NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Rozbrat - decydujące starcie! Drukuj
dg   
18.02.2010
Na stronie internetowej kolektywu Rozbrat - www.rozbrat.org - ukazało się oświadczenie, wzywające do obrony poznańskiego squatu przed likwidacją.

W piątek 26 marca o godz. 10.00. przed sądem w Poznaniu odbędzie się licytacja Rozbratu, ściślej jednej z trzech działek należącej do firmy-bankruta - Darexu. Od kiedy na Rozbracie w styczniu 2008 roku pojawił się komornik, udało nam się poprzez działania prawne i protesty, zapobiec sprzedaniu i ewikcji skłotu. Jeżeli i tym razem 26 marca Rozbratu nikt nie kupi, następna licytacja będzie się mogła realnie odbyć za około 2-3 lata. Mamy zatem do czynienia z krytycznym momentem.

W tym roku upłynie 16 lat jak teren i budynki skłotu, porzucone przez właścicieli firmy Darex, którzy narobili długów i uciekli za granicę, został zagospodarowany przez poznańskie środowiska wolnościowe i anarchistyczne. Od tamtego czasu nie tylko, że własnymi środkami i pracą odbudowaliśmy i zagospodarowaliśmy niszczejące lokale, ale rozpoczęliśmy prowadzić szeroką działalność polityczną, społeczną i kulturalną. Na Rozbracie od wielu lat mieszka 20 osób, mieszczą się sale koncertowe i do prób, biblioteka, galeria, warsztaty, miejsca do spotkań i dyskusji.

Ostatnio aktywnie uczestniczymy, traktując to jako element obrony Rozbratu, w spotkaniach rady miasta oraz różnych komisji, na których omawiana jest kontrowersyjna koncepcja lokalnego planu zagospodarowania przestrzennego dzielnicy Sołacz, w którego zakres wchodzi również teren skłotu (przypominamy, że został on na tym planie oznaczony przez miasto jako nieużytki). Ze względu na duże zainteresowanie i opór mieszkańców plan ten nadal nie został przegłosowany przez radę. Od stycznia ub. roku wykonaliśmy wiele kroków w kierunku porozumienia się z miastem odnośnie naszej sytuacji. Rozbrat odwiedził nieżyjący już wiceprezydent Maciej Frankiewicz, który nie był w stanie nic nam zaoferować, choć twierdził przed mediami, że ma alternatywną propozycję. Na wysłane w maju 2009 roku do władz miasta zapytanie, jaka konkretnie to propozycja – do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

9 maja 2009 roku poprzez demonstrację, w której wzięło udział 1,5 tys. osób pokazaliśmy, że Rozbrat ma liczne poparcie wśród mieszkańców Poznania oraz wielu środowisk i organizacji.  Do tej pory odbyła się jedna licytacja, jednak nikt nie chciał kupić Rozbratu. Tym razem cena zostanie zgodnie z procedurą znacznie obniżona.

Jeszcze nigdy, dzięki działaniom w obronie Rozbratu jakie prowadzimy intensywnie od początku 2008 roku, nie byliśmy tak silni, ale pomimo tego układ sił pozostaje nierówny. Rozbrat jest zagrożony. Dlatego apelujemy do wszystkich o wsparcie naszego protestu i udział w demonstracji 20 marca.

Nie poddamy się bez walki! Rozbrat zostaje!


Kolektyw Rozbrat 18.02.2010 r.

Demonstracja w obronie Rozbratu:
20
marca, sobota, godz. 17.30, pl. Adama Mickiewicza (przy krzyżach), Poznań
Komentarze
Dodaj nowy
koper   |18.02.2010 19:26:05
Mam nieodparte wrażenie, że władze Poznania zrobią wszystko, żeby sprzedać
działkę na której mieści się Rozbrat. Rzadzący tym tego cholernym miastem
politycy nie tylko nie są zainteresowani istnieniem jakichkolwiek niezależnych
inicjatyw społecznych, ale traktują je jako zagrożenie dla swego panowania.
Rozbrat jest dla nich szczególnie niewygodny ze względu na krytyczny potencjał
generowany przez środowisko związane ze skłotem. Najgorsze jest jednak to, że
prezydent oraz członkowie zarządu i rady miasta za nic mają ogromną pracę, którą
ludzie z Rozbratu przez te wszystkie lata wykonali na rzecz realnej, a nie tylko
"urzedowej" demokracji. Propagowanie niezależnej kultury jest solą w oku
władz Poznania. Kultura, owszem, ale tylko fizyczna. Bo przecież Poznań stawia
na sport. Jeśli więc licytowanej działki nie kupi jakiś zasrany deweloper, to
mozna się spodziewać, że miłujący sport włodarze miasta przeforsują w tym
miejscu jakiegoś "Orlika" albo innego pokracznego stwora.
Chciałbym
się mylić.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 20.03.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70030 Seconds