|
15 grudnia w Rosji po raz dziesiąty odbył się seans masowej hipnozy pt. Rozmowa z Władimirem Putinem. Tego dnia każdy mieszkaniec Rosji rzekomo może porozmawiać z Putinem, czyli zadać mu pytanie, na które były (?) prezydent udzieli długiej odpowiedzi. Tego roku – z oczywistych przyczyn – hipnoza, nadawana przez główne kanały telewizyjne, miała być bardzo przekonująca. Zapowiedz tego seansu głosiła, że podczas rozmowy z Rosjanami Putin odpowie na wszystkie najostrzejsze pytania.
Jak się okazało, najostrzejsze pytanie, jakie padło w ciągu rozmowy, dotyczyło porównania Władimira Putina do Muammara Kaddafiego. Zadał je na swoim Twitterze John McCain (Putin dostał kolejny świetny powód, by napiętnować hipokryzję Zachodu, który „wcale nie jest od nas lepszy”). O dziwo, w eter poszło też parę pytań o fałszerstwa wyborcze i protesty obywatelskie. Problem został szybko rozwiązany: Putin ogłosił, że każda dzielnica wyborcza będzie wyposażona w web-kamerę, co na pewno uniemożliwi jakiekolwiek wyborcze manipulacje.
Hipnotyzując Rosjan, Putin używał tradycyjnych retorycznych chwytów. Obiecał, że modernizacja „przeniknie do mózgu każdego obywatela Federacji Rosyjskiej”, co w dobie nanotechnologii nawet brzmi prawdopodobnie. Na zarzuty o totalną korupcję niszczącą rosyjski biznes dowcipnie stwierdził, że to w końcu dobrze, że biznesmeni mają z czego dawać łapówki. Przyznał, że nie śledził protestów powyborczych w Moskwie, ponieważ „uczył się gry w hokeja”, czego trudno nie uznać za ukryte odniesienie do reżimu Łukaszenki. Ze współczuciem mówił o „sprawiedliwym niezadowoleniu” Rosjan, gdy do ich miast przyjeżdżają mieszkańcy Kaukazu, by odbierać im miejsca pracy, a nawet zasugerował wprowadzenie odpowiedzialności karnej za „łamanie reguł meldunku” (czyli „nielegalną migrację”). Zauważył, że wśród tych, którzy nawoływali do przemocy podczas wystąpień skinheadów w Rosji rok temu, nie było żadnej osoby „z rosyjskim nazwiskiem”. Czyli mówił mniej więcej to samo, co podczas każdej z dziesięciu poprzednich „rozmów” z narodem.
Najważniejsze jest jednak to, czego Putin podczas tej rozmowy nie powiedział. A dokładnie że nie powiedział tego, na co czekała cała „oświecona część” rosyjskiego społeczeństwa skupiona w Runecie. Rzecz w tym, że wieczór wcześniej dziennikarz gazety „Kommiersant” ujawnił na swoim Facebooku plotki krążące w moskiewskich środowiskach zachodnich dyplomatów: „jutro Miedwiediew poda się do dymisji i zostanie głową parlamentu”. To znaczyłoby, że premier Putin automatycznie zacznie pełnić obowiązki prezydenta. Powtórzyłby się wtedy dokładnie scenariusz z 1999 roku, kiedy to Jelcyn trzy miesiące przed wyborami zwolnił fotel prezydencki, żeby zarezerwować go dla Putina. Zrobił to podczas tradycyjnego przemówienia w telewizji na Nowy Rok – logiczne więc było, że tym razem wymiana foteli odbędzie się w również spektakularny sposób. Na przykład podczas telewizyjnej rozmowy Putina z narodem.
To, że do rezygnacji Miedwiediewa nie doszło, wcale nie znaczy, że dziennikarz „Kommiersanta” nie miał racji. Martwa cisza ze strony Kremla wobec sytuacji powyborczej w Rosji, największa od dwudziestu lat demonstracja w centrum Moskwy, która przebiegła bez żadnych zatrzymań i prowokacji, pozwolenia na kolejne protesty – wszystko wskazuje na to, że władza przygotowuje się do uderzenia, które całkowicie zmieni obecne reguły gry.
Powtórna transformacja Putina z premiera w prezydenta jest chyba jedyną możliwością, by stłamsić protest obywatelski w Rosji bez przemocy i rozlewu krwi. Efekt psychologiczny takiej akcji dla budzącego się społeczeństwa rosyjskiego mógłby być naprawdę niszczący. Po euforii związanej ze skutecznym masowym wiecem 10 grudnia powrót do przeklętej nieskończoności Putinowskiej prezydentury może skutkować całkowitą apatią społeczną. Przynajmniej na to liczą kremlowscy spin-doktorzy. Ale jak dobrze wiemy w Kijowie, kremlowscy spin-doktorzy czasem fatalnie się mylą. Jeśli tak będzie tym razem, planowany 18 brumaire’a Władimira Putina doprowadzi do prawdziwego wybuchu społecznego.
Na podobny temat
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...