|
kg
|
|
18.03.2010 |
Wiele Polek, którym odmówiono aborcji w kraju wyjeżdża do Wielkiej Brytanii, aby tam móc dokonać bezpiecznego zabiegu. Brytyjskim parlamentarzystom się to nie podoba, ponieważ nie mają na to pieniędzy.
Jak informuje dziennik „Daily Mail” brytyjscy parlamentarzyści wyrazili zaniepokojenie przyjazdami Polek do Wielkiej Brytanii w celu dokonania aborcji. Wiele kobiet względu na ograniczenia prawne w naszym kraju decyduje się na wyjazd do Anglii, aby dokonać tam legalnej aborcji. Laburzyści jak i konserwatyści nie chcą aby te zabiegi były finansowane z ich budżetu.
Jak podkreśla Joyce Robins ze stowarzyszenia obrony praw pacjentów „Patient Concern” Brytyjczyków na to nie stać, ponieważ ich system ma poważne problemy finansowe. Natomiast według Ann Widdecombe reprezentującą partię konserwatywną Wielka Brytania z powodu zbyt liberalnych przepisów przeistoczyła się w „europejską stolicę aborcji”. Dziennik odwołuje się do niedawnej kampanii, która miała miejsce w Łodzi. Chodzi o plakaty rozwieszone w środkach komunikacji miejskiej przez organizację SROM (Separatystyczne Rewolucyjne Oddziały Maciczne). Na plakatach nawiązujących do popularnej reklamy kart płatniczych, zachęcano do wyjazdu na Wyspy i dokonania aborcji tańszej niż w polskim podziemiu aborcyjnym.
„Daily Mail” powołując się na polską Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, podkreśla że co roku tysiące Polek wyjeżdża do Wielkiej Brytanii aby przeprowadzić aborcję. Natomiast łódzka prokuratura sprawdza, czy poprzez akcję plakatową, nie popełniono przestępstwa polegającego na udzieleniu kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży - poinformował rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania.
[źródło: INTERIA.PL / PAP]
Na podobny temat
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...