> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sztuka powstrzymuje karę śmierci Drukuj
Oleksiy Radynski   
21.01.2012

Artysta Denis Limonow wysłał list do prokuratora generalnego Białorusi, w którym przyznaje się, że dokonał akcji terrorystycznej w Mińsku. Twierdzi, że zamach bombowy jest dziełem sztuki. Zdaniem artysty dziełem sztuki jest też wysłanie listu do prokuratora – czyli akcja artystyczna pod tytułem Zbrodnia sumienia. To kolejna próba postawienia pytania nękającego artystów z całego świata: czy da się za pomocą sztuki zmieniać rzeczywistość? Ta próba zaciera relacje między sztuką a polityką w sposób, o którym pomarzyć mogą nie tylko artyści z oświeconego Zachodu, ale też art-terroryści z sąsiedniej Rosji. 


11 kwietnia 2011 roku w mińskim metrze miał miejsce wybuch. Zginęło 15 osób, 203 osoby zostały ranne. Już następnego dnia zatrzymano podejrzanych o organizację zamachu – Dmitrija Konowałow i Władysława Kowaliow, którzy natychmiast przyznali się do tej zbrodni. Według białoruskich źródeł organizator akcji terrorystycznej wyjaśnił swoje działanie rozkoszą, którą przynosi mu obserwowanie cierpień innych ludzi. Państwowi psychiatrzy porównali Konowałowa do Hannibala Lectera, ale uznali go za psychicznie zdrowego. Konowałow przyznał się, że zorganizował też zamach w Witebsku w 2005 roku – pierwszą akcję terrorystyczną w historii Białorusi. W listopadzie sąd skazał oskarżonych na karę śmierci. 


Wiarygodność tego procesu była wielokrotnie kwestionowana przez prawników i media nawet na Białorusi. Począwszy od tego, że domniemany portret przestępcy został rozpowszechniony tuż po złapaniu Konowałowa, a skończywszy na zeznaniach oskarżonych, którzy wcale nie wyglądają na przytomnych ludzi – wszystko wskazywało na to, że sprawa jest sfabrykowana. Pierwsza interpretacja zamachu, która pojawiła się w mediach – to terroryzm państwowy ze strony reżimu Łukaszenki. Władze Białorusi, nieuznawane przez szereg państw po wyborach prezydenckich 2010 roku, znalazły się na dodatek w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej, spowodowanej nieprzyjaznym zachowaniem Kremla. To właśnie od kremlowskich „technologów politycznych” ludzie Łukaszenki mogli się nauczyć, że najlepszym sposobem na zdławienie społecznego niezadowolenia jest wysadzenie w powietrze pewnej ilości własnych obywateli.


List Denisa Limonowa do prokuratora zasługuje na zacytowanie w całości: „Grupa artystyczna Kwiat lipy śpieszy poinformować o swoim udziale w atakach terrorystycznych w Mińsku w 2008 roku (dokładnej daty nie pamiętamy), 14 i 22 września 2005 roku w Witebsku i 11 kwietnia na stacji mińskiego metra Oktjabrskaja. Miło nam poinformować Państwa o gotowości naszych bojówkarzy do złożenia zeznań oraz dostarczenia nowych informacji o tych sprawach karnych w formie wymaganej przez prawo. Gotowi jesteśmy również do udzielenia pełnej informacji o naszych powiązaniach z grupami terrorystycznymi działającymi na terenach krajów europejskich. Głównym celem naszych zbrodni przeciwko sumieniu publicznemu jest osłabienie terroru politycznego w republice drogą planowania i dokonywania lokalnych zamachów bombowych oraz zainteresowania opinii publicznej problemem konstytucyjnego faszyzmu w republice. Grupa artystyczna ogłasza swoje zbrodnie dziełami sztuki i dedykuje je ofiarom krwawej maszyny państwowej. Prosimy wziąć do uwagi ekstremalny stopień naszego afektu i neurotyzacji, wywołany brakiem informacji w sprawie Konowałowa i Kowaliowa, oraz naszą gotowość do podjęcia desperackich aktów, jeśli nasz apel nie zostanie rozpatrzony, o czym prosimy nas zawiadomić odpowiednią notą. Z wyrazami pogardy, Denis Limonow”. 


Białoruska prokuratura na razie nie reaguje. Według prawa jest zobowiązana powstrzymać wykonanie kary śmierci, dopóki nie sprawdzi nowej informacji w tej sprawie. Trudno mieć pewność, że białoruska władza zadziała w tej sytuacji zgodnie z prawem. A jednak ma poważny kłopot: po ujawnieniu tego listu rozstrzelanie Konowałowa i Kowaliowa będzie wyglądało naprawdę makabrycznie, nawet na białoruską miarę.


Podczas jednej ze swoich poprzednich akcji, pytany przez milicjanta o jego zawód, powiedział: „Jestem artystą. Chociaż, może jestem politykiem?”. W tej chwili – gdy tylko kara śmierci dla Konowałowa i Kowaliowa zostanie zawieszona – ma szansę zostać najskuteczniejszym politykiem białoruskiej opozycji.  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
ToMo  - To mi przypomina   |21.01.2012 20:43:21
obraz Ilji Riepina "Zaporożcy piszący list do sułtana":http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e…. Tylko państwo ma monopol na zabijanie, w przeciwnym wypadku wszyscy by
się nawzajem wyrżnęli. Więc skończmy już z tym Konowałowem
i Kowaliowem. Ktoś musi umrzeć aby żyć mógł ktoś. Law of the jungle.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 22.01.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.34576 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273