> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
18 brumaire’a Władimira Putina Drukuj
Oleksiy Radynski   
16.12.2011

15 grudnia w Rosji po raz dziesiąty odbył się seans masowej hipnozy pt. Rozmowa z Władimirem Putinem. Tego dnia każdy mieszkaniec Rosji rzekomo może porozmawiać z Putinem, czyli zadać mu pytanie, na które były (?) prezydent udzieli długiej odpowiedzi. Tego roku – z oczywistych przyczyn – hipnoza, nadawana przez główne kanały telewizyjne, miała być bardzo przekonująca. Zapowiedz tego seansu głosiła, że podczas rozmowy z Rosjanami Putin odpowie na wszystkie najostrzejsze pytania.

Jak się okazało, najostrzejsze pytanie, jakie padło w ciągu rozmowy, dotyczyło porównania Władimira Putina do Muammara Kaddafiego. Zadał je na swoim Twitterze John McCain (Putin dostał kolejny świetny powód, by napiętnować hipokryzję Zachodu, który „wcale nie jest od nas lepszy”). O dziwo, w eter poszło też parę pytań o fałszerstwa wyborcze i protesty obywatelskie. Problem został szybko rozwiązany: Putin ogłosił, że każda dzielnica wyborcza będzie wyposażona w web-kamerę, co na pewno uniemożliwi jakiekolwiek wyborcze manipulacje.

Hipnotyzując Rosjan, Putin używał tradycyjnych retorycznych chwytów. Obiecał, że modernizacja „przeniknie do mózgu każdego obywatela Federacji Rosyjskiej”, co w dobie nanotechnologii nawet brzmi prawdopodobnie. Na zarzuty o totalną korupcję niszczącą rosyjski biznes dowcipnie stwierdził, że to w końcu dobrze, że biznesmeni mają z czego dawać łapówki. Przyznał, że nie śledził protestów powyborczych w Moskwie, ponieważ „uczył się gry w hokeja”, czego trudno nie uznać za ukryte odniesienie do reżimu Łukaszenki. Ze współczuciem mówił o „sprawiedliwym niezadowoleniu” Rosjan, gdy do ich miast przyjeżdżają mieszkańcy Kaukazu, by odbierać im miejsca pracy, a nawet zasugerował wprowadzenie odpowiedzialności karnej za „łamanie reguł meldunku” (czyli „nielegalną migrację”). Zauważył, że wśród tych, którzy nawoływali do przemocy podczas wystąpień skinheadów w Rosji rok temu, nie było żadnej osoby „z rosyjskim nazwiskiem”. Czyli mówił mniej więcej to samo, co podczas każdej z dziesięciu poprzednich „rozmów” z narodem.

Najważniejsze jest jednak to, czego Putin podczas tej rozmowy nie powiedział. A dokładnie że nie powiedział tego, na co czekała cała „oświecona część” rosyjskiego społeczeństwa skupiona w Runecie. Rzecz w tym, że wieczór wcześniej dziennikarz gazety „Kommiersant” ujawnił na swoim Facebooku plotki krążące w moskiewskich środowiskach zachodnich dyplomatów: „jutro Miedwiediew poda się do dymisji i zostanie głową parlamentu”. To znaczyłoby, że premier Putin automatycznie zacznie pełnić obowiązki prezydenta. Powtórzyłby się wtedy dokładnie scenariusz z 1999 roku, kiedy to Jelcyn trzy miesiące przed wyborami zwolnił fotel prezydencki, żeby zarezerwować go dla Putina. Zrobił to podczas tradycyjnego przemówienia w telewizji na Nowy Rok – logiczne więc było, że tym razem wymiana foteli odbędzie się w również spektakularny sposób. Na przykład podczas telewizyjnej rozmowy Putina z narodem.

To, że do rezygnacji Miedwiediewa nie doszło, wcale nie znaczy, że dziennikarz „Kommiersanta” nie miał racji. Martwa cisza ze strony Kremla wobec sytuacji powyborczej w Rosji, największa od dwudziestu lat demonstracja w centrum Moskwy, która przebiegła bez żadnych zatrzymań i prowokacji, pozwolenia na kolejne protesty – wszystko wskazuje na to, że władza przygotowuje się do uderzenia, które całkowicie zmieni obecne reguły gry.

  

Powtórna transformacja Putina z premiera w prezydenta jest chyba jedyną możliwością, by stłamsić protest obywatelski w Rosji bez przemocy i rozlewu krwi. Efekt psychologiczny takiej akcji dla budzącego się społeczeństwa rosyjskiego mógłby być naprawdę niszczący. Po euforii związanej ze skutecznym masowym wiecem 10 grudnia powrót do przeklętej nieskończoności Putinowskiej prezydentury może skutkować całkowitą apatią społeczną. Przynajmniej na to liczą kremlowscy spin-doktorzy. Ale jak dobrze wiemy w Kijowie, kremlowscy spin-doktorzy czasem fatalnie się mylą. Jeśli tak będzie tym razem, planowany 18 brumaire’a Władimira Putina doprowadzi do prawdziwego wybuchu społecznego.

Komentarze
Dodaj nowy
Alanis   |17.12.2011 19:02:52
Ja myślę,że oni te protesty będą wykorzystywać na swoją korzyść,by pokazać, że w
Rosji nie ma żadnego reżimu,nie będą ich tłumić a jak wybuchną jakieś zamieszki
to tylko będą się cieszyć…
Po za tym z tego co mówili Putin i Miedwiediew
zamierzają i po części prezydent już to robił, że tak to nazwę popuszczać rygor
w Rosji.A Putin się z tym zgodził.Więc jak Putin zostanie prezydentem może
zacznie robić w kierunku budowania społeczeństwa aktywnego i świadomego? Nic mu
nie będzie zagrażało a i sam dobrze wie, że w tym systemie do władzy po jego
erze mogą dostać się naprawdę niebezpieczni i nie obliczalni ludzie.O obaleniu
Putina nie może być mowy ,po pierwsze te protesty to jak kolejka do warzywniaka
a po drugie co po Putinie?Po jego ekipie? Rosja nie ma systemu politycznego
przystosowanego do zmian.
Anonimowy  - Potężna dłoń Radynskiego   |17.12.2011 23:41:23
Miły Panie Radynski, Rosji już nie ma ? Prawda? Pana publicystyka sprawiła, że w
miejsce Rosji jest czarna dziura, a pp. Putin i Miedwiediew przemienili się w
małe garbate karzełki. Niech Pan się raczej chwilę zastanowi, co Pan zrobi z
potencjałem nuklearnym, który teraz już trzyma Pan w swojej potężnej dłoni.
Pozdrawiam serdecznie Partię Jabłoko, która wygrywa każde wybory, podobnie jak w
Polsce PiS.
Krytyce Politycznej życzę nieco trzeźwości.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 16.12.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.33953 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273