Żiżki i innych klasyków.

Ciekawe ilu
przestępców spotkał w swoim życiu pan Łukasz Andrzejewski, że wygłasza na ich
temat naiwnie pozytywistyczne frazy. Mam uwierzyć, że obijające ludzi na ulicach
dresy to ofiary nierówności społecznych i kradną tylko dlatego, że nie mają na
chleb i lekarstwa dla mamy. Litości…

Natomiast co do Czumy i jego projektu
ułatwiającego dostęp do broni to autor mógłby podeprzeć się jakimiś danymi
uwiarygodniającymi głoszone przez niego tezy. Tak się składa, że ilość
przestępstw z bronią palna wzrosła w Anglii po wprowadzeniu zakazu jej
posiadania. Wydaje się logiczne, że skoro przestępca wie, iż posiadanie broni
palnej da mu przewagę, bo jego ofiary mieć jej nie mogą, tym bardziej będzie
skłonny jej używać. Przeciwnicy posiadania broni chyba rzeczywiście wierzą w to,
że przestępstwa dokonywane z jej użyciem odbywają się za pomocą legalnej i
zarejestrowanej broni.

Oczywiście rozumiem, iż pogarda jaką socjaliści
obdarzają ludzi traktując ich jako istoty będące na tak niskim poziomie
umysłowym, że państwo musi za nich wychowywać dzieci, odkładać na emeryturę i
leczenie, przekłada się również na poglądy zgodnie z którymi sądzą, iż dając
obywatelom broń do ręki doprowadzi się do tego, że sie powystrzelają. Nie
rozumiem jednak jak w takim razie możecie być nadal zwolennikami demokracji.
Jeśli jak sądzicie dorosły człowiek nie jest w stanie podejmować racjonalnych
decyzji dotyczących swojego zdrowia, emerytury, edukacji dzieci, to jak można
powierzać w jego ręce kwestie związane z decydowaniem o wyborze władzy
państwowej? Może mi to ktoś wyjaśnić ;)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.80110 Seconds