|
UMCS zwolni nawet 690 osób |
|
|
Rafał Błachnio
|
|
08.10.2009 |
|
Od 400 do 690 pracowników obsługi, głównie szatniarzy, sprzątaczki czy portierów, planują zwolnić władze Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. W zamian za utratę pracy pracodawca zaproponował wizytę u psychologa.
Zwolnienia zapowiedziano dwa tygodnie temu. Jak dotąd pracownicy trzymani są w niepewności i nie zostali poinformowani, którzy z nich stracą pracę. Władze tłumaczą, że część ze zwolnionych osób będzie mogła kontynuować swoje zajęcie, świadcząc pracę na rzecz firm zewnętrznych wynajmowanych przez UMCS. Prawdopodobnie chodzi tu o tzw. outsourcing, sposób zatrudnienia, który znacznie utrudnia pracownikom reprezentowanie ich interesów oraz negocjacje warunków pracy z głównym pracodawcą.
Zagrożonym zwolnieniami uczelnia zaproponowała wizytę w Urzędzie Pracy celem zdobycia nowych kwalifikacji. Władze UMCS zaoferowały również… wsparcie psychologa, aby jak twierdzą, wzmocnić u zwalnianych poczucie własnych szans na rynku pracy. Tymczasem osoby, które udały się na spotkanie do Urzędu, dowiedziały się, że nie mają nawet szans na uzyskanie zasiłku dla bezrobotnych, ponieważ uczelnia zatrudniała ich na 3/4 etatu. Wśród pracowników panuje niezadowolenie. Wielu z nich to osoby z kilkudziesięcioletnim stażem pracy na uczelni, zbliżające się do emerytury.
Jak dotad związki zawodowe nie podjęły rozmów z władzami UMCS, zaś sami pracownicy zainicjowali akcję zbierania wśród pracowników umysłowych uczelni podpisów pod petycją przeciw planowanym zwolnieniom.
[źródło: Gazeta.pl]
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 08.10.2009 )
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...