|
Rząd wycofuje się z inwigilacji |
|
|
Agata Szczerbiak
|
|
18.12.2009 |
Rząd zrezygnował z części zapisów nowelizacji ustawy hazardowej,
mówiących o rozszerzaniu uprawnień policji. W poprzednim projekcie
organy ścisania mogły zbierać bardzo wiele informacji na temat
internautów bez zgody sądu. Helsińska Fundacja Praw Człowieka
alarmowała, że uprawnienia służb szły na tyle daleko, że mogły łamać
konstytucję. Przeciw projektowi protestowała również Krytyka Polityczna.
Sygnowany przez ministerstwo finansów projekt zakłada wprowadzenie rejestru stron i usług niedozwolonych, swoistą czarną listę witryn internetowych, do których dostęp - na żądanie policji czy ABW - mieliby blokować operatorzy. Wśród stron, które mogą się na takiej liście znaleźć, mają się znaleźć witryny z pedofilią, strony używane do wyłudzania haseł do kont bankowych, witryny hazardowe czy propagujące faszyzm (ten punkt na razie wycofano).
Zdecydowano się też na wariant, w którym to sąd decyduje, czy dana strona spełnia warunki, by znaleźć się na czarnej liście. W pierwotnej wersji mogła o tym decydować sama policja lub ABW.
Rząd nie skonsultował jeszcze kosztów blokowania stron z operatorami.
Projekt trafi na obrady rządu w styczniu, po obróbce w komisji prawniczej, potem do notyfikacji Komisji Europejskiej. Poważne wątpliwości, czy projekt przejdzie w Brukseli, ma Urząd Komitetu Integracji Europejskiej.
[źródło: Gazeta.biz]
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 19.01.2010 )
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...