Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sutowski: 42 lata temu zarżnęliśmy socjalizm Drukuj
Michał Sutowski   
20.08.2010

30.jpgPrzebacz mi smutna Bratysławo, Hradcu Kralove, Zlata Praho,
za śmierć jaskółki tamtej wiosny i polskie tanki nad Wełtawą

Proszę Państwa, 42 lata temu zarżnęliśmy demokratyczny socjalizm. Nie sami oczywiście – w ramach bratniej pomocy, wspólnie z Armią Czerwoną, Narodową Armią Ludową (NRD) a także siłami zbrojnymi Węgier i Bułgarii, Ludowe Wojsko Polskie pod dowództwem generałów: Wojciecha Jaruzelskiego i Floriana Siwickiego dokonało inwazji na Czechosłowację.

  

Interwencję, której celem było stłumienie „praskiej wiosny” w sierpniu 1968 opisuje się często jako przykład niesuwerenności PRL – oto komunistyczne władze wysłały polskich żołnierzy, aby bronili radzieckiego interesu geopolitycznego. To tylko część prawdy. Dopowiada się jeszcze, że był to kolejny rozdział trudnych relacji polsko-czeskich i polsko-słowackich, w których częściej to my byliśmy katem niż ofiarą. Rozdział dużo poważniejszy niż zajęcie niewielkiego skrawka terytorium nad Olzą w roku 1938. Nie tylko „pepikami” pogardzamy i wyśmiewamy ich dystans do naszej martyrologii i heroicznych ciągot, nie tylko opowiadamy sobie dowcipy o czeskim ruchu oporu, o którym nikt nie słyszał – potrafiliśmy jeszcze przyłożyć rękę do zdławienia ich dążeń wolnościowych. Ale to też nie wszystko. Hańba interwencji państw Układu Warszawskiego ma bowiem wymiar uniwersalny.
Można bowiem od biedy przyjąć wersję o alienacji PRL-owskich władz i oddzielić, choćby sztucznie, Partię od społeczeństwa. Można przypomnieć, że przecież Ryszard Siwiec podpalił się na Stadionie Dziesięciolecia a Jerzy Andrzejewski napisał list protestacyjny. Można powiedzieć, że nie było wyjścia, bo jak nie my, to pojechałoby tam więcej Sowietów – a myśmy przynajmniej kobiet nie gwałcili ani jabłek z drzew nie kradli (gen. Jaruzelski nieco koloryzuje, ale faktycznie – zamierzonych ofiar nie było).

  

To, co najgorsze, i to, co historia powinna nam zapamiętać na zawsze, to koniec marzeń o demokratycznym socjalizmie. Nigdy się nie dowiemy czy czechosłowacki eksperyment mógł się powieść – rozkaz Leonida Breżniewa uciął wszelkie wątpliwości i dywagacje, czy możliwa na dłuższą metę jest jakaś „trzecia droga” albo „socjalizm z ludzką twarzą”. Czy liberalizacja systemu, zniesienie cenzury, wystąpienie z Układu Warszawskiego, wreszcie wolne wybory – gdyby do nich doszło – doprowadziłyby do przejścia Czechosłowacji na stronę Zachodu? Transformację w stronę kapitalizmu? Tego też nie wiemy, ale wiemy, że plany czechosłowackich reformatorów i dysydentów były ambitniejsze niż tylko przepisanie na rodzimy grunt recept z Waszyngtonu. Inna sprawa, że w latach 60. te recepty były o wiele ciekawsze niż waszyngtoński konsensus, jaki poznaliśmy 20 lat później. Przykładem wyobraźni twórców i zwolenników „praskiej wiosny” może być Cywilizacja na rozdrożu pod redakcją Radovana Richty, efekt wielkiej pracy czechosłowackich uczonych – to przenikliwa analiza trendów społecznych, gospodarczych i kulturowych właściwych całemu światu Zachodu, także tego Zachodu z bloku wschodniego. Być może Czechosłowacja nie miała spójnego projektu, za którym mogłaby podążyć, podobnie jak Aleksander Dubček był raczej przyzwoitym aparatczykiem niż wielkim wizjonerem. Nie dowiemy się również, czy w procesie demokratyzacji i liberalizacji systemu zwyciężyłaby logika biurokratyczna czy energia masowego ruchu społecznego.

  

Wszystko to nie zmienia faktu, że nie pozwoliliśmy południowym sąsiadom spróbować. Niektórzy sądzą, że to się nie mogło powieść i że – paradoksalnie – dzięki sierpniowi ‘68 przy życiu został przynajmniej mit. Niewiedza o tym, co by się stało, gdyby nie nastąpiła inwazja a po niej „normalizacja”, pozostawiać ma nam nadzieję, że „inny świat był możliwy”. To jest jakiś pomysł. Ale i marne pocieszenie. Zwłaszcza dla tych, którzy świat chcą zmienić naprawdę. Czechosłowacja spróbowała – czy nie tkwił w tym prawdziwy, zbiorowy, mesjaniczny romantyzm, który od dawna próbujemy sobie na wyłączność przypisać?

  

Komentarze
Dodaj nowy
kot_w_golebniku   |20.08.2010 20:23:48
Ach te lewicowe marzenia. "socjalizm z ludzką twarzą", "socjalizm
tak, wypaczenia nie". Tyle razy to już przerabialiśmy, a te mity wciąż
wracają. Ale to dobrze. Przynajmniej nikt się nie da nabrać, że jesteście jakąś
nowoczesną lewicą i że prezentujecie faktycznie coś innego niż PZPR.
kubeł_zimnej_wody   |20.08.2010 20:50:33
Michale!
Przeczytałem i aż się zlogowałem na Waszą KP.
Z tekstu wynika jakoby
to cała populacja PRL chciała zawłaszczyć prawo do suwerenności Czechosłowacji.

Napisałeś: "oto komunistyczne władze wysłały polskich żołnierzy"
I w
tym momencie powinieneś zakończyć pisanie…
Poza tym socjalizm z ludzką twarzą
to UTOPIA!
Gnębon Puczymorda   |20.08.2010 21:11:19
Czy liberalizacja systemu, zniesienie cenzury, wystąpienie z Układu
Warszawskiego, wreszcie wolne wybory -gdyby do nich doszło - doprowadziłyby
do przejścia Czechosłowacji na stronę Zachodu?


"Realny socjalizm" kasują każde wolne wybory.

Jeśli nie
kasują, to znaczy, że albo wybory nie były wolne, albo też doszło
do kosmicznej inwazji porywaczy ciał.
wlochaty   |21.08.2010 11:13:16
Dlaczego?
Gnębon Puczymorda   |21.08.2010 13:06:15
Równie dobrze mógłbyś się pytać, dlaczego ludzie wyjdą z więzienia, gdy zostawi
się drzwi otwarte. Przecież mają tam zapewnione jakie takie wyżywienie i kąt do
spania, nie trzeba przemęczać się w pracy, jest biblioteka więzienna… Więc o
co chodzi?
wlochaty   |21.08.2010 14:31:32
No ja serio pytam, bo jesli chodzi o autokratyczne panstwa bylego bloku
wschodniego to nie trudno sie z Toba zgodzic. Jak jednak definiujesz realny
socjalizm? Bo jesli chodzi o gospodarke centralnie planowana, to po II wojnie w
europie, wiele krajow (np. Wielka Brytania z bardziej znaczacych) wprowadzila,
nacjoalizujac strategiczne branze przemyslu, wprowadzajac de fakto gospodarke
czesciowo planowana. Stalo sie to w wynkiu zwyciestwa Labour Party, w wolnych
wyborach, a zrezygnowano z tego po zwyciestwie , w wolnych wyborach,
Torysow.
Ps
Co do wiezniow, to nie zdziw sie jak wcale nie malo zostalo by
jednak w tym wiezieniu-sila anty socjalizacji jest wielka
Gnębon Puczymorda   |21.08.2010 16:30:36
Jak jednak definiujesz realny
socjalizm?


Ach, to Ty nie pamiętasz tego określenia! Właśnie państwa byłego bloku
wschodniego same się nazywały "realnym socjalizmem". Miało
to chyba w zamyśle autorów podkreślać, że może ten socjalizm nie jest
najpiękniejszy, ale też nie jest tylko fantazją, jest
właśnie "realny". Może też chodziło o pogrożenie palcem
przeciwnikom: że to taka realność jak twardy mur i łeb sobie można
rozwalić.

Tak więc w moim poście "socjalizm realny"
= "socjalizm bloku wschodniego". Do którego to bloku
Czechosłowacja jednak należała.

Co do więzienia, to zgadzam się, że i
ono ma swoich beneficjentów oraz takich, którzy potrafią żyć już tylko
w więzieniu. Także w 1989 nie wszyscy (także odliczając aparat z rodzinami)
chcieli zmiany. Nowe to cholera wie co, a stare zawsze jest
jakoś oswojone.

A tak w ogóle to tamten system padał nie tyle przez
to, co działo się w głowach, ale przez to, że cały czas chwiał się na
krawędzi bankructwa, próbując ścigać się z inno-ustrojową resztą
Europy wg jej reguł gry. Oni samochody, no to i my samochody; oni telewizor
- i my telewizor…

Stary PPS-owiec Edward Lipiński rozwijał
wprawdzie wizje, że socjalizm powinien być oparty na zupełnie innych
wartościach, nie tak indywidualistycznych, np. na kulturze
mieszkania itp. (coś jak żoliborski przedwojenny WSM). Ale tego się
nie da zrobić - chyba że w warunkach niemal pełnej izolacji, co w
dzisiejszym świecie jest mrzonką.
wlochaty   |22.08.2010 12:09:14
A no nie pamietam ‘na zywo’ :)Podoba mi sie tez Twoje wyjasnienie etmologi
‘realnosci’ socjalizmu -pewnie cos w tym jest. Ok jesli chodzi o to, to pelna
zgoda tu nie bylo zadnych wyborow.Ten system padl z wielu wzgledow (zeby nie
bylo:bardzo dobrze ze tak sie stalo)-takze z powodu niewydolnosci w innowacjach,
akcja kredytowa Regana tez dala im sie odczuc, no i ta interwencja w
Afganistanie-hej czy nie nasowa sie zadne skojarzenie tutaj? Kredyty? Glupkowate
interwencje zbrojne, maja na celu interesy imperium…
antenka_beretowa   |20.08.2010 22:17:07
Myślę,że w wolnych wyborach WTEDY socjalizm z żadną twarzą nie miałby szans.20
kilka lat bolszewizmu skutecznie skompromitowało socjalizm posługując się jego
idiomem , nie mając poza tym nic z nim wspólnego.To trwa do dzisiaj - sieczka w
głowach autorów w postach powyżej to też pośmiertne dzieło bolszewizmu.
kubeł_zimnej_wody  - @antennabe   |20.08.2010 22:55:03
Socjalizm, ten współczesny, współczujący, postępowy, mądry i ochach, niestety,
ale w pomieszaniu z miłościwie nam w Europie panującą MENTALNOŚCIĄ tworzy
miesznkę piorunującą. Nazywa się to DEGENERACJA. Degeneracja żywej tkanki
rynkowości oraz spaczenie mentalności. Naturalny, powolny dryf.
antenka_beretowa  - re: @antennabe   |20.08.2010 23:33:22
Może sprawdź , czy nie żyjesz w Matriksie Korwina-Mikke albo Terlikowskiego ?
kubeł_zimnej_wody   |20.08.2010 23:44:55
obawiam się, że w świetle twych argumentów pozostaje mi wyłącznie milcznie…
antenka_beretowa   |21.08.2010 00:40:07
Nie lękaj się.Lęki prowadzą do złowrogiej wizji świata pełnego degeneratów i
trzeba wówczas drzwi zastawiać szafą.
HAŁEWER   |21.08.2010 01:49:11
Czechosłowaccy socjaliści stworzyliby taki sam "socjalizm z ludzką
twarzą", jak "solidarne państwo" stworzone przez polskich działaczy
Solidarności.
kot   |21.08.2010 10:02:57
Sutowski Michał rzeczywiście tu nieco ,,odleciał,, w poszukiwaniu socjalizmu
idealnego. Tymczasem socjalizm w różnych dozach, wbrew marzeniu i wbrew
czcicielom urynkowienia (gdyby go nie było,- znaleźli by się w niemiłym dla nich
świecie)
-istnieje i ma się dobrze.
Jest też bałagan filozoficzny i
dezorientacja.
antenka_beretowa   |21.08.2010 12:46:49
Gdyby czciciele mieli odrobinę konsekwencji i przyzwoitości - powinni z odrazą
pozbyć się swoich praw obywatelskich i każdych innych , bo one z rąk masonów,
Robespierre’ów i innych lewaków i degeneratów, sformować się w jakąś feudalną
osadę podludzi w czworakach, kopać ziemniaki i nosić je Hrabii na zamek.
Gnębon Puczymorda   |21.08.2010 13:18:21
No bez przesady, antenko miła. Nawet jeśli ktoś głupio powtarza mantrę o
"wolnym rynku", to na pewno mu się nie marzy feudalizm.
Z perspektywy marksowskiej feudalizm ma więcej wspólnego z socjalizmem
i stąd ta późna wolta, by sięgnąć w historię jeszcze głębiej, do
wspólnoty pierwotnej. Pamiętasz to marksowskie "nie bójmy się
archaiczności" ze szkiców listu do Wiery Zasulicz? Jest jeszcze wizja
automatycznej fabryki z Grundrisse, ale wtedy powstaje problem, kto miałby zrobić w tej automatycznej fabryce
rewolucję. Dlatego te fajne kawałki nie weszły do
"Kapitału". Tam masz "Dzień roboczy" (rozdział 8
w dziale III), po którym wałęsają się umorusani i bełkocący
(szczególnie w przypisach) robotnicy.
antenka_beretowa   |21.08.2010 13:25:33
Nie wiem , o co Ci chodzi, to nie odpowiem.
wlochaty   |21.08.2010 14:33:46
Z perspektywy marksistowskiej, kapitalizm jest lepszy od feudalizmu, bo przez
niego wiedzie droga do komunizmu, poniezwaz kapitalizm wyzwala chlopstwo
zmieniajac je w proletariuszy-jedynej klasy zdolnej do rewolucji.
Gnębon Puczymorda   |21.08.2010 15:02:42
kapitalizm jest lepszy od feudalizmu

Chyba napisałem zbyt skrótowo. Feudalizm to przemoc bezpośrednia,
kapitalizm to głównie przemoc zapośredniczona rzeczowo
(alienacja, fetyszyzm towarowy itp.). Socjalizm/komunizm zaczyna się
od dyktatury proletariatu, czyli następuje nawrót do przemocy
bezpośredniej. Nadzieją było, że będzie to przemoc krótkotrwała, bo
wcześniej, już w kapitalizmie, państwo "obumrze", więc gładko się
je zastąpi związkiem swobodnych wytwórców, co zagwarantuje prawdziwe
"uspołecznienie" - no i mamy rozwiązanie zagadki historii.

A
więc żeby zrobić krok w przód od kapitalizmu do socjalizmu/komunizmu,
trzeba też zrobić krok w tył: do formy społecznej opartej na
przemocy bezpośredniej. I tu Marks uwzględniał także dość radykalny
"powrót do przeszłości" - czyli jeszcze przed feudalizm,
niewolnictwo, formację azjatycką…

Otóż wyobrażał sobie, głównie
na podstawie lektury Morgana, że właśnie wspólnota pierwotna była
bardziej oparta na "uspołecznieniu" niż na przemocy.
Dlatego na starość na serio rozważał, że kto wie, może właśnie
zacofani społecznie Rosjanie ze swoją obszcziną łatwiej przełkną ten krok w
tył.
antenka_beretowa   |21.08.2010 16:59:33
No i zrobili, ale Marks nie zauważył, że są na drzewie.
wlochaty   |22.08.2010 12:01:06
To bardzo ciekawe co piszesz, bo do tej pory znane byly mi poglady Marksa na
feudalne spoleczenstwa z innej strony-jako te wsteczne, wstrzymujace droge do
komunizmu, np. okreslal spoleczenstwa chlopskie Europy srodkowo-wschodniej jako
(parafraza, nie dokladny cytat) gnijace wstecznictwo. Z tego by wynikalo, ze
droga do komunizmu wiedzie jedynie przez kapitalizm. To co napisales to
potwierdzenie jak bardzo Marks zmienial swoje zdanie na przestrzni swojego
tworczego zycia. Tak w ogole to wiemy jak sie skonczylo…
Gnębon Puczymorda   |22.08.2010 12:54:11
na feudalne spoleczenstwa z innej strony-jako te wsteczne,

Bo u Marksa jest, tak z grubsza mówiąc, przeplotka dwóch wątków:

1.
Historiozoficzny i "modernizacyjny". Kapitalizm przejeżdża jak
walec po wcześniejszych formach społecznych, doprowadza do
"obumarcia" państwa, rozwija do oporu "siły wytwórcze" itp.
Tyle że tam czasem trudno zidentyfikować podmiot - jakby sama logika
dziejów działała "z koniecznością".

2. Podmiotowy. Związany
też z rewolucją, przejęciem władzy i państwem (które jakoś nie chce
obumrzeć, więc Marks odkłada pisanie Kapitału). Tu akcentuje się
beznadziejną (niemal na poziomie biologicznym) sytuację rosnącego
proletariatu. Rosnącego! Choć z analiz wynikało, że proletariatu będzie
ubywać (to jest wątek automatycznej fabryki z Grundrisse, całkowicie w
"Kapitale" pominięty).

Krótko mówiąc: żeby zrobić rewolucję
potrzebna jest masa zdesperowanych ludzi. Problem: czy mają oni być raczej
dziko zdesperowani, czy też świadomi
"logiki dziejów"?

Oczywiście, oba wątki łączą się w różnych
punktach, np. w teorii kryzysów. W przerwach między kryzysami proletariat
ma trochę oddechu i czyta "Kapitał", a gdy przychodzi kryzys
staje się odpowiednio wkurzony.

jak bardzo Marks zmienial swoje zdanie

Najbardziej wymownym "gestem teoretycznym" jest chyba
zostawienie samemu sobie pierwszego tomu "Kapitału".
wlochaty   |22.08.2010 16:19:21
Oczywiście, oba wątki łączą się w różnych
punktach, np. w teorii kryzysów.
W przerwach między kryzysami proletariat
ma trochę oddechu i czyta
"Kapitał", a gdy przychodzi kryzys
staje się odpowiednio wkurzony.


Moim zdaniem to wlasnie tutaj Marks najbardziej sie mylil. Te watki lacza
sie takze w tym, ze to wewnetrzne sprzecznosci kapitalizmu
(historycyzm) powoduja ubozenie i wzrost liczebny proletariatu ma
doprowadzic do powstania swiadomosci klasowej i zwycieskiej walki
rewolucyjnej (podmiotowy).

W pozniejszym czasie, na skutek krytyki
nie marksistowskich teoretykow, ktorzy twierdzili, ze nie ma czegos
takiego jak swiadomosc klasowa, neomarksisci przyjeli stanowisko ze
swiadomosc klasowa nie jest oiektywnym bytem powstalym w dialektycznym
konflikcie, a polem walki klasowej-w zasadzie zgadzam sie z tym
pogladem.

Przykladowo w Polsce obsmiewanie roli zwiazkow
zawodowych, podkreslanie ich szkodliwej roli w gospodarce, spowodowalo
prawie zerowe uzwiazkowienie (oczywiscie nie tylko to)
pracownikow supermarketow (do nie dawna, cos sie jednak
powoli zmienia). Efektem jest na przyklad czerwona kropka.

Albo inny
przyklad-w Wielkiej Brytani rozpoczeta (wlasciwie to rozkrecona,
poniewaz dzialania przeciw naduzyciom byly prowadzone od dawna)
kampania przeciw wyludzaniu swiadczen spolecznych ma przyniesc 5 mld
wlochaty   |21.08.2010 11:11:58
Do wszystkich "prawdziwych wolnosciowcow" (z wyjatkiem G.P.-tu padaja
argumenty z ktorymi mozna dyskutowac) moze przestancie sobie sprawiac przykrosc
czytajac socjalistyczne brednie i poczytajcie moze najwyzszy czas albo inne
"wolnosciowe" stronki, bo to co wypisujecie pod kometarzami to caly czas
te same nic nie znaczace haselka o wolnym rynku, ktory jest dla was takim samym
utopijnym rozwiazaniem wszystkich problemow jak dla innych komunizm.
"degeneracja zywej tkanki rynkowej" co to k… ma byc? jak z przemowien
towarzyszy zastap tylko rynkowej spoleczna… prosze was
Cercamon   |25.08.2010 00:08:06
A co to za frajda pisać na forum na którym wszyscy się z Tobą zgadzają. Poglądy
i argumenty najlepiej hartują się w ogniu dyskusji, merytorycznej oczywiście. A
i dowiedzieć się czegoś ciekawego czasem można, ktoś rzuci argumentację na którą
bym nie wpadł i pomyśleć wtedy trzeba, to rozwija w przeciwieństwie do
towarzystw wzajemnej adoracji.
Ale wiem, w komunistycznej utopii nie ma miejsca
na spory bo wszyscy są jednomyślni a pomiędzy ludźmi nie ma żadnych różnic.
Brave new world.
RAWoko   |22.08.2010 16:21:57
socjalizm to mrzonki ale kapitalizm typu Rosja Putina czy Polska
Tuska tez nie do przyjęcia .demokracja dla kolesi
KrzysztofMazur   |23.08.2010 23:31:44
Autor sugeruje, że Breżniewem sterował z ukrycia Balcerowicz. Taka teoria
spiskowa. A że Balcerowicz jest Polakiem, więc Autor bije się w piersi jako
Polak.

Czesi oczywiście zrobiliby to samo, co zrobili w 1989 roku, być może
używając nieco innej frazeologii.
Generał Perez  - 200milijonów experymientow   |24.08.2010 23:25:27
na pewno by sie powiodł-zgodnie z zasada walki klasowej nastepne kilka milionow
luda ustapiloby miejsca i majatkow aparatchicom…
Swojski  - Socjalizm sam zbankrutowal - zapomnieliscie ?   |25.08.2010 14:40:04
ekonomicznie socjalizm nie uniosl, nie podolal, skompromitowal sie i
zbankrutowal.

‘Chapter 11’ ZSRR doprowadzil do odzyskania politycznej i
ekonomicznej niepodleglosci przez panstwa sila i wyborczymi falszerstwami
zmuszone do socjalizmu.

socjalistyczny eksperyment zostal zarzniety juz w
1945 roku poprzez sfalszowanie wyborow, instalacje lewicowych aparatczykow i
poprzez okupacje socjalistyczna.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 26.08.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.99892 Seconds