> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Janukowycz jako Homer Simpson Drukuj
Oleksiy Radynski   
04.11.2011

Akcja nowego odcinka serialu The Simpsons przenosi się na Ukrainę. Szef mafii ukraińskiej, Wiktor, bardzo przypominający prezydenta Janukowycza, ogląda youtube w towarzystwie swego kolegi, który bardzo przypomina premiera Azarowa. Po obejrzeniu pewnego wideo, na którym rozpoznają dawnego wroga – byłego agenta CIA, obecnie zatrudnionego w elektrowni atomowej w miasteczku Springfield – wyruszają do USA. Pierwszą osobą spotkaną przez nich w obcym kraju jest oczywiście Homer Simpson, który nieostrożnie zaprzyjaźnił się ze swoim nowym współpracownikiem. Homer zostaje porwany i uprowadzony do ukraińskiej dzielnicy Springfield, gdzie działa np. restauracja Tsarbucks. W trakcie operacji uwolnienia Simpsona Wiktor ginie głupią śmiercią. Wątek ukraiński zostaje natychmiast zapomniany, natomiast odcinek kończy się wspomnieniami byłego CIA-owca o służbie w Korei Północnej.


Twórcy The Simpsons  – całkiem przypadkowo – stworzyli pretekst do nowego, zaskakującego zrozumienia postaci Janukowycza. Oczywiście, nie chodzi o porównywanie ukraińskiego prezydenta z szefem mafii – tyleż uzasadnione, co banalne. Ale zestawienie w ramach jednej fabuły postaci Wiktora Janukowycza i Homera Simpsona rzuca nowe światło nie tylko na polityczną karierę polityczną obecnego prezydenta, ale też na jego niedawne – dość absurdalne z europejskiego punktu widzenia – posunięcia.


Wizerunek Homera Simpsona naprawdę przypomina reputację Janukowycza w światowych mediach. Łączy ich nie tylko nadwaga: wyśmiewanie zdolności intelektualnych prezydenta Ukrainy jest tak samo mało oryginalne, jak wskazywanie na niski poziom IQ Homera Simpsona. Scenariusze życiowe Janukowycza i Simpsona są naprawdę podobne – z tą różnicą, że wybitna zdolność płyniecia z prądem doprowadziła Janukowycza do stanowiska prezydenta peryferyjnego kraju, zaś Homera Simpsona uczyniła zaledwie głową przeciętnej amerykańskiej rodziny. Nawet małżonki Simpsona i Janukowycza są podobne. Może dlatego Liudmyla Janukowycz prawie nie pojawia się publicznie od czasów ostatnich wyborów prezydenckich.


Najlepszą jednak okazję docenić podobieństwo między rodzinami Simpsonów i Janukowyczów miał były ambasador USA w Ukraine. Wiemy o tym dzięki jego doniesieniom ujawnionym ostatnio przez Wikileaks. Jeszcze w swoich czasach opozycyjnych Janukowycz nieźle zaskoczył amerykańskiego ambasadora dwiema historiami ze swego życia, wyglądającymi na żywcem ściągnięte z serialu The Simpsons.


Pierwsza rzekomo wydarzyła się podczas odpoczynku rodzinnego w czeskim spa. Grupa osób „w czarnych koszulach i z bronią w ręku” wdarła się na ich podwórko, gdzie Liudmyla Janukowycz akurat „pieściła kota”, i uderzyła ją kolbą pistoletu w twarz. „D’oh!” powiedziaby w tym miejscu Homer. Drugiej zaś historii pozazdrościłby Janukowyczom nawet Bart Simpson, syn Homera. Jeden z synów Janukowycza rzekomo oświadczył, że podczas podróży samochodem cudem uniknął zderzenia z ciałem martwego rolnika podrzuconego przez nieznanych sprawców – z lęku przed nimi aż uciekł do Rosji. Podczas kolejnego spotkania Janukowycz nawet przekroczył poziom simpsonowski: sugerując ambasadorowi, żeby skłonił prezydenta Juszczenkę do współpracy z nim – wówczas przywódcą opozycji – użył argumentu, że przecież prezydent zawdzięcza swoje stanowisko Amerykanom…


Niestety nie dowiemy się, o czym obecnie rozmawiają przywódcy ukraińskiej opozycji z ambasadorem USA. Nie tylko dlatego, że sąd brytyjski ostatnio zdecydował się na ekstradycję Juliana Assange’a do Szwecji. Z tego przede wszystkim powodu, że w Ukrainie od paru tygodni nie ma ani opozycji, ani żadnego jej przywódcy. To się zdarza, gdy prezydentem kraju staje się ktoś bardzo podobny do Homera Simpsona.


Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 04.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.72539 Seconds