"Jackass" po rosyjsku

felieton: Oleksiy Radynski, 17.12.2010
+A -A

Wejście na ekrany Jackass 3D można by uznać za koniec kolejnej epoki w historii kina trójwymiarowego, która zaczęła się niecały rok temu od Avatara. Już w pierwszej scenie filmu pojawiają się Beavis i Butthead w plastikowych czerwono-błękitnych okularach. Okładając się pięściami po twarzach, sprawdzają, czy bójka w 3D różni się zasadniczo od tej zwyczajnej. Jeżeli już nawet Beavis i Butthead zdają sobie sprawę, że świat jest trójwymiarowy także bez plastikowych okularów, to prawdopodobnie obecna fala kina 3D okaże się nieco krótsza niż poprzednie - te z lat 50. i 80. Wciąż jednak istnieje zagrożenie, że współczesna cyniczna publiczność uratuje przed klęską trójwymiarowe przedsięwzięcie Camerona i spółki. „Oczywiście doskonale rozumiem, że to całe 3D jest bzdurą" – powie cyniczny widz, lecz mimo to kupi bilet na Harry’ego Pottera czy Jackass 3D, kolejny film z serii opartej na niesławnym programie rozrywkowym MTV.

Twórców zjawiska o nazwie "Jackass" porównuje się czasem do dadaistów, sytuacjonistów albo przedstawicieli akcjonizmu wiedeńskiego. Tak jak dadaiści "jackassowcy" nieustannie obnażają idiotyzm burżuazyjnego społeczeństwa. Podobnie do sytuacjonistów aranżują akcje, które w gwałtowny i zaskakujący sposób zaburzają codzienny tok wydarzeń. Do przedstawicieli akcjonizmu wiedeńskiego zbliża ich działanie na granicy samookaleczenia, narażanie siebie i osób ze swego otoczenia na absurdalne zagrożenia. Typowym działaniem zespołu Jackass jest celowe wywoływanie skandalu ulicznego i dokumentowanie go ukrytą kamerą. W ostatnim filmie jeden z uczesników przebiera się za staruszkę, która rozbiera się w miejscach publicznych.

Powszechną praktyką jest coraz śmielsze przekraczanie granic poprawności politycznej. W jednej ze scen Jackass 3D wyśmiane zostaje społeczeństwo pozornie uprzywilejowujące mniejszości. Karłowaty członek zespołu (niesławny Wee-Man) wywołuje w barze bójkę z podobnymi do niego karłowatymi klientami. Ku przerażeniu reszty gości interweniują karłowaci policjanci, a potem – karłowate pogotowie.

Najbardziej charakterystyczną cechą humoru Jackass jest stwarzanie wyjątkowo głupich sytuacji zagrażających zdrowiu i życiu uczestników przedsięwzięcia. W Jackass 3D jest to np. scenka Manfishing. "Jackassowiec" Steve-O pływa w Zatoce Meksykańskiej, w której żyją rekiny ludożercy. W pewnym momencie przyczepia haczyk do własnej szczęki i zeskakuje z łódki do wody...

By jednak porównanie do wymienionych ruchów artystycznych było uzasadnione, "jackassowcy" musieliby mieć pewien potencjał polityczny, a nie tylko być źródłem idiotycznej transgresji nastolatków oglądających MTV. Niektóre ich gagi odsyłają wprost do praktyk policyjnych - wystarczy przypomnieć scenę rozstrzelania kulami służącymi do rozpędzania demonstracji założyciela grupy Johnny’ego Knoxville'a. Po egzekucji Knoxville dumnie demonstruje straszliwe rany pozostawione przez kule. Na poziomie formalnym filmy z serii Jackass w radykalny sposób ujawniają aparat produkcji, co ma świadczyć o ich przynależności do nurtu sztuki zaangażowanej. Tyle tylko, że ujawnienie to przybiera tu dość zaskakującą formę: w każdym filmie po kilka razy oglądamy rzygających operatorów-dokumentatorów. Jackass jako kontynuacja slapsticku w warunkach późnego kapitalizmu jest więc niewątpliwie zjawiskiem politycznym: przywłaszcza blagi cywilizacji (wywołujące raczej frustrację niż pozytywne uczucia) i korzysta z nich w niekonwencjonalny sposób. Jedną z takich blag wykorzystywanych przez Jackass w wywrotowy sposób jest właśnie technologia 3D.

Z drugiej strony równie uzasadnione byłoby stwierdzenie, że Jackass to reakcyjna, antypolityczna, cyniczna rozrywka, stworzona po to, by dyskredytować rzeczywiście radykalne praktyki. Podobne zarzuty często padają pod adresem radykalnego rosyjskiego zespołu artystycznego Wojna, który pod wieloma względami można porównać z Jackass. Zwolennicy Wojny uważają ją za następczynię wielkiej tradycji moskiewskiego akcjonizmu lat 90., z tą różnicą, że aby skuteczniej sprowokować masową publiczność dzisiejszej Rosji, potrzeba dużo bardziej gwałtownych, odrażających środków.

Wojna zaczynała od względnie niewinnych akcji takich jak Uczta w metrze: wagon moskiewskiego metra został zawłaszczony na obchody rocznicy śmierci wybitnego poety-konceptualisty Dmitrija Prigova. Powszechną dezaprobatę wywołała akcja Jebać się za następcę niedźwiadka: na parę dni przed wyborami prezydenckimi w Rosji, w których zwyciężyć miał następca Putina – Miedwiediew, członkowie zespołu urządzili zbiorową orgię pod figurą niedźwiedzia w Muzeum Zoologicznym. Z biegiem czasu język artystyczny Wojny coraz bardziej się radykalizował. To właśnie Wojna zainspirowała i współorganizowała słynną akcję ukraińskiego aktywisty Ołeksandra Wołodarskiego, za którą został skazany na rok w zawieszeniu. W tym samym roku członkowie Wojny namalowali gigantycznego fiuta na moście zwodzonym w Petersburgu. Kiedy most się podniósł, fiut znalazł się akurat przed siedzibą FSB. Apogeum wywrotowej działalności Wojny była się akcja Przewrót pałacowy, polegająca na przewracaniu milicyjnych samochodów w centrum Petersburga.

Działanie Wojny charakteryzuje ciągłe umykanie organom represji - skuteczna ucieczka z miejsca akcji jest równie ważną częścią dzieła artystycznego jak sama akcja. Pod tym względem Przewrót pałacowy okazał się częściową porażką. Kilka tygodni po akcji jej uczestnicy zostali złapani przez milicję i oskarżeni o spowodowanie gigantycznych szkód finansowych. Grozi im siedem lat więzienia. Przed Johnnym Knoxville'em i jego zespołem jeszcze długa droga, zanim zaczną się narażać na realne zagrożenie. A może wystarczyłoby tylko zainscenizować kilka gagów nie w rodzimej Ameryce, a w Rosji?

 

Polub Dziennik Opinii na FB   

Multimedia

Jaś Kapela

Jak zostałem poetą klimatycznym?

„Największa katastrofa przed jaką stoimy jest w Polsce tematem, o którym nikt nie mówi” - Jaś Kapela w rozmowie z Jakubem Dymkiem

Instytut Studiów Zaawansowanych

It's the final countdown

Dyskutują: prof. Shalini Randerii, Timothy Snyder, Ivan Krastev, Aleksander Kwaśniewski oraz Sławomir Sierakowski

Igor Stokfiszewski

8. Offeliada w Gnieźnie

Interesuje mnie do jakiego stopnia kino mierzy się z ważnymi obszarami życia - mówi Igor Stokfiszewski podczas 8. Offeliady w Gnieźnie.

Reklama społeczna

Mięso

To jest fikcyjny film, z udziałem aktorów. Prawdziwy horror rozgrywa się codziennie na farmach hodowli przemysłowej