> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wróblewski: Dla kogo Polska? Drukuj
jk   
21.02.2011
Aleksandra Szyłło: Kto zgodnie z prawem może zamieszkać w Polsce? Jaka jest teoria, a jaka praktyka?
Kajetan Wróblewski: W Polsce może zamieszkać biały bogaty Amerykanin katolik. A mówiąc poważnie – nasz kraj nie ma spójnej polityki imigracyjnej, więc urzędnicy pracują intuicyjnie. Zawsze bezpieczniej wydać decyzję odmowną, by nie podpaść przełożonemu. Prędzej dostanie u nas pozwolenie na pobyt bezrobotny ze Stanów niż profesor z Ukrainy. Urzędnicy nie potrafią ocenić kwalifikacji człowieka przychodzącego z podaniem ani stopnia jego adaptacji w polskim środowisku. Urzędnik sprawdza tylko na meldunek, wymaganą prawem ilość pieniędzy na koncie i czy osoba nie figuruje w systemie jako niepożądana na terenie RP.Ministerstwa i urzędy zajmują się wyrywkowo różnymi aspektami problemu imigracji. Nie ma dostatecznej współpracy między Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwem Zdrowia oraz Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ich pracownicy często mają dobrą wolę, ale nie dostają ani wytycznych, jak postępować, ani podstawowych danych: ilu jest nielegalnych imigrantów, jakie nisze na rynku pracy zajmują, za jakie pieniądze pracują, jakie są koszty leczenia nieubezpieczonych w skali kraju. Nie mamy w Polsce żadnej strategii. 

Kto zatem nie ma szans na legalny pobyt i dlaczego?
Praktyka jest taka, że utrudnia się wszystkim. Na wszelki wypadek. Ostatnio Urząd Wojewódzki w Warszawie wydał odmowną decyzję panu, który nie wiedział, że jego żona rodziła przez cesarskie cięcie. Nie wiedział, bo był w podróży. Uznano, że małżeństwo jest fikcyjne. Nie wzięto pod uwagę, że istnieją różne kultury i różne zwyczaje. Nie wszędzie mężczyźni rozmawiają o szczegółach porodu. Czy to jest powód, żeby wydalić człowieka z Polski?

[…]

Kim są nasi imigranci?
Polska różni się pod tym względem od innych rozwiniętych krajów. To, co słyszymy o nielegalnych imigrantach w mediach, dotyczy głównie Stanów Zjednoczonych, Francji,  Włoch, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii. Postkolonializm, boat people, chęć zamieszkania w lepszym świecie, muzułmanie, handel ludźmi, przekraczanie zielonej granicy… Do nas głównie przyjeżdżają Ukraińcy – do ciężkiej pracy, często w zawodach, do których Polacy się nie garną. I wracają potem do siebie. Przekraczają granicę legalnie, a nielegalnymi emigrantami zostają w momencie, kiedy kończy im się wiza. Imigranci w Polsce to są w większości ludzie nam bliscy kulturowo.

[…]

W MSWiA powstaje projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach. Ma zawierać zapis abolicyjny. Będzie to już trzecia abolicja w Polsce. Kogo obejmie? Ilu jest u nas nielegalnych imigrantów?
Pół miliona. Taki Poznań – całe miasto ludzi, których niby nie ma. Z tego około 300 – 400 tys. zza wschodniej granicy, reszta to Wietnamczycy, Afrykańczycy, Ormianie. 

Czego się obawiacie w związku z powstającym w MSWiA projektem?
Boimy się, że ta abolicja będzie fikcyjna – i nieudana jak dwie poprzednie. Chcielibyśmy, żeby objęła możliwie jak najwięcej osób. Żeby ci, którzy od dawna w Polsce pracują, zaczęli pracować legalnie.
Wielu ludzi żyjących w naszym kraju bez papierów ma taki problem, że nie może stąd wyjechać. Wiedzą, że jak pojawią się na granicy, dostaną zakaz wjazdu do UE na pięć lat i nie będą mieli w przyszłości za co żyć. Nie odwiedzają najbliższej rodziny na Ukrainie. Typowa sytuacja: kobieta, miała wizę na pół roku, która skończyła się trzy lata temu. Pracuje jako opiekunka w polskiej rodzinie. Pozwólmy jej wyjechać bez deportacji do domu. Polska rodzina będzie miała szansę wysłać jej zaproszenie i legalnie ją zatrudnić. Wszyscy odetchną. A ona będzie miała ubezpieczenie, będzie płacić podatki i zbierać na emeryturę. Odzyska godność.

[…]

Jak wyglądały poprzednie abolicje?
Pierwsza objęła tych, którzy przyjechali przed 1997 rokiem. Przedwcześnie. Problem imigracji jeszcze nie istniał, szczególnie jeśli chodzi o państwa wschodnie, bo nie było wiz. Druga skończyła się w 2007. Osoba starająca się o legalizację pobytu musiała spełnić całą listę warunków. Wymagania były nierealne i dlatego objęła tak naprawdę grupę kilkuset Wietnamczyków. Tych, którzy mieli kasę i mogli to załatwić.
Urzędnicy chcą stosu dokumentów, a to nierealne. Opowiem ci o kobiecie, którą poznałem: przyjechała na początku lat 90. do faceta, Polaka. On jeszcze wtedy nie był chory na raka, ale już źle się czuł. Opiekowała się nim pięć lat. On się w niej zakochał, chciał się żenić, ale był już bardzo chory. Przed śmiercią spisał odręcznie testament, zapisał jej mieszkanie. Gdy umarł, ta kobieta pokazała testament dorosłemu synowi tego mężczyzny, który jest księdzem. Ksiądz podarł dokument na jej oczach i wykopał ją z domu. Przez dwa lata mieszkała na działkach. Dostała raka piersi i w tej chwili bez żadnych dokumentów, bez  leczenia mieszka pod Warszawą. Nie ma sposobu, by zalegalizować jej pobyt. 

Nie może udowodnić, że ten testament istniał, tak?
Nie może udowodnić, że jest tym, kim jest, bo ma tylko jakiś szkolny dyplom i sowiecki paszport, który stracił ważność lata temu. To słynna historia. Kobieta trafiła do Centrum Powitania. Poddałem się w końcu – bo co ona ma zrobić? Do jakiej ambasady się udać?
 
Całość rozmowy w „Krytyce Politycznej”, nr 24 – 25. Zapraszamy do lektury! 

Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.32453 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273