> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Pawlak: Zasypani w teczkach Drukuj
Antoni Pawlak   
05.04.2005

Polowanie z nagonką

Dobiegające mnie co jakiś czas pretensje przyjaciół wydają mi się o tyle nieuprawnione, że przed laty – podczas owych „wydarzeń wspólnie przeżywanych” – nigdy nie upajaliśmy się nienawiścią. A jeśli nawet, to nie był to stan permanentny, lecz jedynie chwilowy. Jak uwalenie się wódką, które wprawdzie daje chwilowe poczucie wspólnoty, więzi, ale nieodmiennie kończy się kacem.
Dziś z pewnym zdziwieniem widzę, że tendencja do otwierania drzwi jest w kręgu moich znajomych postawą co najmniej mało popularną. Moi przyjaciele na widok gonionego raczej bezwiednie zatrzaskują drzwi, zamykają zamki. Gdyby się tylko na tym kończyło, powiedziałbym – trudno. Ale jest o wiele gorzej. Wielu z nich nie ogranicza się do prostego gestu zawarcia drzwi. Oni – niestety – biegną w pierwszym szeregu nagonki.
Odwieczny dylemat – karać miecz czy dłoń, która miecza użyła? Ten problem od wieków towarzyszył ludzkości. Ale nie nam, my jesteśmy ponad to. My karzemy miecz. Karzemy ludzi, którzy dali się złamać, którzy czasami (wiem, nie zawsze) to swoje złamanie odpokutowali. Do głowy nam nie przychodzi, by karać tych, którzy ich łamali. X., który w wigilię 1981 roku się złamał i podpisał współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, jest dla nas moralnie skończony. Podporucznik G., który rano złamał X., a wieczorem łamał się z rodziną opłatkiem kompletnie nas nie obchodzi. Jego olewamy. Czyli de facto wszystkie winy mu odpuszczamy.
Reżyser filmowy Krzysztof Krauze opowiadał w telewizyjnym programie „Warto rozmawiać” (jesień 2004) o oficerze SB, który prowadził agenta o pseudonimie Ketman. Oficer ten, wedle Krauzego, jest dziś szanowanym notariuszem w jakimś małym miasteczku. I nikomu to nie przeszkadza. Ale to, że Ketman nie został z hukiem wywalony z pracy po tym, jak stwierdzono że przez lata był agentem, jest karygodne. Podwójne normy moralne?



Aktualizacja    ( 26.11.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.99107 Seconds