Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Syska: Kto nienawidzi Ewy Kopacz? Drukuj
Michał Syska   
05.01.2009
Przez kilkanaście lat zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Z ludźmi podważającymi słuszność neoliberalnych recept ekonomicznych nie dyskutuje się, lecz obdziela dezawuującymi dystynkcjami. Wszak nikt racjonalny i obdarzony zdrowym rozsądkiem nie wątpi w zbawczą moc „niewidzialnej ręki rynku”. Wątpią jedynie ludzie zaślepieni ideologicznie („populiści”, „socjaliści” – „socjalizm” nie jest bowiem pojęciem neutralnym, to inwektywa) i/lub mający problemy emocjonalne („sieroty po PRL”). Wszyscy oni są z kolei „przeciwnikami koniecznych reform”.

Nieco problemu nastręczali wątpiący w neoliberalizm i terapię szokową Balcerowicza ekonomiści, którzy mogą pochwalić się nawet poważnymi tytułami. Ale i z tym dano sobie radę. Kilka lat temu podczas jednej z telewizyjnych debat usłyszałem od jednej z dziennikarek, że „oni po prostu zazdroszczą Balcerowiczowi”.

Wydawało się, że motywy przeciwników „jedynej słusznej drogi” zostały raz na zawsze zdemaskowane i opisane. A jednak nie! Jest jeszcze jedna grupa „hamulcowych reform”: to „nienawistnicy”.

W ostatnim numerze „Polityki” (nr 1, 3 stycznia 2008) red. Joanna Solska kreśli portret minister zdrowia Ewy Kopacz. „Sejmowa opozycja, wśród której jest kilku poprzednich ministrów zdrowia (Zbigniew Religa i Bolesław Piecha z PiS oraz Marek Balicki z SDPL), nienawidzi Ewy Kopacz” – pisze publicystka. Wymienieni politycy nienawidzą Kopacz, bo w przeszłości sami służby zdrowia nie uleczyli.

Joanna Solska w swym artykule nie przytacza argumentów, jakie podczas obrad komisji, Sejmu czy w mediach podnosili przeciw projektom komercjalizacji szpitali Religa z Balickim. Za to w jednym zdaniu dezawuuje (wspierając się opinią Krzysztofa Bukiela, związanego z ultrarynkową Unią Polityki Realnej lekarskiego związkowca) projekt ustawy przygotowany przez Balickiego i Ludwika Dorna, który – o zgrozo! – ma zapobiec likwidacji szpitali, które splajtują. A przecież to rynek ma decydować, gdzie szpitale zostaną – właśnie w ten sposób minister Kopacz uzasadnia brak regulacji dotyczących tzw. sieci szpitali.

Publicystka „Polityki” powinna dołączyć do grona ludzi nienawidzących Ewy Kopacz grono światowej sławy ekonomistów (w tym laureata Nagrody Nobla z 1972 roku Kennetha J. Arrowa), którzy już dawno temu stwierdzili, że wolny rynek w służbie zdrowia nie działa. Dopóki Balcerowicz nie dostanie Nobla, do grona „zazdrośników” zaliczyć ich przecież nie można.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 05.01.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.00285 Seconds