Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tomasz Wróblewski odchodzi Drukuj
Almanzor   
12.08.2004
Żegnamy czule Tomasza Wróblewskiego, który odchodzi właśnie ze stanowiska naczelnego „Newsweeka”. Poczuwamy się częściowo do winy, bo i nas doszły pogłoski o kłopotach redaktora Wróblewskiego wywołanych reakcją m.in. publicystów „Krytyki Politycznej” na skandaliczny reportaż „Żydzi odbierają swoje”, wydrukowany 4 kwietnia 2004 w „N”. Żegnamy czule Tomasza Wróblewskiego, który odchodzi właśnie ze stanowiska naczelnego „Newsweeka”. Poczuwamy się częściowo do winy, bo i nas doszły pogłoski o kłopotach redaktora Wróblewskiego wywołanych reakcją m.in. publicystów „Krytyki Politycznej” na skandaliczny reportaż „Żydzi odbierają swoje”, wydrukowany 4 kwietnia 2004 w „N”. Joanna Tokarska-Bakir, Jarek Makowski i Sławek Sierakowski opublikowali dwa dni później w „Gazecie Wyborczej”; list potępiający „Newsweek” za prymitywne sięganie do najniższych społecznych odruchów w imię walki o nakład. Wróblewski odpowiedział tyleż brutalnie, co idiotycznie (nie zapomnimy legendarnego już „argumentu” o tym, że przecież Axel Springer to „jedyne na świecie wydawnictwo, które […] oficjalnie opowiada się za prawem do istnienia państwa Izrael”. Jak wieść niesie szefowie Springera już wtedy rozważali zwolnienie Wróblewskiego, gdy posypały się kolejne głosy oburzenia (m.in. Marek Edelman, Andrzej Rzepliński, Wiktor Osiatyński, Andrzej Stasiuk, Olga Tokarczuk, Krzysztof Warlikowski i kilkadziesiąt innych osób).
Wróblewski kopniakiem w górę przechodzi we wrześniu na jakieś inne stanowisko w tej samej firmie.
Na marginesie wypada przypomnieć duże zainteresowanie „Gazety” listem naszych publicystów, gdy przyszło jej wydrukować atak na konkurencję (Springer wydaje „Fakt”). Zainteresowanie nieporównywalne na przykład z tym, gdy „Gazeta” dopiero po trudach i znojach wydrukowała nasz „List Otwarty do Europejskiej Opinii Publicznej” wymierzony „w główne media” za wspieranie idiotycznej polityki rządu i opozycji obrony Nicei za wszelką cenę. Zrobiła to, gdy list ukazał się już we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” i w „Le Mondzie”. Wtedy dostaliśmy jedną szpaltę na siódmej stronie w dziale krajowym. A gdy walnęliśmy w „Newsweeka” - całą kolumnę i możliwość odpowiedzi na polemikę Wróblewskiego, obie w „Opiniach”.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.08.2004 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.80676 Seconds